środa, 10 grudnia 2014

Nić porozumienia. Jak tworzy się więź mamy z dzieckiem?


Nić porozumienia. To jest właśnie to co pojawia się od samego początku. Od pierwszego spotkania mamy z dzieckiem. Pierwsze spojrzenie, pierwszy dotyk, pierwsze karmienie. Dla matki niezapomniane, najlepsze przeżycie jakiego można doświadczyć. 

Dziewięć miesięcy. Szereg emocji, wyobrażeń, oczekiwań, niepokoje, lęki, obawy i radość, radość z oczekiwania na cud. Z miesiąca na miesiąc coraz intensywniej przyszła Mama przygotowuje się na przyjście dziecka, komunikuje się z nim, czuje ruchy dziecka, kopniaki i inne wygibasy. Już wtedy tworzą się pierwsze postawy rodziców wobec dziecka oraz więź emocjonalna. Bo która z nas, nie mówiła do dziecka w ciąży, nie głaskała, nie śpiewała mu? Nie tylko my, bo przecież przyszli ojcowie również nawiązują kontakt z dzieckiem w okresie ciąży. Głaskają, przemawiają, czują ruchy. To bardzo ważne, aby doświadczać tego kontaktu. To czas kiedy zaczynają kształtować się nasze postawy rodzicielskie wobec dziecka. Doświadczenie mówi mi, że to fakt, przywiązanie emocjonalne pojawia się już w okresie prenatalnym. Miłość, wielka miłość. Choć jeszcze nie widzimy naszego cudu, już kochamy najmocniej. 

Szczególny czas po porodzie zwany okresem wrażliwości, w którym to noworodek jest w stanie aktywnego czuwania, nie płacze, porusza nóżkami i rączkami, jest spokojny, patrzy swoimi wielkimi oczami. Mamie w tym okresie z kolei towarzyszą silne przeżycia i pozytywne emocje, które przeżywa w kontakcie z dzieciątkiem. Pamiętam ten czas jak dzisiaj, nigdy nie zapomnę tego wzroku na sobie.

Tematyka więzi, przywiązania, nawiązywania pierwszych relacji jest niezwykle rozległa. Chciałabym przytoczyć tu najciekawsze i najważniejsze etapy tworzenia się więzi.

Pierwsza prawdziwa relacja to relacja z Mamą i z Tatą. Obiektem przywiązania jest ktoś (czyt. Mama i/lub Tata) kto odwzajemnia uczucia dziecka i daje poczucie bezpieczeństwa, ale nie tylko. Nie tak dawno poznałam ciekawe pojęcie synchronii interakcyjnej - to najprościej mówiąc przeplatanie się zachowań mamy i dziecka, to odpowiadanie na uczucia i emocje dziecka, uśmiech za uśmiech, słowo za słowo. W budowaniu więzi właśnie to jest ważne, dawanie ciepła, bliskości, czułości od rodzica, Dziecko sygnalizuje potrzebę, a my ją dostrzegamy i odpowiadamy na nią, najlepiej jak potrafimy. Pomoże nam jak zwykle niezwykle silna kobieca intuicja, która nigdy nas nie zawodzi, prawda?

Pustka emocjonalna jest wtedy, gdy dziecku brak poczucia bezpieczeństwa, gdy rodzic nie reaguje na potrzeby dziecka, gdy nie odpowiada, gdy nie ma wspomnianej wcześniej synchronii. Pierwsza silna więź emocjonalna z Matką rzutuje na rozwój społeczno-emocjonalny i na całe dalsze życie człowieka.

Kształtowanie się więzi oparte jest przede wszystkim na zapewnianiu dziecku POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA.

Wczesna więź tworzy się między drugim, a szóstym miesiącem życia. To czas kiedy dziecko, w odpowiednim dla siebie momencie(bo każde dziecko w swoim tempie), zaczyna rozpoznawać najbliższe mu osoby. Pierwsza jest Mama. W pierwszych miesiącach życia dziecko najlepiej reaguje na zapach i dotyk Mamy. Często może się zdarzyć, że dziecko nawet dwu, trzy,czteromiesięczne płacze wzięte na ręce przez kogoś innego. Bo to nie ten zapach i nie ten dotyk. Mamine rączki najlepsze, to chyba nie podlega dyskusji?

Między siódmym, a dwudziestym czwartym miesiącem życia możemy już mówić, że przywiązanie się ukształtowało. Świadczyć o tym może wyraźna nieufność wobec obcych, strach przed rozłąką z Mamą i dążenie do tego, aby do tej rozłąki nie dopuścić.

Wraz z ukończeniu przez dziecko drugiego roku życia, a co za tym idzie, wraz ze zmianami w sferze poznawczej dziecka, przywiązanie się zmienia. Relacja staje się obustronna, dziecko jest w stanie zrozumieć również potrzeby rodziców.

Chciałabym Wam przytoczyć krótką ściągę z wzorców przywiązania dziecka z matką, które pokażą Wam jak wygląda dobra relacja, silna, bezpieczna więź matki z dzieckiem, a jak więź pozabezpieczna. Autorką stylów przywiązania jest Mary Ainsworth, która prowadziła wieloletnie badania nad niemowlętami i ich matkami. Zbadała tysiące dzieci i ich matek i na tej podstawie stworzyła i opracowała trzy style przywiązania:

Przywiązanie bezpieczne. To najczęściej występujący typ przywiązania, który opiera się na poczuciu bezpieczeństwa. Kształtuje się gdy matka (opiekun) jest dostępna dla dziecka, odpowiada na jego potrzeby, podąża za nimi oraz jest przewidywalna w swoich zachowaniach. Dziecko czuje się bezpiecznie, a matka jest wrażliwa na jego potrzeby. Podczas rozstania z matką niemowlę najczęściej reaguje ogólnym niepokojem, jednak po powrocie opiekuna/matki szybko się uspokaja, daje się pocieszyć gdy trzeba i spokojne wraca do przerwanej zabawy.

Przywiązanie lękowo-ambiwalentne. Kształtuje się najczęściej w sytuacji kiedy matka/opiekun nie jest przewidywalna w swoich zachowaniach wobec dziecka. Matka bywa dostępna i pomocna, ale bywa też unikająca, separująca się i nie reagująca na potrzeby dziecka. Dziecko doświadcza niepewności co do zachowań mamy/opiekuna. Dzieci podczas rozłąki z matką wykazują bardzo duży niepokój, trudno je pocieszyć gdy matka wraca. Poszukują z nią kontaktu, z czasem jednak pojawia się u nich gniew i mogą protestować przeciwko bliskości.

Przywiązanie lękowo-unikowe. Kształtuje się wówczas gdy dziecko oczekuje opieki, lecz jej nie otrzymuje i czuje się odtrącone. Dziecko po nieobecności matki nie szuka z nią kontaktu. Nie opiera się, lecz nie szuka kontaktu.

Do tematu więzi będę wracać, bo to tylko garstka tego, czym chciałabym się z Wami podzielić.

Początki macierzyństwa bywają trudne więc nie wymagajmy od siebie, że będziemy idealnymi matkami, bo takie - nie istnieją. Najważniejsze jest to by być i dać dziecku wszystko czego potrzebuje, od początku, mimo trudności i mimo tego, że nie zawsze jest kolorowo. 





1 komentarz:

  1. Bardzo mądry artykuł,przeczytałam jednym tchem,wszystko się zgadza.Najlepszym darem dla dziecka jest "czas",niestety rodzice tego czasu mają coraz mniej.

    OdpowiedzUsuń