sobota, 22 lutego 2014

Mamo, jak Ty wyglądasz?

Dzisiaj post z dedykacją dla każdej Mamy, która większość czasu spędza w domu z dzieckiem i nie ma czasu zadbać o siebie i swój wygląd. Nie mówiąc już o czasie tylko dla siebie.

Odkąd prowadzę bloga i funpage na FB odniosłam wrażenie, że mama kreowana jest jako osoba wiecznie, zmęczona, niewyspana, niezadbana. Będąc Mamą, pewnych rzeczy po prostu nie da się uniknąć ;) Obrazki, zdjęcia, histroryjki, z których to wynika są oczywiście żartobliwe i śmieszne, lecz często pokazują prawdę. Co więcej, dają nam Mamom możliwość nabrania dystansu do siebie i informują nas, że prawie każda mama tak ma. Z drugiej jednak strony wiele jest zdjęć pokazujących Mamę jako super sexy kobietę, które nosi szpilki i zawsze wygląda świetnie. Ale to tylko obrazek. Nie ma ideałów. Każda z nas ma gorsze i lepsze dni. 
Raz mamy świetny nastrój, mamy ochotę na wszystko, jesteśmy zadowolone z siebie i czujemy się dobrze w swoim ciele. Innym razem jest nam po prostu źle. Jesteśmy płaczliwe, złe, poirytowane, zmęczone i nie mamy na nic siły. Nie mamy nawet czasu pomyśleć o sobie, o ładnym wyglądzie i o tym jak można cokolwiek zmienić na lepsze. 
Wielokrotnie czytałam takie teksty, gdzie mamy pisały, że codziennie chodzą w tym samym dresie, nie mają czasu na prysznic. Po co wyglądać dobrze skoro i tak jesteśmy w domu. Z jednej strony chyba każda kobieta tak czasem ma, że ubiera wygodny dres, nie dba o to czy wygląda dobrze, czy nie, jest niepomalowana, niepoczesana i czuje się świetnie. 
Pamiętam to uczucie, z czasów, gdy jeszcze nie byłam Mamą. Wracałam do domu z uczelni i z pracy i po wejściu do domu od razu miałam ochotę wskoczyć w lekki, wygodny strój, ubrać ulubione kapcie, napić się herbaty, po prostu czuć się swobodnie. I tak samo każda mama. Tylko, że nasz maluszek potrzebuje praktycznie 100% naszej uwagi w ciągu dnia. Oczywiście pomijając pory drzemek i czasu kiedy bawi się sam. Dzieci też potrzebują chwili samotności. Wbrew pozorom, niewiele czasu potrzeba, żeby o siebie zadbać w domu. Z resztą z czasem można dojść do wprawy.

Odkąd jestem Mamą, miałam wiele takich momentów, że byłam tak zmęczona, że nie miałam siły, ani ochoty myśleć o tym w co się ubieram i jak wyglądam, przecież jestem w domu!!! Ale ta droga jest zgubna. 
Widuję często pewną Mamę z maluszkiem, której, ubranie i to jak wygląda zupełnie nie obchodzi. Ok, pewnie tak lubi. Raz, jedyny raz widziałam ją, gdy miała świetną, opinającą sukienkę, lekki makijaż i zaczesane włosy. Oniemiałam. To była inna kobieta. Była promienna i uśmiechnięta. Szła gdzieś z rodziną. I myślę, że czuła się wtedy świetnie. Oczywiście nie zawsze mamy czas, żeby się wystroić i wyjść do sklepu, bo i po co. Ale chyba każdej Mamie własny dobry wygląd poprawia samopoczucie. Wiele mówi się o tym, że Mamy dbają o maluszka, a o siebie już nie mają czasu. Przyzwyczaić się można do wszystkiego.
Ale w pewnym momencie możesz się zatrzymać i pomyśleć. Czy ja zrobiłam coś dla siebie? Jak ja wyglądam? Nie podobam się sobie. Możesz tak myśleć, a możesz zrobić kilka łatwych rzeczy, które poprawią Twoje samopoczucie. Co Tobie oprócz obecności swojego dzieciątka i męża u boku poprawia Ci humor? Czy masz chwilę żeby zadbać o wygląd? Czy gdy zadbasz o swój wygląd, zamienisz rozciągnięty, stary dres na ładny dresik, poczujesz się lepiej? A może jest Ci to obojętne? Jeśli nie jest Ci to całkiem obojętne to mam dla Ciebie 6 wskazówek.

Lubię chodzić bez make up'u i w luźnym koku, mój facet też mnie taką lubi. Wychodziłam tak często na zakupy, gdziekolwiek. Nie przeszkadzało mi to. Cały czas tak być nie może. W ciągu 15 miesięcy, znalazłam  kilka szybkich sposobów na to, żeby szybko wyskoczyć z dresów, ubrać się fajnie, ułożyć włosy i pomalować się. Naprawdę nie trzeba na to godziny ;) Wystarczy kilka minut!!!

6 sposobów na szybką poprawę wyglądu z dzieciątkiem u boku:

1. Makijaż. Jeśli nie potrzebujesz się malować, nie musisz. Lekki makijaż podkreśli Twój urok i ukryje zmęczenie na Twojej buźce. Ile zajmuje Ci nałożenie podkładu, pomalowanie rzęs i nałożenie różu na policzki? Mi około 3 minut, zazwyczaj z przerwami na zaczepki mojej córci ;)
2. Włosy. Wystarczy je umyć i poczesać, żeby były fajne. Woda, szampon, odżywka i już. Czyste włosy zawsze jakoś się ułożą, możesz je spiąć w wygodną kitkę czy koka. Mycie i modelowanie - 5 minut. 
3. Strój. Kilka par ulubionych spodni, kilka bluzek czy sukienek. Na pewno masz te ulubione na co dzień. Gdy masz jakieś ważniejsze wyjście i chcesz wyglądać lepiej niż świetnie, pomyśl o tym wcześniej lub gdy masz chwilę, na przykład gdy maluszek śpi. Możesz odłożyć inne obowiązki na później i poświęcić te 5 czy 10 minut na zaplanowanie stroju. 
4. Strój w domu. Jeśli większość czasu spędzasz w domu, najczęściej wkładasz dres. Dlaczego? Każda mama, która wprowadziła już do diety dziecka pokarmy stałe wie o czym mowa. Piękne bluzeczki i świeżo wyprane dżinsy to z pewnością nie jest dobry pomysł, szczególnie na czas karmienia ;) Idąc na zakupy, kup sobie ciuszki, które będziesz nosić w domu.
5. Ćwiczenia. Aby wrócić do wyglądu sprzed ciąży, potrzebujemy więcej czasu, motywacji i dobrej organizacji. Przede wszystkim pamiętajmy o zdrowym odżywianiu. Do pracy nad swoim ciałem z pewnością zmotywuje Cię Ewa Chodakowska, ostatnio czytam jej funpage i muszę przyznać, że ma dar przekonywania ;) Niezłe ćwiczenia prowadzi też Mel B. Jeśli nie masz w sobie na tyle motywacji, aby robić to codziennie, spróbuj kilka minut dziennie, możesz ćwiczyć nawet w obecności maluszka. Pamiętaj, że także karmienie piersią pozwoli przyśpieszyć Ci zrzucenie nadmiaru ciała z okresu ciąży.
6. Wszystko pod ręką. Zorganizuj sobie tak otoczenie, żebyś mogła robić powyższe czynności i jednoczenie mieć na oku swojego maluszka.


Następny pościk o kilku sposobach na ekspresowe wyjście z domu z dzieckiem na dłużej. Opowiem Wam o moim rekordzie w tej kwestii ;)







2 komentarze:

  1. Masz rację. Ja swojego zachowania/stylu/wyglądu nie zmieniłam raczej od czasu sprzed ciąży. Jedyne czego nie robię to nie maluję paznokci, bo nie zdążą mi wyschnąć nigdy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nawet nie będąc mamą w domu zakładałam strój wygodny, domowy + kapcie. Do tego milusi kocyk, kawusia lub herbatka, świeczki wieczorem :-D jak wróciłam do pracy troszkę świeżego oddechu nabrałam. Pojawiły się obcasy, makeup itd, ale po powrocie do domu znowu wracam do wygody i swobody. To dla mnie najważniejsze :-)

    OdpowiedzUsuń