wtorek, 29 lipca 2014

Kiedyś gdy Mamą nie byłam i TERAZ gdy Mamą jestem

Cieszę się, że każdego dnia coraz lepiej radzę sobie w roli Mamy. Czuję, że dobrze mi idzie bycie Mamą. Daję z siebie dużo, bardzo dużo i widzę tego efekty. To samo mogę powiedzieć o moim partnerze

O tym, jak zmienia się życie po pojawieniu się dziecka wie każdy rodzic. Nie da się tego wytłumaczyć, wyobrazić, choćby się nawet bardzo, bardzo chciało :)

Zanim doszłam do tego co jest teraz, spotkało mnie wiele zaskakujących sytuacji, które kiedyś wydawały się trudne, a teraz patrze na nie jako dobre, ważne i rozwojowe. Wiele razy spotkały mnie sytuacje, kiedy byłam niezorganizowana. W domu panował chaos, obiadu nie było na czas, w garderobie nie mogłam niczego znaleźć, czasu nie było na nic, a rzeczy do roboty mnóstwo. A przecież dziecko potrzebuje naszej uwagi prawie non stop. Jak jak to wszystko ogarnę?! Teraz zdarza mi się to tylko czasami ;)

Na każdy kłopot można znaleźć rozwiązanie. Pamiętam te chwile kiedy został mi tydzień na oddanie pracy magisterskiej. Amelka miała wtedy 10 miesięcy. Rozchorowała się w ostatnim tygodniu gdy miałam doszlifować pracę i oddać ją na czas. Ale nie było na to czasu. Spędziłyśmy 6 dni w szpitalu, w którym to łóżka dla rodzica nie było. Spałam na fotelu z laptopem na kolanach i pisałam magisterkę. Wróciłyśmy do domu, Amelką zajął się Tata, a ja pisałam. Choć wydawało mi się, że nie zdążę - zdążyłam. Nie wiem jak to się stało. W takich sytuacjach człowiek dostaje kopa i działa.

Pisanie magisterki z dzieckiem też może być przygodą :D 

Jak być zorganizowaną Mamą? Uczymy się tego każdego dnia. Myślicie, że są takie Mamy, które od początku, czyli od narodzin maluszka, ogarniają większość obowiązków na tip top?! Może są. Mi trochę czasu zajęło zanim po narodzinach mojej kochanej córci zorganizowałam swój świat na nowo, tak że czuję się świetnie z samą sobą będąc Mamą.

Mam czas żeby zadbać o siebie. Choć nie jest go nadzwyczajnie dużo. Jest wystarczająco. Czasem kilka minut wystarczy, żeby poprawić swój wygląd i wyjść do ludzi jak człowiek :D Dbam o to, żeby wyjść z domu wyglądając tak jakbym tego chciała. Ubranie, makijaż, włosy - wygląd zewnętrzny, ma duży wpływ na to jak się w danej chwili czujemy. 

Idziemy do sklepu z dzieckiem. Maluch wystrojony, w ślicznym wózeczku, a Mama? Szara i zmęczona?

Szkoda! Uważam, że naprawdę dobrze jest wyglądać szykowanie idąc z dzieckiem, nieważne gdzie, nieważne po co. Dla własnego dobrego samopoczucia. 

Wyobraź sobie, że wychodzisz z dzieckiem dosłownie na chwilę do sklepu, a tak się akurat przytrafia, że spotykasz na drodze znajomych. Jak byś chciała wyglądać w takiej sytuacji? 

Ludzie mnie inspirują. Czasem widzę na ulicy świetnie wyglądającą Mamę z dzieckiem. Wygląda fajnie, jest radosna, uśmiechnięta i promienna - myślę wtedy, ale super! Aż chce się czuć i wyglądać tak samo. 

Niestety częściej mi się zdarza, że widzę Mamę z dzieckiem, której chciałabym powiedzieć: Kobieto ogarnij się! Uśmiechnij się, świat jest piękny! 

Ale wiecie...po nieprzespanych nocach, po całych dniach spędzanych z dzieckiem, przy złej diecie, przy braku czasu ciężko wyglądać dobrze. Łatwo powiedzieć działaj, mniej energię, uśmiechnij się, kiedy tyle obowiązków na nas spada. 

Mnie napędza moje pozytywne nastawienie do świata. Lubię tak, gdy czuję, że mi się chce, że bycie Mamą jest piękne, że tyle możesz z dzieckiem u boku. 

Choć do perfekcji mi jeszcze daleko, czuję, że jestem już nieźle zorganizowaną Mamą, a wydawało mi się, że taką nigdy nie będę :D

Sporo czytałam, dużo poradników, psychologicznych książek. Sama wiedza ze studiów często otwierała mi oczy na niektóre problemy. A najwięcej nauczyło mnie doświadczenie, obserwacja innych i wyciąganie wniosków z doświadczeń. 

Z doświadczenia wiem, że warto tak zorganizować swój czas, żeby mieć chwile na zadbanie o siebie. Myślę tu o każdej ważnej dla nas sferze życia , tak aby móc się rozwijać, iść do przodu. 

Wiem, że to jak wyglądam odbija się na mój nastrój
Wiem, że to jak wygląda mój dom i moja garderoba także oddziałuje na mój nastrój.
Wiem, że to czy mam dla siebie trochę czasu w ciągu dnia sprawia, że czuję się lepiej. 
Dzięki temu potrafię znaleźć pozytywną energię i dobry nastrój na każdy kolejny dzień z dzieckiem u boku.
Wiem, że gdy zorganizuję swój dzień, dobrze go rozplanuje będzie to dobre dla mnie i dla dziecka.  

Przychodzą takie momenty w życiu, że człowiek odkrywa w sobie nowe siły i moce, żeby zacząć działać. Przychodzą raz częściej raz rzadziej, ale pojawiają się regularnie :) Oby jak najczęściej! Najważniejsze wtedy to działać!






4 komentarze:

  1. Ja na szczęście pisałam mgr, jak byłam w ciąży, a obroniłam się 3 tygodnie przed porodem :) Co do tematu to fakt, są gorsze dni, nawet takie gdy zmęczenie , codzienność sprawia, że nie ma się na nic siły, a zły humor, rozdrażnienie powodują nawet łzy... ale za nic nie zamieniłabym mojego syna i teraz jestem najszczęśliwsza na świecie! Nikt nie mówił , że zawsze będzie łatwo... ale i tak jest pięknie :)
    A macie może jakieś sposoby, na taki brak energii? nawet gdy mam możliwość gdzieś wyjść, coś dla siebie zrobić to po prostu nie chce mi się? bo jestem zmęczona i wolę się położyć. Nie wiem jak tchnąć w siebie chęć do działania i pomyślenie tak troche o sobie a nie tylko o dziecku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, po całym dniu spędzonym z dzieckiem ciężko się zmotywować do wyjścia z domu :) Jednak warto pomyśleć o zajęciach, które pozwolą odciąć się na chwilę od wszystkiego i skoncentrować na sobie. Polecam fitness, jogę, tańce czy zajęcia relaksacyjne, masaż - przynajmniej raz w tygodniu. Wyjść się nie chce, ale jak już się pójdzie to człowiek wraca 100 razy szczęśliwszy! :)

      Usuń