wtorek, 15 kwietnia 2014

Ciężki los matki karmiącej.

Każda karmiąca piersią Mama na pewno nie raz usłyszała komentarze na temat jej karmienia piersią. Często, nawet bliskie nam osoby komentują nasze karmienie, nie zastanawiając się nad tym co mówią i po co. Skąd te mądrości pochodzą? Z doświadczenia raczej nie. Ludzie oceniający, dający mądre rady często nie mają pojęcia o laktacji, a ich uwagi powodują u karmiącej Mamy frustrację.Wiem, że nie jestem jedyna. Wiele kobiet karmiących piersią, sam ich widok, nie mówiąc już o karmieniu dziecka w miejscu publicznym, u niektórych budzi niezadowolenie i niechęć otoczenia. I jak tu spokojnie karmić dziecko?

Karmienie piersią to kwestia indywidualna każdej Mamy. To ona decyduje, czy chce karmić i jak długo będzie karmić. Osoby z zewnątrz mogą pomóc, wesprzeć czy podziwiać, a nie krytykować i sterować karmiącą Mamę.

Niestety, nie zawsze kobieta karmiąca może otrzymać pomoc z zewnątrz. Niezwykle ważne, szczególnie na początku mlecznej drogi jest wsparcie i zrozumienie męża, partnera. Ważny jest także dostęp do miejsc i osób,  od których kobieta może uzyskać profesjonalną  pomoc i wsparcie. Warto już w okresie ciąży zdobywać wiedzę na temat karmienia piersią, zadbać o to i znaleźć kontakt do dobrej konsultantki laktacyjnej, czy położnej, aby w trakcie napotkanych problemów uzyskać profesjonalną pomoc i utrzymać laktację. Warto przed porodem dowiedzieć się, jakie przekonanie na temat karmienia piersią dominuje w szpitalu, w którym będziesz rodzić. W szpitalu, w którym ja rodziłam: na Siemiradzkiego w Krakowie, karmienie piersią było na pierwszym miejscu. Każda Mama mogła liczyć na pomoc położnej i wykwalifikowanej konsultantki laktacyjnej. Mamy karmiły piersią i było to zupełnie naturalne. Otoczenie i sam widok karmiących Mam były mocno wspierające dla mnie.

Jak poradzić sobie w sytuacji, gdy brakuje nam wsparcia? Co robić gdy napotkane przez nas osoby zamiast wspierać karmienie piersią radzą nam, aby podać dziecku mleko modyfikowane i dać sobie spokój z tym cyckiem?

Sama jesteś w stanie stwierdzić, kto jest za Twoim karmieniem, a kto przeciw. Jeśli osoby, którymi się otaczasz są wyrozumiałe i nie wtrącają się w Waszą mleczną drogę bez potrzeby, ciesz się. Jeśli, jednak na każdym kroku słyszysz komentarze w stylu: "Czy on się najada?" "Może powinnaś podać mu jeszcze coś do picia" "Masz jeszcze coś w tych piersiach"? "Jak długo zamierzasz go karmić"? A czy to nie pora na odstawienie?""Daj butelkę i będziesz mieć spokój", może być Ci ciężko. Chyba każda z nas, kobiet karmiących coś takiego usłyszała. Jeśli ludzie są tacy doświadczeni, proszę bardzo niech nakarmią moje dziecko butelką, tylko problem bo mała nigdy nie chwyciła butli, po milionie starań. Ale nie! Ktoś jest mądrzejszy i na pewno by mu się udało...

Ciężkie życie karmąicej Mamy. Wiele zależy od Twojego podejścia do sprawy. Bądź pewna swojego wyboru. Mleko matki jest dla Twojego dziecka najlepsze i stworzone dla niego. Więź jaka się między Wami tworzy, bliskość, poczucie bezpieczeństwa dla dziecka i dziecię wtulone do piersi Mamy - to tylko niewiele z zalet, jakie karmienie Wam daje. Nie pozwól by osoby trzecie decydowały o Twoim karmieniu. Nie rób nic dla świętego spokoju teściowej czy innej osoby, której coś w Twoim karmieniu nie odpowiada. Każdy ma swoje poglądy na ten temat, Ty się trzymaj swojego zdania w tej kwestii.

Jeśli komentarze kierowane w Twoją stronę odnośnie karmienia powodują, że czujesz się gorzej i bijesz się z myślami czy aby dobrze postępujesz, postaraj się znaleźć sposób, aby zakończyć debatowanie na ten temat z osobą, która raczej Cię nie rozumie. Możesz albo to przemilczeć, albo kulturalnie powiedzieć, że wiesz co robisz, a twoje mleko jest dla dziecka najlepsze. Jeśli ktoś Cię "atakuje" komentarzami, możesz walczyć lub uciec ;) Wybór jest Twój. Ci najgłośniej radzący pewnie i tak nigdy nie zrozumieją tego co do nich mówisz. Może kiedyś przekonają się na własnej skórze, albo i nie. Jeśli karmisz, to sama wiesz najlepiej jak postępować i Twoje dziecko też daje Ci o tym znać, czy wszystko robisz dobrze. Unikaj sytuacji, które są dla Ciebie stresujące. Silny, długotrwały stres, ciągłe napięcie może przyczynić się nawet do zatrzymania laktacji. Szukaj rozwiązań i pomocy, które popierają karmienie piersią i potrafią Ci pomóc. Jeśli masz problem z karmieniem, możesz zaczerpnąć pomocy u innej karmiącej Mamy, u położnej czy konsultantki laktacyjnej. Możesz zawalczyć o najlepszy pokarm dla swojego dziecka. Niektóre kobiety szybko się poddają, nawet nie próbując. O szybkiej rezygnacji z karmienia piersią pisałam TU.

Gdzie jeszcze szybko znajdziecie pomoc?
Na facebooku znajdziecie grupę dla Mam karmiących - karmiące cyce na ulice ;). Dominuje tu absolutnie pełne zrozumienie dla karmiących Mam. Znajdziecie tam dużo porad dotyczących karmienia i nie tylko. Zawsze możecie o coś zapytać i szybko dostać odpowiedź. Żałuję, że tak późno do niej trafiłam. Tutaj link: KLIK




Czy zdarzyło Wam się usłyszeć nieprzyjemne komentarze od innych osób na temat karmienia piersią? Jak sobie radziłyście w takich sytuacjach?







4 komentarze:

  1. Nigdy nie słyszałam żadnego nieprzyjemnego komentarza, ale i nigdy nie zdarzyło mi się karmić w miejscu publicznym. Nie potrafiła bym się przemóc...

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat ten temat dopiero przede mną, ale młode mamy z mojej rodziny już zdążyły ostrzec mnie przed ciotkami, które od samego początku komentują: "masz za chude to mleko, dodaj trochę glukozy, dziecko się nie naje, nie napije...".
    Najgorszy jest argument: " ja 4 dzieci wychowałam i nigdy nie pozwoliłabym, żeby karmić w taki sposób". Rzeczywiście wtedy może włączyć się niesłuszne poczucie winy.
    Musimy mieć dużo siły, żeby po prostu lekceważyć te komentarze, choć czasem bywa to trudne, szczególnie przy pierwszym dziecku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypadkowo tu trafilam, ale przy okazji podrzucę namiary na najlepsze moim zdaniem źródło porad z zakresu karmienia piersią, w tym profesjonalnych porad doradcy laktacyjnego. Chodzi o forum gazety pt. karmienie piersia. Tam dziewczyny nastawione są zdecydowanie na karmienie piersią i pomogły mi nieraz.

    OdpowiedzUsuń
  4. od teściowej np i innych osób o małej inteligencji niestety często słyszałam,że za długo karmię,dziecko nic innego nie zje,czegoś mu brakuje itp itd,tylko najważniejsze to się nie przejmować i jak wyżej-podjętej decyzji nie zmieniać;)jestem twarda i chociaz wsparcie miałąm prawie wyłącznie ze strony męża,poradziłam sobie i mogę śmiało powiedzieć:jesteśmy tego warte,doceńmy siebie,ten czas nam dany i róbmy co zgodne z naszą naturą:)

    OdpowiedzUsuń