czwartek, 9 stycznia 2014

Podróż samochodem. Dziecko marudzi w foteliku.

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moimi doświadczeniami z podróżowania z maluszkiem samochodem. Odkąd moje dziecko przestało lubić jazdę samochodem, moja kreatywność i pomysłowość na nawet najbardziej dziwaczne zabawy, znacznie wzrosły. Prawdopodobnie nie jestem jedyna. Jedne dzieci wprost uwielbiają jeździć samochodem. Jest to dla nich czas, kiedy z łatwością usypiają. Inne dzieci, lubią jeździć, ale szybko się nudzą siedzeniem w foteliku. Pozostałe, nie lubią jeździć i koniec! Wtedy trzeba sobie radzić, włączając swoją kreatywność i cierpliwość. Z moją rodzinką dużo podróżujemy samochodem, córcia coraz lepiej znosi podróż. Mam wrażenie, że im starsza tym lepiej. Teraz, gdy ma prawie 14 miesięcy, dużo łatwiej jest ją zabawić. Choć jazda samochodem z dzieckiem bywała ciężka, nigdy się nie poddawałam. Znajdowałam rozwiązania, dzięki którym daliśmy radę i dojechaliśmy tam, gdzie chcieliśmy!

Pierwszy miesiąc życia, to czas kiedy dziecko większość swojego czasu przesypia. Tak jest zazwyczaj. Wtedy dziecko lubi jeździć samochodem, bo albo śpi, albo odczuwa miłe kołysanie, co je skutecznie uspokaja. Starszym dzieciom, trudniej jest usiedzieć w jednym miejscu, jeszcze gdy są przypięte pasami, ale cóż, bezpieczeństwo w trakcie jazdy jest najważniejsze. Nigdy nie odważyłam się wyciągać dziecka w trakcie jazdy z fotelika, nawet gdy bardzo mnie kusiło. Gdy już nie było sposobu, żeby córcia się uspokoiła, robiliśmy przystanki (bywały i takie w szczerym polu) :)) 

Przymusowa przerwa w podróży
Usypianie maluszka na
łonie natury - bywało i tak :) 

Dzisiaj skupię się na tych najważniejszych aspektach jazdy samochodem, szczególnie gdy jest ona kłopotliwa i maluszek źle ją znosi. Co zrobić, aby umilić sobie rodzinną podróż? 


Bunt w foteliku.
Kiedy dziecko się niecierpliwi już w trakcie zapinania pasów, zainteresuj go czymś. Odwróć jego uwagę. Zaśpiewaj coś, powiedz ulubiony wierszyk, zmień intonację głosu. Zrób coś co Twoje dziecko zaskoczy i ucieszy. Postaraj się zachowywać tak, aby Twoje dziecko było zainteresowane tym co robisz. To działa!

Do pierwszego roku życia, dziecko powinno siedzieć w foteliku ułożonym tyłem do kierunku jazdy.  Im dziecko starsze, tym więcej chce zobaczyć, dlatego szybko mu się znudzi taka podróż. Przychodzi ten wspaniały moment, kiedy w końcu posadzisz maluszka w foteliku przodem do kierunku jazdy. Bardzo mu się to spodoba. Co nie zawsze znaczy, że przestanie marudzić. Fotelik powinien być wygodny. Zwróć uwagę, czy maluszkowi jest w nim wygodnie i czy pasy są odpowiednio uregulowane. Przede wszystkim, sprawdź czy dziecku nie jest za gorąco, bądź za zimno! Sprawdzisz to, dotykając karku i pleców dziecka. Jeśli jest mu za gorąco rozbierz je, jeśli za zimno, okryj kocykiem. Gdy dziecku jest za gorąco, na pewno będzie marudzić! I to jest częsta przyczyna marudzenia w foteliku.  

Rozrywka w trakcie jazdy.
Wyobraźnia i kreatywność są niezbędne w trakcie podróży. Z młodszymi dziećmi najlepiej sprawdzają się przeróżne zabawki. Zainteresować je może na przykład swoje odbicie w lustrze, pozytywki i grające zabawki. Dawkuj nowe zabawki stopniowo, aby dziecko szybko się nie zmęczyło. Z większym dzieckiem możliwości jest znacznie więcej. Wyobraź sobie, że jesteś aktorem w teatrze, od którego publiczność nie spuszcza wzroku! Wszelakie miny, mruganie oczami, uśmiechy, patrzenie sobie w oczy. Brzmi dziwnie, ale to działa ;) Pstrykanie palcami, klaskanie, zabawy paluszkami. Zmiana intonacji głosu, interesujące dźwięki. Opowiadanie bajek, śpiewanie, zabawa w akuku i wiele innych pomysłów powinno skutecznie uspokoić maluszka.

Gdy wybieracie się w długą podróż - najlepiej jechać w nocy. Przed podróżą, gdy dziecko jest zmęczone i spokojnie zaśnie w domu, wtedy możesz przenieść je do fotelika. Jeśli nawet trochę się rozbudzi, gdy ruszysz z miejsca, lekkie kołysanie z powrotem ulula maluszka. Z tym nie wolno zwlekać. Jeśli maluch się rozbudzi przy przenoszeniu, musisz działać szybko, bo gdy zacznie płakać, a nie lubi jeździć, może być różnie. 

Jeśli wybierasz daleką podróż w trakcie dnia, weź ze sobą ulubione zabawki dziecka. Pamiętaj o przerwach w trakcie podróży, najlepiej co dwie godziny, a jeśli trzeba to częściej. Daj dziecku możliwość na rozruszanie się. Siedzenie w foteliku przez wiele godzin jest dla niego męczące, więc trochę ruchu na świeżym powietrzu bardzo maluszkowi pomoże.

Myślę, że ten temat jeszcze pojawi się na blogu. A jakie są Wasze sposoby na umilanie sobie i dziecku podróży samochodem? Jestem bardzo ciekawa :) Życzę Wam samych przyjemnych chwil w podróżowaniu!


6 komentarzy:

  1. Calineczka lubi jeździć samochodem, jest przyzwyczajona do tego od małego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na moją Julę samochód działa usypiająco, jak ją wsadzamy do fotelika to od razu usypia ! świetny post i ciekawe rady :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odkąd Hania zaczęła jeździć przodem do kierunku jazdy podróż jest dla nas tragedią! I to nie przez nudę ale przez chorobę lokomocyjną :( Nad morze jechaliśmy w nocy w nosidle na specyfikach przeciwwymiotnych i otumaniających. niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję :( też mieliśmy taki epizod ale był jednorazowy. Może następnym razem spróbujcie pojechać pociągiem? Co prawda samochód na miejscu na pewno by się przydał, ale pociągiem objawów prawdopodobnie by nie było. Słyszałam, że dzieci wyrastają z choroby lokomocyjnej.

      Usuń
  4. Bardzo fajnie czyta się Twojego bloga :) Ale nie, z przesiadki na fotelik przodem do kierunku jazdy nie ma się co cieszyć... RWF (montowane tyłem) są o wiele bezpieczniejsze, dużo lepiej wychodzą w wszelkich crash-testach. Choć są nieco droższe, to do 25kg można tak jeszcze spokojnie jeździć (dla dziecka to kwestia przyzwyczajenia). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem tak, ja często miewałem problemy jeśli chodzi o jazdę z moim synem, no ale przecież jakoś radzić sobie trzeba i tutaj pomysł z tym, żeby odwrócić uwagę w trakcie zapinania pasów jest jak najbardziej skuteczny! :) Polecam go wszystkim , którym cierpliwość szybko się kończy :)

    Pozdrawiam, Zygmunt
    skup samochodów Wrocław

    OdpowiedzUsuń