poniedziałek, 30 grudnia 2013

Podróż pociągiem z dzieckiem.

Kiedyś, gdyby ktoś mi powiedział: wsiądź z dzieckiem do pociągu i jedź przez całą Polskę, powiedziałabym, nigdy! Teraz, choć trochę stresu to kosztuje, jadę chętniej.

Wiele razy jechałam z moją córcią pociągiem, raz były to krótkie trasy, takie 3-4 godzinne. Częściej, jednak pokonywaliśmy z dzieckiem długie trasy, nad morze, około 15 godzin.  Tyle godzin w pociągu z dzieckiem i to jeszcze w zimie? Dla mnie to najlepszy sposób na pokonanie takiej odległości. Samolotu z córcią jeszcze nie próbowałam.

Podróż pociągiem - grunt to odpowiednie przygotowanie.

Przed wyjazdem powiedz dziecku, że będziecie jechać pociągiem. Możesz pokazać mu pociąg na obrazku, w bajce czy na zdjęciu. Mów o podróży z entuzjazmem, tak aby dziecko mogło kojarzyć podróż z czymś miłym i ciekawym. Zrelaksuj się przed podróżą. Ważne, abyś była spokojna i odpowiednio przygotowana. Prawdopodobieństwo, że w trakcie podróży się nie wyśpisz jest bardzo duże, więc jeśli to możliwe wypocznij przed wyjazdem. W nocy, dziecko w pociągu powinno spać jak zwykle, ale należy wziąć pod uwagę, że pociąg może hałasować. Jeśli jedziecie kuszetką, współpasażerowie też mogą zachowywać się głośno. Tym bardziej polecam przedziały sypialne. Pamiętaj, aby Twoje dziecko było wypoczęte przed podróżą. Gdy dojedziecie na miejsce, daj dziecku kilka dni na odpoczynek. Długie podróże bardzo męczą nasze pociechy, nawet jeśli prześpią całą podróż. 

Kilka rzeczy, które warto przemyśleć przed wyjazdem:

1. Bagaże - jeśli wyjeżdżacie na długo i musicie zabrać dużo walizek, może być ciężko. Moim sposobem na wiecznie za duży bagaż jest to, że dzień przed wyjazdem wysyłamy kurierem paczkę do rodziny, a do pociągu zabieramy tylko bagaż podręczny - a jest to kilka toreb.

2. Nocą czy w ciągu dnia - jeśli jedziecie w długą trasę, najlepiej jest pojechać nocą. Popołudniu wsiadacie do pociągu, rano jesteście na miejscu. Jeśli czeka Cię krótka trasa najlepiej jechać w dzień. Wybieraj moment, w którym Twoje dziecko jest wypoczęte i najedzone. Sama najlepiej znasz tryb swojego maluszka. Gdy wsiądziecie do pociągu, dziecko potrzebuje trochę czasu żeby się zaklimatyzować, a jeśli będzie zmęczone, może tylko zacząć bardziej marudzić. Wtedy będzie Ci ciężej je uspokoić. Choć niektóre maluszki mogą wręcz uspokoić się na długą chwilę w tak ciekawym dla nich miejscu, jakim jest pociąg.
Gdy wybierasz się w podróż w dzień, bez rezerwacji miejsc, zwróć uwagę na porę dnia, o której jedziesz. Wybierz porę, kiedy pociąg nie będzie zatłoczony. Gdy będzie duży ruch i mało miejsca, lepiej wtedy nie jechać. 

3. Miejsce w pociągu - gdy jedziecie w nocy, najlepszy będzie przedział sypialny. Daje najlepszy komfort. Są dwa łóżka i umywalka. Macie przedział tylko dla siebie i nawet gdy maluszek płacze, nikomu to nie przeszkadza. Drugi najlepszy w kolejności wybór to podróż kuszetką. Najczęściej jedzie w niej 6 osób. Według mnie najlepsze miejsce na podróż z dzieckiem to łóżko środkowe. Nie musisz się pochylać nad dzieckiem i nie musisz się wspinać po drabince na samą górę. Gdy wsiadacie z dzieckiem do kuszetki, powiedzcie swoim współpasażerom, że jedzie z Wami maluszek, żeby nie byli zdziwieni, gdy usłyszą w nocy płacz.
W krótkiej trasie, jeśli jedziesz pociągiem bezprzedziałowym najlepiej jedź pierwszą klasą. Jeśli jedziesz drugą klasą zadbaj o to, aby mieć dwa wolne miejsca, będzie Ci wygodniej i unikniesz dodatkowego stresu. W przedziale, też warto mieć zarezerwowane dwa miejsca. Gdy moja córka była mniejsza, zabierałam ją w przenośnym foteliku samochodowym. Gdy z niego wyrosła, zabieram ją w chuście lub po prostu na rączkach. 

4. Zabawki - ponieważ kilkunastogodzinna podróż nocnym pociągiem to nie tylko spanie, przygotuj dla dziecka jego ulubione zabawki. Weź także nowe lub takie, którymi Twój maluszek dawno się nie bawił. Ciekawy sposób na zabawę z dzieckiem w pociągu to między innymi - obserwowanie tego co a oknem, czytanie i oglądanie bajek. Ostatnio przed wyjazdem kupiłam dla córki kolorowankę z naklejkami. Było w niej chyba 100 naklejek. Świetny pomysł na dłuższą zabawę. My ozdobiłyśmy ścianę w pociągu i zostawiłyśmy po sobie pamiątkę.

5. Jedzenie - jeśli karmisz wyłącznie piersią, nie masz problemu. Jeśli dziecko jest starsze, koniecznie zabierz ze sobą jego ulubione przekąski, ciepłą wodę w termosie, sama wiesz najlepiej co Twoje dziecko uwielbia jeść. Lepiej mieć więcej niż mniej. 

Jeśli podróż z dzieckiem jest dla Ciebie stresująca, postaraj się zaplanować wcześniej to co najważniejsze. Jak pisałam wcześniej, lepiej unikać bardzo zatłoczonych przedziałów. Wiele rzeczy jesteś w stanie przewidzieć. Pomyśl o plusach i minusach takiej wycieczki. Każda podróż może być niesamowitą przygodą i ja to tak traktuje. Przeszłam już przez płacze w podróży i wiem, że dziecko, nawet po długim marudzeniu w końcu zasypia i śpi słodko jak zwykle. Jeśli w podróży stresuje Cię otoczenie i obserwatorzy wokoło, zadbaj o swoją prywatność i wybierz przedział sypialny. 

Niebawem czeka mnie kolejna długa podróż pociągiem. Jak będzie, nie wiem! Ale mam dobre nastawienie. A Wam życzę samych przyjemnych podróży z rodzinką!



Moja strona na facebooku: https://www.facebook.com/MamaDajeRade

niedziela, 22 grudnia 2013

Świąteczna organizacja


Dzisiaj na blogu, trochę moich wspomnień z ubiegłorocznego świętowania z naszą małą Kruszynką oraz kilka słów o organizacji przedświątecznej dla Was drodzy Rodzice!

Dookoła świąteczny klimat, przygotowania, wiele rzeczy do zrobienia. Święta spędzone w gronie najbliższych osób to wyjątkowy moment, aby chwilę odsapnąć od codzienności i nadmiaru obowiązków. Przygotowania do Świąt także wiążą się z wieloma obowiązkami. Pozostały ostatnie dwa dni, czy u Was już wszystko gotowe?

Wspominając ubiegłoroczne Święta...
W ubiegłym roku spędziliśmy Święta w domu, w Krakowie. Były to pierwsze Święta spędzone z naszą ukochaną córeczką. Miała wtedy 6 tygodni. Była taka malutka. To był najpiękniejszy prezent jaki mogłam sobie wymarzyć :)

Do zrobienia było mnóstwo rzeczy. Nasza córcia przesypiała wtedy całe dnie, a w nocy była aktywna. Dopiero po Nowym Roku ustabilizowaliśmy jej tryb, którego trzymamy się do dzisiaj. Byliśmy bardzo zmęczeni, a do zrobienia było dużo. Dwa tygodnie myśleliśmy o tym, jak to wszystko zorganizować. Codzienne zastanawianie się, czy zdążymy czy nie. Nie ukrywam, było to bardzo stresujące. W końcu powiedzieliśmy stop. Po co ten stres i niepotrzebne zmęczenie? Na cztery dni przed Wigilią, zrobiliśmy przepiękną świąteczną listę rzeczy do zrobienia w postaci rysunków. A to choinkę narysowaliśmy, kościół, ciasta, rybki, odkurzacze i inne :) Wszystko rozrysowaliśmy, ustaliliśmy obowiązki na każdy dzień. Co najważniejsze,  jeden z tych czterech ostatnich dni zostawiliśmy na przedświąteczny odpoczynek i wiecie co? Wszystko wyszło zgodnie z planem! Wystarczyło kilka rysunków powiesić na ścianie i postępować zgodnie z nimi i z satysfakcją odznaczać kolejne wykonane zadanie. Była to niezła zabawa i wielka oszczędność czasu. Grunt to dobra organizacja. Zdążyliśmy nawet odpocząć, aby w wieczór wigilijny móc cieszyć się czasem z rodziną, a nie marzyć o tym jedynym, o czym marzy każdy niewyspany rodzic - BŁOGIM ŚNIE! Dlatego, polecam Wam tą metodę!  U nas sprawdziła się na 100 procent.

To był niesamowity czas, który z radością wspominam do dziś! Tegoroczne Święta spędzamy z rodzinką nad morzem. Obowiązków mamy znacznie mniej, bo i rąk więcej do pracy :) Już czuję, że będzie bardzo klimatycznie i rodzinnie. Nie mogę się doczekać kolacji wigilijnej. Moja córcia będzie mogła zjeść już większość potraw, a pomyśleć, że w zeszłym roku z okazji tego, że byłam na diecie dla Mamy karmiącej, zjadłam tylko barszcz, rybkę i pierogi. I tak było pysznie. W tym roku mogę pozwolić sobie na wiele więcej!

Życzę Wam, abyście w te Święta, potrafili odnaleźć czas dla siebie i dla swojej rodziny. Pamiętajcie o dobrej organizacji, bo to zaoszczędzi Wam stresu! Spokojnych, przepysznych, niezapomnianych, słodkich Świąt Bożego Narodzenia. Cieszcie się każdą chwilą! Tego życzę Wam ja - Patrycja :)

czwartek, 12 grudnia 2013

12 pomysłów na prezent dla kobiety w ciąży.

Dzisiaj mam dla Was 12 propozycji na prezent dla kobiety w ciąży. Będąc w ciąży często dostajemy mnóstwo prezentów kupowanych z myślą o naszym maluszku – ubranka, zabawki i inne przydatne lub mniej przydatne produkty. To nas bardzo cieszy! Nie zapominajmy jednak o przyszłej Mamie.

Poniżej propozycje ciekawych i praktycznych prezentów. Zaczynamy! 


1. Poduszka rogal. Najlepsza do spania, odpoczywania, relaksowania się. Doskonała także do karmienia i układania na niej maluszka. Jednym słowem HIT!


2. Poduszka do karmienia i nie tylko. W okresie ciąży możesz używać ją na wiele sposób. Świetna pod głowę, bardzo wygodnie się na niej leży. Idealna do karmienia maluszka w różnych pozycjach.



3. Sesja zdjęciowa z pomysłem. Możesz zamówić rodzinną sesję zdjęciową. Będzie to świetny sposób na spędzenie czasu. Wspaniały prezent i pamiątka na długie lata. 


4. Koszulka dla przyszłej Mamy - do wyboru jest mnóstwo świetnych nadruków. Może służyć jako piżamka, ale nie tylko. Na pewno będzie miłą pamiątką.


 5Książki dla rodziców - poradniki do poczytania w wolnej chwili. Skarbnica wiedzy dla młodych rodziców. Zawierają wiele przydatnych informacji, które Mama i Tata wiedzieć powinni. Wielokrotnie szukaliśmy w nich odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Część druga - pierwszy rok życia dziecka sprawdziła się u nas szczególnie w pierwszych miesiącach życia naszej córeczki. 





6. Książka dla matki karmiącej - Wiedzę o karmieniu piersią kobieta w ciąży powinna zdobywać już w okresie ciąży, aby jak najlepiej przygotować się do wkroczenia na mleczną drogę ze swoim maluszkiem. Wybór książek dla matek karmiących jest naprawdę duży. Warto, aby każda świeżo upieczona Mama miała do nich dostęp.



7. Robot kuchenny Baby Bullet - świetny zestaw do przyrządzania posiłków dla całej rodziny, w szczególności dla dziecka. Oprócz dużego naczynia do mielenia i blendowania, zawiera także małe pojemniczki do przygotowywania posiłków dla maluszka. Szybko i zdrowo. Świetna sprawa! Polecam każdemu ;)


8. Garnek do gotowania na parze - jeśli już o jedzeniu mowa...stawiamy na zdrowe odżywianie w okresie ciąży i po ciąży. 


9. Bielizna dla kobiet w ciąży i kobiet karmiących - na zdjęciu bielizna firmy Hot Milk. W ciąży możesz czuć się atrakcyjnie mimo zmian zachodzących w Twoim ciele i innych nie zawsze przyjemnych dolegliwości. Bielizna dla kobiet w ciąży bywa bardzo droga, ale w sieciówkach możesz znaleźć idealną na okres ciąży za rozsądną cenę.


10. Biżuteria - wybór pięknych bransoletek znajdziesz tu: http://www.lilou.pl/pl/zestawy/ i nie tylko.  Będąc w ciąży dostałam taką oto bransoletkę od mojej wspaniałej przyjaciółki, bardzo podobną do tej na zdjęciu z wygrawerowanym imieniem mojej córeczki. Noszę ją kiedy tylko się da. Piękny prezent i niezwykła pamiątka. Dziękuję Karolcia!


11. Wózek na zakupy. Kobieta w okresie ciąży powinna ograniczyć dźwiganie. Warto zaopatrzyć się w taki wózek, szczególnie przydatny na zakupach. Nie zawsze musi wyglądać jak babciny ;)



12. Duża piłka - świetnie sprawdza się szczególnie w zaawansowanej ciąży. Może służyć nie tylko do ćwiczeń, ale także do siedzenia, ćwiczenia oraz wykonywania ruchów łagodzących ból porodowy. Po narodzinach malucha, gdy już dojdziemy do siebie po porodzie, piłka świetnie sprawdzi się do ćwiczeń w 
domu.  

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Karmienie piersią – poświęcenie, jakich mało

Drogie Mamy, dzisiaj temat znany i lubiany... 

Wszędzie jest głośno o zbawiennym działaniu mleka matki, jako najlepszym pokarmie dla naszego dziecka. W książkach, przeróżnych artykułach o zdrowiu, odżywianiu, diecie. W programach telewizyjnych, w gazetach, w internecie. Dlaczego taki nacisk na karmienie piersią? Odpowiedź jest prosta…zbawienne to ono jest!

Ciekawe jest to, że wiedząc o tym, jakie korzyści niesie ze sobą karmienie piersią, często koncentrujemy się jednak na tych niedogodnych aspektach karmienia. Oczywiście, problemy ze ssaniem, z odpowiednim przystawieniem dziecka do piersi, znalezieniem odpowiedniej pozycji, bólem, nawałem pokarmu lub brakiem go, zapaleniem piersi, noszeniem odpowiednich ubrań, aby nie uciskać piersi, przestrzeganie diety, buzujące hormony, nieprzespane noce, to pewnie nie wszystko, z czym trzeba się zmierzyć. Pamiętajmy jednak, że nie wszystko przydarza się w jednym czasie. Mamy też wiele udogodnień, które pomagają i wspierają karmiącą Mamę.
Czasem jedno zapalenie i silny ból piersi powoduje, że kobieta rezygnuje. Z jednej strony można powiedzieć, rozumiem, ale z drugiej strony… przecież mleko Mamy to skarb! Dlaczego mamy rezygnować bez walki?

Smutne jest to, że wiele kobiet nie karmi piersią, a przy odrobinie wysiłku, mogłyby. Rezygnują, nawet nie próbując. Zastanawiam się, z czego to wynika, ale w większości jest to kwestia indywidualna, co kobieta to inna opinia. Oczywiście zdarzają się takie sytuacje, w których karmienie nie jest możliwe, ze względów zdrowotnych i nie tylko. Karmienie sielanką nie jest, nie da się ukryć. Kosztuje to wiele czasu i wysiłku. Trudności może być wiele, ale jest mnóstwo możliwości, aby wspomagać kobiety karmiące, a w razie problemów pomocy może udzielić Ci położna, konsultantka laktacyjna lub inna kobieta, która ma już doświadczenie w tej dziedzinie.

Skoncentrujmy się na zaletach karmienia, bo jest ich najwięcej. O tym, że kobieta karmiąca, mimo poświęcenia i zdarzających się niedogodności jest silna, piękna i piękną się czuje, a Maluszkowi daje najlepsze, co może dać – mleko Mamy. Może kobiety, które się jeszcze nie zdecydowały lub, którym karmienie sprawia trudność będą potrafiły spojrzeć na karmienie piersią, z tej lepszej, piękniejszej perspektywy.

Po porodzie kobieta potrzebuje trochę czasu na powrót do sylwetki sprzed ciąży. Jedne potrzebują go sporo, inne mniej, a są też takie kobiety, którym nie przeszkadza nadmiar ciała i nie walczą z nadmiarem kilogramów. Brzuszek po porodzie to norma. Dlatego przez ten czas, kiedy będziesz mogła zacząć ćwiczyć i gubić zbędne kilogramy, pomyśl sobie, że samo karmienie piersią pomaga Ci schudnąć. Aby zapomnieć na chwilę o za dużym jeszcze brzuszku skieruj swój wzrok trochę wyżej. Piersi w okresie karmienia, szczególnie na początku wyglądają pięknie. Są pełne, większe i bardziej sexy. Możesz poczuć się piękna, mając nawet zbędne kilogramy! Z biegiem czasu, gdy dojdziesz do siebie po porodzie, możesz wyjść na siłownie lub trening możesz urządzić sobie w domu. Zagospodaruj czas na ćwiczenia, a na pewno poczujesz się lepiej!

Karmiąc, nie musisz gromadzić mnóstwa butelek, bo w każdej chwili masz przygotowanego, tak zwanego ‘cycusia’, ale uwaga, jedną butelkę dla maluszka warto mieć. Zaopatrz się w laktator. W każdej chwili będziesz mogła odciągnąć trochę mleka. Gdy będziesz chciała gdzieś spokojnie wyjść, lepiej przyzwyczaić dziecko do picia z butelki. Ty i osoba, z którą zostanie maluszek, będziecie się czuć pewniej, w trakcie Twojej nieobecności.
Gdy jesteś przeziębiona i martwisz się, że mogłabyś zarazić dziecko, pamiętaj, że otrzymuje ono przeciwciała obronne, które chronią je przed infekcjami. Mleko Mamy doskonale wpływa na układ odpornościowy dziecka, wzmacniając go.
Karmiąc piersią, oszczędzasz pieniądze. Wydatków związanych z pojawieniem się naszej istotki na świecie jest co nie miara. Mleko Mamy jest ‘za darmo’! Ma idealną temperaturę, jest świeże i słodziutkie. Nasze maleństwo je uwielbia ;)
Podczas karmienia piersią, między Mamą, a dzieckiem powstaje silna więź. Dziecko ma absolutnie spełnioną potrzebę bliskości i bezpieczeństwa. Bliskość Mamy, jej zapach, 'brzuszek, przy brzuszku' sprawiają że i Ty i Twoje dziecko czujecie się wspaniale. 
To cudowny widok, gdy Twoje dziecko przytulone do piersi otrzymuje najcenniejszy pokarm. Jest zadowolone, spokojne, szczęśliwe i w błogostanie zasypia przy piersi - to chyba jeden z najpiękniejszych momentów, jaki może Cię spotkać.

Karmiąc piersią możesz być dumna, że dajesz swojemu dziecku skarb. Miej satysfakcję z karmienia. Im dłużej karmisz tym lepiej. Wiadomo, przychodzi taki moment, że Twój maluszek musi pożegnać się z piersią, Odstawienie dziecka od piersi, to często długi proces, kiedy to zrobisz, zależy od Ciebie i Twojego dziecka. W tej kwestii sugeruj się własnymi odczuciami i potrzebami dziecka. Podejmij tą decyzję, gdy będziesz naprawdę pewna, że to już ten czas!

Na pewno jeszcze ten temat pojawi się na blogu. A tymczasem zapraszam Was do przeczytania poprzednich wpisów i do zaglądnięcia na stronę na facebooku: https://www.facebook.com/MamaDajeRade


Zdjęcie pochodzi z:

czwartek, 5 grudnia 2013

Mikołajkowe pomysły na zabawki dla dziecka.

Grudzień. Mikołajki i Święta - poszukiwanie prezentów czas zacząć. Napiszę o prezentach jakie warto wybrać dla dziecka. Jestem zwolenniczką prezentów oryginalnych, ale niekoniecznie bardzo drogich. Choć takie chyba każdy lubi, ale nie zawsze jest potrzeba wydawać mnóstwo pieniędzy na coś, co dziecko po dosłownie 5 minutach zabawy 'rzuci w kąt'.

Ostatnio szukaliśmy dla Amelki pieska, oczywiście zabawkę - pieska ;) Znaleźliśmy, ślicznego, beżowo-brązowego, wydającego przyjazny dźwięk, poruszającego się pieska, którego wystarczy pociągnąć za sznurek i przyjedzie do nas (przy okazji - tą umiejętność dziecko nabywa około 11-12 miesiąca życia). Amelka była nim zachwycona...przez pierwsze 15 minut. No cóż, każda zabawka się w końcu znudzi...choć, nie zawsze musi tak być! Bo piesek się reaktywował i dodałam go do 'listy' najlepszych zabawek dla dziecka. Pokażę Wam zabawki, które są wielofunkcyjne i dziecko będzie chętnie się nimi bawić, a posłużyć Wam mogą przez wiele miesięcy.

Co więcej wpływają na zmysły naszego maluszka, zmysł wzroku, słuchu, dotyku, a nawet smaku. Dla najmłodszych niemowlaków najlepsze będą na początek grzechotki, po które dziecko, około 4 miesiąca życia zacznie wyciągać rączki. Umieszczanie zabawek ponad głową maluszka (np. na karuzeli lub korzystając z maty edukacyjnej, z wiszącymi zabawkami) daje mu możliwość rozwijania umiejętności chwytania. Ważne, aby dziecko zachęcać do wyciągania rączek, zanim zacznie samo sięgać po zabawkę, możemy podawać maluszkowi przedmioty do rąk, zbliżać je do niego, aby mogło nimi manipulować. Pamiętajmy jednak, że dziecko potrzebuje przestrzeni. Pokazując dziecku zabawkę bądźmy delikatni i nienachalni, zachowując odpowiednią odległość. Maluszek łatwo się męczy nadmiarem bodźców z zewnątrz. Pamiętajmy też, że nasze niemowlaki, w pierwszych miesiącach życia większość czasu spędzają w pozycji leżącej, dlatego może warto by pomyśleć o przyozdobieniu sufitu? ;)

Wracając do zabawek. Pokażę Wam te najlepsze na jakie do tej pory trafiłam, dające możliwość rozwijania u dziecka motoryki małej (ruchy rączek, paluszków, chwytanie, precyzyjność ruchów) oraz motoryki dużej (ruchy całego ciała, na przykład podczas zabaw podłogowych). O zabawkach i umiejętnościach, jakie wraz z rozwojem nabywa dziecko, będę jeszcze pisać. A teraz zapraszam do oglądania!

Puzzle.
Rozwijają nie tylko zdolności manualne.
Dziecko w ten sposób szybciej przyswoi nazwy zwierzątek,
a także skojarzy zwierzę z dźwiękiem jaki ono wydaje,
oczywiście z pomocą rodzica :)

Drewniane klocki - świetne do doskonalenia umiejętności chwytania,
rozwoju precyzyjnych ruchów rąk, poznawania kszałtów


Wielofunkcyjne piankowe puzzle do zabaw podłogowych.
Klocki (około 12 miesiąca życia dziecko będzie próbować ułożyć
jedną kostkę na drugiej)
Zabawka ze sznureczkiem -
umiejętność przyciągania do siebie zabawki za pomocą sznurka
(koniec 11 miesiąca)

Foremki do kąpieli, ale nie tylko. Dziecko może wkładać foremkę, jedną w drugą.
Wrzucać do nich mniejsze rzeczy
i wyciągać je, co doskonali rozwój motoryki małej.

Poznaję z CzuCzu - grube, dwustronne puzzle
(rozwój motoryki małej, nauka przedmiotów,
 nauka łączenia pasujących elementów, zdolność logicznego myślenia)

Kostka interaktywna

Domek interaktywny

Bajeczki. Dla maluszków od urodzenia do około 6 miesiąca życia polecane są te
dwu, trzy kolorowe, np. czarno białe lub biało, czarno czerwone ;)
Większość jednak jest różnobarwna i też są świetne do zabawy
Instrumenty. Najlepiej z regulacją głośności ;)
Interaktywny stolik

Wszelkie zabawki na kółkach.
Świetna zabawka dla dziecka i rodziców ;)

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Gdy dziecko boi się obcych.

Dzisiaj post nie tylko dla rodziców, ale także dla Waszych bliskich i dla tych, którzy mają w swoim otoczeniu niemowlaczka.
Mieliście okazję przeczytać już o lęku separacyjnym (KLIK) i o tym jak sobie radzić w trudnych chwilach tego okresu. Dzisiaj temat podobny, ale tym razem z mamą u boku ;) A mianowicie, gdy dziecko boi się obcych.
Pewnie każdemu z rodziców przytrafiła się sytuacja, w której to Wasze dziecko, na widok nowej osoby, zaczęło głośno płakać, przytulać się lub uciekać. Takich sytuacji jest mnóstwo i nie należą one do najprzyjemniejszych.
To, kiedy u dziecka pojawi się strach na widok obcej osoby, jest zależne od wieku niemowlęcia i nie ma ściśle określonego momentu, kiedy może się on pojawić. Zdarza się, że już nawet trzy, cztero miesięczne niemowlęta reagują strachem na widok obcej osoby, częściej zdarza się to jednak u maluszków sześcio, siedmiomiesięcznych, a u niektórych dzieci strach przed obcymi może pojawić się dopiero około drugiego roku życia lub później.
Są niemowlaki, które nie mają problemu z aklimatyzacją do nowości. Jednak często zdarza się, że dziecko, które dotychczas nikogo się nie bało, nagle zaczyna nerwowo reagować na nowe osoby. Jest to kolejny etap rozwoju, który osiąga Twoje dziecko. Prędzej czy później Twój maluszek wyrośnie i  prawdopodobnie będzie czuł się swobodnie w towarzystwie innych. 

Co robić, gdy dziecko się boi?
Na początek powiedz swoim bliskim, że jesteście na etapie, gdy maluszek denerwuje się na widok nowej osoby i potrzebuje więcej czasu, aby się przyzwyczaić do ich obecności. Jeśli dziecko boi się obcych, nie lekceważ tego. Pozwól dziecku przyzwyczaić się do nowego towarzystwa, daj mu czas. Czas powinna też dać dziecku osoba, którą maluszek rzadko widuje i jest dla niego nowa. Najlepiej na początku być neutralnym, uśmiechać się do dziecka, ale z daleka. Po jakimś czasie, gdy dziecko będzie spokojniejsze, można stopniowo zacząć do niego przemawiać, pokazać zabawkę, zainteresować czymś. Z czasem maluszek przyzwyczai się. Gdy zobaczysz uśmiech na twarzy dziecka i stanie się ono nieco bardziej aktywne, to znak, że jesteś na dobrej drodze ;) Może i zdarzy się tak, że dziecko ośmieli się i nie będzie płakać, a nawet może uda się wspólnie pobawić czy wziąć je na chwilę na rączki, ale z tym lepiej poczekać.

Na to czy nasze maleństwo w danej chwili będzie bardziej lub mniej lękliwe wpływa wiele sytuacji:
Im bliżej osoba obca podchodzi, tym bardziej dziecko będzie przestraszone.
Niby proste i zrozumiałe, ale jest to dość popularny problem. Oczywiście nie zawsze musi być tak, że jeśli ktoś nowy się pojawia i z entuzjazmem podchodzi do maluszka, dziecko zaraz zacznie płakać. Gdy dziecko spędza wiele czasu z rodziną, innymi dziećmi czy często odwiedzają Was znajomi, z pewnością będzie reagowało mniej lękliwie.

Gdy przebywacie z dala od domu, jesteście w podróży lub gdy jesteście w trakcie przeprowadzki – zmiana miejsca jest dla dziecka, ale też dla rodziców, dość stresującym wydarzeniem, dlatego też w tym czasie będzie częściej szukać z nami kontaktu, po to aby poczuć się bezpieczniej. Stres, którego doświadczają rodzice, nasze maleństwo także będzie odczuwać, więc może być w tym czasie niespokojne, to naturalne. Dlatego jak najwięcej je przytulajmy, aby czuło naszą bliskość. Postarajmy się też tak zorganizować, aby dziecko w jak najmniejszym stopniu odczuło niedogodności (przeprowadzki czy dalekiej podróży).

Bliskość Mamy. Już wiemy, że w nowym miejscu dziecko może być bardziej lękliwe, niż w znanym otoczeniu. Znaczenie ma także to, czy mama znajduje się w pobliżu. Gdy pojawia się nowa osoba, najlepiej nasz maluszek będzie się czuł w ramionach Mamy. Bo Mama to tak zwana bezpieczna baza!
U starszych dzieci lęk przed obcymi jest naturalny, a wręcz potrzebny. Naturalne jest to, że dziecko poznając nową osobę, na początku będzie trochę nieśmiałe, będzie stopniowo nawiązywać kontakt i zaufanie do niej z czasem będzie coraz większe. Nie oczekujmy od dziecka zbyt wiele. Jeśli będzie gotowe, wręcz samo będzie poszukiwać kontaktu z innymi. Łatwość nawiązywania kontaktów jest jak najbardziej pozytywną cechą. Z kolei nadmierna ufność wobec obcych nie zawsze, chociażby ze względów bezpieczeństwa naszego dziecka. 


Gdy nagle pojawia się wiele nowych osób, a dziecko nie jest do tego przyzwyczajone
Warto spędzać czas z rodziną i znajomymi, aby niemowlę oswajało się do towarzystwa innych osób, nie tylko mamy. Pocieszające jest to, że nawet, gdy rodzina mieszka daleko i nie macie „ruchu” w domu, dziecko im starsze tym lepiej będzie oswajać się w nowych miejscach i w towarzystwie nowych osób też będzie się czuło bezpiecznie. Dajmy mu tylko czas! Nawet dorosły nie chce, aby nowo poznana osoba od razu rzucała mu się na szyję czy przytulała – przynajmniej tak mi się wydaje ;)
Kiedy spotkania z obcymi są u Was na porządku dziennym, niemowlę nie powinno mieć problemu z aklimatyzacją w nowym towarzystwie.
Jeśli chcesz uniknąć kłopotliwych sytuacji, w których maluszek się boi czy płacze, staraj się spędzać czas z bliskimi, tak aby dziecko było przyzwyczajone do towarzystwa ;)

Gdy dziecko jest zmęczone i rozdrażnione. W takich sytuacjach niemowlę może reagować większym niepokojem na pojawienie się nowej osoby. Gdy robicie w domu przyjęcie, zapraszacie gości, zadbaj o to, aby Twoje dziecko było wypoczęte. Zaplanuj tak spotkanie, aby było dogodnie dla Ciebie i dla gości.
Bywają takie dni, że maluszek ma zły dzień. Lepiej wtedy zabrać je na spacer (jeśli pogoda sprzyja) ze znajomymi niż zostać w domu lub po prostu przełożyć spotkanie na inny termin.
Gdy dziecko jest wyspane, najedzone, zadowolone, zdecydowanie lepiej zareaguje na nową osobę, dlatego warto zadbać o te szczegóły, jeśli chcemy przyjemnie spędzić czas.

Gdy dziecko boi się bliskich osób. Jeśli jesteś ciocią, a bobas rzadko Cię widuje, a bardzo chcesz wyściskać go na przywitanie, poczekaj trochę. Trzeba być cierpliwym, na pewno dziecko po jakimś czasie będzie coraz bardziej odważne, a lęk po prostu minie.

Czasem zdarza się, że dziecko skojarzyło sobie daną osobę z jakimś zachowaniem, którego się boi. Wtedy na sam widok tej osoby maluszek będzie reagować płaczem. Myślę, że jest to okres, który należy przeczekać. Nie róbmy niczego wbrew dziecku. Nie bierzmy je na ręce, jeśli widzimy, że dziecko nie czuje się pewnie. Na pewno doczekamy się czasu, gdy dziecko samo będzie chciało iść na rączki do ulubionej cioci, a strach przed obcymi stanie się tylko wspomnieniem ;)

Więcej możecie również przeczytać w TYM POŚCIE

czwartek, 28 listopada 2013

Czas spędzony z rodzinką. Spotkanie dla Mam!

Dzisiaj post nieco inny niż zwykle, a to dlatego, że dzisiaj z moją rodzinką wzięliśmy udział w Konferencji dla Mam i przyszłych Mam organizowanej w Krakowie przez Akademię Mama Pyta. Chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami z tego wydarzenia.



Cieszę się, że udało mi się w końcu tam dotrzeć! O poprzedniej konferencji dowiedziałam się po fakcie i od tego czasu zaczęłam śledzić różne portale, które informują o tego typu wydarzeniach w mieście, bo naprawdę warto brać w nich udział.



Konferencja trwała ponad 4 godziny. A w tym czasie można było wziąć udział w konferencjach związanych z tematyką dotyczącą między innymi: odżywiania się kobiet w ciąży i matek karmiących piersią, porodu rodzinnego i porodu z doulą, a także krwi pępowinowej, jako cennym źródle komórek macierzystych. Ja najbardziej chciałam wziąć udział w wykładzie/warsztacie, który prowadzony był przez Pawła Zawitkowskiego, fizjoterapeutę, którego prawdopodobnie większość młodych rodziców zna i ceni. Podoba mi się jego podejście do dzieci. Wiele było o rozwoju dziecka, o tym jakie zabawy urządzać dla naszego maluszka, stymulując przy tym jego rozwój. Taki warsztat to także cenne informacje o opiece nad dzieckiem, o tym jak je właściwie nosić, jak przekazywać je z rąk do rąk, co wcale takie proste nie jest ;) Przy okazji takiego spotkania, można było dowiedzieć się najważniejszych aspektów dotyczących pielęgnacji naszego maluszka oraz tego, jak aktywnie spędzać z nim czas. Podczas spotkania organizowane były konkursy z atrakcyjnymi nagrodami ;)

W przerwie odbył się pokaz chustonoszenia, którym jak się pewnie domyślacie, byłam bardzo zainteresowana. Dowiedziałam się nowych rzeczy o noszeniu dziecka w chuście i poznaliśmy z partnerem nową metodę noszenia, którą mamy zamiar uskutecznić.

Chciałam ogólnie i pokrótce pokazać Wam, czego można oczekiwać, biorąc udział w takiej konferencji.
Na pewno wiele się nauczyć, poszerzyć swoją dotychczasową wiedzę, odkryć ciekawostki związane z rozwojem naszego dziecka. Jest to także niesamowita okazja, aby miło spędzić czas, spotkać się z innymi Mamami z dziećmi i kobietami w ciąży, powymieniać się własnymi doświadczeniami związanymi z macierzyństwem, wychowywaniem dziecka i nie tylko. Jeśli tylko macie możliwość, poszukajcie, może w Waszym mieście także organizowane są takie spotkania dla Mam! Polecam Wam bardzo gorąco! Ja z rodzinką bawiliśmy się świetnie. Amelka była zachwycona, miała wiele atrakcji, rodzice także ;)






poniedziałek, 25 listopada 2013

Chwilowa rozłąka z mamą. O lęku separacyjnym.

Dzisiaj na blogu trochę więcej psychologii. 
Lęk separacyjny. Cóż to takiego? Otóż jest to stan niepokoju, jaki przeżywa nasz maluszek, gdy nie ma w pobliżu mamy, gdy znika ona z jego pola widzenia. Jest to stan przejściowy, zupełnie naturalny, rozwojowy i przemijający. Dlaczego warto o nim wiedzieć? Po to by lepiej zrozumieć nasze maleństwo, ale nie tylko. Przychodzi taki moment w życiu niemowlęcia, że szczególnie mocno pragnie ono kontaktu z rodzicami, szczególnie z mamą. Dziecko w okresie około 7, 8 miesiąca jest już silnie przywiązane do jednego lub obojga rodziców, dlatego też będzie chętniej przebywać z Mamą czy Tatą, niż z osobami obcymi. Często dla osób z zewnątrz może wydawać się niezrozumiałym to, czemu dziecko płacze, gdy mama wyjdzie na chwilę, myśląc, że może nauczyłaś tak Twoje dziecko, że nie może zostać bez Ciebie ani przez chwilę? 

Lęk separacyjny, choć dotyczy każdego dziecka, u jednych może się objawiać tylko krótkim płaczem lub lekkim zaniepokojeniem, gdy nie ma w pobliżu mamy. Łatwo uspokajają się w towarzystwie taty czy innej bliskiej osoby. U innych dzieci może być tak, że nie ma u nich żadnych oznak lęku. Są też dzieci, u których lęk może być bardzo nasilony, dziecko na przykład, bardzo długo płacze, czasem inna bliska osoba jest w stanie je uspokoić, choć nie zawsze się to udaje! (wtedy prawdopodobnie będziesz musiała wrócić do maluszka). Niekiedy dzieci denerwują się nieobecnością mamy do tego stopnia, że uspokoją się dopiero, gdy znów zobaczą mamę. Taka sytuacja może być naprawdę trudna dla mamy. Nie może ona pozwolić sobie na dłuższe wyjście z domu. Powinna wówczas być w pobliżu, dużo przytulać maluszka, przede wszystkim być! 

Dlaczego tak się dzieje? Dziecko siedmiomiesięczne, ośmiomiesięczne jest jeszcze na tym etapie rozwoju poznawczego, gdzie, jeśli jakiś obiekt znika z pola widzenia, oznacza to dla niego, że on po prostu nie istnieje. Nie jest w stanie wyobrazić sobie, że mama, której nie widzi, jest na przykład w innym pokoju. Między 12, a 18 miesiącem życia, chęć przebywania najbliżej Mamy jest szczególnie nasilona, później, wraz z rozwojem poznawczym dziecka, już nieco maleje i dziecko staje się mniej zaniepokojone nieobecnością mamy, ponieważ zaczyna rozumieć, że choć mama znika z jego pola widzenia, cały czas gdzieś jest i wróci.

Samo słowo lęk chyba nikomu nie kojarzy się dobrze, ale nie powinnyśmy się martwić, szczególnie, jeśli spełniamy podstawowe potrzeby dziecka, potrzebę bezpieczeństwa. Dajemy mu poczucie ciepła, bliskości i miłości, wówczas okres lęku separacyjnego może przejść nawet niezauważalnie. Także Drogie Mamusie, jeśli martwicie się czy będziecie mogły jeszcze swobodnie wyjść z domu i zniknąć na dłuższą chwilę i spełniać się zawodowo i nie tylko, to odpowiedź jest oczywista: TAK! Ale właśnie w okresie lęku separacyjnego może być Wam najtrudniej to zrobić.

Jak ułatwić dziecku i Tobie przejście przez ten okres?

Najważniejsza jest wtedy obecność i bliskość Mamy, więc zadanie nie jest zbyt trudne, jednak nie dla wszystkim Mam. Jeśli Twój maluszek ciężko znosi rozłąkę z Tobą, a planowałaś powrót do pracy może być Ci trudno w tym okresie to zrobić. Prawdopodobnie będziesz musiała z tym trochę poczekać lub mieć już kogoś zaufanego do opieki nad dzieckiem. Pamiętaj, że Twoje nagłe zniknięcie może być dla dziecka trudne i bolesne, szczególnie, jeśli bardzo się niepokoi, gdy Cię nie ma w pobliżu. Jeśli nie masz wyboru i musisz wrócić do pracy, możesz zatrudnić nianię lub poprosić o pomoc kogoś, kogo dziecko zna i z kim czuje się dobrze i bezpiecznie, na przykład babcię lub ciocię. Zaplanuj to jednak wcześniej. Pamiętaj, że dziecko, aby zostać z nowo poznaną osobą potrzebuje czasu, a także osoba, która będzie się nim zajmować pod Twoją nieobecność musi poznać potrzeby i przyzwyczajenia Twojego maluszka. Gdy wychodzisz z domu pożegnaj się z dzieckiem. Częstym błędem popełnianym przez rodziców jest tak zwana ucieczka, potajemne wymykanie się z domu. U dziecka powoduje to dezorientację i może zachwiać jego zaufanie do Ciebie. Jeśli masz zamiar wyjść, zasygnalizuj to dziecku. Jeśli jest starsze, możesz mu wytłumaczyć gdzie wychodzisz i kiedy wrócisz.

Jeśli wiesz, że będziesz musiała często wychodzić z domu i zostawiać maluszka pod czyjąś opieką, planuj to z wyprzedzeniem, abyś później nie musiała rezygnować z ważnych dla Ciebie spraw. Gdy dziecko źle znosi Twoją nieobecność, a koniecznie musisz wyjść, po powrocie spędzaj z nim jak najwięcej czasu. Już od pierwszych miesięcy życia dziecka przyzwyczajaj je do obecności innych osób, to zapewni Tobie i dziecku mniej stresu w trakcie rozłąki. Niektóre Mamy nie mają tego problemu, bo są niemowlaki, które bez problemu znoszą rozstanie z Mamą i szybko akceptują nowego opiekuna.

Jeśli karmisz piersią, a dziecko nie lubi pić mleczka z butelki, wyjście z domu na dłużej może okazać się niezłym wyzwaniem. Gdy dojdzie do tego jeszcze dość silny niepokój dziecka pod Twoją nieobecność... Dlatego, staraj się po około drugim, trzecim tygodniu życia dziecka (wcześniej nie, aby nie zaburzyć umiejętności, odruchu ssania piersi) od czasu do czasu odciągnąć trochę mleka, za pomocą laktatora i podawać je przez butelkę. Rób to regularnie. Wtedy spokojniej będziesz mogła wyjść z domu, pewna, że dziecko nie będzie głodne i bez problemu wypije mleczko z butelki. Wiem z własnego doświadczenia, że gdy dziecko nie potrafi chwycić butelki, każde dłuższe wyjście z domu, może być bardzo stresujące. Dlatego, Mamusie działajmy i laktatory w ruch ;)

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące lęku separacyjnego i problemów z nim związanych lub jeśli chcecie podzielić się swoimi doświadczeniami na ten temat, napiszcie!

O tym, jak sobie radzić, gdy dziecko boi się obcych, a czasem nawet Babci czy Dziadka i jak sobie poradzić w takich sytuacjach już niebawem na blogu!



czwartek, 21 listopada 2013

Noszenie dziecka w chuście

Witajcie Drogie Mamy i Tatusiowe!

Dzisiaj temat, który jest mi bardzo bliski, a jest nim chustonoszenie. Choć jest to dość modny obecnie trend, niektórym z nas kojarzy się on z dawnymi dziejami, kiedy matki nosiły swoje dzieci blisko ciała omotane tkaniną. Mnie osobiście i pewnie nie tylko, chustonoszenie kojarzy się także z odległymi zakątkami świata, gdzie noszenie dzieci w chuście jest na porządku dziennym.


U mnie prawdziwa przygoda z chustą rozpoczęła się, gdy moja córcia zaczęła samodzielnie trzymać główkę. Był to czas, kiedy ja i mój partner czuliśmy się pewnie nosząc naszą córcię w chuście. Z dnia na dzień odkrywaliśmy zalety chustonoszenia. Amelka najczęściej chodziła w chuście z Tatą i była to dla nich wspaniała możliwość nawiązania bliskiego kontaktu. Jest to świetne rozwiązanie dla Taty, który także chce być blisko swojego maluszka, a nie ma możliwości karmić piersią.

Mimo tego, że temat jest coraz bardziej popularny i znany, rzadko widuję kobiety noszące dzieci w chustach. Szkoda, bo jest to świetny sposób na noszenie naszego dziecka, zapewniający mu poczucie bezpieczeństwa i dający możliwość budowania silnej więzi rodzica z dzieckiem. Możliwości i przyjemności jest dużo więcej. Chciałabym przybliżyć Wam zalety, jakie płyną z noszenia dzieci w chuście.

Bliskość i poczucie bezpieczeństwa – każdy niemowlak czuje się najlepiej w objęciach Mamy i Taty. Niezwykle ważne jest zaspokajanie potrzeby bezpieczeństwa u dziecka. U człowieka dorosłego jest to jedna z podstawowych potrzeb. Dla dziecka jest tym bardziej ważna, że zaspokojenie jej wpływa na rozwój społeczny i emocjonalny naszego maluszka na całe jego dalsze życie. 

Łagodzenie płaczu – noszenie w chuście jest jednym z najlepszych sposób na złagodzenie płaczu dziecka (inne sposoby na łagodzenie płaczu znajdziecie w drugim poście - „Dlaczego dziecko płacze”). Dzieci mają czasem takie dni, że marudzą, a my nie wiemy dlaczego. Muszę przyznać, że wielokrotnie, gdy moja córcia płakała czy była marudna, noszenie w chuście miało kojący wpływ na jej samopoczucie. Kilka-kilkanaście minut spaceru, czy nawet chodzenie po mieszkaniu w chuście łagodziło płacz i była zdecydowanie spokojniejsza przez resztę dnia.

Łagodzenie bólu – gdy dziecko ma kolkę lub ma inne dolegliwości bólowe, na przykład, bolące dziąsła podczas ząbkowania, chustonoszenie także powinno pomóc.

Łatwiejsze zasypianie – niemowlaki lubią zasypiać przy piersi, to chyba najprzyjemniejszy sposób na zaśnięcie ;) ale delikatne bujanie w chuście też jest przyjemne i sprawia, że dziecko szybko staje się senne. Bujanie stymuluje błędnik noszonego maluszka, co wspomaga jego zdolności psychomotoryczne i pozytywnie wpływa na rozwój zmysłu równowagi.

Wygoda – zarówno dla maluszka jak i dla rodzica jest to wygodny sposób na przemieszczanie się. Dziecko, jeśli jest prawidłowo noszone, w chuście czuje się komfortowo i wygodnie, delikatne bujanie z każdym krokiem sprawia, że dziecko uspokaja się i wycisza.

Wolne ręce – gdy wychodzisz z dzieckiem w chuście, masz więcej możliwości. Nie musisz wszędzie wozić ze sobą wózka. Będąc na zakupach, możesz swobodnie poruszać się po sklepie czy galerii, szczególnie, jeśli nie chcesz sadzać swojego maleństwa w wózku sklepowym bo jest za małe lub ze względów higienicznych. Także w domu gdy chcesz popracować, możesz nosić dziecko w chuście i swobodnie zajmować się swoimi sprawami.  

Na pogodę i niepogodę
Gdy pada deszcz, chusta jest bardzo wygodna, bo możesz iść z dzieckiem pod parasolem.
Gdy jest wietrznie, chusta osłania dziecko.
Gdy jest zima, a chodniki są zasypane śniegiem, może być ci ciężko przejechać wózkiem. Co więcej dziecku będzie cieplej przy Tobie.
W upały lepiej wstrzymać się z wyjściem w chuście, bo dziecku będzie za gorąco!
Pamiętajmy, że wychodząc z dzieckiem na zewnątrz, chusta to dodatkowa warstwa materiału, więc ubierajmy dziecko tak, aby go nie przegrzać.

Wygląd – rodzic z dzieckiem w chuście wygląda przepięknie. Maleństwo wygląda słodko, a razem są bardzo szczęśliwi!

Każde zdrowe maleństwo może być noszone w chuście. Większość maluszków to uwielbia. Niekiedy, początki mogą być trudne dla rodzica. Dziecko może się wiercić, płakać. Szczególnie zdarza się to na początku, przy chustach wiązanych, których zawiązanie wymaga czasu i precyzji. Przy dobrze zawiązanej chuście nie powinniście mieć problemów z włożeniem do niej maluszka. Jeśli początkowo nie będzie chciało, nie poddawajmy się. Wystarczy trochę cierpliwości i konsekwencji, a później czeka nas już sama przyjemność. Jeśli dziecko lubi być noszone na rączkach, szybko polubi chustę ;) Jeśli dziecko przez dłuższy czas wykazuje opór, gniecie się i wygina, spróbuj innym razem, gdy będzie miało lepszy humor. 

RODZAJE CHUST 
Chusta kieszonka - jest to rodzaj chusty, w której szybko i łatwo możemy posadzić dziecko. 
Chusta na kółkach - nawet dla najmniejszych niemowlaków, można w niej ułożyć dziecko tak, że bez problemu je nakarmisz piersią.
Chusta elastyczna wiązana - najbardziej mi bliska, może być wiązana tak zwanym sposobem na kangurka. Możesz nosić w ten sposób niemowlę, które jeszcze nie trzyma główki. 
Chusta tkana wiązana - z nieco grubszego materiału, masz wiele możliwości wiązania jej, w zależności, jakim sposobem będzie Ci najwygodniej oraz w zależności od wieku Twojego dziecka.

Przeciwwskazania do noszenia w chuście:
Jeśli nie masz pewności czy Twoje dziecko może być noszone w chuście, bądź ma dolegliwości, które mogłyby wykluczać ten sposób noszenia, porozmawiaj na ten temat z lekarzem, skonsultuj się z fizjoterapeutą – na pewno uzyskasz odpowiedź na nurtujące cię pytania.

Aby nauczyć się wiązać chustę możesz skorzystać ze specjalnych kursów chustonoszenia dla rodziców i ich maluszków. Możecie także skorzystać z porad w internecie, chociażby z filmików na Youtube lub na http://www.szkolachustonoszenia.pl/. Jeśli uczęszczacie na szkołę rodzenia, tam także możecie się nauczyć jak nosić dziecko w chuście. 

Zachęcam Was gorąco do noszenia Waszych pociech w chuście. Przekonajcie się, jakie to wspaniałe przeżycie zarówno dla Was jak i dla Waszego maluszka!




poniedziałek, 18 listopada 2013

Zabawy z dzieckiem - gdy mama jest zmęczona.

Drogie Mamy, chciałabym podać Wam kilka pomysłów na zabawy z Waszym maluszkiem, kiedy jesteście zmęczone i jedyne, o czym marzycie to odpoczynek. 

Gdy mama jest zmęczona, często towarzyszy temu rozdrażnienie, ogólne osłabienie, a nawet złość. Co wtedy zrobić?


Mama nie ma siły, a dziecko marudzi. W takiej sytuacji najlepiej jest zainteresować czymś dziecko.
Przenieść jego uwagę na coś, co chociaż na chwilę je uspokoi i pozwoli mamie na chwilę ciszy. Moja metoda na małą marudę to…zmiana tonu głosu. Jeśli chcesz, aby dziecko zwróciło na coś uwagę, najpierw nieco głośniej powiedz mu, co będziecie robić. Pokaż mu zabawkę, usiądź lub połóż się przy niej z dzieckiem i powoli, ciepłym i miłym głosem mów do dziecka, bawiąc się z nim, jednocześnie manipulując zabawką, tak, aby go zainteresowała. Zmęczona mama ma się bawić? Myślę, że to mniej Cię zmęczy niż noszenie czy bujanie dziecka lub robienie czegoś, co nie zmienia sytuacji, a jeszcze bardziej ją pogarsza. Jeśli dana czynność nie skutkuje, zmień ją. Nie próbuj robić niczego na siłę, bo to jeszcze bardziej Cię zmęczy i zestresuje.

Rozmowa z dzieckiem :)
Amelka miała wtedy 7 tygodni.
Co zrobić, kiedy w danej chwili dziecko jest bardzo aktywne? Na początek dobrze będzie, jeśli postaramy się stopniowo je wyciszyć. Metoda ze stopniowym ściszaniem głosu i zmianą dotychczasowej zabawy u mnie zawsze skutkuje. Jeśli chcę, aby dziecko było nieco spokojniejsze, zabieram ze sobą ulubione bajeczki, kładziemy się razem na łóżku. Opowiadam dziecku, czytam spokojnym, lekko ściszonym głosem, razem wskazujemy palcami ciekawe obrazki. Leżąc razem i Ty i Twoje dziecko zrelaksujecie się przez chwilę.
Postaraj się ograniczyć bodźce, wyłącz radio, telewizję, możesz włączyć relaksacyjną muzykę, jeśli lubisz.
Leżąc z dzieckiem lub trzymając je w objęciach możesz zachęcić je, do oglądania Twojej twarzy z bliska. Uśmiechaj się, przemawiaj cicho, posłuchaj, co Twoje dziecko ma Ci do powiedzenia. 


Leżąc na łóżku możesz także zastosować tak zwane zabawy paluszkowe. Na przykład namaluj długopisem na opuszkach swoich palców buźki i pokazuj je dziecku, opowiadając przy tym ciekawą historyjkę. Do zabaw paluszkowych zaliczamy także dobrze znaną „Sroczkę, która kaszkę ważyła”, i inne, podobne;)


Pacynki i mini teatrzyk. Leżąc z dzieckiem możesz pobawić się z nim pacynkami, jeśli nie masz gotowych, możesz je wykonać ze skarpetek czy rękawiczek.

A jeśli Twoje dziecko grzecznie się bawi na podłodze czy na macie, a Ty jesteś zmęczona, rozłóż obok kocyk, weź poduszkę i połóż się. Uśmiechaj się do maluszka, mów do niego czule. Odpoczniesz przez chwilę, a dziecko będzie czuło Twoją bliskość.


Jeśli spędziłaś większość czasu z dzieckiem w domu i nie masz pomysłu na kolejne zabawy, weź dziecko na krótki spacer. Świeże powietrze bardzo dobrze zadziała na Was oboje. Możesz wziąć dziecko do wózka, w chustę (gwarancja wyciszenia się), nosidełko czy po prostu na rączki, jeśli idziecie na chwilę. Po powrocie będziesz czuć się o niebo lepiej.

A gdy pogoda nie sprzyja, patrzenie w okno jest dla dzieci także niezłą frajdą. Pokazuj dziecku poruszające się samochody, fruwające ptaki, ludzi i opowiadaj mu, co widzisz, ciepłym, spokojnym głosem. Jeśli zainteresujesz dziecko, z pewnością, choć przez chwilę będzie zachwycone.

Maluchy lubią oglądać zdjęcia. Usiądźcie razem wygodnie i obejrzyjcie albumy. Daj dziecku do rączki kilka zdjęć i opowiadaj mu kogo widzicie na zdjęciu, cokolwiek Ci fantazja podpowie ;) Siedząc wygodnie, będziesz miała chwilę, aby się zrelaksować.

Możesz też puścić dziecku ulubioną bajkę w telewizji czy na laptopie. To także zainteresuje dziecko. Ja jestem jednak zwolenniczką wymyślania zabaw, choćby plastikowymi kubeczkami w kuchni, czy innymi domowymi sprzętami, niż siedzenia z dzieckiem przed komputerem czy telewizorem. Nie uważam, że jest to coś złego, bo przecież wspólne oglądanie bajek także jest miłą zabawą, pamiętajmy jednak, aby zachować w tym umiar.

Jeśli długo nosiłaś dziecko, spróbuj zorganizować mu zabawę w łóżeczku czy w kojcu. W bezpiecznym miejscu, gdzieś, gdzie będziesz mogła na chwilę zostawić malca, a sama położyć się obok na kilka minut.

Zrób dziecku dłuższą kąpiel. Większość dzieci uwielbia się kąpać. Plusk wody uspokaja. Uśmiechnięte dziecko potrafi poprawić mamie humor, nawet, jeśli jest bardzo zmęczona. A kąpiel dziecka to zazwyczaj bardzo przyjemny rytuał na koniec dnia.

Kończąc, drogie Mamy, życzę Wam abyście potrafiły, choć na chwilę znaleźć czas na odpoczynek bawiąc się z dzieckiem! Pamiętajcie też, żeby znaleźć w ciągu dnia chwilę tylko i wyłącznie dla siebie, ale o tym już w innym poście w przyszłości. 


Zapraszam na mój fanpage na facebooku: https://www.facebook.com/MamaDajeRade

piątek, 15 listopada 2013

Leżenie nie zawsze przyjemne, czyli o obowiązku leżenia w okresie ciąży.




Drogie przyszłe Mamusie i nie tylko…

Dzisiaj chciałabym poruszyć dość trudny temat, jakim jest przymus leżenia w ciąży.
Niestety coraz częściej słyszymy, że kobiety ciężarne muszą kilka-kilkanaście tygodni leżeć, polegiwać lub znacznie zmniejszyć wysiłek fizyczny, rezygnując z dotychczasowych, często ważnych zajęć i obowiązków.

Taka informacja chyba dla każdej kobiety ciężarnej na początku jest szokiem. Szczególnie ze względu na strach o zdrowie i bezpieczeństwo maluszka, ale także o własne zdrowie i dotychczasowe plany, które teraz będą musiały poczekać. Zmienia się styl życia, a czynności życia codziennego wyglądają zupełnie inaczej.

Początkowa reakcja szoku, strach czy poczucie ogólnego stresu jest reakcją naturalną
Z biegiem czasu podejście do nowo zaistniałej sytuacji się zmienia. Jedne z nas biorą sobie do serca słowa lekarza o obowiązku leżenia i robią wszystko, aby jak najwięcej leżeć. Drugie mogą trochę przystopować i więcej odpoczywać, ale nie potrafią zmienić, niektórych przyzwyczajeń, więc dostosują się do tego jak się okazuje nieprzyjemnego obowiązku w mniejszym stopniu. Są też mamy, które po prostu ze względu na obowiązek opieki nad swoimi starszymi dziećmi nie są w stanie zostać w łóżku przez większość dnia i nocy. A wręcz muszą bawić się i biegać za swoimi pociechami.

Podejście do tej trudnej sytuacji jest tak naprawdę kwestią indywidualną i wyborem, jaki kobieta ma przed sobą. Jednak, jeśli lekarz wymaga od nas bezwzględnego leżenia, powinnyśmy podzielić obowiązki na ważne i ważniejsze, niekiedy zrezygnować z czegoś dla Kogoś. Jeśli byłaś przekonana, że do końca ciąży będziesz pracować, to jest to sytuacja wyjątkowa, w której pewnie będziesz musiała zmienić plany i wziąć wcześniejszy urlop. Ważnym jest uzmysłowienie sobie jakie zagrożenia wiążą się z nieprzestrzeganiem zaleceń lekarza. 

Przez okres trwania mojej ciąży, także byłam zmuszona leżeć, częściowo w domu, częściowo w szpitalu. Chciałabym Wam powiedzieć Drogie Mamy, ze swojej perspektywy, ale nie tylko, jakie są sposoby na przetrwanie tego czasu, aby nie tracić nadziei i cierpliwie czekać.



Gdy jesteśmy w szpitalu:

Na myśl o szpitalu przypomina mi się niesamowita historia pewnej kobiety. Leżałyśmy razem na jednej sali, kiedy ja wychodziłam do domu, ona jeszcze została. Jak się później okazało, leżała w szpitalu 66 dni! Za swoją wytrwałość i cierpliwość zażyczyła sobie od męża prezent w postaci 66 róż – za każdy dzień „leżenia” ;)

Pobyt i leżenie w szpitalu różni się nieco od tego w domu. W szpitalu leżymy i nie ma powodów do wstawania. Wstajemy jedynie po to, aby zjeść i zrelaksować się pod prysznicem. Co nam pozostaje? Opcji jest sporo. Po pierwsze najczęściej na sali w szpitalu są też inne kobiety w ciąży, więc jest to okazja do powymieniania się doświadczeniami i wiedzą. Od kobiet w szpitalu naprawdę można się bardzo wiele dowiedzieć i warto wykorzystać ten czas na rozmawianie, to poprawia samopoczucie, a wspólny problem zbliża ludzi.
Obecność i zaangażowanie męża czy partnera jest dla kobiety w ciąży ogromnie ważne, wówczas kobieta ma poczucie, że przechodzicie przez okres ciąży razem. Potrzebuje wsparcia i zrozumienia, partner także, więc możecie wspierać się nawzajem. Czas leci powoli, ale zawsze pamiętajmy, że oczekujemy Kogoś wyjątkowego, na nasze największe szczęście.
Do szpitala warto zabrać ze sobą słuchawki i ulubioną muzykę! Niekiedy bywa tak, że chcemy mieć chwilę dla siebie, a inne kobiety w tym czasie głośno rozmawiają, czy ktoś je odwiedza. Wyłączenie się, choć na chwilę od klimatu szpitala często poprawia samopoczucie. Możesz zabrać także ze sobą coś co będzie Ci przypominać o domu, np. zdjęcie z mężem. Ja miałam małego storczyka, którego dostałam od mojego partnera, pięknie zdobił moją półkę i zawsze gdy na niego patrzyłam, czułam się lepiej.
Ulubione potrawy. Zadbaj o to, abyś zdrowo się odżywiała. Jak wiemy w szpitalu jedzenie jest różne, raz lepsze raz gorsze. Poproś męża, mamę czy kogoś bliskiego, aby przygotował dla Ciebie coś, co lubisz.
Książki (na przykład „Oczekując” i „Pierwszy rok życia dziecka” – Murkoff), filmy, czasopisma, krzyżówki, sudoku – to także, rzeczy niezbędne w szpitalu ;)
Wygodny strój, piżamka, wdzianko, w którym czujesz się dobrze, komfortowo i pięknie! Każda z nas lubi wyglądać dobrze, jeśli tego potrzebujesz, zaopatrz swoją kosmetyczkę w ulubiony podkład czy cień i jeśli tylko masz chęć i siłę zrób sobie lekki makijaż, aby poczuć się lepiej!
Codzienna gimnastyka, bo leżąc też możesz ćwiczyć! Oczywiście nie forsuj się zbytnio. Możesz zapytać o poradę lekarza, jakiego typu ćwiczenia możesz wykonywać.

W domu „leżenie” wygląda zupełnie inaczej!
Przede wszystkim jesteś we własnym, wygodnym łóżku. Nie musisz leżeć w jednym miejscu, możesz zmieniać miejsca, gdzie tylko sobie zażyczysz i gdzie masz ochotę. Najlepiej by było, jeśli ktoś dotrzymywałby Ci towarzystwa – najbliższa osoba. Jeśli mąż nie może, poproś mamę, siostrę czy przyjaciółkę. Kogoś, z kim czujesz się swobodnie i naturalnie. Ważne, abyś miała też możliwość pobyć w samotności wtedy, kiedy masz na to ochotę.
W domu jest o tyle trudniej leżeć, że dookoła wiele rzeczy „kusi”, aby wstać i się nimi zająć.
Codzienne obowiązki. Pranie, sprzątanie, gotowanie? Kto się tym teraz zajmie? Na pewno nie Ty! Jeśli Twój mąż czy partner może, zastąpi Cię przez jakiś czas w tych obowiązkach, a jeśli nie to ktoś inny to zrobi, a nawet jeśli dom będzie wyglądał nieco gorzej niż zwykle, nic wielkiego się nie stanie. Najważniejsze jest zdrowie maluszka i to, aby jak najdłużej był w brzuszku, nawet, jeśli bardzo Mu się śpieszy na świat!
Zakupy – obecnie nie jest to już wielkim problemem, ponieważ możesz je zrobić nie wychodząc z domu, korzystając z e-zakupów w ulubionym sklepie. Podobnie z zakupami dla maluszka, wszystko możesz obejrzeć, kupić w internetowych sklepach. Wiadomo, że to nie jest to samo, co prawdziwe zakupy, ale przez jakiś czas powinno być wystarczające.

Jeśli lekarz oraz Twój stan pozwoli, w bezpiecznym okresie, czyli po 37 tygodniu ciąży możliwe, że będziesz mogła już więcej się poruszać i więcej robić.
Ale, aby dotrwać do tego czasu to dobrym sposobem na czas stojący w miejscu jest zaplanowanie sobie, co każdego dnia chcesz zrobić. Czy poszukać przydatnych rzeczy na wyprawkę dla noworodka, czy obejrzeć serial, pooglądać stare zdjęcia, zrobić porządek na komputerze. Pomysłów może być wiele, wystarczy, że będziesz chciała się zająć czymś interesującym i czymś, co lubisz, co pozwoli Ci się zrelaksować i nie myśleć cały czas o tym, w jakiej sytuacji przyszło Ci być. Zapisz sobie w kalendarzu ważniejsze wydarzenia, zobaczysz jak ucieka dzień za dniem.
Jeśli czujesz się źle, nie radzisz sobie w nowej sytuacji, porozmawiaj z lekarzem, jeśli darzysz go zaufaniem. Rodzina, przyjaciele, bliska Ci osoba to ktoś z kim zawsze możesz porozmawiać, ważne, aby był ktoś kto Cię wysłucha i postara się zrozumieć. Jeśli w danej chwili nie masz ochoty na rozmowę, zrób sobie drzemkę, albo po prosto weź kartkę papieru i napisz o tym jak się czujesz, to pomaga. W trudnych chwilach wyobrażanie sobie swojego maluszka, śpiewanie, mówienie do niego także może Cię uspokoić. Posłuchaj relaksacyjnej muzyki, wycisz się. W sytuacjach trudnych pomaga także modlitwa.

Na zdjęciu ja z moją córeczką
4 godziny po porodzie, szczęśliwa całuję moje
największe Szczęście.
Postaraj się spojrzeć na „leżenie” jak na coś, czego później może Ci bardzo brakować, gdy Twój kochany maluszek przyjdzie na świat. Będziesz miała zdecydowanie mniej czasu na odpoczynek. Ale obecność Twojego dziecka zrekompensuje Ci wszystko.

Drogie Mamy i przyszłe Mamy, jeśli macie jakieś wskazówki, porady i przeżycia związanie z obowiązkiem „leżenia” w ciąży, napiszcie o tym!