czwartek, 2 października 2014

Jak nauczyć dziecko korzystać z nocnika. Część 2 - Gotowość, próby, nauka oraz pierwsze sukcesy.

Pora na dalszą część nauki naszych maluchów korzystania z nocniczka (pierwszą o przygotowaniach, o tym kiedy zacząć i o gotowości dziecka znajdziesz TUTAJ) Jeśli już zaczęliście tą przygodę to w tym poście możecie znaleźć informację o tym: jak uczyć dziecko samodzielnego korzystania z nocniczka, o pierwszych sukcesach, za które należy się nagroda, o spokoju i opanowaniu rodzica i jego roli w treningu czystości.

Znasz swoje dziecko najlepiej. Obserwujesz je. Znasz jego potrzeby. Znasz jego rytuały i plan dnia. Z jego zachowania jesteś w stanie wyczytać czy to już czas na pożegnanie z pieluszką. 

Dziecko jest gotowe, nocnik już czeka, majteczki kupione, a maluch wie do czego nocnik służy. Teraz pora na rodziców. Rozpoczynając naukę korzystania z nocnika weźmy pod uwagę to, że to my z początku jesteśmy odpowiedzialni za całe przedsięwzięcie. To my sadzamy maluszka na nocnik, pilnujemy aby zawsze był na wyciągnięcie ręki - bo dziecko gdy chce siku, robi to od razu, a nie czeka aż zobaczy nocniczek. To do nas należy kontrolowanie czasu i obserwowanie dziecka, kiedy i o jakich porach najczęściej się wypróżnia (z czasem można to zauważyć). Gdy maluch biega bez pieluszki, czy to na golasa (jeśli są odpowiednie ku temu warunki) czy w majteczkach to powinniśmy być obok i obserwować jego zachowanie. 

Kilka praktycznych wskazówek, które ułatwiają cały proces:

Kolorowe majteczki, sztuk 10 i więcej :) Najwygodniej i najbezpieczniej najpierw zacząć od biegania bez pieluszki w domu. Zamiast pieluszki, ubieraj dziecku majteczki, lecz nigdy go do tego nie zmuszaj. Jeśli nie chce, poczekaj. Może, gdy maluch będzie miał lepszy humor to wtedy się przekona. Majteczek miej wystarczająco dużo, aby po każdym zmoczeniu (a będzie ich nie mało) mieć nowe na zmianę. Możesz zastąpić je od czasu do czasu jednorazowymi majteczkami czy pieluszkami.

Maluszek pije do woli, a Ty co jakiś czas zachęcaj go do skorzystania z nocniczka. I tak na okrągło, do czasu, aż dziecko samo będzie dawać Ci znać, że chce siku. Aby to nastąpiło może minąć naprawdę dużo czasu, lecz nie zniechęcaj się. Nie robisz tego na wyścigi. Dziecko w swoim czasie opanuje tą umiejętność. Pamiętaj, że nawet gdy nie zdążysz przybiec z nocnikiem, to nawet gdy dziecko zmoczy majteczki, zachęć je do skorzystania z nocniczka by doprowadzić cały rytuał do końca. Wówczas dziecko będzie stopniowo uczyć się powiązania między wypróżnianiem a nocnikiem.

Kiedy pozwalasz dziecku biegać bez pieluszki (dzieci z reguły to lubią), obserwuj malca i jego zamiary. Kiedy daje Ci sygnały, że prawdopodobnie będzie chciał siku, zachęć go do nocniczka.  Za każdym razem pytaj maluszka czy "chce siku", "czy idziecie na nocniczek". Jeśli takie komunikaty nie działają, spróbuj innych, bardziej zachęcających. Zaprowadź go, niech usiądzie, możesz mu w tym czasie wręczyć bajeczkę do czytania czy opowiedzieć coś zajmującego. Przypomnij dziecku jak uczyliście lalę sadzać na nocniczku. 

Bądź gotowa/y na to, że gdy dziecko chce siku - powinnaś przerwać wszystkie działania i zaprowadzić dziecko do nocniczka. Z początku pomóc mu usiąść czy ściągnąć majteczki. Jak najczęściej pozwalaj dziecku samodzielnie siadać na nocnik, bez dodatkowej pomocy - bądź blisko, lecz nie rób wszystkiego za nie. Pokaż mu jak ściągnąć majteczki i zachęć malucha, aby sam zdejmował i sam ubierał majteczki. Pierwsze próby malucha w samodzielnym ubieraniu są zarówno dla niego jak i dla rodziców mogą być bardzo przyjemne i zabawne :) Ważne jest to, aby ubranka były wystarczająco luźne i wygodne do ściągania. Jeśli będą zbyt wąskie to dziecko może się zniechęcić i nie będzie się wysilać aby je zdjąć czy ubrać.

Podczas nauki korzystania z nocniczka, bądź spokojna/y, wysyłaj mu zrozumiałe dla niego sygnały i polecenia, żeby wiedziało czego od niego oczekujesz. Mów o nocniczku, siusianiu, kupkach pozytywnie i ze spokojem. Staraj się nie używać słów, które mogłyby zniechęcić dziecka do korzystania z nocnika (brzydki, okropny, straszny, itp.) Wykaż się cierpliwością, konsekwencją
, zrozumieniem i opanowaniem. Krzyk, złość, nerwy to coś co tylko utrudni i zaszkodzi dziecku w nauce korzystania z nocniczka.

Obserwacja i nauka przez zabawę.
Dzieci często widząc siusiającego do nocniczka rówieśnika też bardzo chętnie chciałyby usiąść i robić to samo! Jeśli jednak nie ma takiej możliwości, lalka czy inna zabawka może posłużyć do korzystania nocniczka na zmianę. Najpierw lala, później maluch. Nauka przez zabawę bywa bardzo skuteczna.

Kontrola pęcherza to trudne zadanie dla dziecka. Zanim nauczy się kontrolować sygnały z organizmu minie dużo czasu. Okaż dziecku zrozumienie. Jeśli po raz kolejny z rzędu zmoczy majteczki nie obwiniaj go za to, lecz wytłumacz, że siku robimy do nocniczka i zachęć je go skorzystania z niego. Każdy, nawet najmniejszy sukces poczyniony w nauce korzystania z nocniczka powinien być zauważony i doceniony. Pochwały, będą dla dziecka motywacją. Kary nie przyniosą zupełnie nic, mogą jedynie zaszkodzić w całym procesie. Nigdy nie karaj dziecka, że zrobiło siku czy kupkę i nie zawołało, bo nie zdążyło na czas. Może to wywołać w dziecku lęk związany z wypróżnianiem się.

Nagradzaj sukcesy!
Chwal dziecko za każdym razem gdy odniesie 'sukces'! To zmotywuje je do dalszego działania i powielania tych czynności. Brawa, ogólna radość i pochwały to coś bez czego trening czystości się nie obejdzie!!! :) Sposób w jaki pochwalisz dziecko zależy od Ciebie. Możesz dawać dziecku małą nagrodę za każdy poczyniony 'sukces', ale nie musisz. Dla dziecka nagrodą może być już sama Twoja entuzjastyczna pochwała. Załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych w odpowiednim do tego celu miejscu to naturalna rzecz. Pojawienie się nagrody, a później jej stopniowe odsuwanie, w tym przypadku nie będzie stanowić problemu. Gdy dziecko opanuje już umiejętność korzystania z nocnika, a później z toalety stanie się to zupełnie naturalne i nagrody nie będą potrzebne.

Z czasem, gdy korzystanie z nocnika będzie szło łatwiej, a potem stanie się czymś normalnym, możecie stopniowo zachęcać dziecko do korzystania z toalety 'tak jak dorośli'. Zawsze możecie zrobić to wcześniej lub nawet zacząć od nakładki. Dzieci w trakcie treningu czystości chętnie zechciałyby korzystać z toalety tak jak Mama czy Tata. Posiadając specjalną nakładkę dziecko będzie spokojnie załatwiać swoje potrzeby tak jak inni. 

Temat treningu czystości jest tak rozległy, że trudno w jednym tekście opisać najważniejsze aspekty. Z czasem będą pojawiać się kolejne ciekawostki na ten temat. Oprócz wiedzy książkowej dzielę się z Wami własnym doświadczeniem i spostrzeżeniami. Gdy przejdę do kolejnego etapu treningu czystości z moją córcią, czyli odpieluchowanie poza domem to coś w tym temacie na pewno pojawi się na blogu. Coś o czym na pewno będę chciała napisać w najbliższym czasie to 'najczęstsze błędy i czynności, zachowania, których powinno się unikać podczas uczenia maluszka korzystania z nocnika'.

A jak u Was wygląda sytuacja? Jesteście w trakcie nauki Waszych maluszków, czy może już po? Podzielcie się swoim doświadczeniem. Przyda się innym rodzicom na pewno! 



6 komentarzy:

  1. Witam,

    a co zrobic jesli dziecko widocznie interesuje sie nocnikiem, ale nie chce na niego usiasc? Tak jakby byl niewygodny, za niski....moj synek probuje usiasc ale po paru sekundacj rezygnuje. Mysle ze jest juz gotowy bo i takie sygnaly nam daje. Mowi aa jak chce mu sie kupke, pokazuje na nocnik. Nie jest do niego zrazony, ale nie hce na niego usiasc. Jak probowalam go posadzic, to protestowal, wiec tego nie robie zeby go nie zrazic. Na doroslej toalecie tez nie chce usiasc. Nie wiem co robic...powinnam wyprobowac inne modele nocnikow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inny model nocnika, owszem może mógłby coś zmienić. Słyszałam, że fajne nocniki można znaleźć w Ikei, jest taki wyższy, na którym siada się jak na tronie:) Może taki będzie Synkowi pasował? Inna sprawa, jeśli udaje mu się usiąść chociaz na chwileczkę może warto w tym czasie szybciutko zająć czymś jego uwagę - ulubioną zabawką, bajką czy czymś co bardzo lubi, tak żeby choć chwilę dłużej posiedział. Powodzenia! :)

      Usuń
  2. Maja sama zasygnalizowała gotowość do nocnika i bez przymuszenia zaczęła korzystać. Teraz już ślicznie woła :) Kubuś niestety nie przejawia ŻADNEGO zainteresowania hehe. Poczekamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam ten sam problem. Dziecko w ogóle nie chce siaść na nocki ale u nas niestety nawet na moment. Jak próbuje ja posadzić to prostuje nóżki i zaczyna krzyczeć więc odpuszczam. Sama mówi kiedy zrobi np. Kupkę (po fakcie). Akcje z misiem i lala na nocniku już przerabialiśmy. Często zabieram ja do łazienki i widzi na moim przykładzie. Często jej też opowiadam że tu robimy siku i kupkę, że nie będzie pieluszki itd. Próbowałam też z innym nocniki czy nakładka ma sedes. Moja còrcia ma ponad dwa latka. Czy to może dla niej za wczesnie? Czy próbować z majteczkami i za każdym razem jak będzie przebieranie to tlumaczyć Co się stało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że można zrobić tygodniową, dwutygodniową albo dłuższą przerwę. Być może to jeszcze nie ten czas i pani się natrudzi i córcia może zniechęcić, więc odpuściłabym na razie. Nocnik może być w zasięgu wzroku, może córcia sama podejdzie gdy będzie chciała. Jestem pewna że z czasem się nauczy, dajmy czas :) Pozdrawiam i powodzenia!

      Usuń
  4. Proszę o radę. Moja prawie trzyletnia córeczka uczy się korzystania z nocnika już siódmy miesiąc, tzn. tyle czasu chodzi w dzień bez pieluchy. Od dość dawna umie się powstrzymywać, a zaprowadzona do łazienki siada na nocniku albo nakładce i siusia, umie sama się rozebrać, wytrzeć pupę i się ubrać. Ale na tym koniec - poza kilkoma epizodami w sierpniu (a dziś jest luty) nie przejawia żadnej inicjatywy: nie woła "siusiu" ani nie idzie sama na nocnik czy do łazienki. Jeśli się jej nie dopilnuje, to robi kałużę tam, gdzie stoi. Zrezygnowałam już z nadziei, że po iluś tam kałużach sama w końcu załapie, że musi reagować wcześniej, i regularnie prowadzę ją do łazienki, czasami niestety na siłę, bo wiem, że inaczej się zsiusia. Czy jest jakiś sposób, żeby nauczyć ją komunikowania, że chce siusiu? Czy to możliwe, że ma problem z odczytywaniem sygnałów swojego ciała? Przyszło mi to do głowy, bo jako niemowlę nie dawała wyraźnych sygnałów głodu, zaczynała płakać dopiero kiedy widziała, że biorę ją do karmienia. Jestem już bardzo zmęczona ciągłym pilnowaniem jej, zwłaszcza że mam też miesięczne niemowlę... Pozdrawiam! Ola

    OdpowiedzUsuń