sobota, 8 listopada 2014

Dlaczego dziecko nie chce zasnąć?

To pytanie z pewnością prędzej czy później zadaje sobie każdy rodzic. Przychodzi pora snu. Maluch miał tyle wrażeń, mnóstwo zabawy, krótką drzemkę w dzień i ciągle z jakiegoś powodu nie chce wejść do łóżeczka/łóżka i zasnąć. Dlaczego?

Pójście spać dziecku nie zawsze kojarzy się tylko z przyjemnością, a może być dla malucha wręcz stresujące. Małe dziecko wspaniale bawi się w ciągu dnia, dookoła jest tyle atrakcji, rodzice obok, co jakiś czas pojawiają się niepoznane dotąd zabawy, zabawki, nowe przygody. Dziecko zafascynowane jest poznawaniem świata. Naprawdę trudno może mu być pożegnać się z tym wszystkim i udać się do krainy snu. Bo jak można tak po prostu pójść spać gdy dookoła czeka tyle atrakcji?

CO NAJLEPIEJ POMOŻE DZIECKU W ZASYPIANIU?
najlepszym sposobem na to, aby nasz maluch spokojnie zasypiał wieczorem są rytuały. Wszystkie czynności, które powtarzamy zawsze lub prawie zawsze przed snem. Kąpiel, ubieranie piżamek, kolacja, bajka na dobranoc, butelka, jeśli karmimy piersią to przed spaniem to nieodłączny rytuał maluchów. Są to czynności, które odbywają się zawsze przed pójściem spać. Jest to dla dziecka znak, że zbliża się pora spania. Wówczas jest duża szansa, że będzie spokojnie zasypiać. 
Ulubiony przedmiot np.pluszowy miś, kocyk, pieluszka, smoczek czy mamina pierś( z tymi ostatnimi lepiej uważać) lub czynność np. czytanie do snu pozwalają dziecku poczuć się bezpiecznie. Ulubiona zabawka czy czynność, która zawsze pojawia się przed snem ułatwi dziecku przejście od fazy aktywności do fazy zasypiania. Jednak zdarzają się sytuacje, które utrudniają dziecku zaśnięcie, nawet gdy wykonujemy codzienne rytuały.

KILKA POWÓD KTÓRE MOGĄ UTRUDNIĆ ZASYPIANIE.
Przyjrzyjmy się drzemce w ciągu dnia. Wydaje się, że najlepsza dla dziecka (i rodziców) będzie ta wczesnym popołudniem. Wówczas dziecko będzie miało jeszcze sporo czasu na dzienne aktywności, żeby wieczorem poczuć zmęczenie i chęć do spania. 

Późna drzemka popołudniowa lub dwie drzemki w ciągu dnia.
Dziecko, które wstaje z drzemki około godziny 17 będzie potrzebować jeszcze sporo czasu żeby zasnąć na dobranoc. Chyba dla nikogo nie będzie zdziwieniem gdy ta pora nadejdzie dopiero o 23. A gdzie wtedy czas dla siebie i dla związku? Sporo jednak zależy od przyzwyczajeń dziecka. Jeśli drzemki późnym popołudniem lub dwie drzemki w ciągu dnia to u Was norma, a po nich dziecko i tak zasypia o względnej porze, tylko mogę pozazdrościć. Większość dzieciaków, które wyśpi się do 17 -18 zaśnie prawdopodobnie po około 5 godzinach zabawy.

Ty jesteś zmęczona, dziecko nie. Często możemy mylnie stwierdzić, że dziecko jest śpiące. Myślimy o spaniu, chcemy się chwilę zresetować, przydałaby się chwila dla siebie - a to położę malucha spać. Może się uda? Usypianie dziecka gdy nie jest zmęczone jest wykańczające zarówno dla dziecka jak i dla rodzica. Jeśli w trakcie godziny dziecko nie zasypia znaczy, że dłużej lepiej nie próbować, jeśli nie chcemy całkowicie stracić cierpliwości.

Coś jest inaczej niż zwykle. Gdy dziecko zauważy zmianę w otoczeniu, zmianę tego co działo się zawsze przed spaniem. Czy będzie to coś nowego czyli na przykład inne niż zwykle miejsce zasypiania, nie ta kołysanka co trzeba, goście w domu, choroba dziecka, nieobecność Mamy, Taty, opiekuna, zbyt wiele wrażeń. To wszystko może utrudnić dziecku spokoje zasypianie. Jest jeszcze wiele innych powodów. 

Niespełnione potrzeby. Zarówno fizyczne jak i emocjonalne. Gdy dziecko jest głodne, chce mu się pić, jest mu za gorąco, za zimno, chce skorzystać z nocniczka - to wszystko może opóźnić zasypianie lub spowodować, że w ciągu dnia dziecko wcale nie zaśnie, bo ominiemy "ten" moment kiedy czuło się senne. Niespełnione potrzeby emocjonalne, na przykład: brak Mamy gdy zawsze była obok podczas zasypiania, brak ulubionej zabawki, dzięki której dziecko czuje się bezpiecznie. 

Wiem, że usypianie malucha bywa czasem mozolne i wydaje się, że sen dziecka nigdy nie nadejdzie. Często możemy tracić cierpliwość, gdy z minuty na minutę dziecko zamiast zasypiać coraz bardziej się rozbudza. Warto mieć na uwadze powyższe wskazówki, być może dzięki nim zasypianie stanie się przyjemniejsze niż zwykle? 

5 komentarzy:

  1. Ciekawe i pomocne. Dlaczego piszesz, że lepiej uważać z maminą piersią? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie! :) Wiem z doświadczenia - usypianie malucha przy piersi jest i dla Mamy i dla Dziecka wygodne, przyjemne i zazwyczaj wystarczy kilka chwil i dziecko błogo śpi. Najlepiej jest jednak wtedy gdy dziecko i zasypia przy piersi i potrafi też usnąć bez piersi. Zawsze lepiej przyzwyczaić malucha, że inny niż przy piersi sposób też jest dobry na zaśnięcie:) Tak na wszelki wypadek, gdy Mamy akurat nie będzie w pobliżu:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Oj tak, zasypianie przy piersi to najskuteczniejsza metoda, ale jesteśmy właśnie na etapie szukania innego, równie dobrego sposobu. Niestety mój 20-miesięczny szkrab bardzo się buntuje. Nie chciałabym go jeszcze całkowicie odstawiać od piersi, ale musimy skończyć z nocnymi karmieniami ze względu na problemy z zębami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za Was kciuki! Zawsze warto spojrzeć na to z tej strony, że jeśli trzeba to nie mamy wyjścia - i to jest chyba najsilniejsza motywacja. Odstawianie to zazwyczaj długi proces dlatego stopniowo i konsekwentnie szukajcie nowych sposobów. Niestety bez płaczu się nie obejdzie. Ale za każdym kolejnym razem powinno być coraz lepiej! Dobrze, że zostają Wam jeszcze dzienne karmienia! Powodzenia i wytrwałości życzę!

      Usuń
  3. Czy znacie jeszcze inne sposoby na spokojne zasypianie i powody dlaczego dziecko może mieć problemy z zapadnięciem się w ramiona Morfeusza? Moja córka ma 18 miesięcy.Mniej więcej od ok. pół roku jej zasypianie to dla mnie męka. Najpierw przestała usypiać u siebie w łóżku, krzyczała, stała.2,5 h zajmowało jej zapadnięcie w sen. W końcu po prawie 3 miesiącach prób itd. spróbowałam kłaść ją w wózku, a później przenosiłam ją do łóżka. Było dużo lepiej, ale w końcu i to przestało działać..

    OdpowiedzUsuń