niedziela, 23 marca 2014

Skąd bierze się lęk u dziecka? O lęku i strachu słów kilka.

Strach czy lęk towarzyszy nam i naszym dzieciom w różnych sytuacjach życiowych. Nie jesteśmy w stanie całkowicie ochronić dziecka, przed tym czego się boi.

Przypuśćmy, że maluszek był na pobieraniu krwi. Początkowo niczego się nie bał, do czasu gdy pani w białym fartuchu ukłuła go w palec i przez jakiś czas, chcąc nie chcąc, dziecko musiało trwać bez ruchu. Nie rozumiało dlaczego, bardzo się bało. Tak tworzy się lęk odtwórczy. Występuje na widok czegoś, co kiedyś było nieprzyjemne i spowodowało silny dyskomfort oraz chęć ucieczki. 

Strach i lęk.
Strach to reakcja na zagrożenie pochodzące z zewnątrz, widoczne dla oczu. Lęk, z kolei występuje wtedy gdy niebezpieczeństwo nie jest widoczne, a kształtuje je nasza wyobraźnia.

W zależności od wieku dziecka, etapu rozwoju, często też indywidualnych uwarunkowań, dziecko czegoś się boi. Niektóre dzieci są bardziej lękliwe, inne mniej. Oczywiście do każdego dziecka należy podejść indywidualnie, bo na odczuwane przez nie lęki wpływa wiele czynników: 
  • Ciąża - rozwój prenatalny. W łonie matki, dziecko ma zaspokojone wszystkie podstawowe potrzeby. Odczuwa ciepło, kołysanie, bicie serca Mamy, absolutne poczucie bezpieczeństwa. Co może zaburzyć ten stan? Nieodpowiedni tryb życia, palenie papierosów, alkohol, silny, długotrwały stres, ogólny zły stan emocjonalny, wszystko to wpływa na stan naszego maluszka. Częste przeżywanie silnych stanów emocjonalnych przez przyszłą mamę, brak jej ostrożności w przyjmowaniu leków w ciąży i inne wymienione wyżej czynniki, mogą powodować nadmierną aktywność płodu, a nawet nadpobudliwość. W przyszłości może to skutkować większą lękliwością dziecka. Maluch zapamiętuje stany towarzyszące mu w okresie płodowym. Ciąża, dla niektórych kobiet nie jest sielanką, niekiedy trudno trzymać emocje na wodzy. Łatwo się mówi  "nie stresuj się", życie pisze różne scenariusze. Jednak jeśli to tylko możliwe, starajmy się unikać silnie stresujących sytuacji, dla swojego dobra i dla dobra naszego dziecka. Niektóre sprawy, lepiej przeczekać i załatwić po okresie ciąży.
  • Poczucie bezpieczeństwa. Jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Zaspokojenie jej, jest niezwykle ważne w kształtowaniu się poszczególnych cech osobowości, wyrażania uczuć i nawiązywaniu więzi z innymi ludźmi. Aby dziecko czuło się bezpiecznie, najważniejsza jest dla niego obecność, miłość i bliskość Mamy, Taty, bezpieczny dom. Co jeszcze? W miarę ustabilizowany tryb dnia, rytuały (kąpiel, kołysanka, spacer). Częste zmiany miejsca, otoczenia, często pojawiające się nowe osoby, to nie zawsze wpływa dobrze, na poczucie bezpieczeństwa naszego dziecka. Frustracja potrzeby bezpieczeństwa w okresie dzieciństwa (rodzina rozbita, śmierć rodzica, przemoc, alkohol) może skutkować w przyszłości poważnymi konsekwencjami w życiu dorosłym. Wówczas człowiek większość sytuacji życiowych odczytuje jako zagrożenie i reaguje na nie lękiem. Ma niskie poczucie własnej wartości, często męczy go poczucie winy, boi się nowych sytuacji, jest niepewny siebie.
  • Straszenie dziecka. Jedna z częstszych przyczyn kształtowania się lęku, czy strachu u dziecka. Mamy, babcie, opiekunki często nieświadomie zwracają się do dziecka w taki sposób, na przykład: "Karolku wracaj, bo pan Cię zabierze", "Nie idź tam bo tam jest bobo, duch, buka", "Jak będziesz niegrzeczny to pani Cię zbierze", "Jak nie pójdziesz teraz spać, to "ktoś" przyleci i Cię zabierze"Ta metoda działa na dziecko, lecz krzywdząco wpływa na jego psychikę, dlatego nie należy w ten sposób przekonywać dziecka! Istnieje wiele bezpiecznych sposobów, aby przekonać czy zachęcić dziecko do zrobienia lub niezrobienia czegoś. Często powtarzające się tego typu sytuacje wzbudzają lęk u dziecka. Może się on objawiać koszmarami, strachem przed pozostawaniem samemu w pokoju, bezsennością. Dziecko wierzy w to co mówi mu najbliższa osoba, wierzy w to, że ten pan, czy pani faktycznie go zabierze. Boi się, traci poczucie bezpieczeństwa.Co więcej, w ten sposób dziecko traci zaufanie do bliskiej mu osoby, bo ta która ma go chronić, nagle okazuje się, że go straszy. Tworzy się także, nieufność wobec innych osób, a także lęk przed obcymi osobami. 
  • Programy telewizyjne, bajki - niestety, w bajkach także możemy zobaczyć sceny agresji, zła i nienawiści. Wyobraźnia dziecka sięga daleko. Małe dzieci nie mają jeszcze wystarczająco ukształtowanej umiejętności odróżniania rzeczywistości od fikcji, dlatego powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na to, jakie programy telewizyjne ogląda nasze dziecko. 
  • Kary cielesne. Grożenie dziecku uderzeniem pasem czy podnoszenie na niego ręki. Czy to naprawdę pomaga rozwiązać problem? Co z tego, że dziecko stanie się posłuszne, jeśli będzie cierpiało i bało się rodzica?! Agresja fizyczna niezwykle silnie wpływa to na jego psychikę. Zaburza poczucie bezpieczeństwa i powoduje lęk. Rodzic, który kocha, a bije, uczy dziecka łączyć miłość z agresją. Szukajmy innych sposobów wychowawczych, mądrzejszych i nie sprawiających dziecku bólu.
Jak rodzic powinien się zachować, gdy dziecko czegoś się boi? Kiedy poziom lęku zostaje przekroczony i kiedy warto skonsultować się z psychologiem? O tym na blogu w niedalekiej przyszłości!

2 komentarze:

  1. Od niedawna czytam twojego bloga. Przypadł mi do gustu, bo zawiera wiele cennych informacji, rad i wskazówek dotyczących dziecka. Jestem mamą 2 letniej Julki (kilka dni temu skończyła dwa latka), zmagamy się z pewnym problemem, który w ostatnim czasie przybrał na sile, a jako, że jesteś psychologiem, chciałam się ciebie poradzić w tej kwestii. Nie wiem czy lepiej wybrać się z małą do specjalisty, czy może to ja coś źle robię i muszę to "tylko" zmienić. W wielkim skrócie: Julka od urodzenia była dzieckiem nietypowym (jeśli porównując ją do rówieśników), m.in. nie lubiła obcych ludzi, a nawet z rezerwą traktowała np. niewidzianą przez kilka dni babcię, długo trwało zanim się oswoiła i zaczęła z babcią bawić (co, jeśli już się stało, uwielbiała). Bała i do dziś się boi nowych sytuacji, miejsc, ludzi. Niestety od niedawna zaczęła też bać się innych dzieci - nigdy nie była jakoś przesadnie skora do kontaktów, ale teraz, jeśli jakieś dziecko chce do niej podejść, podać rączkę i powiedzieć "cześć", to Julka reaguje na to piskiem, płaczem i zasłania buzię rączkami. Ucieka też ze zjeżdżalni, jeśli jakieś inne dziecko zaczyna też na nią wchodzić. To tak w dużym skrócie. Prosiłabym cię o radę, co mam dalej robić. Jeśli będziesz miała czas, to proszę, to jest mój mail: agnes089@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam Serdecznie!!!! ja również mam ogromny problem!!!! jestem mamą 4-letniego Maksia. Masiu jest dzieckiem bardzo żywym, inteligentnym i "wszędzie go pełno". Wymaga ode mnie bardzo wiele zaangażowania, ale zawsze starałam się okazać mu swoje zainteresowanie, bardzo dużo rozmawiamy i tłumaczymy sobie wszystko... Niestety nie wiem co zrobiłam nie tak.. Ale Maks bije mnie, inny i potrafi przewrócić na przykład fotel kiedy coś nie idzie po jego myśli... Ja nigdy go nie biłam, jedynie zdarzyło mi się dać mu po łapce, jak próbował bić, ciągnąc itp. Już tego też nie robię, uznałam, że nawet to może, źle na niego wpływać. Zawsze po takich sytuacjach rozmawiam z nim i tłumacze, że bicie boli, że jest mi przykro i pytam dlaczego to zrobił... a że Maks ma bujną wyobraźnie potrafi wymyślać, że to z powodu drzewa, które rośnie za oknem. Próbuje go naprowadzać, aby zdał sobie sprawę, że to była złość czy gniew, próbuje mu uzmysłowić, że negatywne emocje towarzyszyły tym zachowaniom, ale w sumę to nie wiem jak nauczyć go radzenia sobie z gniewem, próbowałam liczenia do 10 ale nie wyszło :/ na prawdę nie mam już siły. Może wezmę przykład z poprzedniczki i również podam meila agata.kruger@vp.pl

    OdpowiedzUsuń