poniedziałek, 14 lipca 2014

Dlaczego dziecko budzi się w nocy?

365 dni nieprzespanych nocy w roku...

Są dzieci, które przesypiają całe noce i pozwalają wyspać się rodzicom. Jednak znaczna większość maluchów budzi się w nocy, nie raz, nie dwa, bywa, że 10 razy, czasem nawet co pół godziny. Częste pobudki dziecka w nocy są męczące zarówno dla dziecka jak i dla rodzica, z tą różnicą, że dziecko odsypia w dzień, a rodzice nie zawsze mają taką możliwość. Jest to sytuacja stresująca, a na dłuższą metę wyczerpująca. Moja córka ma prawie 20 miesięcy i do tej pory budzi się w nocy, raz albo dwa razy. Przyzwyczaiłam się do tego i mimo nocnych pobudek przestałam narzekać i śpię jak mogę, a jak nie to trudno. Nie ukrywam, że wiąże się to niekiedy z moim ogólnym gorszym samopoczuciem. W końcu nadchodzi czas, aby to zmienić, a jeśli nie można zmienić to może warto posłuchać swojej intuicji i spać razem z dzieckiem, gdy tylko wtedy ono spokojnie śpi?

Zebrałam tu kilka, kilkanaście powodów - dlaczego dziecko budzi się w nocy. Przeczytajcie całość, wtedy zrozumiecie jak to wszystko działa.

Zacznijmy od początku czyli od sposobu i miejsca w jakim dziecko zasypia.
Powiedzmy, że dziecko zasypia w łóżeczku z ulubioną maskotką w ręce i smoczkiem w buzi lub innym ulubionym gadżetem do spania. Po dwóch - trzech godzinach przebudza się, czuje, że wszystko jest na miejscu, czyli jest w łóżeczku, maskotka przy nim, smoczek w buzi. W takim razie może dalej spać, bez wzywania rodziców...

Z kolei dzieci które zasypiają przy piersi mają trochę inną sytuację. Po zaśnięciu zazwyczaj przekładane są do łóżeczka, tam smacznie śpią, po czym przebudzają się na chwilę i jeśli są wystarczająco senne, po jednym pomruku, bez wzywania rodziców będą dalej spać. Częściej się jednak zdarza, że dziecko zauważy, że przecież wszystko się zmieniło! Nie ma piersi, nie ma łóżka, nie ma obok mamy - "gdzie ja właściwie jestem" - chcę z powrotem zasnąć, ale dajcie mi z powrotem mamę i pierś :) I tak rodzi się przyzwyczajenie.

Tak naprawdę dzieci nie przesypiają całej nocy bez przebudzania się. Czasem mały pomruk w nocy wcale nie znaczy, że musimy od razu brać dziecko na ręce czy jakoś specjalnie je usypiać. Jedni rodzice w ogóle nie zauważają tych pobudek bo dziecko przez chwilę powierci się w łóżeczku, pomruczy pod nosem i zasypia. Inni ( zdecydowana większość) słysząc marudzenie, dłuższe marudzenie w końcu płacz  muszą działać i tak nawet kilka razy w nocy.


Jak sen zmienia się w trakcie spania? 

Sen głęboki i lekki sen urojeniowy. To temat bardzo szeroki i zawarcie najważniejszych informacji w kilku zdaniach jest trudne, lecz starałam się ująć to tak żeby było krótko i zrozumiale.
Faza głębokiego snu u dzieci powyżej 6 miesiąca życia (u dorosłych także) rozpoczyna się zaraz po zaśnięciu i wczesnym rankiem. Przybiera formę snu lekkiego oraz głębokiego. Ma 4 fazy, z których każda z nich jest coraz 'głębsza'. To czas kiedy nasz mózg odpoczywa, serducho puka równomiernie i spokojnie oddychamy. Jeśli ktoś chrapie, znaczy, że jest w fazie głębokiego snu :) W trakcie snu głębokiego dziecko także może się lekko przebudzić, zazwyczaj w tym czasie usłyszymy jego mruczenie, może coś powiedzieć, obrócić się i znowu zasnąć. Po około 2 -3 godzinach od zaśnięcia następuje tak zwany płytki sen urojeniowy z REM (faza ruchów gałek ocznych)  która pojawia się jeszcze kilka razy w trakcie snu. Wtedy śnimy. Fazy REM im później tym trwają dłużej, a po każdej z nich następuje lekkie przebudzenie (oznaczone na wykresie strzałkami).

Poniższy wykres lepiej zobrazuje Wam poszczególne fazy snu. Każde dziecko zasypia o innej porze więc jeśli Wasz maluch chodzi spać wcześniej lub później to poszczególne fazy przesuną się odpowiednio w przód lub w tył.
Źródło zdjęcia: http://male-dziecko.wieszjak.polki.pl/sen-malego-dziecka/294481,Jak-spi-niemowle.html


Podczas tych króciutkich przebudzeń właśnie dziecko może nam dać sygnał, że coś jest nie w porządku:

- może jest głodne, a może chce się pić
- może ma mokro, a może coś je uwiera
- może szuka piersi lub smoczka
- może nie ma Mamy w pobliżu
- może jest za gorąco, a może trochę zmarzło
- może coś je boli
- może coś swędzi
- może kaszel dusi lub w oddychaniu przeszkadza zatkany nosek
- może ma gorączkę
- może ząbki
- może brzuszek
- może chce siku
- może ma pasożyty(!)
- może są inne zdrowotne sprawy, o które powinniśmy zapytać lekarza

A może po prostu... NIE MA TEGO CO BYŁO GDY ZASYPIAŁO!

Jeśli wszystko jest dobrze, tak jak w trakcie gdy słodko zasypiał i jeśli wszystkie  czasem specyficzne przyzwyczajenia i potrzeby są spełnione to zasypia z powrotem.

My rodzice stwarzamy dziecku warunki w jakich ono zasypia. Jakie będą jego sposoby zasypiania zależy od nas. Niekiedy stosujemy bardzo specyficzne metody na usypianie dziecka, do których ono łatwo się przyzwyczaja a trudno je potem odzwyczaić. My potem zmagamy się z tym, aby oduczyć dziecko pewnych przyzwyczajeń: zasypiania na przykład przy piersi, czy z dzieckiem w łóżeczku, czy ze smoczkiem czy z kciukiem w buzi. Choć to ostatnie pozwala dziecku na samodzielne zaśnięcie bo nie wymaga naszej interwencji. To trudne zadanie i wymaga od rodziców dużej dawki cierpliwości, konsekwencji, a przede wszystkim znalezienia SPOSOBU, aby nauczyć dziecko nowych przyzwyczajeń do samodzielnego zasypiania.

Inna kwestia spania - noworodek i niemowlę do 3 miesiąca życia od razu po zaśnięciu zapadają w płytki sen co oznacza, że nawet drobny ruch, lekki hałas czy po prostu lekka zmiana otoczenia je budzi! Dlatego właśnie gdy maluszek zasypia na rękach lulany już kilkanaście minut, po odłożeniu do łóżeczka od razu się budzi. A przecież wydawało nam się, że już smacznie śpi! Noworodki i kilkutygodniowe niemowlaki nie mają jeszcze ustabilizowanego rytmu, często mylą dzień z nocą. Co oznacza sen przez prawie cały dzień, a w nocy są aktywne. Z czasem ten rytm się normuje.

Wiecie, które dzieci są w stanie przespać całą noc? Te, które samodzielnie zasypiają we własnym łóżeczku. I to jest prawda. Lecz nauczenie dziecka samodzielnego zasypiania nie jest łatwym zadaniem. Udaje się wielu, lecz ciągle większość rodziców wstaje w nocy do swoich pociech :)


Kilka pytań do Was

- Jakie Wasze dzieci mają senne przyzwyczajenia?
- Zasypiają same czy macie jakieś sztuczki?
- Jeśli zasypiają same to jakie mieliście sposoby, aby ich tego nauczyć?


Możecie zadać pytanie wysyłając do mnie mail lub pozostawić w komentarzu wiadomość, że chciałybyście aby to pytanie znalazło się na tablicy na FB na moim fanpag'u Mama Daje Radę gdzie Mamy podzielą się z Wami swoim doświadczeniem i posłużą dobrą radą to zachęcam! 

91 komentarzy:

  1. Rety...wiesz, że my od 4 lat wciąz spimy z Dziećmi???? Wstajemy niewyspani, połamani a jednak co noc to samo....;))) i co najgorsze nie potrafię (Mąz także) odesłać Ich do siebie;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polamani...,ale zobaczyc rano takie towarzystwo...☺

      Usuń
  2. Przyzwyczajenia ciężko przezwyciężyć i to jeszcze takie! :) Lecz nie jesteście jedyni :D Chyba każdy rodzic bierze do siebie dziecko jak nie co noc to co jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przez 9 miesięcy mój syn budził się 2 -3 razy w ciągu nocy i za każdym razem dostawał pierś po czym zasypiał. Pewnego dnia, nad ranem obudził się jak zawsze a ja tym razem nie podałam mu piersi, tylko leżałam obok udając że śpię. Tak samo zachowywał się mój mąż. Płakał prawie 30 min, a ja myślałam, że pęknie mi serce. Wiedziałam, że nie dzieje mu się żadna krzywda, że nie jest chory, głodny czy spragniony (w końcu dostał pierś 2 godziny wcześniej..) a to co się dzieje jest wynikiem właśnie tego przyzwyczajenia o którym piszesz. Od tej nocy, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki syn po prostu zasypia przy piersi ok. 20 i śpi do 6 rano w swoim łóżku! (Ma teraz 13 miesięcy) Gdybym sama nie doświadczyła takiej przemiany, nigdy nie uwierzyłabym, że coś takiego jest możliwe z dnia na dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy jesteśmy zdecydowane na odstawienie dziecka od piersi to zgadzam się z tym co napisałaś - przetrwać ten moment płaczu to bardzo trudne zadanie dla rodzica. Ale obawiam się, że bez płaczu za piersią przy odstawianiu chyba się nie obejdzie. Cieszę się, że możecie spać spokojnie i nocne odstawienie szybko Wam poszło :)

      Usuń
    2. pozwolić dziecku płakać przez 30 minut to nie jest normalne zachowanie! nie wspominając już o tekście "w końcu dostał pierś 2 godziny wcześniej". no i co z tego? pani pije i je z zegarkiem w ręku? co to za argument, że dziecko jadło ileśtam godzin temu, to nie może być głodne... bzdury, których nie powinno się powielać, a autorka tekstu jeszcze przytakuje!

      Usuń
    3. Ma Pani racje. Dziękuję za ten komentarz. W popłochu nie doczytałam tego dokładnie. Dziennie poświęcam sporo czasu na czytanie komentarzy i wiadomości od mam i tu ważny szczegół mi umknąl. Płaczące dziecko przez 30 minut to absolutnie niedopuszczalna sprawa. Sama jestem przeciwna takim długim 'wyplakowaniom' się i tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu ze nie doczytałam dokładnie tego komentarza.

      Usuń
  4. U naszej siedmiomiesięcznej córeczki posypały się ostatnio noce - wybudza się nawet co pół godziny. Myślę, że winowajcą jest usypianie przy piersi. Sęk w tym, że córka w łóżeczku spać nie chce - płacze, gdy próbuję ją tam usypiać. Szukam dobrej metody na samodzielne spanie. Ferber i sposoby polegające na zostawieniu dziecka do wypłakania mnie nie przekonują :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam "Zasypianie bez płaczu" Searsów. Bardzo.

      Usuń
    2. Myślę, że może być też inny niż pierś powód tak częstego budzenia się. Takie częste pobudki są zazwyczaj przejściowe. Jak u Was z ząbkowaniem? W łóżeczku dziecku na początku będzie odczuwać dyskomfort bo nie ma tam tego co zwykle gdy zasypia, czyli piersi, bliskości, łóżka rodziców. Gdy tylko będzie okazja, nie tylko na dobranoc, ale w rożnych sytuacjach w ciągu dnia proponuję znaleźć sposób, dzięki któremu córeczka się wyciszy, uspokoi i będzie bliska zaśnięcia...Czy jest coś takiego co tak na nią działa?

      Usuń
    3. Jeśli chodzi o książkę Searsów to nie jestem w posiadaniu, ale wiele dobrego słyszałam i mam zamiar ją nabyć :)

      Usuń
  5. Faktycznie, czekamy na ząbki :-) Może o nie chodzi? Może trzeba przeczekać? Sama już nie wiem, czy odkładać córkę do łóżeczka, czy nie, czy ją próbować nauczyć samodzielnego zasypiania, czy poczekać, aż do tego dojrzeje... Próbuję przekonać córeczkę do smoczka, bo póki co najlepiej wycisza się właśnie przy piersi, albo przy muzyce :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nasza córeczka ma 9 miesięcy. Od 7 miesiąca nie chce chodzić spać wcześniej niż 22! W ciągu dnia śpi dwa razy, maksymalnie po godzinie. W nocy bardzo często się budzi z krzykiem - to nie kwilenie, ale wrzask. Do 7 miesiąca wszystko było w porządku. Wysypialiśmy się, dziecko było spokojne. Teraz to wulkan energii w ciągu dnia. Jestem zaskoczona i zaniepokojona, że córka nie potrzebuje zbyt dużo snu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój synek ma osiemnaście miesięcy. Dokarmiam go jeszcze piersią, aaale ssie właściwie tylko w nocy nawet do 15 razy. Jestem wykończona. Próbowałam przeczekać wrzaski. Niestety nie dało się bo trwają nawet dwie godziny. W momencie gdy podam pierś zaraz zasypia i za 15 minut to samo. OBŁĘD!!! Wiem z doświadczenia, że nawet trzykrotnie robione badania na obecność pasożytów przy pełnych objawach nic nie wykażą, a po podaniu leków okazuje się, że jednak są. W tym przypadku jednak nie. Co to może być. Tak jest od 3-4 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj zaangażować partnera w usypianie dziecka, czując Twój zapach mały kojarzy pierś i chce tylko tego, może u męża zaśnie. Ja mam podobny problem, mały ma rok i tylko w nocy cyc co 2 godziny. Teraz idą czwórki, więc musimy przeczekać. Może i u Was zęby? Mojemu dwójki szły 3 miesiące. Poza tym czytałam, że dzieci w nocy odreagowują cały dzień - nowe miejsca, osoby, nowe dźwięki.

      Usuń
  8. U nas jest też problem, synek za 2 tygodnie kończy 6 miesięcy i śpi z nami w łóżku. Próbowałam go uczyć w łóżeczku ale po odłożeniu do łóżeczka mija 5 minut i płacz i tak cały czas. Zaś w łóżku daje mu pierś i zasypia i tak budzi się co godzinę, co jest wykańczające. Natomiast w dzień śpi po 30 minut, przeważnie 4 razy. Nie mam sił go uczyć spać w łóżeczku bo sama jestem wykończona po nocy jak on śpi z nami a z drugiej strony przeraża mnie brak konsekwencji z mojej strony :-(

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam dwoje dzieci : 7- letniego syna i 2miesieczną córeczkę. Zawsze daje im tyle bliskości ile potrzebują w ciągu dnia ale porę zasypiania mają oboje taka samą aczkolwiek o różnych porach ze względu na wiek. Najpierw kąpiel , jedzonko i starsze dziecko idzie samo do łóżka a młodsze odkładam do kołyski i wychodzę do pokoju obok. Grzecznie i w spokoju zasypiają. Zgadzam się z teorią ze dzieci które śpią w łóżeczkach szybciej potrafią przespać noc..... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo zależy od dziecka. Mam 6 letniego syna, który śpi w swoim pokoju w normalnym łóżku od kiedy nauczył się chodzić, wcześniej spał w łóżeczku w sypialni i jakiś czas z nami w łóżku (od 9-tego do 12-go m-ca), bez problemu przesypiał całą noc chyba od 4-go miesiąca życia, aktualnie sam zasypia ok 20.30 i śpi do 7.00. Drugi syn, który ma niemal 2 lata budzi się w nocy jeśli śpi w swoim łóżku, a jeśli z nami, to koszmarnie się wierci i budzę się po parę razy. Od początku z oboma synami postępowałam tak samo, kładłam wieczorem do łóżeczka i wychodziłam i jeden jak i drugi sami zasypiali. Pierwszy zaczął przesypiać całe noce w wieku ok 4 m-cy (z przerwą na ząbkowanie) a drugi nadal się budzi, mimo, że w pierwszych miesiącach ilość pobudek u obu była podobna. Jedyną różnicą było to, że drugiego dłużej o ok 3 miesiące karmiłam piersią.

      Usuń
    2. Ja jestem babcią u której często zostaje na noc 15 miesięczna wnuczka, pierwszy raz gdy miała 2 miesiące i byla 3 dni. Ma u mnie od początku swój świat, łóżeczko i zabawki.Wnuczka od 3 miesiąca, spała w swoim pokoju i wydawałoby się, że nie powinno być problemów, bo jest przyzwyczajona. Otóż nie, od jakiegoś miesiąca, budzi sie kilka razy w nocy,siada i płacze, natomiast moim zdaniem śpi, bo nie ma z nią kontaktu.Wystarczy pogłaskać ją po główce i śpi dalej, ale to się powtarza. Rodzice, którzy pracują po prostu biorą ją do siebie, chociaż tego nie uznają,ale muszą przecież spać a nie latać do drugiego pokoju 10 razy w ciągu nocy i wstawać o 6 rano do pracy.U mnie jak narazie śpi w łóżeczku, tylko raz był problem.Myślę, że w tym wieku rozwija się system nerwowy i dziecko po prostu we śnie przeżywa, nie umie oddzielić snu od jawy.Jeśli jest w drugim pokoju, to może po prostu się boi. U mnie łóżeczko stoim w moim pokoju, mała mnie nie widzi, ale może czuje i czuje się bezpieczniej.Tak to sobie dedukuję.

      Usuń
  10. Witam, mój problem polega na tym, że moje pół roczne dziecko nie potrafi spać. Zasypia po kąpieli i po wypiciu butelki ok. godz. 20.00 i do 23.00 śpi (choć czasem raz lub 2 wybudzi się z krzykiem w tym czasie). Po karmieniu nocnym zaczyna się koszmar.. Maluszek wierci się stęka, obraca z boku na bok, kręci główką w lewo w prawo, coraz częściej wybudza się i wówczas nie śpi przez pół godz, po czym szuka sobie w łóżeczku pozycji do snu czyli znowu się obraca z boku na bok aż zaśnie na jakieś 15-20 min i znowu wszystko zaczyna się od nowa i tak do rana. W ciągu dnia ucina sobie 2 drzemki pół godzinne. Oczy ma podkrążone, czerwone, jest rozdrażniony, widać, że jest też tym zmęczony, a ja nie potrafię mu pomóc. Sama śpię po 2 godz na dobę, ledwo żyję, a mam jeszcze córkę w gimnazjum, która też mnie potrzebuje..Sprawdzam czy jest mu za zimno czy za ciepło, pieluszkę, wietrzymy mieszkanie przed snem, pediatra poleciła mi mleko humana na dobranoc i mimo to jest tragicznie. Zrobiłam małemu usg brzuszka oraz główki, bad. kału, wszystko ok. Od urodzenia mój synek źle spał, płytko, krótko, wybudzał się często ale ostatnie 2 miesiące są koszmarem. Chyba tylko pozostał mi neurolog dziecięcy, muszę coś zrobić bo nie mogę patrzeć jak męczy się mój maluszek, a ja sama tez za niedługo chyba będę potrzebować pomocy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam czy cos pomoglo?? My my to samo,szukam pomocy moj mail to: ko konefka10@wp.pl
      Pozdrawiam, Ola

      Usuń
    2. To jeszcze raz ja-Ola. Opisze o ile sie da w skrocie. Dzicecko prawie 11mies. Od urodzenia wrzaskliwy,placzliwy,non stop przy cycu. Potrafilam go karmic po 20h na dobe. Masakra. I jadl!nie wisial na cycu. Poniewaz tyle byl przy cycu musial spac z nami, bo inaczej ja bym nie spala. ChodIlam nie wyspana,dom nie ogarniety bo cyc non stop. OK. Lekarze nowili ze tak to ma byc,wszystko ok,karmic dalej. No to karmilam. mowili tez ze po 3mies sie uspokoi. Mnely 3,4.6,8 a potem 10miesiecy i juz przestalismy wierzyc ze dziecko sie uspokoi. No i stalo sie. To nocne karmienie jezzcze dalo sie zniesc i pobudki po 6,7razy w nocy,ale to co dzieje sie od 3miesiecy to koszmar. Jak kolezanka wyzej. Ja prawie nie sypiam. Dziecko jesli zasnie krotko po kapieli i kolacji to tylko przy cycu i spi 2,5h. Potem budzi sie, i drze. kryczy

      Usuń
    3. tak, wybudza sie po 2.5h i pozniej zasypia po 1,5h na 15min i zas wybudza. To jest koszmar. I tak do 7rano. ranowstaje usniexhniety ale w ciagu dnia jest rozdrazniony.
      Jest masakra. czasem mam wrazenie ze on jest w takim pol snie,nie wybuda sie do konca,krzyczy,wrzeszczy,rzuca sie.... stosowalismy wszystko,tj.sab simplex,viburcol,camilia,paracetamol. Nic. Bezskutku. Myslelicmy ze to zeby-nie.
      Obecnie od 2dni nie karmie piersia. Na wlasne zyczenie mam skierowanie so szpitala, bo nie daje rady. Nie sypiam. Padam na twarz. Maz rowniez.
      Sama jestem rozdrazniona i chce zeby to sie juz skonczylo. Dodam ze syn jest prawidlowo rozwijajacym sie chlopcem, pogodnym,usmiechnietym i rozumnym.
      Nie wiem o co tu chodi. Blagam,jesli ktos mial podobny przypadek i zna odpowiedz-niech napisze.
      Ja dam zbac co udalo sie ustalic po pobycie w szpitalu.
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Witam! Czytając Twoje słowa mam wrażenie ze opisujesz noc mojego dziecka. Moj syn za 2 tygodnie skończy 6 miesięcy i każda nasza noc wyglada dokładnie tak jak u Was. Syn jest karmiony mlekiem modyfikowanym od urodzenia. O 20 ślicznie zasypia w swoim lozeczku po butelce i spi do 23-24 (choć zdarzy sie pobudka z krzykiem około 21) i po nocnym karmieniu jest juz armagedon, wybudza sie co 15 minut z wrzaskiem i tak do rana, na zmianę go uspokajamy, próbujemy uśpić ponownie, najcześciej na boczku wkoncu zasypia, ale za 15 minut powtórka... nad ranem jak zaczyna switac budzi sie juz z uśmiechem. Ale co z tego jak te zarwane noce rzutują potem na jego samopoczucie w ciagu dnia. Jestesmy juz z mężem wykończeni, każda noc to koszmar, nie wiemy jak mu pomoc, jest dokładnie tak jak u Was, rzuca sie, wierci, jest niespokojny no i strasznie płacze...

      Powiedz proszę czy udało Wam sie jakos wyjść z tej sytuacji... Rownież zostawiam swojego maila: mistarz.barbara@gmail.com

      Pozdrawiam,
      Baśka

      Usuń
    5. Witam! Czytając Twoje słowa mam wrażenie że opisujesz noc mojego dziecka. Mój syn za 2 tygodnie skończy 6 miesięcy, od urodzenia jest karmiony mlekiem modyfikowanym. O 20 ślicznie zasypia w swoim łóżeczku po butelce, po czym śpi do 23-24 (czasami zdarzy się że obudzi się z krzykiem około 21) i po nocnym karmieniu zaczyna się armagedon... zaśnie ale po około pół godziny budzi się z krzykiem i tak już do rana co 15 minut, wierci się, jest niespokojny, próbuje spać, bo jest zmęczony ale jest strasznie nerwowy i wybucha płaczem, uspokajamy go z mężem i wkońcu zmęczony zasypia na boczku ale znowu na jakieś 15 minut i tak w kółko...Dopiero nad ranem, jak zaczyna już świtać, synek budzi się już z uśmiechem,.. Nie wiemy już co robić żeby mu pomóc, te zarwane noce rzutują na jego samopoczucie w ciągu dnia, chociaż tak jak u Was, syn generalnie jest pogodnym dzieckiem, dobrze rozwijającym się.
      I jest dokładnie tak jak opisujesz, syn w ogóle nie otwiera oczu nie jest tak że on się cąłkiem wybudza ze snu tylko po prostu rzuca się i zaczyna płakać i wrzeszczeć, nie wiem już co robić, brakuje mi sił...

      Napisz proszę czy udało Wam się jakoś wyjść z tej sytuacji, również zostawiam swojego maila: mistarz.barbara@gmail.com

      Pozdrawiam,
      Baśka.

      Usuń
    6. Juz nie moge,pisze to 3 raz.zarazMaluch sie obudzii nie zdaze. Ato profil mi wyskoczyl,ato sie skasowalo!:/

      Usuń
    7. Sluchajcie jest rada, KMINEK. Lyzeczka na pol szkl wody. cale ziarenka. Niech pije,a nakwiecej niech maluch pije przed snem.
      Nam pomoglo. Budzi sie 2razy co 3h na mleko. Potem zasypia,kreci sie ale nie placze!! Pobudka o 6.30
      Dzis w nocy podalam sab-simplex niemiecki, nie czeski, 6kropli po kazdej nocnej pobudce, czyli po karmieniu. Dziala! W ogole nic nie plakal! Jest nadzieja! :) ten sab-simplex mamy juz od 2miesiaca Marcelka,ale wtedy nie skutkowal,bo maly noe dojadal i dlatego plakal na piersi. Jazdy nocne zaczwly sie,ggy mial ok 6mies. Ale teraz sie przydalo!:) zachecam,sprobujcie. Zacznijcie od kminku, to uwalnia gazy ktore gromadza sie gdy bobas jest w bezruchu. W ciagu dnia, Malutki sie rusza,wiec jelitka maja masaz a w nocy nie.

      Pozdrawiam i czekam na Wasze rezultaty, Ola

      Usuń
    8. Dodam tylko, że kminek możemy wprowadzać do diety dziecka około 8 miesiąca życia. :) Pozdrawiam!

      Usuń
    9. Drogie Mamy,
      U nas noce wyglądają dokładnie tak samo, dlatego przeszukuję internet w poszukiwaniu jakiś wskazówek i tak trafiłam na Wasze posty. Mały bez problemu zasypia ok 19:00, o 22:00 karmimy go i śpi dalej do godziny ok 24:30. Po nocnym karmieniu i u nas zaczyna się koszmar, mały co chwila się "wybudza", a raczej śpiąc mocno kręci się przez sen, wyrzuca nóżki,kręci główką, ale to wszystko jakby przez sen..W dzień śpi na spacerze i ze dwa razy po 30 min..nie wydaje się też niewyspany, aczkolwiek po "bardzo ciężkiej nocy" i mały musi odsypiać, wtedy w dzień śpi więcej..Czasami mi się wydaje, że to odreagowywanie bodźców z dnia, ale sama nie wiem..
      Od waszych postów minął rok, czy udało Wam się dojść co było problemem? Czy to minęło samo czy jakoś pomogłyście Waszym maluchom? Już sama nie wiem, gdzie mam szukać pomocy, porady, czy to jest normalne..pozdrawiam!

      Usuń
    10. Drogie Mamy,
      U nas noce wyglądają dokładnie tak samo, dlatego przeszukuję internet w poszukiwaniu jakiś wskazówek i tak trafiłam na Wasze posty. Mały bez problemu zasypia ok 19:00, o 22:00 karmimy go i śpi dalej do godziny ok 24:30. Po nocnym karmieniu i u nas zaczyna się koszmar, mały co chwila się "wybudza", a raczej śpiąc mocno kręci się przez sen, wyrzuca nóżki,kręci główką, ale to wszystko jakby przez sen..W dzień śpi na spacerze i ze dwa razy po 30 min..nie wydaje się też niewyspany, aczkolwiek po "bardzo ciężkiej nocy" i mały musi odsypiać, wtedy w dzień śpi więcej..Czasami mi się wydaje, że to odreagowywanie bodźców z dnia, ale sama nie wiem..
      Od waszych postów minął rok, czy udało Wam się dojść co było problemem? Czy to minęło samo czy jakoś pomogłyście Waszym maluchom? Już sama nie wiem, gdzie mam szukać pomocy, porady, czy to jest normalne..pozdrawiam!

      Usuń
    11. Drogie Mamy,
      U nas noce wyglądają dokładnie tak samo, dlatego przeszukuję internet w poszukiwaniu jakiś wskazówek i tak trafiłam na Wasze posty. Mały bez problemu zasypia ok 19:00, o 22:00 karmimy go i śpi dalej do godziny ok 24:30. Po nocnym karmieniu i u nas zaczyna się koszmar, mały co chwila się "wybudza", a raczej śpiąc mocno kręci się przez sen, wyrzuca nóżki,kręci główką, ale to wszystko jakby przez sen..W dzień śpi na spacerze i ze dwa razy po 30 min..nie wydaje się też niewyspany, aczkolwiek po "bardzo ciężkiej nocy" i mały musi odsypiać, wtedy w dzień śpi więcej..Czasami mi się wydaje, że to odreagowywanie bodźców z dnia, ale sama nie wiem..
      Od waszych postów minął rok, czy udało Wam się dojść co było problemem? Czy to minęło samo czy jakoś pomogłyście Waszym maluchom? Już sama nie wiem, gdzie mam szukać pomocy, porady, czy to jest normalne..pozdrawiam!

      Usuń
    12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    13. Miałam ten sam problem,rzucanie się w nocy,próbowałam różnych rzeczy,miałam wrażenie że to właśnie przez dolegliwości brzuszka,choć lekarka nie do końca się z tym zgadzała. Klepanie po pupci trochę pomagało ale było mega wyczerpujące,nie doszłam do tego co by to mogło być.Profilaktycznie zaczęłam podawać latopic,nie wiem czy to pomogło,ale około 6 miesiąca przeszło.

      Usuń
  11. Moj synek ma siedem miesięcy, nadal karmie go piersią plus obiadki i owoce. W ciągu dnia ma dwie drzemki , nawet po dwie godziny, ale noc jest straszna. Po kąpieli i zasnieciu przy piersi spi ok trzech godzin. Potem budzi się co godzinę, by troszkę possac pierś i zasypia na godzinę bądź pół.

    OdpowiedzUsuń
  12. My rownież mamy problem z nocnym budzeniem sie:( synek ma 11 miesiecy w 9 miesiacu odstawilam go od piersi i przenioslam do jego łóżeczka bo spal ze mna przy piersi Do tej pory nie potrafi sam zasnac i nie wiem jak go nauczy zasypia bujany na moich rekach odkladam do łózeczka i w nocy mam z 6 pobudek wstaje w lozeczku i zaczyna plakac biore go na rece troche pobujan minuta nie mija i już śpi i tak przez cała noc. Rowniez nie wiem co robic bo jestem wykonczona. Juz i tak staram sie go wymeczyc w dzien ma tylko 1 drzemke 1,5 h i chodzi spac oj 19 i z tymi pobudkami to spi do 5 rano i koniec :(. Czy ktoś zna jakiś sposób zeby to zmienić?

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas to samo. Mój 10-miesięczny syn, karmiony piersią od ukończenia 4 miesiąca życia budzi się w nocy po kilka, czasem kilkanaście razy. Płacze, wrzeszczy, kopie, dopóki nie dostanie piersi, a kiedy tylko dostanie possie trochę i zasypia, aby zaraz znów się obudzić i od nowa to samo. Śpimy w jednym łóżku bo nie daję rady. Nie mam już po prosty sił, po 10 miesiącach nieprzespanych nocy. Jak ktoś ma jakiś cudowny środek prosimy o pomoc

    OdpowiedzUsuń
  14. Do mam które karmią piersią: u mnie nocki byly bardzo podobnie trudne..do tego stopnia ze przeszliśmy na butelke co tez niewiele pomoglo i wybawieniem u nas okazalo sie karmienie lyzeczka ! Tylko i wyłącznie ! Mleko bylo zageszczane kleikiem i podawane z miseczki. Po 2 dniach mój synek (teraz 9 miesięcy) przyzwyczail sie do tego, ze nie dostanie juz ani cycusia ani butelki. Teraz nadal budzi sie w nocy, czasem nawet do 10 razy, ale to nic w porównaniu do 50-60 pobudek w ciągu jednej nocy ! (specjalnie notowalam kazda pobudkę). Moim obecnym "problemem" jest smoczek który maluch wypluwa a później budzi sie z placzem zeby sie po niego upomnieć :P ah...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze jest przyłożyć pieluszkę, misia, kocyk lub coś co by przytrzymało smoczek w buzi jeśli przestanie go ssać
      pozdrawiam

      Usuń
    2. no pewnie, poduszkę, żeby się dziecko udusiło w nocy... zwłaszcza maluch, który nie umie się dobrze przekręcać czy odsunąć przedmiotu ręką. świetna porada.

      Usuń
  15. Mój syn - piersiowy ;) - ma 7 miesięcy i budzi się 10-20 razy w nocy. Śpi w innym pokoju (w naszym nie mieści się jego łóżeczko), więc każde wybudzenie to dla nas rozbudzenie się na 20 minut. Nie wiem jak go tego oduczyć, kaszka na noc nie pomaga, próbowałam nawet po piersi dać mu mm, ale bawi się butelką i nią pluje - po prostu chyba nie wie jak jej używać :/
    Jestem załamana, bo jego starsza siostrzyczka w tym wieku była już od miesiąca na mm (wcześniej straciłam pokarm) i przesypiała całe noce :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem desperatką- córka 1,5 roku budzi się co najmniej 2 razy w nocy. Jestem sama a do tego pracuję, takie nieprzespane noce doprowadzają mnie do złego stanu psychicznego i fizycznego co odbija się na pracy.
    Bardzo chciałabym ją nauczyć zasypiania samodzielnego ale nie potrafię, po godzinnej walce i odkładaniu jej do łóżeczka zawsze płaczem wymusi pierś i tak jeszcze 3,4 albo i 5 razy w ciągu nocy.
    Pomocy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo:-( moze cos sie ienilo u was?:-)

      Usuń
    2. Czytam powyższe wypowiedzi u płaczę, u mnie dokładnie to samo... Też jestem sama, córka ma 11 miesięcy, co noc pobudki co 20 minut, co godzinkę, tylko pierś ją uspokaja, śpimy razem. Nie mam już siły, dziś w nocy płakałam z bezsilności, przecież wściekać się na dziecko nie mogę... :( Dziecina się świetnie rozwija, wszystko ok, lekarz stwierdził, że to jedynie potrzeba bliskości... Niedługo się przeprowadzamy, może to idealny czas na zmianę przyzwyczajeń, czas na łóżeczko i odstawienie od piersi... Ale jak!!?? ;( Ania

      Usuń
    3. To powodzenia z przeprowadzka.ja mam malca tez na piersi i ostatnio się przeprowadziłam.Mały bardzo to przeżył a z pobudkami nocnym jest jeszcze gorzej aa jeszcze napady leku do tego ma 9 miesięcy.

      Usuń
    4. To powodzenia z przeprowadzka.ja mam malca tez na piersi i ostatnio się przeprowadziłam.Mały bardzo to przeżył a z pobudkami nocnym jest jeszcze gorzej aa jeszcze napady leku do tego ma 9 miesięcy.

      Usuń
  17. Hej! Podobnie jak większość - gdy czytam Wasze historie przypomina mi się moja. Byłam załamana fizycznie i psychiczne pobudkami nocnymi co 20 minut, w ciągu dnia krótkie drzemki, makabra, więc znam Wasz ból i doskonale wiem przez co przechodzicie. W końcu powiedziałam, że albo coś z tym zrobię, albo trafię do szpitala psychiatrycznego, bo dłużej nie pociągnę. Poczytałam książki, poradniki, fora, wyciągnęłam wnioski i dostosowałam do potrzeb mojej córki. Jest tylko jedna recepta - konsekwencja i wytrwałość. Jest baaaaardzo ciężko, ale warto. U nas problemem było to, że córka zasypiała w ciągu dnia kołysana. Od urodzenia musiała być kołysana żeby spać. Pobudka co 20 minut jeśli kołysanie ustawało, oduczyć się nie dało - tak przez pół roku. No i w końcu załamana matka powiedziała dość, czas nauczyć się spać samemu - no i horror. Dziecko budziło się o 6.00 po nieprzespanej nocy, o 7.00 robiło się śpiące - uśpić się w końcu udało o 18.30. Usypianie trwało całymi dniami, nocami. Stosowałam metodę przytul i odłóż. To znaczy odkładałam do łóżeczka, dawałam buzi, oczywiście był wrzask - brałam na ręce, uspokajała się - odkładałam (byle nie śpiące, żeby jeszcze kumało, że zasypia w łóżeczku). I też kroiło mi się serce nad biednym, umęczonym maluszkiem, który po prostu nie potrafił sobie poradzić z nową sytuacją. Najważniejsze jest, że dziecko musi kojarzyć, że zasypia w łóżeczku, wtedy gdy się przebudzi za chwilę to nie będzie w szoku, że znajduje się gdzieś indziej. Tak jak my byśmy usnęli na kanapie a obudzili się w łóżku - też przerażenie co ja tu robię. Nie wiem czy moja metoda była słuszna czy nie. Nie chciałam córki zostawiać samej, chciałam, żeby wiedziała, że mama jest obok, że jest przy niej, że jak będzie coś się działo złego to zawsze przybiegnie, ale w łóżeczku spać trzeba i koniec końców nie jest to takie straszne. Pamiętam, że pierwszej nocy, jak po kąpieli odłożyłam ją pierwszy raz o 19.00 tak zasnęła o 2.00 - przez 7h non stop było odkładanie i podnoszenie. W końcu padła zmęczona tym płaczem, po 20.00 minutach pobudka - i tak znów do rana. I przez cały dzień. Długo to trwało, chyba tydzień. Niektórym uda się w 3 noce, ale niektóre dzieci będą oporniejsze, tak więc fakt, że komuś nie udało się w godzinę, to naprawdę nie jest porażka. A chyba najgorzej jest "poddać się" po takiej godzinie, wtedy dziecko kojarzy, że płaczem jest w stanie coś wymusić, że płacz właśnie temu służy. Potem jak już pogodziła się z tym łóżkiem, to stopniowo się "odsuwałam". Na każdy większy płacz reagowałam - może dlatego trwało to u nas tak długo, bo nauka całkiem samodzielnego zasypiania trwała ponad miesiąc. Ale nasza córka należy do tych oporniejszych i bardziej upartych przypadków. Teraz zarówno podczas drzemek w dzień, jak i zasypiania w nocy - odkładam córkę do łóżeczka, daję buziaczka, pogłaszczę po główce i wychodzę z pokoju, a ona sobie leży, relaksuje się, usypia. A jak się przebudzi to wie, że nic złego się nie dzieje i można spać dalej. Dla dziecka to jest o wiele lepsze niż ciągły płacz, niepokój, rozdrażnienie i niewyspanie. Mówię Wam, raj! Myślałam, że taki dzień nigdy nie nadejdzie, że nasz przypadek należy do tych cięższych. Gdyby chodziło o oduczenie jedzenia w nocy czy piersi pewnie metoda byłaby taka sama. Dlatego namawiam Was żebyście reagowali, uczyli dzieci zasypiać, kojarzyli z pomocy poradników lub specjalistów, bo naprawdę można! Jestem teraz szczęśliwą, spokojną mamą, codziennie jestem umyta i jem jeden ciepły posiłek, który przygotuję sama :D Żyć nie umierać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o Twojej metodzie, podobno działa, ale nie mam siły, by tak długo walczyć z płaczącym, wyginającym się dzieckiem, podziwiam Cię, że dałaś radę! :)

      Usuń
    2. Witam,
      ile lat/miesięcy miała Pani córka kiedy uczyła ją Pani zasypiać?

      Usuń
  18. Prosze o rade albo pomysly nasz synek prawie dwulatek po skonczeniu 6 miesiecy przeprowadzil sie do swojego pokoju i lozeczka zasypisl sam w dzien i w nocy zanosilam go do lizeczka dostal buziaka i wychodzilam z pokoju i tak bylo do oststnich trzech tygodni odstawilismy smoka w sumie sam wyrzucil a w zamian kupil samochod:-)pierwsze nocki bardzo dobrze tylko wvzesniej rano sie budzimy zero wspominek i domagania sie przyjaciel;-) ale od 2tygodni porazka zasypianie z mama w pokoju ale w miare ladne i szybkie problem z budzeniem i placzem w nocy nie raz i 10 razy w dodatku czesto kaze siedziec na krzesle przy lozeczku i nie byloby to jakims problemem gdyby usypial a nawet jak mi sie wydaje ze spi i chce wstac to ryk i godziny malo na zasniecie a jak sie uda to i tak po kilkunastu minutach pobutka.co robic pomysly?boje sie ze jak bedziemy go brac do sienie to pozniej bedziemy z tym walczyc:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że odstawienie smoczka może być powodem tak częstych pobudek Synka. Przy lekkim przebudzeniu, dziecko widzi, że ani smoczka, ani mamy nie ma, a z pewnością potrzebuje wtedy choć na minutę czegoś/kogoś przy kim poczuje się bezpiecznie i spokojnie zaśnie. Rozumiem, że smoczek został zastąpiony samochodem, a czy ten samochód towarzyszy mu równie często jak smoczek i jest tym ulubionym? Być może ulubiona przytulanka itp. (wybrana przez dziecko) zastąpi smoczek - bo coś z pewnością powinno go zastąpić. Trzymam kciuki!

      Usuń
  19. Witam moj synek ma 18 miesiecy od początku karmie piersia ale takze od poczatku sa czeste pobudki na piers jestem wyczerpana bo często jest to po prostu co 5 minut gdy mu nie dam piersi. Strasznie sie drze w nieboglosy wiec dla swietego spokojy juz mu daje probowalam go odluczac od piersi ale co z tego ze on w dzien nie doil jak za to w nocy sie domagal dodam ze spi ze mna i zazwyczj zostawiam go na lozku zasypia sam Pomóżcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ma 12 mies. i też tylko w nocy domagała się cycusia. Pewnego dnia postanowiłam zakończyć nocne karmienie. Kiedy przebudziła się na pierś, dałam jej wody i powiedziałam, że jest noc i cycuś teraz śpi, że damy rano. Powtórzyłam kilka razy i już nie dopominała się piersi, a jedynie wystarczyło jej jak ją przytulałam

      Usuń
  20. Witam i proszę o poradę. Córka ma 8 miesięcy od 4 dni punkt 2 w nocy budzi się z płaczem, półprzytomna wstaje i stoi tak przy szczebelkach albo idzie na oślep na czworaka aż zatrzyma ją uderzenie o łóżeczko. Odkładam ją na miejsce, przykrywamy, polezy 5 minut i z powrotem to samo. Trwa to do 5 godziny bez względu czy ją przed położeniem wezmę na ręce czy nie. U męża na rękach historyzuje nadal. U mnie się uspokaja. Potem id 5 godziny spi do 7 rano. Jest to dla mnie nowa sytuacja, chciałabym jej pomóc bo w ciągu dnia jest wyczerpana ale również przestała spać o swej porze. Zasypia raz na ok 1,5 h po południu. Do tej pory nie było takiego problemu. Juz od dawna nie karmię piersią. Zjada kolację o 19.00 potem mycie, zasypia od 2 miesiąca życia o 19.30 sama bez lulania itp po prostu jest odkładania i zasypia sama bo jest zmęczona i do tej pory spała tak całą noc do 7 rano bez budzenia. Wspomnę tylko ze nie wydaje mi się, żeby coś ją bolało prędzej pokrywało by się to z lękiem separacyjnym, który pojawił się 2 tygodnie temu. Nie wiem czy to przejdzie czy nie, chodzę nie wyspanya i zła. Chciałabym pomóc dziecku i sobie. Czy może spróbować ją wziąć do łóżka? Ale ja mam twardy sen i mąż też i boję się, że ją przygniotę albo wywinie się spod mojej ręki i spadnie z łóżka bo to jej pierwszy odruch po przebudzeniu, idzie nieświadomie przed siebie. Dziś ją nawet pierwszy raz nakarmiłam w nocy ale to nic nie pomogło. Schemat ten sam. Proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja po 5 miesiącach postanowiłam się wziąć za moją córe i jej nawyki, których ja nauczyłam i udalo sie :-D
    O tym jak nauczyłam moja córkę samodzielnego zasypiania opisałam w swoim blogu do którego serdecznie zapraszamhttp://wspomnieniamamy.blogspot.com/2015/07/nauka-samodzielnego-zasypiania.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja Maja ma 16 miesięcy. W nocy nadal się wybudza. Jak raz - jest cudnie, ale zdarza się to niezwykle rzadko :( W dzień też ma problemy z uśnięciem. Ciągle chce do mnie, ciągle chce się przytulać. Ma misia, ma smoka, w nocy ma cycusia. Wprowadzanie rytuałów, zaciemnienie pokoju raczej nie działają. Sama zasnąć nie potrafi. Nawet skrajnie wyczerpana. A taktyka pt. zostaw niech się wypłacze jakoś mi nie leży. Więc czekamy na lepszy okres i stale próbujemy nauczyć ją by zasypiała sama.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moj synek ma 19miesiecy zasypia w swoim luzeczku i pottafi w ciagu nocy obudzic sie do 20x wtedy placze kreci sie.... noce wygladaja strasznie i tak budzi sie jak cale noce odkad przyszedl na swiat...

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam, szukam pomocy związanej właśnie ze snem. Moja córka ma 3 latka i co noc budzi się kilka razy z płaczem. Ma alergie ale pani doktor wykluczyla aby to było powodem. Mamy zasięgnąć porady neurologa i psychologa. Może któraś z mam miała taki problem ponieważ desperacko szukam pomocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj synek przestal sie tak wybudzac jak miak 3.5 roku. Tez ma alergie i dodatkowi astme. Odkad dostal inhalator ( tkz prewencyjny- musi wdychac rano i wieczorem codziennie bez wzgledu na to czy kaszle czy nie ) zaczal wlasnie spac lepiej. Slyszalam ze alergiczne dzieci + astmatyczne ( a to czesto idzie w parze ) budza sie w nocy z krzykiem bo..brakuje im powietrza i maja problem z wzieciem oddechu. Moze pomoglam komus tym postem. Pozdrawiam.

      Usuń
  25. Witam, szukam pomocy związanej właśnie ze snem. Moja córka ma 3 latka i co noc budzi się kilka razy z płaczem. Ma alergie ale pani doktor wykluczyla aby to było powodem. Mamy zasięgnąć porady neurologa i psychologa. Może któraś z mam miała taki problem ponieważ desperacko szukam pomocy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam. Jestem mama 15miesiecznego Marcelka. Wczesniej tutaj pisalam o kminku. Problemy z pobudkami byly i sa nadal. Ten kminek to albo dzialal przez chwile,albo zbieznosc przypadkow.
    Podobaja mi sie Wasze wpisy. Powiem tak, nasz Maluch to egzemplarz okazowy
    -darcie w nocy to u nas chleb powszedni
    -pobudki z 20 zeszly do czasem 1-3 w nicy
    -spania w dzien kiedys w ogole nie bylo,podrosl i jskod nauczyl sie spac-na opak,bo ponoc im starsze dzieci to spia mniej! Spi 1,2 razy w dzien po ok 1h
    -cyc- probowalismy gdy mial pol roku-PAMIETAM TO BYL HORROR i nasza kleska. Lekarz polecil alby poczekac jeszcze kilka miesiecy albo wywiezc do dziadkow ba tydzien. Nie stosowac metod -czekac az sie wyplacze itp bo szkoda dziecka. Faktycznie gdy mial 10mies. z dnia na dzien, bez lezki, bez krzyku zapomnial o cycu ale mleko m. ma do tej pory w nocy. Jesli chce. Jest duzy,wiec noze potrzebowac zjesc w nocy. Tak to sovie tlumacze. Wyglada jak 2,5roczne dziecko.
    -walil glowa w ziemie- udalo sie-przestalismy reagowac,zgodnie z zaleceniami psychologa
    -zasypianie w lozeczku-ma wyjete szczebelki,wiec zalecono nam tyle razy go wkladac ile bedzie wychodzil-poskutkowalo,plakal ale sie udalo. Pozniej byly wakacje,rozregulowal sie i spi znow z nami.
    -teraz jest problem new-leje nas. Bije nas reka o byle co. Drze sie niesamowicie. Nie krzyczy tylko siee wydziera. Darcie towarzyszy nam od urodzenia,ale nie moge tego zniesc. Jestesmy cholernie nerwowi gdy krzyczy,bije nas a pozniej siebie oklada po twarzy.
    Nie wiem co robic. Dodam ze u dziadkow jest spokojny,nie wydziera sie!
    Gdy przychodze po pracy ja i maz -zaczyna sie krzyl,darcie i bicie.
    Dodam ze nie jestesmy patologia,nikt go bie krzywdzi,jest naszym oczkiemw glowie,ale drze.sie odkad przyszedl ze szpitala.
    Najpierw myslelismy ze to kolki,jelitka itp ale teraz stwierdzam ze to taki typ, tylko jak temu zapobiec,albo koedy to sie skonczy?
    Dodam ze potrafi sie obudzic i odrazu wydzierac,nie wiadomo czemu?? Help! Wiem.ze dzieci potrzebuja 100% uwagi,ale nienawidze jego krzykow! Jestem przez to nerwowa i zapominam nawet co mam zrobuc ze stresu.
    Wyjscie znim gdziekolwiek to olbrzymi stres i wstyd,bo tak sie dziera.
    Naprawdenie wiem,czy krzyczec jak die drze czy calowac,czy nie reagowac....!?
    Jakies pomysly Drogie Mamy?

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam, u nas podobnie. Karmię piersią. Synek ma 11mc i budzi się co ok 2 ha. Po urodzeniu, zdarzało się, że spał od 19 do 5 jadł i spał. Ponieważ położna i wiele innych osób radziły aby wybudzać dziecię do karmienia bo mleko w nocy jest bardziej wartościowe niż w dzień/ bo dziecko musi jeść w nocy, nastawiałam sobie budzik i wybudzałam. Pierwszą pobudkę robiłam mu o 24 i kolejne co 3 ha. W ten sposób nauczył się (zapewne dzięki tym pobudkom) wybudzać sam. Do tej pory nie wiem, czy dobrze robiłam? Im był większy, tym pobudki stawały się częstsze. Od około 4mc pobudka co dwie godziny. Nie lubi smoków, nie lubi mleka modyfikowanego, czasami w nocy podam mu wodę do picia ale tylko przy piersi zasypia.
    Zastanawia mnie jedna kwestia, która daje nadzieje na proste rozwiązanie. Kiedy syn nie zaśnie podczas wieczornego usypiania przy piersi,odkładam go do łóżeczka i sam w nim zasypia. Przytula swój ulubiony kocyk, chwile pomarudzi lub nie i śpi. Czemu w nocy nie umie?

    OdpowiedzUsuń
  28. Mój synek ma prawie 19 miesięcy i na palcach jednej ręki mogę policzyć przespane przez ten czas noce.Kiedys było źle, ale teraz to jest dramat.Jak sie przebudzi w nocy to w ogole nie śpi, płacze a właściwie to nie jest płacz tylko wrzaski, krzyki, histeria...od zawsze spał w łóżeczku i tak jest nadal.Nie mam pojecia o co mu chodzi,pić nie chce bo wrecz sie denerwuje jak próbuje mu podac butelkę.W ogóle mam wrażenie jest typem nerwusa, musi być tak jak on cgce i to teraz już natychmiast boninaczej wrzask.W dzień jakos ro znoszę, ale noce są straszne.Nie wiem co mam robić.Mały tak histeryzuje, ze koedys sąsiad zwrocił mi uwagę, ze nie moze spać przez niego w nocy.Jestem bezsilna,dzisiejszej nocy spałam może ze 3-4 godziny.Macie jakieś sposoby na to, żeby dziecko przesypiało noce albo żeby chociaż nie darło soe po nocach??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym czytała o swoim synku. Ma 18,5 mca. Odkąd się urodził przespałam pięć nocy. PIĘĆ. Od urodzenia spał w swoim łóżeczku w naszym pokoju. Od 7 miesiąca ma swój pokój. W dzień śpi 1,5-2 godz. bez żadnych rewolucji. O 18 je kaszę, później ciche zabawy, bez wariacji. 0 19 zapalamy lampki i gasimy górne światło. Czytamy bajeczki, o 19:45 kąpiel, o 20:00 ciumek, przytulenie,dobranoc i odkładam do łóżeczka. Zasypia w 5 minut, sam w ciemnym pokoju. Po 3 godzinach pierwsza histeria, potem kolejne. Czasem tylko przebudzenia, ze staniem na baczność w łóżeczku. Ostatnio naliczyłam 14 pobudek. A gdy jest ich 3, to noc zaliczam do bardzo udanych. W pracy jestem zombie. Syn nigdy nie ssał smoczka (nie chciał), wiec nawet nie mam go czym uspokoić w nocy. Pić nie chce i krzyczy jeszcze bardziej jak chcę mu dać butelkę. Zwykle nawet nie chce dać się wziąć na ręce w trakcie histerii. A w dzień jest bardzo fajny, grzeczny i kochany. Trochę uparty, ale da sobie wytłumaczyć, że czegoś mu nie może wziąć, czy zrobić. Jest bardzo ciekawski. Zrobiłam badania na pasożyty, USG brzucha, od 5 dni dostaje na noc 5 ml hydroksyzyny na uspokojenie i dalej to samo. Mamy skierowanie do neurologa. Nie wiem już co mam robić. Gdy czytam, że dzieci zasypiające w swoich łóżeczkach szybciej przesypiają całe noce, to dodaję ze smutkiem: nie wszystkie.

      Usuń
    2. witam mam to samo :( hydroksyzyna nic nie pomaga jutro zgłaszmay sie do szpitala na kilka dni na obserwcaje i pełno badań.

      Usuń
    3. I ja mam ten sam problem mój dwuletni syn od czwartego miesiąca życia co noc daje mi w kość. Jak się obudzi z płaczem 3 lub 4 razy, noc zaliczam do udanych. Czasem przez całą noc śpię łącznie może dwie godziny. Nasz mały chdzi spać zawsze o tej samej godzinie i śpi w łóżeczku. Brałam go czasem do naszego łóżka ale to wcale nie pomagało i tak się budzi z płaczem. Za miesiąc na świat przyjdzie kolejne. Jak planowałam drugie dziecko to miałam nadzieję ze za 9 miesięcy syn już na pewno będzie normalnie spał.A tu nic! Nie wiem co robić... Bo z dwojgiem to się wykończe :(

      Usuń
  29. Raz dwa razy budzi sie dziecko 20 mcy i mama sie do tego przyzwyczila? Rety niektorzy serio nie wiedza co to macierzynswto. My do dzis 20 mcy przespalismy 5 nocy po gora 7h! Pobudki co chwila to standard

    OdpowiedzUsuń
  30. Mój 4.5 latek budzi się z płaczem i krzyki zawsze po 2-3 godzinach po zasnieciu, noc w noc od tygodnia.Zawsze krzyczy Nie! Albo się czegoś boi😢 jak temu zaradzić wiecie może? ?? Kamila

    OdpowiedzUsuń
  31. Temat dla mnie również aktualny. Od około 7 miesiąca moje dziecko zaczęło przesypiać całe noce (spanie od 19/20 do 7/8 z pobudką na mleko wczesnym rankiem około 5). Teraz Mały ma 13 miesięcy i niestety od tygodnia budzi się w nocy (około 1-2). Wcześniej również zdarzały Mu się pobudki ale za każdym razem bez większego problemu zasypiał ponownie (wystarczyło głaskanie po pleckach, główce). Teraz nie pomaga nic. Oczywiście gdy tylko dostanie butlę z mlekiem z ponownym zaśnięciem nie ma problemu, ale w tym wieku nie chcę przyzwyczajać Go do nocnego karmienia. Dodam, że na pewno nie budzi się z głodu, skoro do tej pory był w stanie spać do godziny 6, a ilość wypijanego przed snem mleka nie zmieniła się. Być może to wina zębów, z tym że wcześniej nawet podczas ząbkowania takich problemów nie było.

    OdpowiedzUsuń
  32. O przspraszam "Zaklinaczka dzieci" przeczytać zaraz po "Języku niemowląt"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te tytuły są mi znane ale nie jestem zwolenniczką metod które opisuje autorka książki. Proponuje zglebic tematyke rodzicielstwa bliskości.

      Usuń
  33. Witam!
    Nasza Łucja ma 3 miesiące dopiero i nagle zaczęły się koszmarne noce. Od około 3 tygodni zasypia sama w swoim łóżeczku i generalnie nie mamy z tym problemu. Karmiona jest butla (mleko dla alergikow) i staramy się by wieczorem była rutyna pewna: kąpiel, karmienie przy małym świetle i lulu. Zwykle jest to koło 20 i udaje się ją szybko dość uśpić. Niedawno też zaczęła jeść tylko raz lub 2 w ciągu nocy. Pierwsza pobudka jest najczęściej koło 1-2, a czasem nawet 3 i wszystko byłoby ekstra, gdyby nie to że potem pobudka jest co 20 min do samego rana. Czasem to bite 6 godzin chodzenia do niej, głaskanie, wkladania smoczka. Masakra. Ostatnio w ogóle nie śpię. Wydaje mi się że jakby miała już nad ranem zupełnie inny sen i choć wieczorem jej to nie przeszkadza że wypadnie jej smoczek i śpi tak długo, to wtedy non stop piszczy i płacze chyba za tym smoczkiem, ale wypluwa go znów po chwili. Błędne koło. Czy możemy coś zrobić?? Czy trzeba oduczyc ja już smoczka?
    Mąż to już tak ma dość że w ogóle nie chce mieć więcej dzieci... :$
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dziecko posiada umiejętność samodzielnego zasypiania to nocne wybudzenia najczęściej są spowodowane przemęczeniem - zbyt małą ilością snu w dzień oraz zbyt późną porą rozpoczęcia snu nocnego. W wieku około 12-16 tygodni czas rozpoczęcia snu nocnego, zgodnie z naturalnym rytmem okołodobowym dziecka, przesuwa się na wcześniejszą porę (18-19). Proponuję, aby w ciągu dnia bacznie jej się przyglądać pod kątem oznak zmęczenia i kłaść spać po maksymalnie 1,5 godzinie od wybudzenia, przed tym jak Łucja stanie się zmęczona. W ciągu nocy zostawić nadal dwa karmienia, co dla tego wieku jest zupełnie naturalne, ale unikać karmienia podczas każdego wybudzenia, ponieważ wytworzy się silne skojarzenie karmienie=sen, co zaburzy naturalną umiejętność snu dziecka. powodzenia!

      Usuń
  34. Ps. Zapomniałam dodać że ma trochę katar teraz i oczyszczamy go zawsze przed snem, nawilżamy itd. Prawdę mówiąc marne efekty są. Może to alergia
    ...

    OdpowiedzUsuń
  35. Monika
    Witam
    Jestem mamą niespełna 7 miesięcznego Michałka. Od urodzenia wieczorne rytuały zaczynaliśmy o 19:45: kąpiel, mleko, przytulanie. Michaś zawsze zasypiał u mnie na rękach. Po około pół godz. smacznie spał. Budził się na jedzenie jak z zegarkiem w ręku o 12, 3 i 6. Od około 2 miesięcy mój synek zrobił się już troszkę za ciężki na usypianie na rękach i zmieniłam metodę na usypianie na kolanach ze smoczkiem.Dodam,że po zaśnięciem smoka wyjmowałam. Teraz nasze spanie wygląda tak,że około 12-1:00 synek budzi się,i tak mniej więcej co godzinę do rana. W nocy mleka już nie jemy,więc wystarczy przytulenie i ten nieszczęsny smok. Bo wydaje mi się,że to w nim tkwi problem. Ze budząc się w nocy Michał ma problem,żeby zasnąć bez smoka. Także teraz od dwóch dni próbujemy zasypiać bez smoczka. Dalej usypiam synka na rękach. Uśnie,odkładam go do łóżeczka i nawet jak się przebudzi nie daje smoka. Biorę na ręce i przytulam. Czasem muszę to powtórzyć 3-4 razy, ale dzisiejsza noc była o niebo lepsza. Tylko 2 pobudki :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam,
    Moja córeczka na 2,5 roku, gdy skończyła 2,5 miesiąca zaczęła przesypiać całe noce, aż do tej pory...od ok. 2 tygodni budzi się o 5 nad ranem, bez płaczu, stoi w łóżeczku i prosi żeby ją przytulić i wziąć do naszego łóżka, co może być tego przyczyną? Dodam tylko, że wspomina nam, że się czegoś boi, jeśli to jest przyczyna to co w takiej sytuacji zrobić??

    OdpowiedzUsuń
  37. Moj Synek jest po przejściach-niedotlenienie mózgu. nie wiem czy to może miec wpływ na sen. Mówią ze tak. Po miesiącu spędzonym w szpitalu dotarlismy do domu. Najpierw spal w sumie do kupy 3,5 h na dobę. Usypiał na 10 min... Potem 2h noszenia i znów kilka min snu. Nosilismy go po 5h w nocy. To byla masakra. Teraz ma prawie 7 miesięcy. Do tego czasu wiele się zmieniło... Spi od 20-7 budząc sie 10-12 razy. Teraz mowie dość. Szukam sposobu jak wydluzyc jego sen? Budzi się co 40-60 min. Dwa razy w życiu spal 2h i raz 3h. Usypia przy cycu, budzi się i szuka cyca. Póki nie dostanie placze. Smoczka nie toleruje. Spi od poczatku w swoim łóżeczku. Ja obok niego.

    OdpowiedzUsuń
  38. Moja 2 letnią córka bez przerwy budzi się w nocy i chce, żeby ją nosić. Jestem już tak tym zmęczona, że nie eaję rady.

    OdpowiedzUsuń
  39. Moj syn ma teraz 2 lata i 1 miesiac. Karmilam go piersia do 18 miesiaca. Od urodzenia w nocy mial problemy ze snem. O 19.00 kladlismy go spac a po godzinie ryk, kopanie nogami, ogólnie horror. Jak sie uspokoił i zasnął to za 2,5 godziny znowu ryk, cyc, wierzganie nogami. Masakra. Myslalam, ze tak juz nedzie zawsze. Próbowałam wszystkiego, lacznie z proba podania mleka z butelki na noc. Nie chcial. Wszystkim rzucał i płakał jeszcze bardziej. Robiliśmy badania na pasozyty i nic. Ciągle chodzilam niewyspana i nerwowa. I w końcu kiedy odstawilam młodego od piersi i minelo 3 miesiace zaczął spać :-) sam. Nie moglam w to uwierzyć. Tyle prób, nerwów, placzu i starań a on sam od siebie zaczal spac. I tak kest do dzisiaj a minelo juz prawie pół roku. Warunek jest jeden nie moze spać w naszym łóżku, bo czasem sie jeszcze przebudzi i jak bierzemy go do siebie to kopie i włazi nam na glowy przez co też trudno spać.

    OdpowiedzUsuń
  40. Prosze o rade..
    Mam szesciomiesieczna corke ktora pare dni temu zaczela miev problemy ze spaniem nocnym. jest karmiona mlekiem modyfikowanym (brak pokarmu) Nutramigen ze wzgledu na alergie. Wczesniej w nocu budzila sie dwa, trzy razy. Ostatnio wyszly jej dwie dolne dwojki naraz. Od kilku dni kiedy poloze ja spac o 20, pospi do 21, budzi sie zeby napic sie wody i zasypia. Potem budzi sie co gpdzine albo czesciej i jakby z kazda godzina coraz trudniej jest ja uspic. Sama nie umie zasnac, probowalam i probowalam i raz mi sie udalo ale musialam ja masowac po brzuszku. Jak sie obudzi w lozeczku to zaczyna strasznie kopac nozkami i obracac na lewo prawo i po paru takich manewrach sie budzi. Nie wiem juz co robic, nic sie nie zmienialo w cuagu tych kilku dni, ciezko tylko z rozszerzeniem u niej diety bo ona pp prostu wszystko wypluwa. Ostatnie karmienie to mleko z kleikiem i doktor mi powiedziala ze powinna spac wtedy z 5 godzin, ale nic to nie pomoglo.

    OdpowiedzUsuń
  41. Witam serdecznie. Moj synek ma 20 miesiecy. Nie ma zadnego problemu jesli chodzi o zasypianie. Natomiast koszmarem jest ze nie spi calej nocy tylko budzi sie ZAWSZE ok 3 nad ranem a pozniej ok 6 i juz jest gotowy do zabawy....budzi i odrazu pokazuje na butelke jak juz dostanie szybkie przebranie pieluchy i dalej spimy. Ale odkad sie urodzil nie przespal nocy! przypomne ze zasypia o 20 tej. Moze pewne detale: spi ciagle z nami w pokoju w swoim lozeczku obok nas. I zawsze budzi sie pokazujac na butelke. Wydaje mi sie ze chodzi o jego przyzwyczajenie , bo glodny nie ma prawa byc je dosyc duzo w ciagu dnia i syta kolacje.prosilabym o rady...dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam, Mój synek obecnie ma 27 miesięcy. Przesypiał noce całe(!) godz. 20-6 rano bez dokarmiania od 8 tygodnia do 5 mies. W związku z tym od 8 tygodnia życia śpi w swoim łóżeczku w swoim pokoju. Wcześniej spał w kołysce obok naszego łóżka w sypialni, w nocy przebudzał się 2-3 razy, przystawiałam go do piersi, najadał się i momentalnie zasypiał. Było pięknie :-) Od 5 mies. wszystko się zmieniło. Budził się kilka razy w ciągu nocy- dawaliśmy wodę, mleko, przewijaliśmy, masowaliśmy brzuszek, smarowaliśmy dziąsła dentinoxem, chłodziliśmy smoczki, czasem dawaliśmy paracetamol w syropie. Budził się czasem tylko raz ale np. przez 2-3 godz. nie mógł zasnąć. Nie był wyspany, nie chciał się bawić czy wstawać. Niestety wszystkie sposoby niewiele pomagały. Raczej nie wyciągaliśmy go z łóżka, chyba że bardzo mocno płakał i nie mógł się uspokoić. NIGDY nie braliśmy go do siebie do łóżka i nie spał z nami. Trzymałam go na rękach, aż się uspokoił po czym odkładałam do łóżeczka i głaskałam po plecach, śpiewałam, uspokajałam. Czekałam na krześle obok jego łóżeczka aż zaśnie. Czasem kładłam się na kanapie obok i trzymałam go za rączkę aż zasnął (czasem oczywiście ja zasnęłam wcześniej) Było to wykańczające, ale zmienialiśmy się z mężem, lub wieczorem chodziliśmy szybciej spać, żeby przetrwać kolejną noc. Zaczął ponownie spać 3-4 mies temu, czyli jakoś przed 2 urodzinami. Podejrzewamy, że winowajcą wszystkich kiepskich nocy były zęby. Dziecko odczuwa ból dużo wcześniej zanim ząbek pojawi się buzi. Jedynki pojawiły się w 7 mies. U nas najgorzej było z trójkami- właśnie wtedy wybudzał się na 2-3 godz. i nie mógł zasnąć. Teraz wychodzą piątki, ale odkryłam je dopiero przy szczotkowaniu zębów :-) To są nasze doświadczenia jeśli chodzi o budzenie się nocne. Jeśli zaś chodzi o usypianie to właściwie od początku synek zasypia sam. Wieczorem jest rytuał o tej samej porze: kąpiel, butelka, całusek i wychodzimy z pokoju. Samodzielne zasypianie zajmuje mu ok. 40 min do godz. W ciągu dnia jest czas na zabawę, książeczki, przytulanie. Nie preferuje zasypiania z dzieckiem. Usnęłabym szybciej niż dziecko :-) Pozdrawiam wszystkie cudowne mamy i wiem, że każdy musi znaleźć swój kod na porozumiewanie się z dzieckiem i że bycie rodzicem to spore wyzwanie. Szanujmy matki które karmią miesiącami i te które nie chcą wcale, te które noszą dzieci w chustach i te które wybierają wózek, te które mają jedno dziecko i te które wolą większą rodzinę. Uczmy się od tych które zabraniają i od tych które pozwalają. Przestańmy się oceniać na każdym kroku, tylko cieszmy macierzyństwem.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja chciałbym poruszyć troszkę inny problem. Mamy 4 miesięcznego chłopaka, który też do śpiochów nie należy - pomijam celowo przyczyny i planowane działania, żeby nie zanudzać ( poprzednie posty dość ładnie wyczerpują temat ). Otóż jako tata ogarniam malucha tak, że mama mogłaby kimnąć dodatkowo 2-3 godzinki w ciągu dnia, tylko najzwyczajniej w świecie nie potrafi :) Dzisiaj na przykład po kolejnej nie przespanej nocy Młody zasnął o 9 rano..mówię wtedy do żony: idź pośpij, wypocznij..poszła i leżała 3 godziny bo tyle spał, ale nie usnęła. Może problemem jest to, że nigdy za dnia nie spała i pomimo potwornego zmęczenia nie udaje się jej ta sztuka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym czytała wpis swojego męża. Z tym że mamy 10 miesięcznego syna który tez sie budzi 10-20 razy w nocy. Mój mąż zabieg go w weekendy na spacer żebym mogla pospać ale jak tylko wychodzą to w głowie mam milion myśli o tym co zrobić na obiad o tym dlaczego mały nie przesypia nocy o tym że może zamiast bezczynnie leżeć powinnam posprzątać poprasować i ogarnac ten bałagan. Nie da się tak po prostu zresetować i zasnąć:/

      Usuń
  44. Witam, mam 11 miesięczna córeczkę od kilku miesięcy śpi z nami w łóżku bo swojego łóżeczka nie chce nawet na oczy widzieć.. Jak ją włoże do niego to drze się jak opętana! Po drugie między posiłkami pije jeszcze pierś.. A smoczka tak samo nie chce na oczy widzieć.. Wypluwa, bawi się nim. Tak więc moja pierś robi w nocy za smoczka.. Nie wiem już co mam zrobić bo ona budzi się co godzinę czasem co kilka godzin ale jednak.. Chciałabym w końcu przespać cała noc. Już nie pamiętam jakie to uczucie. Chodzę jak zombie.. Nie wiem jak odstawić ja od piersi bo ona potrzebuje 'smoczka'.. Jakieś porady???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam czy tutaj autorka bloga udziela porad czy inne Mamy? Napisałam z nadzieją że ktoś mi pomoże a widzę cisza.

      Usuń
    2. Mogę Pani pytanie zadać na FB na tablicy i tam mamy regularnie odpowiadają. Tutaj nieco dłużej trwa oczekiwanie na odpowiedź, ponieważ abym mogła rzetelnie odpowiedzieć i odnieść się do danego problemu potrzeba często o wiele więcej niż krótka odpowiedz. dlatego powstał pomysł na zadawanie pytan na FB.

      Usuń
  45. Moj synek ma 6miesiecy nigdy go nie bujalam ani nie nosilam na rekach zwyczajnie stalam przy lozeczku az zasnal i tak sie nauczyl sam zasypiac. Jak mial 4miesiace spal mi cale noce zasypial o 20 budzil sie o 5-6 rano od jakiegoś miesiąca wstaje do dziecka co 2-3h nie chce pić nie jest mu goraco nie zadowolić go smoczek, zmiana pieluchy czy picie musi byc mleko (pije sztuczne). Na noc wypija mi kasze i zaraz zasypia idzie spac miedzy 19 a 20. Jego dzien wyglada mniej wiecej tak wstaje o 7-8rano zje i bawi sie do 9-10 i idzie spac na okolo godzine przed spaniem wypija znowu butle mleka (zjada mi tylko 120ml jednorazowo i je czesto gdzie jak mial 3miesiace wypijal 200ml i bywało malo a nigdy nie ulewa) po obudzeniu bawi sie jest zawsze wesoły piszczy smieje sie po 2h kolejna drzemka trwającą okolo 1,5h oczywiscie w miedzy czasie juz bylo jakies danie łyżeczka okolo godziny przed spaniem i picie jak to po jedzeniu ale mleko musi byc zwykle wypije 60-90 i zasypia wstaje i znowu od nowa zabawa okolo 2h i kolejny sen trwający okolo godziny poprzedzający mlekiem. Wstaje i bawi sie chwile z tata później chwile sam (zwykle jemy w tym czasie obiad) później widzimy na spacer jest okolo 17:30 do domu wracamy po 18 tak zeby maly po 19 juz spal no wiec po spacerze kąpiel (oczywiscie nie od razu okolo 10-15minut sie jeszcze bawi) w wannie sie jeszcze bawi nawet 40minut no i kasza 160ml z butli i zasypia w pare minut no i wlasnie teraz ta noc nieszczesna do 4miesiaca budzil sie jeden raz jadl i spal 4miesiace spal do rana 5miesiecy budzil sie o 3 teraz budzi sie co najmniej 2-3razy nie placze ale nic nie działa zeby dalej spal tylko mleko a nie zasypia z butla. Czy jest jakiś powód może ja cos zle robię?

    OdpowiedzUsuń
  46. Synek od początku zasypiał sam w łóżeczku i jak dotąd nie przespał ani jednej całej nocy, a ma już 7 mcy.

    OdpowiedzUsuń
  47. Mój ma 2,5 lata budzi sie 6-8 razy co noc bez drzemki. Problem w tym ze pije wodę jak sie skończy to i sen sue skończył i wola mama woda!

    OdpowiedzUsuń
  48. Witajcie, mam prawie 6 miesięczną córeczkę. Dziecko skarb. Od urodzenia śpi, je, śpi. Od 3 miesiąca wogóle spała od 20:00 do 5 rano. Ja zadowolona, wyspana, wypoczęta. Nawet teściowa jak przyjechała "pomoc przy dziecku" to się zdziwiła. Natomiast od 3 tyg. nastąpiły zmiany, w nocy się budzi co 2-3 godz z krzykiem,albo co 10-15 min w ciągu 4 godz, cały czas wisi na piersi, zabieram do swojego łóżka to wtedy jakoś można odpocząć. Myślałam że może zęby męczą, ale dziąsła w porządku, nie ma zaczerwienienia. Powiem, że w ciągu dnia zasypia sama, wieczorem przy piersi i wtedy przekładana do swojego łóżeczka.
    Pozdrawiam wszystkich i życzę cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń