poniedziałek, 2 grudnia 2013

Gdy dziecko boi się obcych.

Dzisiaj post nie tylko dla rodziców, ale także dla Waszych bliskich i dla tych, którzy mają w swoim otoczeniu niemowlaczka.
Mieliście okazję przeczytać już o lęku separacyjnym (KLIK) i o tym jak sobie radzić w trudnych chwilach tego okresu. Dzisiaj temat podobny, ale tym razem z mamą u boku ;) A mianowicie, gdy dziecko boi się obcych.
Pewnie każdemu z rodziców przytrafiła się sytuacja, w której to Wasze dziecko, na widok nowej osoby, zaczęło głośno płakać, przytulać się lub uciekać. Takich sytuacji jest mnóstwo i nie należą one do najprzyjemniejszych.
To, kiedy u dziecka pojawi się strach na widok obcej osoby, jest zależne od wieku niemowlęcia i nie ma ściśle określonego momentu, kiedy może się on pojawić. Zdarza się, że już nawet trzy, cztero miesięczne niemowlęta reagują strachem na widok obcej osoby, częściej zdarza się to jednak u maluszków sześcio, siedmiomiesięcznych, a u niektórych dzieci strach przed obcymi może pojawić się dopiero około drugiego roku życia lub później.
Są niemowlaki, które nie mają problemu z aklimatyzacją do nowości. Jednak często zdarza się, że dziecko, które dotychczas nikogo się nie bało, nagle zaczyna nerwowo reagować na nowe osoby. Jest to kolejny etap rozwoju, który osiąga Twoje dziecko. Prędzej czy później Twój maluszek wyrośnie i  prawdopodobnie będzie czuł się swobodnie w towarzystwie innych. 

Co robić, gdy dziecko się boi?
Na początek powiedz swoim bliskim, że jesteście na etapie, gdy maluszek denerwuje się na widok nowej osoby i potrzebuje więcej czasu, aby się przyzwyczaić do ich obecności. Jeśli dziecko boi się obcych, nie lekceważ tego. Pozwól dziecku przyzwyczaić się do nowego towarzystwa, daj mu czas. Czas powinna też dać dziecku osoba, którą maluszek rzadko widuje i jest dla niego nowa. Najlepiej na początku być neutralnym, uśmiechać się do dziecka, ale z daleka. Po jakimś czasie, gdy dziecko będzie spokojniejsze, można stopniowo zacząć do niego przemawiać, pokazać zabawkę, zainteresować czymś. Z czasem maluszek przyzwyczai się. Gdy zobaczysz uśmiech na twarzy dziecka i stanie się ono nieco bardziej aktywne, to znak, że jesteś na dobrej drodze ;) Może i zdarzy się tak, że dziecko ośmieli się i nie będzie płakać, a nawet może uda się wspólnie pobawić czy wziąć je na chwilę na rączki, ale z tym lepiej poczekać.

Na to czy nasze maleństwo w danej chwili będzie bardziej lub mniej lękliwe wpływa wiele sytuacji:
Im bliżej osoba obca podchodzi, tym bardziej dziecko będzie przestraszone.
Niby proste i zrozumiałe, ale jest to dość popularny problem. Oczywiście nie zawsze musi być tak, że jeśli ktoś nowy się pojawia i z entuzjazmem podchodzi do maluszka, dziecko zaraz zacznie płakać. Gdy dziecko spędza wiele czasu z rodziną, innymi dziećmi czy często odwiedzają Was znajomi, z pewnością będzie reagowało mniej lękliwie.

Gdy przebywacie z dala od domu, jesteście w podróży lub gdy jesteście w trakcie przeprowadzki – zmiana miejsca jest dla dziecka, ale też dla rodziców, dość stresującym wydarzeniem, dlatego też w tym czasie będzie częściej szukać z nami kontaktu, po to aby poczuć się bezpieczniej. Stres, którego doświadczają rodzice, nasze maleństwo także będzie odczuwać, więc może być w tym czasie niespokojne, to naturalne. Dlatego jak najwięcej je przytulajmy, aby czuło naszą bliskość. Postarajmy się też tak zorganizować, aby dziecko w jak najmniejszym stopniu odczuło niedogodności (przeprowadzki czy dalekiej podróży).

Bliskość Mamy. Już wiemy, że w nowym miejscu dziecko może być bardziej lękliwe, niż w znanym otoczeniu. Znaczenie ma także to, czy mama znajduje się w pobliżu. Gdy pojawia się nowa osoba, najlepiej nasz maluszek będzie się czuł w ramionach Mamy. Bo Mama to tak zwana bezpieczna baza!
U starszych dzieci lęk przed obcymi jest naturalny, a wręcz potrzebny. Naturalne jest to, że dziecko poznając nową osobę, na początku będzie trochę nieśmiałe, będzie stopniowo nawiązywać kontakt i zaufanie do niej z czasem będzie coraz większe. Nie oczekujmy od dziecka zbyt wiele. Jeśli będzie gotowe, wręcz samo będzie poszukiwać kontaktu z innymi. Łatwość nawiązywania kontaktów jest jak najbardziej pozytywną cechą. Z kolei nadmierna ufność wobec obcych nie zawsze, chociażby ze względów bezpieczeństwa naszego dziecka. 


Gdy nagle pojawia się wiele nowych osób, a dziecko nie jest do tego przyzwyczajone
Warto spędzać czas z rodziną i znajomymi, aby niemowlę oswajało się do towarzystwa innych osób, nie tylko mamy. Pocieszające jest to, że nawet, gdy rodzina mieszka daleko i nie macie „ruchu” w domu, dziecko im starsze tym lepiej będzie oswajać się w nowych miejscach i w towarzystwie nowych osób też będzie się czuło bezpiecznie. Dajmy mu tylko czas! Nawet dorosły nie chce, aby nowo poznana osoba od razu rzucała mu się na szyję czy przytulała – przynajmniej tak mi się wydaje ;)
Kiedy spotkania z obcymi są u Was na porządku dziennym, niemowlę nie powinno mieć problemu z aklimatyzacją w nowym towarzystwie.
Jeśli chcesz uniknąć kłopotliwych sytuacji, w których maluszek się boi czy płacze, staraj się spędzać czas z bliskimi, tak aby dziecko było przyzwyczajone do towarzystwa ;)

Gdy dziecko jest zmęczone i rozdrażnione. W takich sytuacjach niemowlę może reagować większym niepokojem na pojawienie się nowej osoby. Gdy robicie w domu przyjęcie, zapraszacie gości, zadbaj o to, aby Twoje dziecko było wypoczęte. Zaplanuj tak spotkanie, aby było dogodnie dla Ciebie i dla gości.
Bywają takie dni, że maluszek ma zły dzień. Lepiej wtedy zabrać je na spacer (jeśli pogoda sprzyja) ze znajomymi niż zostać w domu lub po prostu przełożyć spotkanie na inny termin.
Gdy dziecko jest wyspane, najedzone, zadowolone, zdecydowanie lepiej zareaguje na nową osobę, dlatego warto zadbać o te szczegóły, jeśli chcemy przyjemnie spędzić czas.

Gdy dziecko boi się bliskich osób. Jeśli jesteś ciocią, a bobas rzadko Cię widuje, a bardzo chcesz wyściskać go na przywitanie, poczekaj trochę. Trzeba być cierpliwym, na pewno dziecko po jakimś czasie będzie coraz bardziej odważne, a lęk po prostu minie.

Czasem zdarza się, że dziecko skojarzyło sobie daną osobę z jakimś zachowaniem, którego się boi. Wtedy na sam widok tej osoby maluszek będzie reagować płaczem. Myślę, że jest to okres, który należy przeczekać. Nie róbmy niczego wbrew dziecku. Nie bierzmy je na ręce, jeśli widzimy, że dziecko nie czuje się pewnie. Na pewno doczekamy się czasu, gdy dziecko samo będzie chciało iść na rączki do ulubionej cioci, a strach przed obcymi stanie się tylko wspomnieniem ;)

Więcej możecie również przeczytać w TYM POŚCIE

16 komentarzy:

  1. Faktycznie goście, np. ja;) mają to do siebie, żeby się od razu rzucać na dziecko:) dobre porównanie z tym, jakby ktoś się na nas rzucał:):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje dziecko boi się obcych, ale tylko facetów, kobiet nie.
    Myślę, że ma to związek z jej rocznym pobytem w szpitalu i tym, że byli tam sami lekarze płci męskiej. ;)
    Staramy się nad tym jej strachem pracować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sonka już ma lęki, ale co ciekawe nie do każdego, niektórzy są ok od razu, a na niektóre osoby od razu podkówka.

    OdpowiedzUsuń
  4. z przyjemnością nominuję Cię do wyróżnienia: Liebster Award:) Szczegóły dotyczące nominacji znajdziesz tutaj:
    http://alelarmo.blogspot.com/2013/12/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo nie lubię, kiedy ktoś obcy dla dziecka chce o razu brać je na ręce, przytulać, jakby było bezwolnym pluszowym misiem. Od początku kiedy ktoś tak podchodził do mojego dziecka, robiłam to samo, tzn. jak ktoś go łapał za rękę ja też łapałam tą osobę za rękę, jak klepał po główce to my go też itd:) Pewnie to głupio wyglądało, ale może komuś uświadomiło "jak to jest".

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie było tak,że każdy zachwalał Oliwkę, jaka ona jest śmiała i że nikogo się nie boi. Jednak odkąd skończyła roczek, zaczyna powoli bać się nowych osób i tych, których rzadko widuje. I wszyscy: "co to się stało?", "kiedyś była bardziej śmiała" itp. Nie dociera do niektórych, że jest właśnie na takim etapie, że się boi i najlepiej czuje się przy rodzicach...
    Pozdrawiam!
    www.oliwia-poznaje-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Otrzymujesz ode mnie nominację do Liebster Blog Award. Reszta tutaj:
    http://nietypowamatkapolka.blogspot.com/
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Całe szczęście moi chłopcy bali się obcych w granicach ''normy'' ;) tragedii nie ma. Filip nie lubi kiedy się obudzi a nad nim będzie ktoś obcy,albo nawet babcia,czy ciocia. Po prostu to musi być mama:) Mały ma 8 msc-y .

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam duzy problem z moja 10 miesieczna corka, do 7 miesiaca wszystko bylo ok, dopoki nie odwiedzila nas znajoma ze swoja 2 letnia corka ktora zaczela piszczec i tak mi ja przestraszyla ze az sie zaniosla, od tamtej pory zanosi sie na kazdego kto wejdzie do domu a nie jest to mama albo tata, do tego sie prostuje, jest to utrudnienie i problem nie mozna z nia nigdzie wyjsc ani nikogo zaprosi a na dzieci male tak dlugo placze dopoki nie zabiore jej do domu, nie wiem co robic probowalam juz wszystkiego....pomozcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest to samo. Mała strasznie się wszystkiego boi ... Nawet gdy widzi kogoś kogo zNa to ciągle u mnie siedzi o pojsciu do kogoś na ręce nie ma mowy. A jak widzi dzieci to drży ze strachu i płacze.... Tylko starszych dzieci się nie boi.... Też nie wiem co robić. Wyjście z nią z domu bez płaczu graniczy z cudem...

      Usuń
    2. W jakim wieku jest córeczka? Myślę że w takiej sytuacji trzeba zaakceptować ten stan i wspierać w tym dziecko i obserwować. Z wiekiem powinno być lepiej. Ważne by nie narażać malucha na dodatkowy stres i po prostu unikać 'dawania' na ręce osobom, których się boi.

      Usuń
  10. A ja ma pytanko, moja córeczka skończyła 3 miesiące i nocami odreagowuje wizyty babć,dziadkow. Jak przyjdą i sie z nia bawią to jest bardziej wycofana,spokojniejsza, ale oni nie widza u niej zdenerwowania, uważają ze jest ok, chyba widzę To tylko ja. Natomiast gdy przechodzi wieczór po takiej wizycie mała płacze, mamy problemy z zasypianiem,wybudza sie z płaczem. Teściowa twierdzi ze córeczka jest jeszcze za mala zeby tak reagować na ludzi, czy to prawda?to moje pierwsze dziecko nie mam doświadczenia, ale ewidentne nocami odreagowuje takie spotkania. jak ja przyzwyczajać do ludzi?zapraszac cześciej babcie na wizyty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myślę, że jest to całkowicie normalne. Dziecko nie jest zabawką, to mały człowiek, któremu pomagamy przejść przez życie. Moja córka też tak reagowała, zależy jeszcze z kim się widzi ale zdarza się jej to do tej pory a ma 7 miesięcy. Myślę, że dzieci zawsze przeżywają sytuacje dla nich stresujące.

      Usuń
  11. Witam. Może ktoś ma podobna sytuacje a mianowicie, syn ma 3,5 roku. Dziecko od dwóch lat wychowuje się ze mną oraz moim partnerem ma stały kontakt z ojcem oraz dziadkami w szczególności z babcią. Na początku mieliśmy kryzys ponieważ Mały na widok nowego partnera reagował placzem /histeria co było zrozumiałe bo obawiał się że ktoś zabierze mu mamusie, zazdrość itp. Kryzys minął i wszystko było w porządku, syn nawiązał kontakt z partnerem i zylismy jak najbardziej normalnie aż do teraz ponieważ wszystko wróciło. Dziecko reaguje placzem na widok mojego partnera, dziwnym zachowaniem.. Histerie zaczynają się w momencie gdy ten się do mnie odezwie lub najzwyczajniej rozmawiamy.. Nie było sytuacji konfliktowych między nimi a wręcz przeciwnie, partner stara się, robi wszystko aby było dobrze.. Proponuję zabawy, czyta, maluje, chce zabierać na spacery, płace zabaw itp natomiast dziecko reaguje asertywnościa, płacze, krzyczy, zachowuje się tak jakby chciał aby partner nigdy nie wrócił z pracy.. Moja postawa nie uległa zmianie gdyż nadal poświęcam dziecku cały swój czas, generalnie w naszym zachowaniu od dwóch lat nic się nie zmieniło natomiast w zachowaniu dziecka wszystko.. Czy ktoś miał podobna sytuację? Czym może być to spowodowane.. ? Kiedy rozmawiam z dzieckiem i pytam dlaczego płacze dlaczego jest mu przykro odpowiada nie wiem albo bo tak..

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłaby konsultacja z psychologiem aby przedstawić sytuację i uzyskać wskazówki jak postępować. Myślę, że taka konsultacja pomoże ustalić dlaczego synek ponownie reaguje w ten sposób na partnera i podpowie jak pracować nad relacją. Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Teściowa bierze na ręce mojego synka od razu po seoim przyjściu mimo, że on wyrywa się i płacze. Nie chce go nikomu oddać. Synek bardzo nerwowo na nią reaguje już od samego wejścia. Ja staram się nie wtrącać, choć z trudem to obserwuję. Czy takie zachowanie teściowej może wyrządzić jakaś krzywdę mojemu dziecku? Ma 8 miesięcy a ona jest właściwie jedyną osobą której się boi.

    OdpowiedzUsuń