piątek, 12 września 2014

Co matkę z dzieckiem w tramwaju spotkało...

Ostatnio w Internecie wszędzie widzę to zdjęcie. Uważam, że jest to dość powszechny problem. Zdjęcie obrazuje, że to tylko mężczyźni nie ustępują miejsc, z czym nie mogę się do końca zgodzić, bo zarówno mężczyźni i kobiety nie ustępują! 


Będąc w ciąży nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją. Inaczej jest gdy do tramwaju/autobusu wsiadam z dzieckiem - najczęściej na rękach. Ostatnio spotkała mnie bardzo dziwna sytuacja. Tym razem to kobieta nie ustąpiła i zupełnie nie widziała w tym problemu...:

Wchodzę do zatłoczonego tramwaju, kupuję w automacie bilet, Amelkę trzymam na rękach. Kupiłam bilet, zrobiłam dwa kroki i nagle pewien starszy mężczyzna chwycił mnie mocno pod rękę, przepchnął się przez tłum, podszedł do młodej kobiety siedzącej i głośno mówi do mnie:

- Proszę, ta Pani ustąpi Pani miejsce!
Zmieszałam się trochę i powiedziałam tej kobiecie, żeby nie wstawała, na co ten Pan odrzekł:
- No proszę ustąpić pani z dzieckiem miejsce! - kobieta w dalszym ciągu siedziała i oburzona wręcz wykrzyczała do tegoż Pana:
- Przepraszam bardzo, co to za rozkazywanie! 
Ja w międzyczasie wtrąciłam, że jest w porządku, niech sobie siedzi. 
Oczywiście zrobiło się wielkie zamieszanie. Inni pasażerowie przyglądali się całej sytuacji. Ja chciałam się zapaść pod ziemię.Wcale nie oczekiwałam, żeby ktoś ustąpił mi to miejsce. Trudno jakoś przejedziemy ten kawałek.

Przejęty Pan powiedział do w dalszym ciągu siedzącej kobiety:
- POKAŻ KLASĘ KOBIETO! - ona nic...ani słowa, ani drgnęła. 
Nagle siedząca kilka siedzeń dalej starsza Pani zawołała mnie i ustąpiła mi miejsce....


Nie wymagam od ludzi, żeby ustępowali mi miejsce. Być może nie ustępują bo w danym momencie źle się czują, może boli ich noga? Jest wiele powodów. Ale zbyt często zdarza się, że ludzie z czystego lenistwa nie ustąpią miejsca bardziej potrzebującej osobie. Gdy tylko mogę to ustępuję. zawsze kobietom w ciąży i kobietom z dziećmi. Robię to między innymi dlatego, że wiem jak w zaawansowanej ciąży może być ciężko i wiem, że w tramwaju/autobusie najbezpieczniej i po prostu najwygodniej jest z dzieckiem siedzieć. Co więcej takie mamy prawo...

Ustępujecie miejsca w tramwajach/autobusach? A może spotkała Was kiedyś sytuacja podobna jak na zdjęciu? 

3 komentarze:

  1. Ale dziwna sytuacja Cię spotkała. Jak ten starszy Pan o Ciebie walczył.
    Nie wiem jak to jest w komunikacji miejskiej, bo już dawno nie jeździłam ale np. na poczcie nikt nigdy mnie nie przepuścił w kolejce. Mimo, że byłam w zaawansowanej ciąży z Lilą i z Laurą w wózku. A teraz chodzę z dwójką dzieci i jest podobnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Echh...tak to właśnie teraz jest! :( A jeśli chodzi o tego Pana to dobrze to ujęłaś - walczył o mnie jak lew!!!! :)

      Usuń
  2. Ja mam inne doświadczenia z czasów ciąży, sporadycznie zdarzało się, że ludzie nie ustępowali mi miejsca w autobusie, czy w kolejce, czy kierowcy na pasach. Inaczej sytuacja wyglądała, kiedy jeździłam z wózkiem. Wtedy kierowcy niemalże nigdy nie zatrzymywali się na pasach, aby nas przepuścić... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń