środa, 3 września 2014

Zabawa na trampolinie - bezpieczna czy nie?


Trampolina to rewelacyjna wielka zabawka dla dzieci małych i dużych, o i dorosły przy tym ma ubaw po pachy! Na ostatnim spotkaniu dla Mam w Krakowie fizjoterapeuta Paweł Zawitkowski polecał trampolinę dla dzieci. Napiszę Wam o plusach tego urządzenia, ale zastanawiam się, czy mam ją Wam polecać czy nie. Dlaczego? Wpisując w google "trampolina dla dzieci"  wyświetliło się mnóstwo stron z informacją głównie od Mam o tym, jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą zabawa na trampolinie. Strasznie, straszenie i straszenie! Dzieci, niestety bardzo często bawią się na trampolinie w niewłaściwy, mało bezpieczny sposób. Stąd tyle tych negatywnych opinii.  Nie chciałam tego wiedzieć i o tym myśleć. Dlatego szybko zamknęłam te wszystkie strony i kasuję je z pamięci. Po co się zniechęcać? 

Zazwyczaj unikam informacji, przez które potem mogłabym się niepotrzebnie zamartwiać. Bo po co szukać problemu, rozmyślać o nim, zamartwiać się na zaś. Niektórzy ludzie tak lubią. Ja, zdecydowanie nie. I nie polecam Wam tego typu zachowań. Jednak czasem ukradkiem coś mi się obije o uszy, albo przeczytam jedno zdanie, tak jak dzisiaj o trampolinie, że ile to złego dziecko może sobie na niej zrobić. Ale mówię STOP! 

Doświadczenia Amelki i moje z trampoliną są jak najbardziej przyjemne i nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłoby jej się na niej coś złego stać. Najlepiej wybrać taką, która jest najbardziej bezpieczna dla dziecka. Czyli taka z siatką od wewnątrz, aby nie uderzyć się o rurkę lub z niej nie po prostu spaść. Uważam, że jeśli używa się trampoliny tak jak należy nie powinno się dziecku nic złego stać!

Skoki, biegi, wywrotki, koziołki, wygibasy i inne zabawy na trampolinie to świetny sposób na spędzenie z dzieckiem aktywnie czasu. Uważam, że to doskonała forma ćwiczenia i rozwoju motoryki dużej oraz ćwiczenia równowagi.
Muszę powiedzieć, że ostatnio to jedna z naszych ulubionych zabaw gdy spędzamy czas na świeżym powietrzu. Od samego rana wskakujemy tam razem, śmiejemy się, biegamy, piszczymy. Mogę poczuć się znowu jak dziecko, a patrząc na moje uśmiechnięte i zbijające ze śmiechu boki dziecko, serce mi się raduje. 



Macie w swoim ogrodzie trampolinę? 


5 komentarzy:

  1. W tym roku po raz pierwszy bylismy na trampolinie z moim 1,5 rocznym synkiem. To byla przesada z mojej strony, zdecydowanie za wczesnie na takie zabawy. Podczas zabawy, podskokow, synkowi niefortunnie podwinela sie stopa. Mialam juz wizje szukania szpitala na wakacjach, bo po zejsciu z trampoliny synek plakal i nie mogl stanac na stopce. Skonczylo sie tylko strachem, ze stopa wszystko w porzadku, ale najadlam sie tyle strachu ze pewnie przez najblizsze kilka lat nie wejdziemy na trampoline. Ale dla starszych a co za tym idzie sprawniejszych i mocniejszych w budowie dzieci jak najbardziej fajna sprawa. Pod warunkiem ze sa przestrzegane zalecenia, czyli np ze nie powinno skakac kilkoro dzieci jednoczesnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęście, że ze stópką wszystko dobrze!

      Usuń
  2. Moja Iza ma teraz juz 21 miesięcy ale na trampolinę nieśmiało zaczęła wchodzić właśnie mając ok 1, roku. Na razie nie umie skakać tylko tak sobie drepta. Jest to coś co uwielbia, ciągnie ją jak do słodkiego ;) Mamy trampolinę na osiedlu, ale trzeba uważać na starsze dzieci...Niestety znajomej synek rozciął sobie na trampolinie wargę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy córki w tym samym wieku! :)
      Ojej, właśnie gdy skacze się z innymi dziećmi to łatwo o stłuczkę! Dlatego moja córcia zawsze jest na trampolinie sama, albo ze mną czy z tatą. Z innymi dziećmi jej nie wpuszczam póki co :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Masz rację, że nie ma co czytać tych negatywnych informacji i się nakręcać. A taka trampolina by się u nas przydała- tylko na balkonie to nie bardzo się zmieści... i wtedy mogłoby być dopiero niebezpiecznie ;)

    OdpowiedzUsuń