poniedziałek, 27 stycznia 2014

Dziecko karmione piersią, nie chce pić z butelki.

Jestem zwolenniczką karmienia piersią. Jednak istnieje wiele powodów (choćby wyjście mamy z domu), aby od czasu do czasu podać dziecku odciągnięte mleko w butelce. Dziecko nie potrafi pić z butelki. Wydawać by się mogło, że taki problem nie istnieje. Większość niemowlaków bez problemu potrafi chwycić butelkę i przychodzi im to dużo łatwiej niż ssanie piersi. 
U nas było odwrotnie. Moja córcia nie chciała pić z butelki i koniec. Wiele miesięcy prób, kombinowania, wymyślania nowych pomysłów. Szukałam informacji, dlaczego dziecko nie chce butelki i nic konkretnego nie znalazłam. Pytałam pediatry i położne. Ale najwięcej pomysłów wymyśliliśmy z moim partnerem i były momenty, że już prawie chwyciła, ale po wielu miesiącach zmagań, daliśmy sobie z tym spokój. 
Po co tyle kombinowania? 
Powodów jest wiele. Ale między innymi, po to, żeby kobieta karmiąca mogła na chwilę wyjść spokojnie z domu. I po to, żeby osoba, z którą zostaje maluszek mogła nakarmić dziecko. I tak oto powstaje post. Podzielę się z Wami sztuczkami jakich można użyć, żeby choć trochę zachęcić dziecko do picia z butelki. To nie zawsze się udaje, ale na to też jest sposób. 

Przyzwyczajaj dziecko do butelki i nie czekaj z tym zbyt długo - gdy karmisz piersią, co jakiś czas odciągnij trochę pokarmu i podaj go z butelki. Rób to regularnie. Powinno się poczekać kilka tygodni z podawaniem dziecku butelki, ponieważ może to przeszkodzić maluszkowi w umiejętnym ssaniu piersi. Ja rozpoczęłam przyzwyczajanie po 3 tygodniu życia, bo moja córcia od początku bez problemu potrafiła pić z piersi. Najlepiej podać odciągnięte mleko, gdy maleństwo ma około 6 tygodni. Wtedy mamy pewność, że nie zakłóci to ssania z piersi. 

Gdy już wiemy, że nasze maleństwo nie chce pić z butelki, bo woli mięciutką pierś, warto skorzystać z poniższych rad. Może akurat się uda.

Wybierz moment gdy dziecko jest w dobrym nastroju. Dziecko skojarzy wówczas butelkę z czymś przyjemnym i chętniej będzie na nią zwracać uwagę. Gdy jest rozdrażnione, coś je boli lub po prostu ma gorszy dzień, prawdopodobnie nic z tego nie wyjdzie. 

Głód. Dziecko chętniej chwyci butelkę, gdy będzie bardzo głodne. Ale nie czekaj zbyt długo, bo gdy już będzie głośno płakać i prosić o pierś, wtedy na pewno odrzuci butelkę.

Jeśli Twój maluszek nie chce rozpoczynać jedzenia, karmiony butelką, spróbuj na początku podać mu pierś, a gdy się już troszkę nasyci, spróbuj podać butelkę z odciągniętym pokarmem. Zrób to niespostrzeżenie, może nawet nie zauważy, że coś się zmieniło ;) 

Zrelaksuj się. Dziecko wyczuje, że coś kombinujesz. Podejdź do karmienia butelką z obojętnością, potraktuj to jak coś normalnego. Ułóż dziecko tak jak do karmienia piersią i podaj butelkę, obserwuj jak zareaguje. 

Zabawa z butelką. Jeśli Twój maluszek jest już wystarczająco duży, podaj mu butelkę do zabawy. Być może spodoba mu się nowa zabawka. Przypadkiem może włoży smoczek do buzi :)

Mama - pierś , butelka - ktoś inny. Niemowlę przyzwyczajone do piersi, gdy jest głodne, to już na sam widok mamy, chce pierś i koniec. Butelka pełna mleczka nie jest dla niego interesująca. Postaraj się, aby mleko z butelki podawał dziecku ktoś inny. 

Podczas snu. Być może dziecko będzie chciało chwycić butelkę podczas snu lub gdy się trochę przebudzi. Gdy nauczy się pić przez sen, zaakceptuje butelkę, gdy nie będzie spać. 

Zmień płyn. Czasami może zdarzyć się tak, że dziecko nie chce pić mleka z butelki, a inne płyny tak. Spróbuj podać dziecku wodę z butelki. Zobaczysz jak zareaguje. Przekonasz się wtedy czy chodzi o butelkę czy o jedzenie z niej podawane. 

Zmiana smoczka. Wypróbuj różne smoczki, może któryś szczególnie przypasuje Twojemu maleństwu i polubi picie także z butelki.

Gdy zauważysz, że dziecku uda się choć raz odpowiednio chwycić smoczek lub jest butelką zainteresowane, próbuj podawać butelkę regularnie, najlepiej codziennie, przynajmniej raz dziennie. Z dnia na dzień powinno być coraz lepiej. Jednak, gdy po wielokrotnych próbach, dziecko w dalszym ciągu nie chce butelki, zrób kilka dni przerwy!

Najważniejsze, to zaprzestać próby w odpowiednim momencie. Gdy będziesz podawać dziecku butelkę na siłę i za każdym razem przygoda z butelką będzie kończyć się złością i płaczem, wtedy maleństwo na sam widok butelki będzie się odwracać. Nic na siłę. Pozwól dziecku zapomnieć o smoczku, może po kilku dniach się przekona. 

Maluszek nie chce butelki, a musisz wyjść na dłużej.
Problem zaczyna się gdy faktycznie musisz wyjść na dłużej, a dziecko nie chce butelki, choć próbowaliście już wiele razy. Co wtedy?

Spróbuj podać mleko łyżeczką. Jeśli Twoje dziecko jest już wystarczająco duże, w pozycji siedzącej lub półleżącej możecie podać mu mleko łyżeczką. Zajmie to o wiele więcej czasu, ale jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że dziecko naprawdę zje. 

Stałe pokarmy zamiast mleka. Około 6 miesiąca życia, możesz już wprowadzać maluszkowi pokarmy stałe. Gdy będziesz musiała wyjść, zamiast mleczka, dziecko zje w tym czasie coś innego. Na pewno na chwilę poczuje się nasycone. 

Podaj mleko z kubeczka. Niektóre dzieci, nawet 6-7 miesięczne, które nie lubią lub nie potrafią pić z butelki, zdecydowanie wolą picie z kubeczka. 

Starszemu dziecku, możesz także podać mleko przez rurkę. Polecam także bidon niekapek z rurką. Moja córcia pije z niego wodę, nauczyła się szybko i w porównaniu z butelką nie miała żadnych oporów. 

Jeśli Twoje dziecko nie chce lub nie potrafi pić z butelki, a Ty wypróbowałaś już wszystkie możliwe sposoby, z pewnością nauczy się pić z kubeczka lub znajdziecie inny sposób niż butelka. Im dziecko starsze tym więcej możliwości. Najtrudniej jest na początku, gdy dziecko pije tylko mleko. Ale z większym maluszkiem, ten problem zanika, szczególnie gdy lubi jeść inne pokarmy niż tylko mleczko. 

Wytrwale próbuj uczyć dziecko pić z butelki, szczególnie gdy często musisz wychodzić z domu. Jeśli się nie nauczy, przeczekaj ten moment. Być może nie będziesz mogła na dłużej wyjść z domu, ale to nie trwa wiecznie. 

Życzę powodzenia i wytrwałości oraz koncentracji przede wszystkim NA KARMIENIU PIERSIĄ. 

Zapraszam na facebooka: https://www.facebook.com/MamaDajeRade





źródło zdjęcia: babyboom.pl



88 komentarzy:

  1. Bardzo przydatne rady. My wczoraj próbowaliśmy butelki i skończyło się na histerycznym płaczu... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj znam to. Jeśli dziecko nie chwyci butelki, z czasem można podać mu kubeczek lub bidon. Życzę powodzenia i wytrwałości.

      Usuń
    2. Witam ,ja też mam ten sam problem. Mam 8 miesięcznego syna ,który mimo róznych prób nie chce pić z butelki.Ciągle tylko pierś,pierś,pierś.Czasami mam już dość ale co zrobić.Zcórka miałam ten sam problem ale ona w 9 msc nauczyła sie picia z butelki. Jednak tu nadzieji nie widzę. pozdrawiwm

      Usuń
  2. ehhh widzę, że nie tylko ja mam z tym problem.... moja córka skończyła 5 miesięcy i powoli chciałam przestać karmić ją piersią, ale butelka to ZŁO w jej mniemaniu.... płacz, krzyk, ewentualnie malutki łyczek i koniec.... za to pierś jest dobra na wszystko.... ale marchewkę zjadła z apetytem... walka trwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli pojawił się już malutki łyczek, to jest nadzieja że z czasem będzie tylko lepiej i więcej. Pierś jest dla dziecka najlepsza, butelka to mała pomoc dla Mamy w wyjątkowych sytuacjach i wprowadzamy ją stopniowo, szczególnie jeśli maluszek nie jest nią zainteresowany. Zamiast walczyć, proponuję podejść do tematu spokojnie i dać sobie i dziecku trochę więcej czasu, wtedy wszystko idzie łatwiej :) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Mon synek również skończył 5 miesięcy butelka to nieprzyjaciel a młoda marchewka z ziemniaczkami to pyszności ledwo spróbował a zjadł ze smaczkiem :)

      Usuń
  3. Po innych posiłkach niż mleko (obiadek, deserek) mamy dawać córce do popicia wodę, ale ona absolutnie nie chce pić. Gdy przez przypadek wpadnie jej kropla, to się krzywi. Nie wiem, czy chodzi o samą butelkę, czy o wodę. Najlepiej by było ściągnąć mleko, nalać do butli i się przekonać, jednak mała (7 miesięcy) bardzo często je (co 2 godziny) i nie mam kiedy tego mleka naprodukować:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że ciężko odciągnąć pokarm, jeśli tak często przystawiasz małą do piersi. Może przed samym karmieniem uda się trochę odciągnąć, a jeśli nie to warto spróbować dać małej kilka kropel wody z łyżeczki. Dosłownie dwie, trzy krople, tak żeby się nie zakrztusiła. Dzieci raczej lubią wodę, może to kwestia czasu i przyzwyczajenia? Pozdrawiam i życzę powodzenia!

      Usuń
  4. Świetny tekst, już się bałam że tylko ja mam taki problem z maluchem :) Dziękuję za cenne rady, część z nich stosujemy już od pewnego czasu, na razie bez większych sukcesów... ale najważniejsze że się nie poddajemy. Będziemy próbować nadal może w końcu Ala wypije choć kilka kropel z butelki bez awantury :) Pozdrawiam dzielne mamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam trochę pomóc. Niechęć do butelki to coraz częściej spotykany problem, który z czasem mija. Ale trzeba sobie radzić tu i teraz i próbować na wszelkie sposoby, może się uda! :) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Dziala tez podawanie butelki ktora ma ten sam smoczek co zwykly smok do ssania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam troche inny problem, chodz pokrewny. Moja Malutka (3 tygodnie) od poczatku chetnie pije i z piersi i ze smoczka (polecam tommee tippee) ale niezaleznie od ilosci mleka wypitego z butelki, zawsze, jakby na deser chce piers. Pociamka chwile, wycisza sie i zasypia. Jest jakis sposob, zeby oduczyc takie male dziecko zasypiania przy piersi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że u takiego maluszka zasypianie przy piersi to całkiem normalna i naturalna sprawa.
      Minie jeszcze sporo czasu zanim przyzwyczai się do zasypiania za każdym razem w ten sam sposób. Więc jeśli nie chcesz córci przyzwyczaić to poszukaj innych miłych sposobów na zaśnięcie - wózeczek, chusta, bujanie w kołysce. Przy takim maluszku masz możliwość szukania najlepszego sposobu, bo im starszy maluch tym trudniej go odzwyczaić od niektórych ulubionych przyzwyczajeń :)

      Usuń
  7. Fajnie wiedzieć, że nie jestem sama z tym problemem. Mój synek od urodzenia nie tolerował smoczka uspokajającego. Już w szpitalu nie chciał go ssać. Ale próbowałam mu podawać. W związku z tym mam dziś w domu wszystkie możliwe dostępne na rynku kształty i faktury smoczków.
    Synek ma już 7 miesięcy i nadal nie chce smoczka. Co gorsze nie chce pić z butelki. Przeważnie kończy się każda próba okropną awanturą. Rzadko coś wypija i jest tego raczej mało bo w granicach 50-80 ml. Odciągałam pokarm, podawałam różne mleka i nic.
    Ponoć mam być cierpliwa. Tylko jak długo to jeszcze potrwa?
    Pozdrawiam wszystkie mamy i ich przyssane do piersi maluszki

    Lena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lena trzymam kciuki za wytrwałość! Trzeba próbować, a jeśli te próby nie przynoszą takich efektów jakich oczekujemy, to wiem na pewno, że z czasem ten problem mija! Miałam dokładnie tak samo, dlatego też powstał ten post. Pisząc go nie sądziłam, że tak dużo Mam boryka się z tym problemem!

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Ja mam dosłownie to samo! Zero smoczka, a butelkę lubi ale tylko do zabawy. Wypija raptem 20-30 ml wody jak jest na spacerze z mężem, albo 60 ml odciągniętego mleka jeśli akurat muszę wyjść. A jakby tego było mało to od czasu jak zaczęły mu wychodzić ząbki (czyli jakieś 1,5 miesiąca temu) w ogóle nie chce jeść obiadków i kaszek. Jedynie co toleruje to deserki. Nie ukrywam, że chciałabym go odstawić od piersi, tym bardziej, że mały ma już 8 miesięcy i budzi się w nocy 4 razy na karmienie!

      Ola

      Usuń
    3. Ola, 60 ml z buteleczki to całkiem niezły wynik :) A jeśli chodzi o budzenie w nocy to dzieciaczki karmione piersią już tak mają, wszystko kwestia przyzwyczajenia. Każda Mama sama podejmuje decyzję o odstawieniu, jednak ja zawsze polecam Mamom karmić ile się da, a przynajmniej do 12 miesiąca! :)

      Pozdrawiam:)

      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  8. Jestem w dokładnie takiej samej sytuacji co przedmówczyni... Mój synek ma 7 miesięcy i nie chce ani smoka (nigdy go nie chciał) ani butelki, mam już różniaste smoczki, kubki niekapki też na razie się nie spisują :( Deserki i warzywka zajada z łyżeczki bez problemu, ale jak już przychodzi do picia to jest krzyk i łzy! Ostatnio miał temperaturę i biegunkę związaną z ząbkowaniem i pediatra kazał podawać Orsalit (na nawodnienie) ale 1 saszetkę podaje się w 200ml wody :O potwornie się namachałam łyżeczką... Powiedzcie, czy kubki typu 360st. działają na takie maluchy, warto je kupić? to jest jedyny kubek z jakiego jeszcze nie próbowaliśmy pić... >

    Pozdrawiam życzę wytrwalości mamuśki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kubka 360st piję się prawie tak samo jak ze szklanki tylko, że trochę dziecko musi się nagimnastykować, żeby się udało. Myślę, że lepiej się sprawdzi u starszego malucha. My używamy. Ale zaczęłyśmy, gdy córka miała kilkanaście miesięcy. 7 miesięczny maluszek może mieć trudności z załapaniem tego kubka, ale spróbować można. U nas, gdy córka miała 10 mc świetnie sprawdziło się picie przez rurkę! To był strzał w dziesiątkę! Trzymam kciuki i pozdrawiam! :)

      Usuń
  9. a u nas nic nie sprawdziło się i po miesiącach prób odpuściliśmy butelki, które teraz leżą w szafie (dużo próbowaliśmy). dopiero niekapki i lovi 360 się sprawdzały, a teraz czas na zwykły kubek (choć na razie próby są kiepskie, bo się córcia krztusi, jak sama chce go trzymać, jak trzymam ja - wyrywa z ręki;) a pięknie pije jak się wleje odrobinkę, ale w ten sposób się chyba nie nauczy???. a smoczka nie było od początku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też tak uczyłam dziecko pic z kubeczka. najpierw odrobinke w z czasem coraz więcej mu nalewalam. od ok 7 mies pil już super z kubka

      Usuń
  10. Po pierwsze dziękuję, że powstała ta strona. Cieszę się, że mogłam się dowiedzieć, iż nie tylko ja mam taki problem z moim synem ( 8 mc), który zasypia jedynie przy piersi i w żadnym wypadku nie chce jeść mleka modyfikowanego ( z resztą mojego również) z butelki. Zauważyłam, że jeszcze będąc z moją teściową jest w stanie około 30 ml wypić mojego mleka z butelki. Wolałabym jednak by jadł od mojego męża, który będzie się opiekował synem, gdy pójdę do pracy. Niestety nie ma szans, by syn zjadł coś karmiony przez tatę. Płacze do momentu, kiedy nie wrócę do domu i nie nakarmię go piersią.
    Spróbuję wprowadzić Twoje rady w życie i jeszcze raz dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami Patrycjo

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam wszystkie Mamy .... Ja mam podobny problem, mój synek skończył właśnie 5 miesięcy,od samego początku nie chciał smoczka, którym się krztusił, więc po jakimś czasie przestaliśmy mu go podawać ... Od stycznia muszę wracać do pracy, udało nam się dostać żłobek, ale jest problem, bo oprócz płaczu ( zostaje tam max . 2godz.), nie chce pić z butelki ... Od samego początku jest na piersi, która jest dla niego lekarstwem na całe zło ... Z łyżeczki zupkę zjada chętnie, więc nie wiem już co robić... Kasia

    OdpowiedzUsuń
  12. WITAM, jak ,moje przedmówczynie mam problem z butelką. Mój 7-miesięczny facet ma już 2 zęby, którymi mnie z radością gryzie przy jedzeniu. Pogryzł mnie już do krwi i mimo konsultacji u lekarza nie dałam rady go tego oduczyć. Pomyślałam, że przejdę na butelkę. Obecnie w doku stoi 5 rodzajów butelek z różnymi smoczkami... Testuje już też 3 mleko:) Mały chętnie bawi się butelką ale jak tylko niechcący weźmie łyk to się krzywi i odpycha smoka. Znalazłam w Internecie butelkę z Medelii z serii Calm. Ma jakiś skomplikowany smoczek i zastanawiam, sie czy może być skuteczna? Jeśli ktoś próbował - niech da nać. Już dużo kasy poszło na nowe butelki i nie chcę bez sensu wydawać kolejnej. Dziękuję z góry i pozdrawiam! Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiana butelki może ale nie musi pomóc, myślę, że jeszcze 3 miesiące i Synek będzie mógł spróbować pić z kubeczka(niekapka lub 360st) lub przez słomkę.

      Usuń
  13. Witam wszystkie Mamy. Mam taki sam problem - moja Malutka nie chce jeść z butelki ani mojego mleka, ani mleka modyfikowanego. Obecnie ma 3 miesiące, po powrocie ze szpitala była dokarmiana przez cewniczek (z powodu utraty wagi).Sporadycznie dostawała butelkę i piła - ale mając w pamięci ostrzeżenia, że przyzwyczai się do butelki i nie będzie chciała piersi zawsze czułam się wtedy jak winowajca. Teraz wiem, że nie ma po co popadać w skrajności. Na chwilę obecną problem jest podwójnie złożony - Córeczka nie toleruje ani butelki ani mleka modyfikowanego.. Także jestem ciekawa doświadczeń z butelką Medeli. Może znajdzie się też ktoś komu udało się przekonać Dziecko do butelki? Pozdrawiam, Emilia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto dać Malutkiej jeszcze trochę czasu, myślę że pierś Mamy jest teraz dla niej najlepsza :)

      Usuń
    2. Opowiem może naszą hostorie. Moja Tosia jak byla malutka jadla glownie z piersi. Butelke dostawała tylko gdy nie bylo innego wyjscia np u lekarza. Na początku jadla rewelacyjnie zarowno z butelki jak i z piersi. Jednak przez pewien czas nie dostawala.butelki gdyz nie bylo takie potrzeby.... i nagle gdy chcialam dac jej mleczko z butelki w 3 miesiacu życia ona zaczęła wpadac w histerie. Żaden sposob zmaleziony w internecie nie pomgal. Próbowałam sama karmic. Próbował mąż. .. probowal nawet bez koszulki żeby dziecko czulo cieplo. Probowalismy 6 rodzajow butelek i różne smoczki z roznymi dziurami. Nic nie pomagało. Zawsze konczylo się jedzeniem z piersi. Pewnego dnia po wigilii gdy moja mala już miala dosyc wrazen zabralam ją do odzielnego pokoju. Położyłam w łóżeczku i podałam herbatke w butelce i nagle zaczęła pić! Choć wcześniej też podawalam ta herbatke i tez nie chciala. I wtedu mnie olśnilo. Okazalo sie że trzeba dawac jej jeść na leżąco nie trzymajac jej na rączkach. Gdy tylko bierzemy na ręce ona nie chce butelki. A gdy leży w kolysce z cienką poduszeczką ppd głową ładnie je. Oczywiscie nie je jeszcze tyle ile powinna ale przynajmniej sie rozkręca. Więc jest nadzieja że w nowym roku bedzie jadla już tylko z butelki. Wspomnę tylko że na siedząco tez nie chciala jeść. A teraz nie ważne z jakiej butelki i czy to jest mleczko czy herbatka ladnie pije. Oczywiście jeszcze musi troche opanować sposób picia z butelki ale juz 50ml wypija. Pierszy raz złapała picie na leżąco z buteli dr brauna z rurką w środku. Choc butelka chyba nie miala znaczenia. Wczesniej dawalismy rozne mleka również odciagniete, różnymi butelkami i nic nie pomagalo. Jedynie pozycja w łóżeczku. .. mam nadzieje że komuś przuda się nasza hostoria. Pozdrawiam

      Usuń
  14. Witam drogie mamy. Ja takze mam problem ze smoczkiem i butelka. Synek ma skonczone 6 miesiecy i chcialam go przestawic na mm. Oczywiscie od urodzenia byl wylacznie na piersi, bez smoczka ani butelki, nie przepajalam, nie odciagalam pokarmu. No i sie zaczely proby, wszystkie butelki, smoczki, mleka, kaszki itp i prawie sie poddalam, ale ..... okazalo sie ze synus mnie troszke oszukuje, bk jednam skodki soczek pociagnal chetnie. Oczywiscie nie tak jak powinno wygladac picie z butelki, ale przynajmniej zobaczylam,se potrafi. Z mlekiem oczywiscie idzie nam pod gorkr ake podfzas kazdego karmienia lapie po kilka lykow i chociaz czuje, ze idziemy w dobrym kierunku. Dodatkowo maly zabkuje, wiec najchetniej butelke gryzie. Wiem jednak tylko tyle ze NIE JESTESMY SAMI, co mimo wszystko pociesza i ze istnieje duze prawdopodobienstwo, ze dotrzeny do celu, wiec rzeczywiscie drogie mamy musimy sie uzbroic w anielska cierpliwosc.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziewczyny, ja mam problem takiej natury. Moja corcia ma 4 miesiące, a od mniej więcej 3 miesiąca zaczelam mieć problemy z karmieniem. Mianowicie mam mniej pokarmu i wrażenie że corka nie dojada. Rano, po nocy uda mi sie ściągnąć troche pokarmu, tak żeby moc go podac córce na wieczór kiedy w piersiach go brakuje. I tu pojawia sie problem, bo cora nie chce pic z butelki! Nie wiem co mam robić. Ja karmilabym piersia jak najdłużej ale to chyba sie nie uda. Dostawiam corke często do piersi ale pokarmu wcale więcej nie mam. Boję sie że corka jest glodna, a z butelki nie chce jesc. jeszcze kiedy miala 2 miesiące raz podałam jej pokarm z butli żeby sprawdzic czy zje. Zjadła i to uspilo moja czujność bo juz więcej jej nie podawalam. A teraz kiedy jest konieczność to nie chce!Ratunku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to prawidłowe przystawiania dziecka do piersi wówczas dziecko będzie efektywnie ssało no i przede wszystkim jak najczęstsze karmienia. Każdy kryzys laktacyjny da się przejść i nie musi się on skończyć rezygnacją z karmienia. Jak zauważasz to, że mała się nie najada? Słabo przybiera? Proponuję porozmawiać z konsultantką laktacyjną, a najlepiej aby takowa przyszła do Was i zobaczyła jak się karmicie. Jeśli chodzi o butelkę to próbowałabym ale ostrożnie i mimo poczucia, że pokarmu jest mało, cały czas przystawiaj do piersi, być może niebawem laktacja się unormuje. Wówczas, na spokojnie będziesz mogła mała przyzwyczajać do butelki.Trzymam kciuki!

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź. Chyba jednak bede musiała poprosić konsultantkę laktacyjną o wizytę. Córka mało przybiera na wadze, co prawda jest to wymagane 100 g na tydzień, ale jest to minimum. Na siatce centylowej widać, że powinna ważyć więcej. Przy długości ok 65 cm wage ma 5600g. Nie mam pojęcia dlaczego ten kryzys tyle trwa. Ja do karmienia siadam spokojna, ale po krótkiej chwili maluszek sie denerwuje i nie jest to karmienie z jednej piersi jak było dotychczas. Podaje jej dwie i mam wrażenie, że nie wystarcza. Co jeszcze moge zrobić?

      Usuń
    3. Zastanawiam się czy dobrze się przystawiacie, bo to naprawdę jest kluczowe. Spróbujcie też innych pozycji do karmienia, może na leżąco córcia dłużej będzie przy piersi. Jak często ją Pani przystawia? Polecam również pić herbatki na laktację i zadbać o swoją dietę - regularne jedzenie i picie. Przed karmieniem można również zrobić ciepły okład na piersi, rozgrzać piersi pod prysznicem czy w miseczce wówczas pokarm szybciej napłynie. Na pewno jak najczęściej przystawiać małą do piersi, bo im częściej tym więcej mleka będzie. Polecam kontakt z konsultantką laktacyjną - najlepiej zapytać znajomych, czy położną żeby poleciła doświadczoną osobę - to może Pani bardzo pomóc.

      Usuń
    4. Miałam podobnie w 4 miesiącu: wrażenie że w cycach jest pusto, dziecko co godzine chcialo się przyssac ale złoscilo sie że mało mleka leci. Myśle że był to kryzys laktacyjny częsty w okolicach 3 miesiąca. jedynym sposobem było przykładanie, przykładanie, przykładanie do cyca żeby laktacja się rozkręciła, piłam też proszek napędzający mleko femaltiker i pomagał. W nocy odciągałam mleko żeby mieć na wszelki wypadek i wieczorem gdy córka najbardziej się złościła dawałam jej w butelce ale i tak cycem sie kończyło i przy cycu było usypianie. Całe to napędzanie mleka trwało ponad tydzień ale warto było. Obecnie córcia ma 10 miesięcy i nigdy sztucznego mleka nie piła. Karmienie piersią wymaga mase poświecenia - uziemienie w domu, cyc jedyne lekarstwo na całe zło (smoczka nigdy nie chciała), pobudki w nocy co 1,5- 2 godz i mimo że teraz je pokarmy stałe bardzo chętnie, z mojego talerza tez lubi coś podebrac to nadal cyc musi byc co 1,5 godz przynajmniej na 3 min. I teraz zaczynają się kolejne schody bo do pracy czas wracać, a mleko modyfikowane jest dla niej niedobre w smaku (próbowałam rózne mleka), próbuje ją przestawić na Łaciate 2% ale tez nie bardzo smakuje. Trochę mnie to załamuje i zastanawiam się czy warto było tej piersi tak się trzymać ale myślę ze WARTO. Karmienie piersią to najlepsze co możemy dziecku ofiarować!!! ale tyle z tym zachodu, że tylko matka karmiąca matkę karmiąca zrozumie:)

      Usuń
  16. Moja Mała ma 9 miesięcy od kilku tygodni próbujemy butelki i nic mam 7 różnych smoczków, kubki niekapki i ustniki do bidonu i...nic ryk. Cyc a w cycu to już prawie nic :( kiedy próbowałam nakłonić męża na podanie Małej butelki to ta darła się jak oparzona i wyginam śmiało ciało było. Ech :( nie pamiętam żebym miała z synkiem takie przeboje (a może wyparłam to z pamięci) wiem że już powoli nie mam sił na nocne wybudzanie co 2 godziny i przystawianie do piersi a i jeszcze jedna rzecz mnie martwi w zeszłym m-cu trafiłyśmy do szpitala z zapaleniem płuc a przy okazji dowiedziałam się że Mała ma niedowagę więc tym bardziej mam w głowie odstawienie od piersi tylko brakuje mi już pomysłów. Pozostało mi karmienie łyżeczką :( Auć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że jesteś już bardzo zmęczona karmieniem piersią i próbami przekonania córki do butelki. W takich sytuacjach warto dać sobie chwilę czasu, zrobić przerwę od prób podania butelki. Kiedy jesteśmy zmęczone karmieniem, to warto w trakcie gdy się karmi pomyśleć o czymś przyjemnym, niekoniecznie związanym z obecną sytuacją, wyobrazić sobie albo zrobić coś co sprawia przyjemność np. oglądanie zdjęć itp. Poczekajcie kilka dni z podawaniem butelki, odpoczynek od tego zrobi Wam dobrze i córci również. A jak mała z jedzeniem stałych posiłków? Lubi jeść, czy tylko pierś ją interesuje? :)

      Usuń
  17. Na szczęście kaszki i owoce wcina :) zupki czy dania zależy od dnia ale generalnie je nie mogę narzekać. Tylko to picie nie idzie kompletnie podaje łyżeczką i czasem w ciągu dnia pierś...w nocy zaś pobudki co 2 h ale to nawet nie na jedzenie tylko chyba dla samego przytulenia. Na wieczór podaje Małej sinlac ale to też nie zdaje egzaminu budzi się i już...coś mi się zdaje że mam opóźniony a podwojony baby blues :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pobudki nocne to prawie norma u dzieci karmionych piersią. Można nauczyć dziecko przesypiania całej nocy, jednak to również będzie się wiązało z kolejną dawką emocji dla Was - tutaj możesz przeczytać trochę o pobudkach nocnych - http://www.mamadajerade.pl/2014/07/dlaczego-dziecko-budzi-sie-w-nocy.html. Polecam również książkę - "KAżde dziecko może nauczyć się spać" Na noc warto dać maluszkowi coś lekkostrawnego do jedzenia. Jeśli chodzi o sinlac to już warto konsultować z pediatrą, czy podawać przed snem czy nie. Życzę wytrwałości. Jeśli już nie będziesz miała cierpliwości to przeczytaj jeszcze raz wpis i polecam krótką przerwę od podawania butelki. Pozdrawiam!

      Usuń
  18. Post super i fajnie wiedziec ze nie jest sie samemu;( nasza pierwsza corka pila tak z butelki jak nikt a druga to tragedia tylko cycek;( a do pracy trzeba wrocic;(

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam Was, troche mi ulyzlo jak przeczytalam Wasze wpisy, bo mylalam, ze tylko ja mam ten butelkowy problem.. Tylko, ze w moim wypadku jest tyle gorzej, ze zlapalam wirusa rota i jak juz doszlam do siebie, to zaniknelo mi mleko w piersiach. Nie zupelnie, ale w bardzo duzym stopniu... i co teraz? Maly nie chce butelki a jak przystawiam do piersi to doslownie po minucie wpada w szal i placze bo nic mu nie leci. Jestem wykonczona zdruzgotana i mam dosyc... pomozcie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprobuje karmic z butelki na lezaco. Nie trzymaj dziecka na rękach tylko podtrzymuj butelke. U nas zadzialalo. Gdy chcieliśmy nakarmic na rączkach w pozycji jak do karmienia to córka bardzo plakala i domagala sie piersi. A teraz wlaczamy bajke lub karuzele w kolysce i córka je bez problemu sama. Nie pomagaly nam ani zmiana butelek ani zmiana smoczkow ani to że karmil mąż itp

      Usuń
    2. Fajnie, że udało Wam się w ten sposób przekonać córeczkę do butelki! Warto próbować :)

      Usuń
  20. Witam :-) Super porady, mam nadzieję że uda mi się moją kruszynkę przekonać do butli. Moja córcia ma skończone 3 miesiące i chce ją nauczyć pić z butelki na wypadek (jak wcześniej pisałyście) gdybym na dłużej musiała wyjść. Próby zaczęłam ok 2 tyg.temu. pierwsze 3 dni były straszne, po długim płaczu w końcu łapała smoka i wypijała ok.50ml. Kolejne 2 dni łapała już bez nerwów i też wypijala ok. 50. I już myślałam że jesteśmy na dobrej drodze... no i nie wiem co się stało, małej się odwidziało i tak do dnia dzisiejszego nawet nie chce złapać smoka :-( próbowałam już róźnych butli i nic... co mogę jeszcze zrobić?? Pozdrawiam dzielne mamy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli załapała to znaczy, że potrafi, ale z jakiegoś powodu nie chce. Być może za dużo było ostatnio wariacji na temat butelki ;) , więc myślę sobie, że może dać malutkiej na wstrzymanie i zrobić przerwę z podawaniem butelki? Po to by się całkiem nie zniechęciła. Kilka dni bez butelki i potem znów próbować. Pozdrawiam i trzymam kciuki :)

      Usuń
  21. Moje szczęście z szelmowskim uśmiechem odpycha butelkę albo się nią bawi. Do końca drugiego miesiąca piła bez szemrania, aż pewnego dnia powiedziała po prostu nie. Teraz ma 4,5 miesiąca i wszystko wskazuje na to, że będziemy musieli poczekać aż będzie gotowa na kubeczek:/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie powinno sie karmić przez sen!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, lecz gdy dziecko się lekko przebudzi - lecz cały czas nazywam to snem. Pozdrawiam :)

      Usuń
  23. Ehhh ja wczoraj chcialam dac malemu mleko mm bo mojego nie mam kiedy odciagnac bo czesto je a chce czasem gdzies wyjsc!:-( i myslalam ze nie bedzie problemu bo kiedys mu odciagalam i pil nawet chyba z miesiac temu! A wczoraj nooo bawil sie smoczkiem itp probowalam mu tez rumianek dac tez nie lapal:-( dzisiaj zobacze z lyzeczki czy mu smakuje mm .Ojjj mam dola:-(
    Maly ma 4 miesiace dokladnie dzisiaj i zostawilam mu smoczek 0-3 bo wolniej leci moze to miec znaczenie?pomocy!

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam mam 13 miesięcznego synka którego karmię piersią próbowałam nauczyć picia z butelki ale ta próba się nie udała dawałam dla maluszka do zabawy żeby się oswoił i nic więc kupiłam kubek niekapek myślałam że może z tego pić będzie ale mój syn nie chce i koniec mimo wielu prób w dzień po zjedzeniu posiłku podaje mu do picia wodę łyżeczką więc rzadziej ssie pierś ale w nocy to obowiązkowo dwa,trzy razy się domaga.Proszę o jakoś podpowiedz a może są odpowiednie kubki lub butelki dla takich maluszków jak mój :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejka. Mam w domu roczniaka w dodatku alergika.Już 4 dzień izoluje go od piersi.Butelki nie ruszy.A ma przejść na nutramigen lgg.Kombinowałam i nic.Dziś dałam mu pierś,bo biedaczek denerwuje się i drapie po twarzy.Nie wiem już jak zachęcić.Chyba zrobię przerwę z butelką.Nawet odciągniętego mleka z kubka nie wypije.Ciesze się, że mogę czytać wasze doświadczenia w kwesti karmienia.

      Usuń
  25. Witam moja córeczka ma 5 miesięcy i przez pierwsze 2 miesiące swojego życia dostawała codziennie regularnie raz butlę raz pierś. Było to spowodowane moim problemem z bolącą piersią, problemu nikt nie potrafił rozwiązać, a ja każdego dnia przeżywałam straszne katusze, gdy dziecko ssało pierś. Dlatego od początku w zasadzi podawałam malcowi raz pierś raz butlę (aby trochę zmniejszyć ból przy karmieniu). Lekarka z fundacji mleko mamy przyznała się, że jestem drugim przypadkiem w jej karierze zawodowej któremu nie potrafi pomóc, bo nawet poprawne przystawianie nie likwiduje bólu. Dlatego przez pierwsze miesiące życia moje dziecko było karmione raz piersią raz butlą z odciągniętym pokarmem. Aż tu nagle pewnego dnia pierś podczas karmienia przestała boleć i odstawiliśmy butlę. Problem pojawił się gdy musiała wyjść z domu na dłużej i znów pojawiło się karmienie butlą, niestety tym razem dzieciątko już nie chciało butli i tak jest do dziś. Wszelkie próby opisane przez Was tutaj już wypróbowaliśmy i nic nie działa. Niedługo mam chrzciny malucha i muszę wyjść z domu kupić kilka rzeczy, a jakoś nie mam sumienia zabierać dziecka ze sobą do sklepu. Może ktoś podpowie czemu maluch nagle przestał lubić butlę???

    OdpowiedzUsuń
  26. U nas ten sam problem jak miał niecały miesiąc to dojadał moje mleko z butelki teraz gdy ma ponad 8 miesięcy butelka służy mu jako gryzak. Zapraszam na mojego bloga
    http://testujacarodzina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja 9 miesięczna córka również jest wielbicielką piersi. Nie lubi smoka, butelek ani kubeczków. Mleko, soki, woda są na nie (od samego urodzenia nic innego jak pierś nie wchodziło w grę). Ma już żeby, je kaszki mleczne i bezmleczne, warzywa,owoce, jaja, zupki... etc. ale do picia tylko i wyłącznie pierś. W ciągu dnia jest to do zniesienia (ew. karmienie łyżeczką), ale w nocy już nie. W nocy budzi się nawet 6 razy, bo chce pierś! W pokoju czy chłodno, czy ciepło, musi ją mieć blisko twarzy inaczej budzi się i krzyk. Ja jestem wykończona tak bardzo, ze nawet nie mam siły jej się przeciwstawić, a nie ma kto mi pomóc w tym problemie... Wypróbowałam wszystkie butelki i , kubeczki dostępne na rynku i każde mleko w proszku a mała nadal nie chce nawet otworzyć buzi, ewentualnie służą jako gryzak. Co robić?? Mam się wybrać do poradni laktacyjnej?

    OdpowiedzUsuń
  28. Oh :( POMOCY :( Moja 10 miesięczna córka ciągle głównie pije pierś (5 razy na dobę). NA szczęście noc przesypia całą. Oprócz tego nie pije nic z niczego. Mam w domu całą kolekcję butelek, smoczków i kubków, wszystko co jest na rynku i NIC. Woda, soki, herbatki, itd, itp... Warzyw, mięsa ani ryb nie je. Czasem CIUT potartego jabłka. Metoda BLW u nas nie działa. Próbowałam już wszystkiego.. Gotuję jej na parze prawie codziennie z nadzieją, że dziś jest ten dzień co zje, ale nic z tego. Ze słoiczków też nie je. :( Żadne kaszki nie wchodzą w grę, próbowałam już wszystkich sklepowych oraz jaglanej, gryczanej, jęczmiennej, ryżu, owsianki, manny... Jedyne co je od 7 miesiąca to na śniadanie jajecznica (1 jajo co 2 dzień) i chleb z masłem, czasem z szynką. Jestem załamana i zmęczona codziennym zachęcaniem do jedzenia...i do picia z czegokolwiek. Kiedy to się skończy? Jak długo dziecko może funkcjonować na chlebie z masłem? Nie chcę jej fundować głodówki (raz spróbowałam to przez 7 godzin w dzień nic nie wzięła do ust). Widzę, że jej nie wystarcza mojego mleka a nic nie chce jeść ani pić. Mam już dość... Jestem uziemiona :( i wykończona. Na wadze już od miesiąca stoi w miejscu... No i co tu zrobić... nie mam już pomysłów..

    OdpowiedzUsuń
  29. witam serdecznie!!! pierwszy raz pojawiłam się na tym blogu.. bardzo mi się podoba!! Aczkolwiek powiem szczerze, że szwagierka znalazła się w dużo gorszej sytuacji!!!! Mianowicie z dnia na dzień okazuje się, że się rozchorowała dość poważnie i musi brać antybiotyk w tym czasie nie może karmić... to dopiero dramat!!! bo dziecko nie chce pić z butelki, ale MUSI :(

    OdpowiedzUsuń
  30. No i moze to jest rozwiazanie, trzeba to trzeba i nie ma zmiłuj...

    OdpowiedzUsuń
  31. Moja córka nigdy nie piła z butelki i nie ssała smoka. Zresztą to po mamie miała:) Niestety nie piła również ani z kubka ani z bidonu ani niczego innego niż pierś. Minął rok. Dziecko od dawna dostawało stałe pokarmy, ale jedyne picie to z piersi. A kiedy córeczka miała rok i trzy miesiące dałam jej soczek w kartoniku. Wcześniej próbowałam dawać słomki do napojów, ale nie pomagało. A kartonik jej raz nacisnęłam, tak żeby poleciało do buzi i zadziałało. Dalej piła sama przez słomkę. Ale zakochała się w soczkach w kartoniku i musieliśmy kupować hurtowo w biedronce po 4 pakowane, bo tak to byśmy zbankrutowali. Teraz, kiedy ma dwa lata i trzy miesiące, umie pić normalnie ze szklanki, ale nie chce. I wszędzie jeździmy z kubkiem ze słomką, bidonem albo po prostu samą słomką. A syn - teraz 3 miesiące - raz na bardzo ruski czas - jest w stanie wypić z butelki i 160 ml! Ale tylko mleka mojego. No ale to i tak postęp w porównaniu do tej pierwszej:)
    PS. Dobra rada: kubki ze słomką świetnie czyści się patyczkami do uszu. Jak patyk utknie, wystarczy energicznie postukać słomką, a potem złapać paznokciami za wystającą watę:)

    OdpowiedzUsuń
  32. My właśnie przeprowadzamy ciekawy eksperyment. Synek (6m.) odmawiał picia z butelki (również moje odciągnięte mleko), ale smoczka uspokajacza potrafił ssać. Bardzo też polubił kaszkę mleczno-wielozbożową z łyżeczki (ale np.ryżowej nie znosił). Po wypróbowaniu wszystkich smoczków, butelek, mlek modyfikowanych i marnych efektach spróbowaliśmy ostatnio .... smoczka dla dzieci z rozszczepioną wargą - choć wcale żadnego rozszczepienia u nas nie ma. On ma zupełnie inny kształt niż pozostałe - jest tam oparcie dla buzi - to trochę przypomina smoczek uspokajacz, w którym przecież na buzi opiera się ta plastikowa otoczka. Kupiliśmy taki smoczek w aptece na zamówienie (smoczek firmy NUK). Niektórzy uznają to za co najmniej dziwny pomysł, ale tonący brzytwy się chwyta, to była moja ostatnia deska ratunku zanim bym utknęła na 2 lata karmiąc piersią. Powiększyliśmy dziurkę i wlaliśmy do butelki kaszkę wielozbożową i ...... WYPIŁ!!! Potem sprawnie podmieniliśmy mu butelkę na taką ze zwyczajnym smoczkiem i .... WYPIŁ!!! Nie mogłam uwierzyć własnym oczom.
    Mam nadzieję, że jutro pójdzie równie dobrze ;-) Trzymajcie kciuki. I spróbujcie tej techniki u siebie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Już tydzień pijemy z butelki ze smoczkiem dla dzieci z rozszczepieniem wargi ;-) Podmieniamy mu także w trakcie na zwykły lateksowy smoczek - ssie wówczas słabiej, ale coś tam ssie - raczej robimy to tak treningowo. Póki co cały czas ładujemy do butelki kaszę, ale mam nadzieję, że za jakiś czas będzie w stanie zassać również mleko.
    Jestem ciekawa czy taka dziwna metoda sprawdzi się jeszcze u kogoś innego. Dajcie znać proszę.
    Pozdrowienia dla wszystkich mam, których dzieci odmawiają pić z butelki. Trzymajcie się i miejcie nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mój synek ma obecnie 3 miesiące. Musi brać żelazo zmieszane z 30ml mleka. Na początku ładnie jadł z butelki, ale od kiedy zrobiły mu się plesniawki nie chce jeść z butelki. Co prawda już ma je wyleczone, ale jak zobaczy butelkę to płacz i tylko przy piersi się uspokaja. Już nie wiem jak mu podawać żelazo, bo na łyżeczkę chyba za mały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mojemu podawałam żelazo od 2 miesiąca, polecam podawać strzykawka nie na język tylko z boku kolo policzka. Ja podawałam bez mleka codziennie 2.5 ml przez 6 tyg, potem mały tak się przyzwyczaił ze polubił żelazo i ze smakiem czekał aż mu psikne:)

      Usuń
  35. Moja niunia ma obecnie 3,5 miesiąca. Lekarz wykrył u mnie tarczycę. Karmię mała piersią jednak lekarz kazał przejść na butlę ze względu na tabletki, które muszę zażywać . Wczoraj zaczęliśmy z mężem próby jednak kończą się one na wrzasku. Niunia nie chce nawet mojego mleka z łyżeczki, wszystko wypluwa a co dopiero sztuczne z butelki. Zaczynam czuć się coraz gorzej i i dlatego muszę zacząć brać tabletki. Nie wiem co w tej sytuacji mam zrobić. jak nauczyć takiego malca w tak krótkim czasie ciągnąć butlę.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziewczyny mam ten sam prblem:( mój synek ma 7 mc i nie chcę mleka mm i na dodatek żadnych zupek... ani moich ani kupowanych. Już ręce mi opadają. Nie wspomnę już o butelce... również próbowałam wiele różnych. Jedynie czasem coś się napije z kubka niejadka. Czasem zje jakiś owoc i kaszke zmieszaną z malinami lub bananem. Martwię się bo wiem ze musi już mieć urozmaicona dietę, póki co karmienie piersią aż tak mi nie doskwiera Ale jeszcze 3 mc i będę musiała oddać go do żłobka i boję się ze nie nauslcze go jeść obiadów i picia z butli:( już nie wiem co mam robić...

    OdpowiedzUsuń
  37. A jaki bidon ze slomka polecasz? Piszesz, ze córka zalapala słomke w wieku 10 mies..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bidon Nuby. Rewelacyjny! Służył nam bardzo długo!

      Usuń
  38. Witam drogie mamy.Ja mam podobny problem. Mam 3 miesięczna córkę, od urodzenia karmię ja piersią,ale niestety mam coraz mniej pokarmu i lekarz zalecił mi dokarmianie butelką,ponieważ za mało przybiera na wadze.Gdy daję małej butelkę, to wszystko wypluwa, a po chwili jest przeraźliwy krzyk, do tego stopnia,że jak podaję jej pierś to jej nie chce.Dopiero gdy się uspokoi i trochę przyśnie to zaczyna ciągnąć pierś.Już nie wiem co robić,kupiłam już chyba wszystkie możliwe smoczki do butelek, zmieniałam także mleka i nic. Poradźcie mi co mam robić, jak ją przekonać do butelki.

    OdpowiedzUsuń
  39. Witam wszystkie mamy!
    Oczywiście mam ten są próbkę co większość tu piszących mam.Moja córeczka ma juz nie długo 12 m-cy i nadal je pierś.Juz od dawna próbuje ją oduczać ale ona jest uparta.Teraz to juz bardzo przymusowo musze ją odstawić bo mam poważne problemy zdrowotne i bez silnych leków nie da rady.Próbowałam juz wszystkiego co się da.Kombinuje z mężem do tej pory jak ją przechytrzyć ale córcia dalej swoje.Innego mleka niż mamuni nie tknie choćby nie wiadomo w czym było i z czym.Obecnie borykam się z jej duza agresja i histeria żeby cyca dostać.Boli mnie gdy widzę ze sie meczy z płaczu ale musze cos zrobić...Corcia oczywiście wcina wszystko,śniadanie,obiad kolacje razem z nami ale pierś co najmniej do czterech razy musi mieć i juz.Ratunku bo nie wiem co zrobić :(

    Marlena

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam mam taki sam problem ,właściwie to moja mała ma 5 miesięcy i pije z butelki ale herbatkę (herbatka sok bio hipp)o wodzie ani nie ma mowy a mleko absolutnie tylko pierś ,już z mężem próbowaliśmy podawać mleko są krzyki płacz i potrafi nie jeść przez 6 godzin i pociągnie tylko 20 ml i na tym koniec , je też dania ze słoiczka a butelki z mlekiem nie chce .
    Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę wytrwałości

    OdpowiedzUsuń
  41. U nas zadzialal tradycyjny smoczek kauczukowy w starodawnym ksztalcie

    OdpowiedzUsuń
  42. U nas zadzialal tradycyjny smoczek kauczukowy w starodawnym ksztalcie

    OdpowiedzUsuń
  43. U nas nic nie dzialalo. Dopiero dzis kupilam taki starodawny kauczukowy smoczek do butli za 1,60zl i o matko poskutkowalo. Mala sie przyssala. Co prawda zaledwie na parenascie lykow ale po tych histeriach na widok butelki to i tak sukces!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. Moja malutka była od urodzenia od czasu do czasu dokarmiana butelka bo jezdzilam na studia. Zaczęły sie wakacje, karmilam sama piersią ok. 1,5 miesiąca i odzwyczaila sie od butelki. Teraz ma 4 miesiące i za żadne skarby nie chce butelki. Niedługo muszę wrócić do pracy. Nie wiem co zrobić :-(

    OdpowiedzUsuń
  45. Moje dziecko ma 4 miesiące w 2miesiacu pił przez butelkę regularnie przez miesiac 1xdziennie bo musiałam podawać żelazo później była przerwa.Teraz gdy chciałam mu dać butelkę zachowuje się jakby nie umiał i nie chciał przez nią ssać. Próbowałam też zmiany smoczka zmiany podawanego płynu i nic.Co zrobić w takiej sytuacji?

    OdpowiedzUsuń
  46. Witam,moja córka 12 tygodni, była dokarmiana butla (mała ilość pokarmu) jadła ze smakiem dwa razy dziennie i cycuś. Od trzech tygodni tylko cycuś butlę jak jej podam wypluwa tak jak skoczek. Mam 3 rodzje butelek już i nic :( Chciałam ją dokarmiać bo przybiera tylko 50 gramów na tydzień ale sie nie da :( nie wiem co mam robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najczęściej przystawiać do piersi. Im częściej tym więcej mleka. Na tym etapie pierś i mleko Mamy to najcenniejszy skarb więc walczyłabym o karmienie naturalne. Pozdrawiam i życzę wytrwałości! :)

      Usuń
  47. Witam, moja córka ma juz 13 mies i nie potrafi korzystac z butelki, lubi się nią bawic, gryzc smoczek, próbowałam wyżej wymienionych sposobów-spełzło na niczym, nie pije nic prócz mojego mleka, jak była malutka podawałam jej swoje mleko, mleko modyfikowane ale niestety konczylo sie to fiaskiem. marze o odstawieniu jej od piersi, budzi sie w nocy choc zjada obfita kolacje i jeszcze musi sobie popic, jestem juz tym zmeczona i robi sie to dla mnie mega drazniace jak ciaga mnie i gryzie po sutkach, pomocy znikad...

    OdpowiedzUsuń
  48. Mój synuś też tylko pił mleczko z piersi, a butelka to było samo zło. Na widok butelki był krzyk i płacz. Planowałam karmić piersią do pół roku. Karmiłam 9 miesięcy. Może nasza historia komuś pomoże 
    W piątek przestałam karmić piersią, choć w głowie miałam mętlik czy dobrze robie. Mały wyczuwał moje wątpliwości i nie chciał też butli chwycić, mimo że tatuś pewnie mu je podawał. W sobotę wieczorem oboje mieliśmy kryzys bo Mały przez dwa dni nic nie pił, no może ciut na łyżeczce. Nawet kupy zrobiły się twarde jak skała. Bałam się żeby się od tego nie rozchorował. Po dwóch dniach chciałam zrezygnować z odstawienia bo psychicznie byłam wykończona, cycki pełne mleka bolały z przepełnienia a obok płaczące z głodu dziecko. Stwierdziłam, że jak teraz się poddam to za miesiąc czy dwa będziemy to samo przechodzić i dwa dni horroru poszłoby na marne. W niedziele rano wreszcie postęp 10 ml wypił i pojawiła się nadzieja, że się w końcu uda  Byliśmy bardzo dumni z naszego Synusia, że potrafi jednak pić z butelki. Z każdym dniem szło mu lepiej, oczywiście nie obyło się też bez płaczu. Znaleźliśmy najlepszą pozycje do karmienia – wsadzamy Małego do wózka na lekko leżąco i dajemy do rączek butle i sam pije. W piątek po tygodniu padł rekord wypił 210 ml na raz. Dodam jeszcze, że przez tydzień chodziłam w koszulkach męża takich pod szyje, żeby Mały nie widział cycusiów. Myślę, że trzeba konsekwentnie do sprawy podejść i nie dać się złamać jak przyjdzie kryzys. Wszystkim walczącym życzę wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  49. Moja córcia ma 10 miesięcy i jest gorzej niż jaj miała 3 miesiące a mianowicie w nocy budzi się nawet 8-10 razy i nie zawsze chce jeść czasem tylko potrzymać cycusia w buzi a jak nie dostanie to jest przeraźliwy krzyk i histeria. Butelka calkowicie nie wchodzi w grę ponieważ jak tylko poczuje smoczka to placze. Próbowałam w ciągu dnia dawać butle ale też niepowodzenie- tylko cycus... Nie toleruje w ogóle smoczka dla niej to jest zabawka. POMOCY juz nie mamy sily z mężem...

    OdpowiedzUsuń
  50. A jak nie masz tyle pokarmu żeby odciągnąć. Jest na styku dla dziecka, a mleka nie chce, picia nie chce, z niekaralności nie chce itd. Szczerze mówiąc to jestem załamana i umeczona czasami i ręce mi opadają. Pierwszy syn tez nie chciał mleka, ale chociaż pił czy to z butelki czy z niekapka. Masakra jakas.

    OdpowiedzUsuń
  51. Widzę że nie jestem sama. Moja córka ma 5 miesięcy i to samo-tylko pierś. Z domu nie mogę wyjść na dłużnej niz 2 godz, a i tak myślę czy nie głodna i nie płacze. Na początku umiała pić z butli (miałam cc i była karmiona w szpitalu sztucznie) ale po powrocie do domu przystawiałam ciągle do piersi i tak już zostało. Z jednej strony się cieszę bo daje jej to co najlepsze ale idzie lato i chciałabym aby umiała napić sie wody lub soczku z butli. Nie umie złapać i ssać,\.

    OdpowiedzUsuń
  52. Mój syn też nie chciał pić z butelki, kiedy wyjeżdżałam na parę godzin i zostawiałam swoje mleko, po wielkich bojach i płaczach wypijał z butelki minimum, dla zaspokojenia pierwszego głodu po czym zasypiał ze zmęczenia.. kiedy miałam zatkany kanalik w sutku i stan zapalny, próbowaliśmy go przestawić na butelkę (bo ból przy karmieniu był niemiłosierny) ale kończyło się tak samo.. doradca laktacyjny poradził nam żeby nauczyć go pić przez rurkę (taką zwykłą do napojów, tylko skróconą, żeby nie musiał się za bardzo wysilać przy ciągnięciu) i to był strzał w dziesiątkę. Mały miał wtedy 6 miesięcy, na początku trochę dmuchał w rurkę, trochę gryzł, ale kiedy kilka razy przez przypadek udało mu się pociągnąć mleko to bardzo szybko załapał i wszytskie płyny dawaliśmy mu w ten sposób (jeden minus: picie w nocy, bałabym się rozespanemu dziecku dawać pić przez rurkę, ale w nocy karmiłam piersią jeszcze kilka miesięcy więc nie było problemu). teraz kiedy ma 9 miesięcy i skończyłam karmienie piersią też myślałam że będzie problem, ale daliśmy mu kaszkę w butelce (ze smoczkiem do zagęszczonych pokarmów, z którego bardzo fajnie leci pokarm) i po chwili płaczu zjadł wszystko :) i od tego czasu nie ma problemu ani z kaszką ani z mlekiem( z butelki, smoczek z 4 dziurkami) ale inne płyny najchętniej pije (nadal) przez rurkę bo mu szybciej leci :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie zgadzam się na podawania mleka 3 tygodniowemu dziecku po to bo mama chce spokojnie wyjść i coś załatwić. A po co jest ojciec dziecka? Niech on się tym zajmie! A w razie konieczność 3 tygodniowe dziecko je co 2,5 godziny to przez ten czas coś na pewno można załatwić. U trzy tygodniowego dziecka można zaburzyć proces ssania a ssanie z piersi jest tak ważne. Czy wiecie że podczas ssania z piersi u dziecka pracuje 2 razy więcej mięśni i to także tych co potem będą mu potrzebny podczas mowy. Ja decydując się na dziecko poświęciłam prawie cały swój czas. A przez pierwsze 3 miesiące może z 6 razy wyszłam bez dziecka i to z zegarkiem i komórką w ręku żeby wrócić na czas karmienia. Teraz mamy początek 4 msc i nie zamierzam robić inaczej. To moje dziecko i dla niego jestem gotowa na wiele. I żeby nie było nieprzychylnych komentarzy również jestem osobą z wyższym wykształceniem i po urlopie macierzyńskim wrócę do pracy a dzieckiem zajmie się niania. Chodzi mi tylko że wyżej opisane postępowanie jest dla mnie samolubne, egoistyczne. Mimo to pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. A my nie mamy problemu z butelką, być może nawet przypadła by do gustu małemu ssakowi. Ale wręcz cieszę się że leży gdzieś nie używana. Młody ma 7 miesięcy i w razie konieczności bardzo ładnie pije z kubka zwyklego, kapkiem, 360,też nie wzgardzi. Bierze świetny przykład ze starszego brata, którego do prawie dwóch lat karmiłam piersią, normalnie pracując po pół roku. Nie powiem czasami narzekałam, że nie je kaszy w nocy, że dwa różne obiadki gotuje, ale za to ma zdrowe zęby i niesamowitą wymowę. Czy to zbieg okoliczności, okaże się za kilkanascie miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  55. U mnie butelka z mlekiem kończy się histerią za to gryzienie zmoczka od butelki z kompotem jabłkowym jest śmieszną zabawą. Niestety na gryzieniu smoczka koniec bo o piciu chyba nie ma co marzyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie chwyci butelki można spróbować strzykawki. Ale myślę że jeśli nie musimy to nie ma po co kombinować i najlepiej karmić prosto z piersi :)

      Usuń
  56. Nie wiem juz co mam robic :( moj synek ma 9 miesięcy i jestem na diecie eliminacyjnej (podejrzenie skazy i innych alergii choc tak na prawde ta moja uboga dieta tez nie wiele pomogla wiec w sumie nie wiem czy ma sens) ale jestem w kolejnej ciazy dlatego bardzo mi zalezy na odstawieniu. O ile w dzien daje mu 2x kaszke na MM (razem okolo 270 ml wiecej kaszki nie zje) to nie umiem weliminowac rannego i nocnego karmienia. Wiem ze Filip umie pic z butli bo raz po prostu wzial butle i wypil 120 ml Bebilonu pepti. tak po prostu. myslalam ze to dobry poczatek na odstawienie ale niestety nigdy sie to nie powtórzyło. O ile pediatra powiedziala mi ze jak dam kaszke 2x200 ml to w dolnej granicy ale mu wystarczy (poza tym i tak na razie nie jest tyle w stanie zjesc) zalezałoby mi podac jeszcze 250 ml z butli i nie wiem co mam zrobic :((( nie wiem jaki jest powod ze raz wzial wypil, a w kolejnych dniach juz krecił głowa i nic ... :( na spiocha tez nie bardzo - jak sie zorientuje to plakcze a jak spi to tylko przygryza smok i na tym sie konczy:( jestem tym juz na prawde zmeczona

    OdpowiedzUsuń