poniedziałek, 30 grudnia 2013

Podróż pociągiem z dzieckiem.

Kiedyś, gdyby ktoś mi powiedział: wsiądź z dzieckiem do pociągu i jedź przez całą Polskę, powiedziałabym, nigdy! Teraz, choć trochę stresu to kosztuje, jadę chętniej.

Wiele razy jechałam z moją córcią pociągiem, raz były to krótkie trasy, takie 3-4 godzinne. Częściej, jednak pokonywaliśmy z dzieckiem długie trasy, nad morze, około 15 godzin.  Tyle godzin w pociągu z dzieckiem i to jeszcze w zimie? Dla mnie to najlepszy sposób na pokonanie takiej odległości. Samolotu z córcią jeszcze nie próbowałam.

Podróż pociągiem - grunt to odpowiednie przygotowanie.

Przed wyjazdem powiedz dziecku, że będziecie jechać pociągiem. Możesz pokazać mu pociąg na obrazku, w bajce czy na zdjęciu. Mów o podróży z entuzjazmem, tak aby dziecko mogło kojarzyć podróż z czymś miłym i ciekawym. Zrelaksuj się przed podróżą. Ważne, abyś była spokojna i odpowiednio przygotowana. Prawdopodobieństwo, że w trakcie podróży się nie wyśpisz jest bardzo duże, więc jeśli to możliwe wypocznij przed wyjazdem. W nocy, dziecko w pociągu powinno spać jak zwykle, ale należy wziąć pod uwagę, że pociąg może hałasować. Jeśli jedziecie kuszetką, współpasażerowie też mogą zachowywać się głośno. Tym bardziej polecam przedziały sypialne. Pamiętaj, aby Twoje dziecko było wypoczęte przed podróżą. Gdy dojedziecie na miejsce, daj dziecku kilka dni na odpoczynek. Długie podróże bardzo męczą nasze pociechy, nawet jeśli prześpią całą podróż. 

Kilka rzeczy, które warto przemyśleć przed wyjazdem:

1. Bagaże - jeśli wyjeżdżacie na długo i musicie zabrać dużo walizek, może być ciężko. Moim sposobem na wiecznie za duży bagaż jest to, że dzień przed wyjazdem wysyłamy kurierem paczkę do rodziny, a do pociągu zabieramy tylko bagaż podręczny - a jest to kilka toreb.

2. Nocą czy w ciągu dnia - jeśli jedziecie w długą trasę, najlepiej jest pojechać nocą. Popołudniu wsiadacie do pociągu, rano jesteście na miejscu. Jeśli czeka Cię krótka trasa najlepiej jechać w dzień. Wybieraj moment, w którym Twoje dziecko jest wypoczęte i najedzone. Sama najlepiej znasz tryb swojego maluszka. Gdy wsiądziecie do pociągu, dziecko potrzebuje trochę czasu żeby się zaklimatyzować, a jeśli będzie zmęczone, może tylko zacząć bardziej marudzić. Wtedy będzie Ci ciężej je uspokoić. Choć niektóre maluszki mogą wręcz uspokoić się na długą chwilę w tak ciekawym dla nich miejscu, jakim jest pociąg.
Gdy wybierasz się w podróż w dzień, bez rezerwacji miejsc, zwróć uwagę na porę dnia, o której jedziesz. Wybierz porę, kiedy pociąg nie będzie zatłoczony. Gdy będzie duży ruch i mało miejsca, lepiej wtedy nie jechać. 

3. Miejsce w pociągu - gdy jedziecie w nocy, najlepszy będzie przedział sypialny. Daje najlepszy komfort. Są dwa łóżka i umywalka. Macie przedział tylko dla siebie i nawet gdy maluszek płacze, nikomu to nie przeszkadza. Drugi najlepszy w kolejności wybór to podróż kuszetką. Najczęściej jedzie w niej 6 osób. Według mnie najlepsze miejsce na podróż z dzieckiem to łóżko środkowe. Nie musisz się pochylać nad dzieckiem i nie musisz się wspinać po drabince na samą górę. Gdy wsiadacie z dzieckiem do kuszetki, powiedzcie swoim współpasażerom, że jedzie z Wami maluszek, żeby nie byli zdziwieni, gdy usłyszą w nocy płacz.
W krótkiej trasie, jeśli jedziesz pociągiem bezprzedziałowym najlepiej jedź pierwszą klasą. Jeśli jedziesz drugą klasą zadbaj o to, aby mieć dwa wolne miejsca, będzie Ci wygodniej i unikniesz dodatkowego stresu. W przedziale, też warto mieć zarezerwowane dwa miejsca. Gdy moja córka była mniejsza, zabierałam ją w przenośnym foteliku samochodowym. Gdy z niego wyrosła, zabieram ją w chuście lub po prostu na rączkach. 

4. Zabawki - ponieważ kilkunastogodzinna podróż nocnym pociągiem to nie tylko spanie, przygotuj dla dziecka jego ulubione zabawki. Weź także nowe lub takie, którymi Twój maluszek dawno się nie bawił. Ciekawy sposób na zabawę z dzieckiem w pociągu to między innymi - obserwowanie tego co a oknem, czytanie i oglądanie bajek. Ostatnio przed wyjazdem kupiłam dla córki kolorowankę z naklejkami. Było w niej chyba 100 naklejek. Świetny pomysł na dłuższą zabawę. My ozdobiłyśmy ścianę w pociągu i zostawiłyśmy po sobie pamiątkę.

5. Jedzenie - jeśli karmisz wyłącznie piersią, nie masz problemu. Jeśli dziecko jest starsze, koniecznie zabierz ze sobą jego ulubione przekąski, ciepłą wodę w termosie, sama wiesz najlepiej co Twoje dziecko uwielbia jeść. Lepiej mieć więcej niż mniej. 

Jeśli podróż z dzieckiem jest dla Ciebie stresująca, postaraj się zaplanować wcześniej to co najważniejsze. Jak pisałam wcześniej, lepiej unikać bardzo zatłoczonych przedziałów. Wiele rzeczy jesteś w stanie przewidzieć. Pomyśl o plusach i minusach takiej wycieczki. Każda podróż może być niesamowitą przygodą i ja to tak traktuje. Przeszłam już przez płacze w podróży i wiem, że dziecko, nawet po długim marudzeniu w końcu zasypia i śpi słodko jak zwykle. Jeśli w podróży stresuje Cię otoczenie i obserwatorzy wokoło, zadbaj o swoją prywatność i wybierz przedział sypialny. 

Niebawem czeka mnie kolejna długa podróż pociągiem. Jak będzie, nie wiem! Ale mam dobre nastawienie. A Wam życzę samych przyjemnych podróży z rodzinką!



Moja strona na facebooku: https://www.facebook.com/MamaDajeRade

niedziela, 22 grudnia 2013

Świąteczna organizacja


Dzisiaj na blogu, trochę moich wspomnień z ubiegłorocznego świętowania z naszą małą Kruszynką oraz kilka słów o organizacji przedświątecznej dla Was drodzy Rodzice!

Dookoła świąteczny klimat, przygotowania, wiele rzeczy do zrobienia. Święta spędzone w gronie najbliższych osób to wyjątkowy moment, aby chwilę odsapnąć od codzienności i nadmiaru obowiązków. Przygotowania do Świąt także wiążą się z wieloma obowiązkami. Pozostały ostatnie dwa dni, czy u Was już wszystko gotowe?

Wspominając ubiegłoroczne Święta...
W ubiegłym roku spędziliśmy Święta w domu, w Krakowie. Były to pierwsze Święta spędzone z naszą ukochaną córeczką. Miała wtedy 6 tygodni. Była taka malutka. To był najpiękniejszy prezent jaki mogłam sobie wymarzyć :)

Do zrobienia było mnóstwo rzeczy. Nasza córcia przesypiała wtedy całe dnie, a w nocy była aktywna. Dopiero po Nowym Roku ustabilizowaliśmy jej tryb, którego trzymamy się do dzisiaj. Byliśmy bardzo zmęczeni, a do zrobienia było dużo. Dwa tygodnie myśleliśmy o tym, jak to wszystko zorganizować. Codzienne zastanawianie się, czy zdążymy czy nie. Nie ukrywam, było to bardzo stresujące. W końcu powiedzieliśmy stop. Po co ten stres i niepotrzebne zmęczenie? Na cztery dni przed Wigilią, zrobiliśmy przepiękną świąteczną listę rzeczy do zrobienia w postaci rysunków. A to choinkę narysowaliśmy, kościół, ciasta, rybki, odkurzacze i inne :) Wszystko rozrysowaliśmy, ustaliliśmy obowiązki na każdy dzień. Co najważniejsze,  jeden z tych czterech ostatnich dni zostawiliśmy na przedświąteczny odpoczynek i wiecie co? Wszystko wyszło zgodnie z planem! Wystarczyło kilka rysunków powiesić na ścianie i postępować zgodnie z nimi i z satysfakcją odznaczać kolejne wykonane zadanie. Była to niezła zabawa i wielka oszczędność czasu. Grunt to dobra organizacja. Zdążyliśmy nawet odpocząć, aby w wieczór wigilijny móc cieszyć się czasem z rodziną, a nie marzyć o tym jedynym, o czym marzy każdy niewyspany rodzic - BŁOGIM ŚNIE! Dlatego, polecam Wam tą metodę!  U nas sprawdziła się na 100 procent.

To był niesamowity czas, który z radością wspominam do dziś! Tegoroczne Święta spędzamy z rodzinką nad morzem. Obowiązków mamy znacznie mniej, bo i rąk więcej do pracy :) Już czuję, że będzie bardzo klimatycznie i rodzinnie. Nie mogę się doczekać kolacji wigilijnej. Moja córcia będzie mogła zjeść już większość potraw, a pomyśleć, że w zeszłym roku z okazji tego, że byłam na diecie dla Mamy karmiącej, zjadłam tylko barszcz, rybkę i pierogi. I tak było pysznie. W tym roku mogę pozwolić sobie na wiele więcej!

Życzę Wam, abyście w te Święta, potrafili odnaleźć czas dla siebie i dla swojej rodziny. Pamiętajcie o dobrej organizacji, bo to zaoszczędzi Wam stresu! Spokojnych, przepysznych, niezapomnianych, słodkich Świąt Bożego Narodzenia. Cieszcie się każdą chwilą! Tego życzę Wam ja - Patrycja :)

czwartek, 12 grudnia 2013

12 pomysłów na prezent dla kobiety w ciąży.

Dzisiaj mam dla Was 12 propozycji na prezent dla kobiety w ciąży. Będąc w ciąży często dostajemy mnóstwo prezentów kupowanych z myślą o naszym maluszku – ubranka, zabawki i inne przydatne lub mniej przydatne produkty. To nas bardzo cieszy! Nie zapominajmy jednak o przyszłej Mamie.

Poniżej propozycje ciekawych i praktycznych prezentów. Zaczynamy! 


1. Poduszka rogal. Najlepsza do spania, odpoczywania, relaksowania się. Doskonała także do karmienia i układania na niej maluszka. Jednym słowem HIT!


2. Poduszka do karmienia i nie tylko. W okresie ciąży możesz używać ją na wiele sposób. Świetna pod głowę, bardzo wygodnie się na niej leży. Idealna do karmienia maluszka w różnych pozycjach.



3. Sesja zdjęciowa z pomysłem. Możesz zamówić rodzinną sesję zdjęciową. Będzie to świetny sposób na spędzenie czasu. Wspaniały prezent i pamiątka na długie lata. 


4. Koszulka dla przyszłej Mamy - do wyboru jest mnóstwo świetnych nadruków. Może służyć jako piżamka, ale nie tylko. Na pewno będzie miłą pamiątką.


 5Książki dla rodziców - poradniki do poczytania w wolnej chwili. Skarbnica wiedzy dla młodych rodziców. Zawierają wiele przydatnych informacji, które Mama i Tata wiedzieć powinni. Wielokrotnie szukaliśmy w nich odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Część druga - pierwszy rok życia dziecka sprawdziła się u nas szczególnie w pierwszych miesiącach życia naszej córeczki. 





6. Książka dla matki karmiącej - Wiedzę o karmieniu piersią kobieta w ciąży powinna zdobywać już w okresie ciąży, aby jak najlepiej przygotować się do wkroczenia na mleczną drogę ze swoim maluszkiem. Wybór książek dla matek karmiących jest naprawdę duży. Warto, aby każda świeżo upieczona Mama miała do nich dostęp.



7. Robot kuchenny Baby Bullet - świetny zestaw do przyrządzania posiłków dla całej rodziny, w szczególności dla dziecka. Oprócz dużego naczynia do mielenia i blendowania, zawiera także małe pojemniczki do przygotowywania posiłków dla maluszka. Szybko i zdrowo. Świetna sprawa! Polecam każdemu ;)


8. Garnek do gotowania na parze - jeśli już o jedzeniu mowa...stawiamy na zdrowe odżywianie w okresie ciąży i po ciąży. 


9. Bielizna dla kobiet w ciąży i kobiet karmiących - na zdjęciu bielizna firmy Hot Milk. W ciąży możesz czuć się atrakcyjnie mimo zmian zachodzących w Twoim ciele i innych nie zawsze przyjemnych dolegliwości. Bielizna dla kobiet w ciąży bywa bardzo droga, ale w sieciówkach możesz znaleźć idealną na okres ciąży za rozsądną cenę.


10. Biżuteria - wybór pięknych bransoletek znajdziesz tu: http://www.lilou.pl/pl/zestawy/ i nie tylko.  Będąc w ciąży dostałam taką oto bransoletkę od mojej wspaniałej przyjaciółki, bardzo podobną do tej na zdjęciu z wygrawerowanym imieniem mojej córeczki. Noszę ją kiedy tylko się da. Piękny prezent i niezwykła pamiątka. Dziękuję Karolcia!


11. Wózek na zakupy. Kobieta w okresie ciąży powinna ograniczyć dźwiganie. Warto zaopatrzyć się w taki wózek, szczególnie przydatny na zakupach. Nie zawsze musi wyglądać jak babciny ;)



12. Duża piłka - świetnie sprawdza się szczególnie w zaawansowanej ciąży. Może służyć nie tylko do ćwiczeń, ale także do siedzenia, ćwiczenia oraz wykonywania ruchów łagodzących ból porodowy. Po narodzinach malucha, gdy już dojdziemy do siebie po porodzie, piłka świetnie sprawdzi się do ćwiczeń w 
domu.  

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Karmienie piersią – poświęcenie, jakich mało

Drogie Mamy, dzisiaj temat znany i lubiany... 

Wszędzie jest głośno o zbawiennym działaniu mleka matki, jako najlepszym pokarmie dla naszego dziecka. W książkach, przeróżnych artykułach o zdrowiu, odżywianiu, diecie. W programach telewizyjnych, w gazetach, w internecie. Dlaczego taki nacisk na karmienie piersią? Odpowiedź jest prosta…zbawienne to ono jest!

Ciekawe jest to, że wiedząc o tym, jakie korzyści niesie ze sobą karmienie piersią, często koncentrujemy się jednak na tych niedogodnych aspektach karmienia. Oczywiście, problemy ze ssaniem, z odpowiednim przystawieniem dziecka do piersi, znalezieniem odpowiedniej pozycji, bólem, nawałem pokarmu lub brakiem go, zapaleniem piersi, noszeniem odpowiednich ubrań, aby nie uciskać piersi, przestrzeganie diety, buzujące hormony, nieprzespane noce, to pewnie nie wszystko, z czym trzeba się zmierzyć. Pamiętajmy jednak, że nie wszystko przydarza się w jednym czasie. Mamy też wiele udogodnień, które pomagają i wspierają karmiącą Mamę.
Czasem jedno zapalenie i silny ból piersi powoduje, że kobieta rezygnuje. Z jednej strony można powiedzieć, rozumiem, ale z drugiej strony… przecież mleko Mamy to skarb! Dlaczego mamy rezygnować bez walki?

Smutne jest to, że wiele kobiet nie karmi piersią, a przy odrobinie wysiłku, mogłyby. Rezygnują, nawet nie próbując. Zastanawiam się, z czego to wynika, ale w większości jest to kwestia indywidualna, co kobieta to inna opinia. Oczywiście zdarzają się takie sytuacje, w których karmienie nie jest możliwe, ze względów zdrowotnych i nie tylko. Karmienie sielanką nie jest, nie da się ukryć. Kosztuje to wiele czasu i wysiłku. Trudności może być wiele, ale jest mnóstwo możliwości, aby wspomagać kobiety karmiące, a w razie problemów pomocy może udzielić Ci położna, konsultantka laktacyjna lub inna kobieta, która ma już doświadczenie w tej dziedzinie.

Skoncentrujmy się na zaletach karmienia, bo jest ich najwięcej. O tym, że kobieta karmiąca, mimo poświęcenia i zdarzających się niedogodności jest silna, piękna i piękną się czuje, a Maluszkowi daje najlepsze, co może dać – mleko Mamy. Może kobiety, które się jeszcze nie zdecydowały lub, którym karmienie sprawia trudność będą potrafiły spojrzeć na karmienie piersią, z tej lepszej, piękniejszej perspektywy.

Po porodzie kobieta potrzebuje trochę czasu na powrót do sylwetki sprzed ciąży. Jedne potrzebują go sporo, inne mniej, a są też takie kobiety, którym nie przeszkadza nadmiar ciała i nie walczą z nadmiarem kilogramów. Brzuszek po porodzie to norma. Dlatego przez ten czas, kiedy będziesz mogła zacząć ćwiczyć i gubić zbędne kilogramy, pomyśl sobie, że samo karmienie piersią pomaga Ci schudnąć. Aby zapomnieć na chwilę o za dużym jeszcze brzuszku skieruj swój wzrok trochę wyżej. Piersi w okresie karmienia, szczególnie na początku wyglądają pięknie. Są pełne, większe i bardziej sexy. Możesz poczuć się piękna, mając nawet zbędne kilogramy! Z biegiem czasu, gdy dojdziesz do siebie po porodzie, możesz wyjść na siłownie lub trening możesz urządzić sobie w domu. Zagospodaruj czas na ćwiczenia, a na pewno poczujesz się lepiej!

Karmiąc, nie musisz gromadzić mnóstwa butelek, bo w każdej chwili masz przygotowanego, tak zwanego ‘cycusia’, ale uwaga, jedną butelkę dla maluszka warto mieć. Zaopatrz się w laktator. W każdej chwili będziesz mogła odciągnąć trochę mleka. Gdy będziesz chciała gdzieś spokojnie wyjść, lepiej przyzwyczaić dziecko do picia z butelki. Ty i osoba, z którą zostanie maluszek, będziecie się czuć pewniej, w trakcie Twojej nieobecności.
Gdy jesteś przeziębiona i martwisz się, że mogłabyś zarazić dziecko, pamiętaj, że otrzymuje ono przeciwciała obronne, które chronią je przed infekcjami. Mleko Mamy doskonale wpływa na układ odpornościowy dziecka, wzmacniając go.
Karmiąc piersią, oszczędzasz pieniądze. Wydatków związanych z pojawieniem się naszej istotki na świecie jest co nie miara. Mleko Mamy jest ‘za darmo’! Ma idealną temperaturę, jest świeże i słodziutkie. Nasze maleństwo je uwielbia ;)
Podczas karmienia piersią, między Mamą, a dzieckiem powstaje silna więź. Dziecko ma absolutnie spełnioną potrzebę bliskości i bezpieczeństwa. Bliskość Mamy, jej zapach, 'brzuszek, przy brzuszku' sprawiają że i Ty i Twoje dziecko czujecie się wspaniale. 
To cudowny widok, gdy Twoje dziecko przytulone do piersi otrzymuje najcenniejszy pokarm. Jest zadowolone, spokojne, szczęśliwe i w błogostanie zasypia przy piersi - to chyba jeden z najpiękniejszych momentów, jaki może Cię spotkać.

Karmiąc piersią możesz być dumna, że dajesz swojemu dziecku skarb. Miej satysfakcję z karmienia. Im dłużej karmisz tym lepiej. Wiadomo, przychodzi taki moment, że Twój maluszek musi pożegnać się z piersią, Odstawienie dziecka od piersi, to często długi proces, kiedy to zrobisz, zależy od Ciebie i Twojego dziecka. W tej kwestii sugeruj się własnymi odczuciami i potrzebami dziecka. Podejmij tą decyzję, gdy będziesz naprawdę pewna, że to już ten czas!

Na pewno jeszcze ten temat pojawi się na blogu. A tymczasem zapraszam Was do przeczytania poprzednich wpisów i do zaglądnięcia na stronę na facebooku: https://www.facebook.com/MamaDajeRade


Zdjęcie pochodzi z:

czwartek, 5 grudnia 2013

Mikołajkowe pomysły na zabawki dla dziecka.

Grudzień. Mikołajki i Święta - poszukiwanie prezentów czas zacząć. Napiszę o prezentach jakie warto wybrać dla dziecka. Jestem zwolenniczką prezentów oryginalnych, ale niekoniecznie bardzo drogich. Choć takie chyba każdy lubi, ale nie zawsze jest potrzeba wydawać mnóstwo pieniędzy na coś, co dziecko po dosłownie 5 minutach zabawy 'rzuci w kąt'.

Ostatnio szukaliśmy dla Amelki pieska, oczywiście zabawkę - pieska ;) Znaleźliśmy, ślicznego, beżowo-brązowego, wydającego przyjazny dźwięk, poruszającego się pieska, którego wystarczy pociągnąć za sznurek i przyjedzie do nas (przy okazji - tą umiejętność dziecko nabywa około 11-12 miesiąca życia). Amelka była nim zachwycona...przez pierwsze 15 minut. No cóż, każda zabawka się w końcu znudzi...choć, nie zawsze musi tak być! Bo piesek się reaktywował i dodałam go do 'listy' najlepszych zabawek dla dziecka. Pokażę Wam zabawki, które są wielofunkcyjne i dziecko będzie chętnie się nimi bawić, a posłużyć Wam mogą przez wiele miesięcy.

Co więcej wpływają na zmysły naszego maluszka, zmysł wzroku, słuchu, dotyku, a nawet smaku. Dla najmłodszych niemowlaków najlepsze będą na początek grzechotki, po które dziecko, około 4 miesiąca życia zacznie wyciągać rączki. Umieszczanie zabawek ponad głową maluszka (np. na karuzeli lub korzystając z maty edukacyjnej, z wiszącymi zabawkami) daje mu możliwość rozwijania umiejętności chwytania. Ważne, aby dziecko zachęcać do wyciągania rączek, zanim zacznie samo sięgać po zabawkę, możemy podawać maluszkowi przedmioty do rąk, zbliżać je do niego, aby mogło nimi manipulować. Pamiętajmy jednak, że dziecko potrzebuje przestrzeni. Pokazując dziecku zabawkę bądźmy delikatni i nienachalni, zachowując odpowiednią odległość. Maluszek łatwo się męczy nadmiarem bodźców z zewnątrz. Pamiętajmy też, że nasze niemowlaki, w pierwszych miesiącach życia większość czasu spędzają w pozycji leżącej, dlatego może warto by pomyśleć o przyozdobieniu sufitu? ;)

Wracając do zabawek. Pokażę Wam te najlepsze na jakie do tej pory trafiłam, dające możliwość rozwijania u dziecka motoryki małej (ruchy rączek, paluszków, chwytanie, precyzyjność ruchów) oraz motoryki dużej (ruchy całego ciała, na przykład podczas zabaw podłogowych). O zabawkach i umiejętnościach, jakie wraz z rozwojem nabywa dziecko, będę jeszcze pisać. A teraz zapraszam do oglądania!

Puzzle.
Rozwijają nie tylko zdolności manualne.
Dziecko w ten sposób szybciej przyswoi nazwy zwierzątek,
a także skojarzy zwierzę z dźwiękiem jaki ono wydaje,
oczywiście z pomocą rodzica :)

Drewniane klocki - świetne do doskonalenia umiejętności chwytania,
rozwoju precyzyjnych ruchów rąk, poznawania kszałtów


Wielofunkcyjne piankowe puzzle do zabaw podłogowych.
Klocki (około 12 miesiąca życia dziecko będzie próbować ułożyć
jedną kostkę na drugiej)
Zabawka ze sznureczkiem -
umiejętność przyciągania do siebie zabawki za pomocą sznurka
(koniec 11 miesiąca)

Foremki do kąpieli, ale nie tylko. Dziecko może wkładać foremkę, jedną w drugą.
Wrzucać do nich mniejsze rzeczy
i wyciągać je, co doskonali rozwój motoryki małej.

Poznaję z CzuCzu - grube, dwustronne puzzle
(rozwój motoryki małej, nauka przedmiotów,
 nauka łączenia pasujących elementów, zdolność logicznego myślenia)

Kostka interaktywna

Domek interaktywny

Bajeczki. Dla maluszków od urodzenia do około 6 miesiąca życia polecane są te
dwu, trzy kolorowe, np. czarno białe lub biało, czarno czerwone ;)
Większość jednak jest różnobarwna i też są świetne do zabawy
Instrumenty. Najlepiej z regulacją głośności ;)
Interaktywny stolik

Wszelkie zabawki na kółkach.
Świetna zabawka dla dziecka i rodziców ;)

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Gdy dziecko boi się obcych.

Dzisiaj post nie tylko dla rodziców, ale także dla Waszych bliskich i dla tych, którzy mają w swoim otoczeniu niemowlaczka.
Mieliście okazję przeczytać już o lęku separacyjnym (KLIK) i o tym jak sobie radzić w trudnych chwilach tego okresu. Dzisiaj temat podobny, ale tym razem z mamą u boku ;) A mianowicie, gdy dziecko boi się obcych.
Pewnie każdemu z rodziców przytrafiła się sytuacja, w której to Wasze dziecko, na widok nowej osoby, zaczęło głośno płakać, przytulać się lub uciekać. Takich sytuacji jest mnóstwo i nie należą one do najprzyjemniejszych.
To, kiedy u dziecka pojawi się strach na widok obcej osoby, jest zależne od wieku niemowlęcia i nie ma ściśle określonego momentu, kiedy może się on pojawić. Zdarza się, że już nawet trzy, cztero miesięczne niemowlęta reagują strachem na widok obcej osoby, częściej zdarza się to jednak u maluszków sześcio, siedmiomiesięcznych, a u niektórych dzieci strach przed obcymi może pojawić się dopiero około drugiego roku życia lub później.
Są niemowlaki, które nie mają problemu z aklimatyzacją do nowości. Jednak często zdarza się, że dziecko, które dotychczas nikogo się nie bało, nagle zaczyna nerwowo reagować na nowe osoby. Jest to kolejny etap rozwoju, który osiąga Twoje dziecko. Prędzej czy później Twój maluszek wyrośnie i  prawdopodobnie będzie czuł się swobodnie w towarzystwie innych. 

Co robić, gdy dziecko się boi?
Na początek powiedz swoim bliskim, że jesteście na etapie, gdy maluszek denerwuje się na widok nowej osoby i potrzebuje więcej czasu, aby się przyzwyczaić do ich obecności. Jeśli dziecko boi się obcych, nie lekceważ tego. Pozwól dziecku przyzwyczaić się do nowego towarzystwa, daj mu czas. Czas powinna też dać dziecku osoba, którą maluszek rzadko widuje i jest dla niego nowa. Najlepiej na początku być neutralnym, uśmiechać się do dziecka, ale z daleka. Po jakimś czasie, gdy dziecko będzie spokojniejsze, można stopniowo zacząć do niego przemawiać, pokazać zabawkę, zainteresować czymś. Z czasem maluszek przyzwyczai się. Gdy zobaczysz uśmiech na twarzy dziecka i stanie się ono nieco bardziej aktywne, to znak, że jesteś na dobrej drodze ;) Może i zdarzy się tak, że dziecko ośmieli się i nie będzie płakać, a nawet może uda się wspólnie pobawić czy wziąć je na chwilę na rączki, ale z tym lepiej poczekać.

Na to czy nasze maleństwo w danej chwili będzie bardziej lub mniej lękliwe wpływa wiele sytuacji:
Im bliżej osoba obca podchodzi, tym bardziej dziecko będzie przestraszone.
Niby proste i zrozumiałe, ale jest to dość popularny problem. Oczywiście nie zawsze musi być tak, że jeśli ktoś nowy się pojawia i z entuzjazmem podchodzi do maluszka, dziecko zaraz zacznie płakać. Gdy dziecko spędza wiele czasu z rodziną, innymi dziećmi czy często odwiedzają Was znajomi, z pewnością będzie reagowało mniej lękliwie.

Gdy przebywacie z dala od domu, jesteście w podróży lub gdy jesteście w trakcie przeprowadzki – zmiana miejsca jest dla dziecka, ale też dla rodziców, dość stresującym wydarzeniem, dlatego też w tym czasie będzie częściej szukać z nami kontaktu, po to aby poczuć się bezpieczniej. Stres, którego doświadczają rodzice, nasze maleństwo także będzie odczuwać, więc może być w tym czasie niespokojne, to naturalne. Dlatego jak najwięcej je przytulajmy, aby czuło naszą bliskość. Postarajmy się też tak zorganizować, aby dziecko w jak najmniejszym stopniu odczuło niedogodności (przeprowadzki czy dalekiej podróży).

Bliskość Mamy. Już wiemy, że w nowym miejscu dziecko może być bardziej lękliwe, niż w znanym otoczeniu. Znaczenie ma także to, czy mama znajduje się w pobliżu. Gdy pojawia się nowa osoba, najlepiej nasz maluszek będzie się czuł w ramionach Mamy. Bo Mama to tak zwana bezpieczna baza!
U starszych dzieci lęk przed obcymi jest naturalny, a wręcz potrzebny. Naturalne jest to, że dziecko poznając nową osobę, na początku będzie trochę nieśmiałe, będzie stopniowo nawiązywać kontakt i zaufanie do niej z czasem będzie coraz większe. Nie oczekujmy od dziecka zbyt wiele. Jeśli będzie gotowe, wręcz samo będzie poszukiwać kontaktu z innymi. Łatwość nawiązywania kontaktów jest jak najbardziej pozytywną cechą. Z kolei nadmierna ufność wobec obcych nie zawsze, chociażby ze względów bezpieczeństwa naszego dziecka. 


Gdy nagle pojawia się wiele nowych osób, a dziecko nie jest do tego przyzwyczajone
Warto spędzać czas z rodziną i znajomymi, aby niemowlę oswajało się do towarzystwa innych osób, nie tylko mamy. Pocieszające jest to, że nawet, gdy rodzina mieszka daleko i nie macie „ruchu” w domu, dziecko im starsze tym lepiej będzie oswajać się w nowych miejscach i w towarzystwie nowych osób też będzie się czuło bezpiecznie. Dajmy mu tylko czas! Nawet dorosły nie chce, aby nowo poznana osoba od razu rzucała mu się na szyję czy przytulała – przynajmniej tak mi się wydaje ;)
Kiedy spotkania z obcymi są u Was na porządku dziennym, niemowlę nie powinno mieć problemu z aklimatyzacją w nowym towarzystwie.
Jeśli chcesz uniknąć kłopotliwych sytuacji, w których maluszek się boi czy płacze, staraj się spędzać czas z bliskimi, tak aby dziecko było przyzwyczajone do towarzystwa ;)

Gdy dziecko jest zmęczone i rozdrażnione. W takich sytuacjach niemowlę może reagować większym niepokojem na pojawienie się nowej osoby. Gdy robicie w domu przyjęcie, zapraszacie gości, zadbaj o to, aby Twoje dziecko było wypoczęte. Zaplanuj tak spotkanie, aby było dogodnie dla Ciebie i dla gości.
Bywają takie dni, że maluszek ma zły dzień. Lepiej wtedy zabrać je na spacer (jeśli pogoda sprzyja) ze znajomymi niż zostać w domu lub po prostu przełożyć spotkanie na inny termin.
Gdy dziecko jest wyspane, najedzone, zadowolone, zdecydowanie lepiej zareaguje na nową osobę, dlatego warto zadbać o te szczegóły, jeśli chcemy przyjemnie spędzić czas.

Gdy dziecko boi się bliskich osób. Jeśli jesteś ciocią, a bobas rzadko Cię widuje, a bardzo chcesz wyściskać go na przywitanie, poczekaj trochę. Trzeba być cierpliwym, na pewno dziecko po jakimś czasie będzie coraz bardziej odważne, a lęk po prostu minie.

Czasem zdarza się, że dziecko skojarzyło sobie daną osobę z jakimś zachowaniem, którego się boi. Wtedy na sam widok tej osoby maluszek będzie reagować płaczem. Myślę, że jest to okres, który należy przeczekać. Nie róbmy niczego wbrew dziecku. Nie bierzmy je na ręce, jeśli widzimy, że dziecko nie czuje się pewnie. Na pewno doczekamy się czasu, gdy dziecko samo będzie chciało iść na rączki do ulubionej cioci, a strach przed obcymi stanie się tylko wspomnieniem ;)

Więcej możecie również przeczytać w TYM POŚCIE