poniedziałek, 21 lipca 2014

Co zabieram w długą podróż pociągiem z dzieckiem

Jak co roku, przed nami długa 15 godzinna podróż pociągiem nad morze! Wyjeżdżamy popołudniu, dojeżdżamy rano. Jadąc kuszetką większość czasu tak naprawdę śpimy...Chociaż powiem szczerze, na kuszetce z dzieckiem nie da się wyspać ;) Ale zanim zaśniemy trzeba dobrze zorganizować czas dla siebie i dla dziecka. 

Mamy to szczęście, że nie musimy zabierać wielkich bagaży z całym wyposażeniem. Wysyłamy je dzień wcześniej w paczce. Następnego dnia są na miejscu. Jednak zawsze zabieram średnią walizkę, w której znajdują się najważniejsze i najpotrzebniejsze rzeczy w trakcie podróży dla naszej trójki.

Co zabieramy do bagażu podręcznego?

Lekki kocyk i małą poduszkę pod głowę dla dziecka. 
Polskie pociągi czystością nie grzeszą więc na wypadek braku jednorazowej pościeli pociągowej zawsze mam dla dziecka własne wyposażenie do spania w postaci prześcieradła, kocyka i poduszki pod głowę. Gdy nie mamy na tyle miejsca, wystarczy sama poduszka, a na przykład z chusty czy cienkiego szalika można zrobić prześcieradło czy przykrycie.





Prowiant + woda

Zabieram tylko takie posiłki, które nie mają szans się po drodze zepsuć. Sałatki, obrane owoce czy gotowane warzywa zjadamy w pierwszych godzinach podróży. Na resztę podróży zabieramy zdrowe przekąski do chrupania. Z resztą nocą nie musimy nic jeść. Wystarczy mieć letnią wodę do picia. Następnego dnia na śniadanie można zjeść suchy prowiant, w postaci chleba, bułek, rogalików. Świeże lub suszone owoce oraz inne lekkie przekąski też dobrze zaspokoją poranny pociągowy głód. Oprócz tego dla dziecka można przygotować mleko czy dać mleko z piersi, jeśli karmimy.


Zabawki
O tym jakie zabawki wziąć dla dziecka na podróż pisałam już w tym poście KLIK. Jednak wiadomo, że ulubione zabawki dziecka z czasem się zmieniają na inne ulubione więc w zależności od wieku zabieramy inny asortyment :) U nas ostatnio rewelacyjnie sprawdza się tabliczka do rysowania i zmazywania. Z pewnością sprawdzi się w pociągu, bo w domu, na zakupach w galerii, w restauracji czy na pikniku  i innych wycieczkach sprawdza się na 100%.



Ubrania na zmianę
O tym raczej każda Mama wie, że warto mieć pod ręką ubrania na zmianę, na wypadek gdyby maluch oblał się wodą czy mocno wybrudził, to samo tyczy się dorosłych :)

Kosmetyki 
Zawsze do pociągu zabieram rzecz jasna przybory pielęgnacyjne dla dziecka. Chusteczki nawilżone, warto mieć też mydełko oraz wodę w sprayu na ochłodę. Zabieram też kosmetyczkę z podstawowymi przyborami, aby rano nieco odświeżyć wygląd :) 

Leki
Coś co zawsze warto mieć jadąc pociągiem w tak daleką podróż to lekarstwa. W torebeczce na leki mam zawsze plastry, gaziki, sól fizjologiczną, paracetamol, syrop na nagły kaszel oraz smecte. Pakujemy co uważamy za niezbędne. 

Laptop
Do pracy, na wypadek bezsennej nocy i dla małej, aby mogła pooglądać Strażaka Sama :D

Na koniec, uśmiech i pozytywne nastawienie - to podstawa udanej podróży. Stres niech zostanie w walizce :)

A co Wy jeszcze zapakowałybyście do podręcznego bagażu? 


2 komentarze:

  1. W tym roku chcemy jechać nad morze, ale wciąż zadajemy sobie pytanie: "Jak jechać nad morze z dwuletnim dzieckiem, które roznosi energia i w miejscu nie usiedzi tyle czasu?" Lepsza podróż samochodem czy pociągiem? Co Pani o tym myśli? Proszę o radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mowa o długiej podróży pociągiem, to polecam, ale tylko nocą, najlepiej wagonem sypialnym. W takim wagonie macie cały przedział dla siebie i trzy łóżka, choć zazwyczaj to i tak Mama śpi z dzieckiem na jednym łóżku. W zależności o której godzinie pociąg wyrusza, jeśli np o 18 i na miejscu jest o 8 rano to wtedy wystarczy zorganizować dziecku zabawę na te kilka godzin przed snem. Zawsze można z dzieckiem pospacerować po korytarzu. (pisałam post o tym w co można się bawić z dzieckiem w pociągu:))Z resztą dla dziecka podróż pociągiem jest dużą atrakcją, choć też trzeba malucha przygotować, opowiedzieć co go czeka itd. Jeśli chodzi o podróż samochodem to nigdy nie jechałam w tak długą podróż. Oczywiście są pewne plusy, bo zawsze można się zatrzymać...ale ja zdecydowanie wybieram pociąg, oczywiście decyzja jest indywidualna, bo każde dziecko jest inne :)

      Usuń