piątek, 31 stycznia 2020

Trzylatek potrafi pisać. Szaleństwo czy norma? Sprawdź, co to jest okres sensytywny w życiu dziecka, a to odmieni Twoje podejście!


Fot: Joanna Zawiślan 

Trzylatek potrafi pisać, a może potrafi czytać? Szaleństwo pomyślą niektórzy. Po co w tym wieku 'zamęczać' dziecko takimi sprawami. Po co się śpieszyć? Pisanie, czytanie, liczenie. Na wszystko przychodzi czas. A co jeśli dziecko chce? 

Co jednak, jeśli 'ten czas' pojawia się szybciej niżbyśmy się spodziewali?


Też się nad tym zastanawiam i kiedy widziałam każdego dnia, że moja córka pisze kolejną literę, to myślałam sobie, jak to się stało i dlaczego tak szybko? Robiła to tak precyzyjnie i wytrwale, że byłam pełna podziwu. Rozwiązywała krzyżówki i wpisywała kolejne litery w pola. Znam kilka trzylatków, którzy z powodzeniem czytają bajki i chętnie piszą słowa. Jak to jest z Waszymi dziećmi?

Z kolei mój synek, który teraz ma 3,5 roku i on zachęcany do zapoznawania się z literkami, zupełnie nie wykazuje nimi zainteresowania. Nie znaczy to, że coś jest nie tak. Po prostu to jeszcze nie ten etap. Szanuję to. Nie będę szukać sposobu jak go tego nauczyć, bo wiem, że ten etap przyjdzie sam. Tylko co jakiś czas będę obserwować czy to już, czy nie. Obserwuję te czynności, które szczególnie lubi i do których go 'ciągnie'. Obecnie ma ogromną fascynację dinozaurami i poznawaniem ich nazw i życia. Tak samo zainteresował się nożyczkami i cięciem, więc za tym podążam i to staram się wspierać! ;) 

Gdy dziecko wcześnie podejmuje daną aktywność to wcale nie oznacza, że zostało zmuszane do robienia czegoś, aż się nauczy, bo akurat rodzic ma takie oczekiwania. JESTEM DALEKA OD TEGO TYPU DZIAŁAŃ. Jeśli natomiast dziecko SAMO DĄŻY DO WYKONANIA DANEJ CZYNNOŚCI I JĄ PODEJMUJE w pełni zmotywowane to to jest coś na co POZWALAMY i ją WZMACNIAMY.

Dziecko przeżywa okresy fascynacji i szczególnego zainteresowania konkretnymi aktywnościami, zabawami, tematami. Sami możemy to łatwo zauważyć.


OKRES SENSYTYWNY - okres największej wrażliwości na określony rodzaj bodźców prowadzący do rozwoju danej umiejętności. 

Kiedy możemy go zaobserwować? Na przykład wtedy gdy dziecko z wielką radością i fascynacją wszędzie dostrzega cyferki. Wskazuje, szuka, odgaduje. To około drugiego roku życia, choć to kwestia mocno indywidualna u każdego dziecka. Wcześniej w obrębie fascynacji pojawiają się zwierzątka, kolory kształty.

Jeśli widzimy i czujemy, że dziecko wykazuje szczególne zainteresowanie daną aktywnością to najlepsze co możemy zrobić to UMOŻLIWIĆ dziecku 'kontakt' z wszystkim co związane z danym tematem. Fascynacje mają to do siebie, że przemijają z czasem, a potem pojawiają się następne, dlatego warto podążać za dzieckiem i jego możliwościami, wspierać je w tym co lubi robić.

Nie zatrzymasz dziecka, jego potrzeb i dążeń. Pozwól dziecku na SWOBODĘ w wyborze tego czego w danej chwili potrzebuje. O ile to bezpieczne dla jego zdrowia i życia.

Czym Wasze dzieci Was zaskoczyły? Co obecnie najbardziej je fascynuje?




poniedziałek, 9 grudnia 2019

Strach u małych dzieci - jak go zrozumieć? Jak wesprzeć dziecko?

Książka: Być rodzicem. Inspiracje wychowawcze.
Boi się Mikołaja? “Przecież to M I K O Ł A J - Mikołaja nie trzeba się bać”


“Nie bój się - Mikołaj lubi dzieci!”
“Nie bój się - Mikołaj da Ci prezent!”
“Zobacz, inne dzieci się nie boją”


A CO JEŚLI JEDNAK ten strach się pojawia? 


Często na strach dziecka, reagujemy automatycznie: “nie bój się”. Wydaje nam się, że przecież Mikołaja, który przynosi prezenty dzieci nie powinny się bać. A jednak wiemy, że rzeczywistość jest inna. Niektóre dzieci na zdarzenia/osoby/rzeczy w naszym odczuciu pozytywne reagują strachem. Lęk czy strach - pojawiają się i znikają, i w zależności od wieku dzieci mogą bać się różnych rzeczy/osób i jest to wpisane w ich rozwój. 

Dlaczego akurat Mikołaj? Ponieważ: 
  • często dzieci mają względem niego pewne zadania, których nie chcą wykonać bo się boją, bo mogą czuć się zawstydzone, mają trudność z szybkim nawiązywaniem nowych relacji
  • są straszone, że jeśli nie będą grzeczne to Mikołaj nie da im prezentu, albo co gorsza dostaną rózgę. Mikołaj przecież wszystko widzi.
  • kiedyś (nie wiem czy teraz jeszcze jest taka praktyka) dzieci musiały usiąść Mikołajowi na kolana, choć wcale nie chciały, mimo strachu to robiły.
  • dzieci mogą czuć niepewność względem dużych, głośnych osób o specyficznym wyglądzie
  • mogą bać się konkretnych cech: osób w okularach, osób z brodą, mężczyzn itp. 


Z pewnością jest grono dzieci, dla których wizyta Świętego Mikołaja to sama przyjemność! Będę skakać z radości i żaden strach nie przyjdzie im na myśl. Dziecko w swoim życiu przechodzi przez pewne fazy stanów lękowych i to mocno indywidualna kwestia jak, kiedy
i czy ten strach lub lęk wystąpią.


A co jeśli dziecko się boi? Jak możemy je wesprzeć? 
  • przede wszystkim trzeba uszanować to, że dziecko może się czegoś przestraszyć, ma prawo się bać, a my mamy obowiązek je wesprzeć
  • pamiętaj, że lęk jest wpisany w rozwój, przychodzi i odchodzi 
  • spróbuj zrozumieć dziecko i nazwij to co czuje “widzę, że nie chcesz przywitać się z Mikołajem, jeśli nie chcesz to nie musisz” 
  • przygotuj dziecko na nową sytuację, na spotkanie z nową osobą

Nie zakładajmy od razu, że dziecko może się czegoś bać. Raczej chodzi o to, że jeśli wiemy z obserwacji, że to właśnie ten etap rozwoju, kiedy obserwujemy, że dziecko często reaguje strachem wtedy warto więcej rozmawiać i tłumaczyć dziecku. W ogóle warto rozmawiać ;) 

Jak to zrobić, by dobrze przygotować? 
Opowiedz o tym, co będzie. Wiesz, że Mikołaj przyjdzie do przedszkola czy do domu? 
Pokaż dziecku jak wygląda Mikołaj, w książce, w gazecie, w kolorowance. Po to by je nieco z nim oswoić. Opowiedz mu o tym ze szczegółami: ma długą białą brodę, czapkę, czerwone ubranie, duże czarne buty, może mieć okulary lub nie. Zaciekaw dziecko zadając mu pytania: "ciekawa jestem czy Mikołaj będzie miał okulary? A może Mikołaj będzie miał wór prezentów, jak myślisz? Czy Mikołaj będzie miał przy sobie dzwonek?"

Czego nie robić kiedy dziecko się boi?
  • nie lekceważ tego stanu, nie mów: “taki duży chłopiec, a się boi”, “No coś Ty - Mikołaja się boisz?!”... To są komunikaty, które nie dość, że nie wspierają dziecka to mogą wpłynąć na jego poczucie własnej wartości, a dziecko poczuje się jeszcze gorzej.  
  • jeśli dziecko nie jest gotowe NIE ZMUSZAJ go do pokonywania swojego lęku tu i teraz, bo może to spowodować jeszcze większy strach (dziecko nie chce usiąść Mikołajowi na kolana? - “W porządku nie chcesz to nie musisz”, “Może wolisz przybić mu piątkę? “Chcesz? Tak - ok!, Nie? - w porządku” 
  • Nie śmiej się z dziecka! - jego lęk i strach potraktuj poważnie i przyjrzyj się sytuacji i temu, co czuje Twoje dziecko. 


Odniosłam się do przykładu Mikołaja, ale przecież dzieci czują strach, przed wieloma sytuacjami/osobami/rzeczami. Dlatego warto wziąć pod uwagę, że to co dla nas normalne i pozytywne, dziecko może zupełnie inaczej odbierać. Dlatego warto rozmawiać, przygotowywać, robić wspólne plany - to jest szczególnie wspierające dla dzieci, które mają trudność z wchodzeniem w nowe sytuacje, z poznawaniem nowych osób, albo po prostu dla tych dzieci, które nie do końca czują się bezpiecznie w nowej sytuacji i potrzebują naszego wsparcia i zrozumienia. Dobre podejście do lęku i strachu sprawia, że dziecko z czasem sobie z nim poradzi. Niezrozumienie, wrzucanie na głęboką wodę (szczególnie gdy lęk jest bardzo duży) sprawi, że ten lęk może stać się na tyle silny, że pozostanie on w dziecku na długo.