sobota, 28 lutego 2015

Zabawy dla dwu i trzylatków. Moc inspiracji i pomysłów.

Kreatywnie, pomysłowo, rozwojowo, spontanicznie? Jak ma wyglądać zabawa z dzieckiem? Czy ma bawić się samo, czy może u boku rodzica? Jakie zabawy wspierają rozwój mózgu dziecka? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w dzisiejszym wpisie.

"Dziecko w wieku 2-3 lat jeśli zapewni mu się odpowiednie doświadczenia rozwija się szybciej niż w jakimkolwiek innym okresie życia. Jest to rozwój przede wszystkim fizyczny (...) równocześnie obserwuje się skok w umiejętnościach czysto intelektualnych, proporcjonalny do stymulacji" - Ken Adams. Warto sobie wziąć te słowa do serca. Mnie bardzo przekonują. Wierzę, że czas poświęcony dziecku nigdy nie jest czasem straconym. 

Zacznijmy kreatywnie.

Zabawy manualne, wspierające motorykę małą:


Zrób to sam czyli pudełko z dziurkami. 
Wymyśliłam i stworzyłam je kilka dni temu. Dziecko dzięki tej zabawie może poprawić swoją koncentrację uwagi. Gdy maluch jest nadmiernie pobudzony, ta zabawa (i wiele innych manualnych) pozwoli mu się wyciszyć i uspokoić. To dobry sposób na naukę lub utrwalenie nazw kolorów. A przede wszystkim wspaniała zabawa dla malucha. Wkładać do pudełka można na przykład kolorowe rurki, piórka, kredki.


Wspaniała zabawa począwszy od drugiego roku życia...świetna także dla dorosłego człowieka. Relaksuje, odpręża...nie wierzycie? Spróbujcie. 



Makaron - kolorowy lub nie. 
Dziecko może go na przykład nawlekać na sznurek. Jeśli dziecko polubi tą czynność to będzie to dla niego bardzo wciągająca i rozwojowa zabawa. Młodsze dzieci szybko się denerwują, bo mogą mieć jeszcze trudność z nawlekaniem, dlatego służmy pomocą. Tą zabawę polecam trzylatkom i starszym dzieciom. Podczas tej zabawy warto być przy dziecku, aby wesprzeć i pomóc przy nawlekaniu, ale również ze względów bezpieczeństwa naszej pociechy. 


Rysowanie, kolorowanie, malowanie farbami, palcami, wydzieranki, naklejanki - czyli wszystko co można stworzyć na papierze i z papieru. Każde dziecko ma swoje upodobania.  Jedne dzieci kochają malować farbami, inne palcami, a inne pisać i mazać długopisem. To wszystko dobrze! :) Aby pobudzać kreatywność i wyobraźnię naszego dziecka wystarczy czysta kartka papieru. Wówczas dziecko kierując się wyobraźnią będzie tworzyć i nazywać swoje rysunki. Więcej o podobnych zabawach możecie poczytać w tym wpisie. Na stronie http://www.mamydzieci.pl/ikolorowanki/ możecie znaleźć moc ciekawych kolorowanek dla dzieci, nie tylko tych bajkowych ale także służących do zabawy z kształtami, figurami, liczbami.



Piasek kinetyczny - magiczna zabawka. 
Doskonały dla ćwiczenia umiejętności małych rączek. Udana zabawa dla całej rodziny - gwarantowana. Możemy go kroić, wycinać z niego rozmaite kształty, wałkować itp. itd. 


Puzzle i układanki
Układanie puzzli to niezwykle rozwojowa czynność, nie tylko dla dziecka. Układanie ich to doskonały sposób na doskonalenie swoich umiejętności przestrzennych. Układanki mówiąc najprościej usprawniają nasz mózg. 

Jeśli dziecko ma problem z układaniem puzzli, warto dać mu kilka wskazówek, aby ułatwić to zadanie i zachęcić do samodzielnego działania. Rozkładaj puzzle obrazkiem w górę, tak by dziecko miało w zasięgu wzroku wszystkie elementy. Posegreguj/cie puzzle kolorami lub podzielcie na wspólne elementy - jeśli układacie np zwierzątka to wydziel każdą część zwierzątka, aby dziecku ułatwić zadanie (przynajmniej na początku przygody z puzzlami). Układanie zaczynajcie od brzegów lub od środka, w zależności od wielkości i stopnia trudności puzzli. Jeśli dziecko nie wie jak ułożyć, podpowiedz mu co teraz będziecie układać, jaki element np. głowę zwierzątka, skrzydła itp. Na początek wybierajmy dla malucha proste układanki, zwiększając poziom trudności stosownie do rozwoju i zdolności dziecka. Robienie czegoś często sprawia, że osiągamy w tym coraz lepsze wyniki - praktyka czyni mistrza. 

Puzzle zwierzątka i ciuchcia - CzuCzu



Ciastolina, plastelina.
Sądzę, że dla dwulatków i trzylatków to wspaniały pomysł na zabawę. Przy okazji wspieramy motorykę małą, precyzję ruchów, koncentrację, wyobraźnię i myślenie twórcze. Możemy również w ten sposób uczyć dziecko kolorów, liczb, nazw zwierząt, warzyw, owoców itp.  


Śpiew, taniec, naśladownictwo.
Czy wiecie, że dziecko naśladuje głos matki i jej ton głosu? U mnie sprawdza się to w 100% :) Wspólny śpiew, taniec to doskonały sposób na spędzenie z dzieckiem czasu aktywnie. Spróbuj pokazać dziecku kilka ruchów - ani się obejrzysz a już przybierze tę samą pozycję i ruch, co przysporzy Wam mnóstwo radości :) 

Zabawa muzyką i instrumentami. 
Z dzieckiem możemy się komunikować również dzięki muzyce. Próbowaliście kiedyś mówić do dziecka śpiewająco? Zaraz po mówieniu szeptem, śpiew to doskonały sposób, aby dziecko nas słuchało. Głos to jeden instrument. Jeśli nie macie w domu instrumentów, łatwo możecie je stworzyć. Z garnków, plastikowych kubeczków, talerzyków itp. Wystukujcie rytm i proście dziecko by go powtórzyło. To świetne ćwiczenie na koncentrację uwagi naszego dziecka. Jeśli nie chcecie bawić się kuchennymi instrumentami, mam jeszcze inny pomysł. WYOBRAŹNIA - stwórzcie instrumenty na niby. Udawajcie, że gracie na pianinie, harfie, trąbce, skrzypcach. Możecie najpierw dziecku pokazać jak wyglądają instrumenty, a potem odtwarzać ruchy grających muzyków. Dziecko w ten sposób pozna i pokocha świat muzyki. 

Labirynty, namioty, domki.
Stworzone z koców, poduszek, kołder - czasem niewiele trzeba by zabawa była niezapomniana. Czy u Was też tatusiowie są ekspertami w tej zabawie? :) 

Zgadywanki.
To zabawa dla każdego malucha. Siadamy z dzieckiem na środku pokoju i zadajemy mu zagadkę. Mówimy na przykład: wskaż lampę, wskaż szafę, wskaż dywan, gdzie jest okno itp. W zależności od wieku dziecka, pytania możemy modyfikować. Możemy zaproponować dziecku by znalazło przedmioty w różnych kolorach, duże, małe, miękkie, twarde itp. Dziecko w ten sposób bada otoczenie, może poznać rozmiar, kolor i kształt poszczególnych przedmiotów. 

Segregowanie przedmiotów:
Według wielkości, koloru, kształtu itp. Na początek wybierzmy dwa kolory lub dwa kształty. Z czasem możemy  poszerzać zakres (wszystko z myślą o dziecku i o jego możliwościach) Nie wymagajmy więcej niż dziecko może i chce. Zabawa ma być dla dziecka przyjemnością!



Na koniec, zawsze przeze mnie polecane...
Wspólne czytanie, słuchanie i opowiadanie bajek. 

Więcej tekstów o zabawach z dzieckiem możecie znaleźć: TUTAJ




sobota, 21 lutego 2015

"Ma dla latka, dwa i pół...' czyli co ludzie wiedzą o dwulatkach?


Moje dziecko ma dwa latka. Dwulatek. Jaka jest pierwsza myśl, która przychodzi Wam do głowy gdy słyszycie 'dziecko ma dwa latka'? Większości z pewnością automatycznie pojawia się w głowie myśl o... BUNCIE DWULATKA! Ostatnio zasłyszałam i przeczytałam kilka zdań o tym właśnie słynnym buncie dwulatka. O domysłach i wyobrażeniach o tym 'buncie', który istnieje, tak! Myślę jednak, że to słowo nie do końca odzwierciedla prawdziwość tego niezwykle ważnego w rozwoju dziecka okresu. Dziecko staje się świadome swojej odrębności i dąży do autonomii, choć na tej drodze dążenia spotyka liczne trudności, które powodują frustrację. To nasze ograniczenia, nasze zakazy, z którymi często mamy problem. Mamy problem, aby odnaleźć się w nowej sytuacji. Zmiany jakie nastąpiły w zachowaniu naszego dziecka zaskakują i niekiedy przytłaczają nas. Często, choć chcielibyśmy dobrze, wybieramy drogę, która tylko pogłębia naszą i dziecka frustrację. Czy tak musi być?

Dla niektórych rodziców 'bunt dwulatka' to niezwykle trudny moment kiedy 'nie mogą sobie dać rady z własnym dzieckiem', dla innych tylko momenty bywają trudne. Zmiana jaka następuje w zachowaniu dziecka bywa dla rodziców zaskakująca, niekiedy przytłaczająca i niezrozumiała. Wówczas przychodzi nam na myśl to własnie uproszczenie 'buntu dwulatka'. Ludzie mówią: 'przejdzie mu', 'każdy dwulatek to ma'.

Z tego znane są dwulatki. Przynajmniej tak się przyjęło. Niekiedy jednak, ten okres silnych zmian następuje wcześniej około 18 miesiąca życia lub później - około 2,5 roku życia. Mówi się nawet, że dwa lata, to okres równowagi i czas kiedy dziecko jest po prostu... 'grzeczne'. Czasem mam wrażenie, że ludzie nie mający styczności z małymi dziećmi, potrafią tylko tyle powiedzieć o dwulatku. Buntuje się. Spójrzmy jednak trochę szerzej na rozwój dziecka. Jego dążenie do autonomii, liczne frustracje, reagowanie negacją na prośby i próby przekonań, to wszystko jest rozwojowe. 

Ważne jest jednak to, aby rodzice zdobywali lub przynajmniej próbowali zdobyć wiedzę z zakresu rozwoju dziecka w drugim i trzecim roku życia. Po to by rozjaśnić sytuację, by zrozumieć zachowanie dziecka, by zrozumieć uczucia i emocje im towarzyszące w tym okresie. 

Zaczynałam pisać ten post z myślą, że napiszę o dwulatkach - wspaniałych małych istotach, jakimi są. O ich ciekawych zachowaniach i cechach. Nie miałam w planie pisać o buncie, ale wyszło jak wyszło :) Nie mówię o dwulatkach jak o 'zbuntowanych, niesfornych dzieciach', o których ludzie mają w zwyczaju mówić. A o przesympatycznych, kochających i wrażliwych osobach jakimi są te małe istoty. 

Nawet gdy zdarzają się te trudne momenty, to wierzę, że jednak przez większość czasu dwulatki potrafią rodzicom upiększać i umilać życie. Ja tak mam każdego dnia. Moje dziecko dwuletnie (26 miesięcy dokładnie) mówi mi 'Kocham Cię Mamusiu', "Jesteś Kochana'. Mówi do mnie pieszczotliwie, wymyśla mi śmieszne przezwiska, przytula się, całuje. Okazuje bezgraniczną miłość. Potrafi rozbroić mnie swoimi mądrymi wypowiedziami. Zaczepia ludzi, mówi o nich. Czasem wstrzymuję oddech, gdy mówi w sklepie na cały głos co myśli o Pani, która obok niej stoi. Choć woli się bawić robiąc wszystko sama, sama, sama, to jestem jej towarzyszką zabaw i zabieram ją w świat wspaniałej zabawy. Czas, który razem spędzamy jest najlepszy jaki mógł mi się trafić.  Dziecko z miesiąca na miesiąc zmienia się niesamowicie. To czas wielkich zmian w rozwoju, które powinniśmy starać się zrozumieć jak najlepiej potrafimy. 

A jakie są Wasze dwulatki? Może uda nam się powalczyć trochę z tym silnym stereotypem niesfornego dwulatka?

piątek, 13 lutego 2015

Zabawka nienapędzana bateriami czyli... kolorowy ryż.


Ile czasu i pieniędzy trzeba, żeby dać dziecku wspaniałą zabawkę? Okazuje się, że niewiele :) Przedstawiam Wam dziś kolejny pomysł na zabawę w domowym zaciszu. Tym razem będzie to zabawa sensoryczna z wykorzystaniem kolorowego ryżu. To rewelacyjny sposób na spędzenie czasu z maluchem. Zabawa suchym ryżem relaksuje, wspomaga rozwój szczególnie motorykę małą, uwrażliwia małe paluszki i uspokaja dziecko na dłuższy czas. Myślę, że już półtoraroczne szkraby spokojnie mogą się bawić ryżem, oczywiście pod okiem rodzica, bo nigdy nie wiadomo kiedy maluch zgłodnieje.. :) 

Jak przygotować kolorowy ryż?

Na początek potrzebne nam będą barwniki spożywcze(istnieją też inne, jeszcze przeze mnie nie sprawdzone sposoby na barwienie ryżu). Ja wykorzystałam barwniki spożywcze w płynie. Dostępne są również w proszku. Swoją drogą, nie w każdym sklepie znajdziemy barwniki. Mi udało się znaleźć w 'Piotrze i Pawle'. Poszukać też warto w dobrze zaopatrzonych sklepach cukierniczych. 


Ryż namoczyłam w niewielkiej ilości wody(tak by lekko nasiąknął). Wsypałam do kilku plastikowych kubeczków. Następnie do namoczonego ryżu wkropiłam kilka kropel alkoholu, po to by ryż nie bawił rąk. Do każdego kubka z ryżem dodałam barwnik (ilość - wedle uznania - ja dodałam połowę tubki). Dokładnie rozmieszałam i zostawiłam na około 30 minut. Po tym czasie odcedziłam ryż i zostawiłam do wyschnięcia i gotowe...






To tylko jeden sposób na wykorzystanie kolorowego ryżu, Można z niego stworzyć jeszcze wiele twórczych zabaw. Wykorzystajcie swoją kreatywność i twórcze myślenie. To zdecydowanie poprawia humor i daje satysfakcję. Dla dziecka to z kolei doskonała zabawa... 

środa, 4 lutego 2015

Piasek kinetyczny - magiczna zabawka.


Piasek kinetyczny. Cóż to takiego? To w 98% zwykły piasek. Ma w sobie jednak coś niezwykłego. Jest jak mokry piasek, lecz nie sypie się i nie wysycha. Choćbyśmy się bardzo starali to trudno rozdzielić ziarenko od ziarenka. Gdy bierzemy garść piasku kinetycznego do ręki mamy wrażenie, że to ruchomy piasek, który lekko się rozpływa w dłoniach.

Doskonale nadaje się do robienia babek i zamków...w domu. Ma działanie absolutnie relaksujące i terapeutyczne. Świetny dla wrażliwych rączek malucha. Zabawa nim to doskonałe ćwiczenia dla małych paluszków. Można go lepić jak ciasto i kroić w dowolny sposób i tak w kółko. Jeśli Wasze dzieci tęsknią za piaskownią to ten piasek z pewnością im go zastąpi. Świetny do domu i na zajęcia z dziećmi. 

Według mnie (bo opinie są różne) łatwo się sprząta. Nawet gdy rozdzieli się na małe kawałeczki, łatwo je znaleźć i dołączyć do reszty. Jeśli obawiacie się bałaganu to warto wyznaczyć odpowiednie miejsce na zabawę w 'piaskownicę'. U nas odbywa się to na stoliczku i bardzo dobrze się sprawdza. Można też wykorzystać ceratę czy pudełko, bo zabawy nim na podłodze bez warstwy ochronnej  - nie polecam. 

Wadą piasku kinetycznego jest zdecydowanie jego wysoka cena. Ja wykorzystuję go na zajęciach dla dzieci i dlatego zdecydowałam się na jego kupno. Nie jestem pewna, czy kupiłabym go tylko dla własnego użytku, bo jest to dość duży wydatek. 2,5 kg piasku kinetycznego kosztuje 80 złotych. 

Zabawa nim to doskonały sposób na spędzenie czasu z dzieckiem. Zdecydowanie będzie to zabawa relaksująca, odprężająca i rozwojowa. Jestem pewna, że szybko się nie znudzi. Warto doświadczyć takiej przygody z tą jakże magiczną zabawką. Świetna zabawa dla dziecka i dla rodzica - gwarantowana! :)



niedziela, 1 lutego 2015

Wybór przedszkola dla dziecka. Jak dobrze wybrać i na co zwrócić szczególną uwagę?


W ostatnim czasie pytałam Was, drogie Mamy, na co zwracałyście uwagę wybierając przedszkole dla Waszych dzieci. Dostałam wiele wartościowych informacji zwrotnych, które postanowiłam spisać w tym poście, aby ułatwić poszukiwania pozostałym, niedoświadczonym jeszcze w tej kwestii Mamom. Sama jestem teraz w trakcie poszukiwań przedszkola dla córki. Chciałabym, aby moje dziecko z przedszkola wyniosło jak najwięcej ciepłych i miłych wspomnień. Chyba każdy rodzic by sobie tego życzył. Przedszkole to miejsce, w którym nasze dziecko stawia 'pierwsze kroki' do samodzielności. Ważne, by dawało dziecku prawidłowe warunki do dalszego rozwoju i edukacji.  

Wybór przedszkola to najczęściej indywidualna sprawa rodzica. To nasza jakże trudne decyzja, ale również decyzja dziecka. Nie pozostańmy obojętni na to co o swoim przedszkolu powie dziecko. Zanim zdecydujemy się na konkretne przedszkole mija trochę czasu. Najpierw szukamy informacji o danym miejscu, dowiadujemy się, czy to od znajomych, czy z opinii w internecie jak funkcjonuje dana placówka. Wybieramy się z dzieckiem na dni otwarte, tak by malec i rodzice mogli poznać nowe miejsce, warunki tam panujące, panie przedszkolanki itp. Te pierwsze reakcje nasze i dziecka na nowe miejsce mogą być kluczowe. Obserwujmy zatem i zwracajmy uwagę na zachowanie malucha. 

Pierwsze dni w przedszkolu są zawsze stresujące dla małego człowieka. Nowe otoczenie, nowe osoby. Słowem - zmiana! Z czasem dziecko uczy się funkcjonowania w grupie, jest coraz bardziej samodzielne i akceptuje kilkugodzinną rozłąkę z najważniejszymi osobami - mamą i tatą (to jednak temat na osobny tekst. Zdecydowanie będę go rozwijać w przyszłości).

Jeśli tak się jednak nie dzieje i dziecko z jakiś powodów nie chce iść do przedszkola - nie bagatelizujmy tego. Przyjrzyjmy się wówczas zachowaniu dziecka, porozmawiajmy, poszukajmy przyczyn lęku. Opór dziecka przed pójściem do przedszkola może świadczyć o tym, że dziecko nie jest jeszcze gotowe na tak długą rozłąkę z mamą, ale powody mogą być inne, związane z samym przedszkolem. Powinniśmy zaakceptować wybór malucha, choć jak wiemy, życie pisze różne scenariusze i nie pozostawia nam wyboru - na przedszkole prędzej czy później powinniśmy się zdecydować. 

Na co w takim razie zwrócić uwagę wybierając przedszkole? Wymienię kilka ważnych kwestii, o których najczęściej wspominały Mamy, które posłały już swoje pociechy do przedszkola. 

Prywatne czy państwowe? Które lepsze? Słyszałam mnóstwo opinii, pozytywnych i negatywnych o każdym. Każde przedszkole jest inne. Nie ma dwóch takich samych placówek państwowych i dwóch takich samych prywatnych. Na to jakie jest przedszkole i jakie warunku w nim panują składa się wiele elementów, którym trzeba przyjrzeć się z bliska. 

Gdy chcemy posłać dziecko do przedszkola państwowego może okazać się, że zabrakło miejsc lub rekrutacja pokazała taki, a nie inny wynik. Wówczas do wyboru pozostaje nam przedszkole prywatne. 

Kontakt rodzica z personelem czyt. z dyrekcją oraz paniami prowadzącymi. Myślę, że to sprawa, na którą uwagę zwraca każdy rodzic. Otwartość, szczerość, zaangażowanie, optymizm, 'podejście' do dzieci, umiejętność zrozumienia potrzeb dziecka, wiedza o jego rozwoju to tylko niektóre cechy, które powinna posiadać 'Pani w przedszkolu'. To pod jej opieką pozostawiamy nasze dziecko, dlatego jej cechy są, wydaje mi się, dla rodzica i dziecka najważniejsze.

Umiejętności pedagogiczne, wykształcenie, a także umiejętność udzielenia pierwszej pomocy w nagłych wypadkach to również niezbędne umiejętności jakie powinna posiadać wychowawczyni w przedszkolu. 

Spójrzmy jak w trudnych chwilach (płacz dziecka podczas rozłąki z rodzicem, zmęczenie, nuda, złość) zachowuje się przedszkolanka. Czy potrafi wybrnąć z trudnych sytuacji, skutecznie uspokoić dziecko i zachęcić do wspólnej zabawy.

W jednym z przedszkoli, w którym byłam porozmawiać i dowiedzieć się ważnych dla mnie kwestii - Pani dyrektor rozmawiała ze mną przez pół otwarte drzwi, z daleka, z drugiego pokoju, nawet nie wstała, nie podeszła. Zdziwiona była, że czegoś mogę nie wiedzieć o rekrutacji, przecież to oczywiste...dla niej. Czy nie była świadoma, że podczas rozmowy z rodzicem buduje swój obraz i prezentuje przedszkole? Pewnie nie. Być może jej nie zależało. 

Wróćmy do kolejnego aspektu:

Liczba dzieci w grupie oraz liczba dzieci przypadająca na jednego opiekuna/wychowawcę. W jednej grupie przedszkolnej może być maksymalnie 25 dzieci. Dla dzieci w wieku od 30 - 35 miesięcy - przypada jeden wychowawca na piątkę dzieci. Dla trzylatków - jeden wychowawca na siedmioro dzieci (wg Amerykańskiej Akademii Pediatrii).

Wyżywienie. Często pisałyście o tym, że lepiej ażeby w przedszkolu była kuchnia, niż catering. Poniekąd się z tym zgodzę. Jakość posiłków, które będzie spożywać moje dziecko to dla mnie jedna z ważniejszych kwestii. Dam o dietę mojego dziecka i chciałabym, aby z pójściem do przedszkola nie zaczęło się gorzej odżywiać. Sprawdzenie kuchni i cateringu to sprawa niezwykle ważna, bo chodzi o zdrowie naszego dziecka.  

Wygląd i wyposażenie przedszkola, a także zachowanie czystości. Dbanie o czystość, higienę i porządek to również jedna z ważniejszych spraw. Choć powinno być normą - nie zawsze jest. Jeśli po wejściu do przedszkola czujesz nieprzyjemny zapach to znaczy, że prawdopodobnie w przedszkolu nie przestrzega się podstawowych zasad higieny. Osobiście nie posłałabym dziecka do przedszkola, w którym jest brudno i nie ma odpowiednich zasad utrzymywania czystości, nawet jeśli wygląd jest piękny i nowoczesny. 

Jeśli mowa o wyglądzie i wyposażeniu. Ważnym jest, aby był stały dostęp naturalnego światła oraz przyjazny i dostosowany dla dziecka wystrój. Zabawki i materiały do nauki i zabawy powinny być przede wszystkim bezpieczne. Dziecko powinno mieć dostęp do zabawek edukacyjnych, stymulujących rozwój, kreatywność, twórczość. Warto zwrócić uwagę także na 'stan techniczny' zabawek. 

Ogólne warunki panujące w przedszkolu: Moją uwagę w przedszkolu zwraca również przestrzeń i ilość miejsca dla dzieci. W większych salach dziecko czuje się zdecydowanie swobodniej. Wchodząc do przedszkola przysłuchajcie się, czy nie panuje tam zbyt duży hałas, wrzaski, piski, płacz. Jeśli dźwięki dochodzące z sal są przyjemne to prawdopodobnie atmosfera panująca tam jest w porządku.

Zajęcia dodatkowe i ich różnorodność. Zawsze należy uwzględnić możliwości i zainteresowania dziecka. Bo nie każde dziecko zechce brać udział w dodatkowych zajęciach tanecznych czy muzycznych, a chętnie przyłączy się do zajęć sportowych z elementami sztuki walk (na przykład). To indywidualny wybór rodzica, który powinien mieć na uwadze przede wszystkim zdanie dziecka i jego chęć lub niechęć do danej aktywności. Nie zmuszajmy dziecka do robienia czegoś, czego nie lubi.

Warto zaobserwować, a jeśli nie ma możliwości bezpośredniej obserwacji, to dowiedzieć się jak dziecko spędza czas w przedszkolu. Czy obowiązki, które musi wykonać nie są dla niego obciążające, czy są dostosowane do jego wieku i możliwości. Warto wiedzieć, że dziecko nie musi siedzieć w miejscu dłużej niż 15 minut. Trudno też wymagać od dziecka by siedziało bez ruchu czy nie wierciło się. Zwróćmy również uwagę na to w jaki sposób wprowadzana jest dyscyplina w przedszkolu i ogóle zasady funkcjonowania w grupie przedszkolnej. 

Obecność i dostęp do psychologa i logopedy w przedszkolu - jego zadania i obowiązki względem naszego dziecka. Rodzic na prawo porozmawiać z osobą wykwalifikowaną o tym jak i czy prawidłowo rozwija się jego dziecko. O tym jak funkcjonuje w grupie. 

Co jeszcze bierzemy pod uwagę, przy wyborze przedszkola?

Dostęp do ogródka i placu zabaw.  Warto sprawdzić czy plac zabaw, na którym ma bawić się nasze dziecko jest odpowiednio zabezpieczony. Czy jest ogrodzone i z dala od ruchliwej ulicy. 

Odległość od domu, od miejsca pracy.

Przedstawienia oraz świętowanie ważnych dni w roku organizowane dla rodziców i dziadków. 

Cena za czesne i opłaty dodatkowe.

Opinie innych rodziców.

Spełnione normy bezpieczeństwa. 

I najważniejsze - szczęście i zadowolenie naszego dziecka. Dziecko prawdę Ci powie zawsze. Jeśli nie wprost, to my rodzice mamy za zadanie dbać o dobro naszego dziecka. Jeśli zachowanie naszej pociechy po powrocie z przedszkola nas niepokoi, porozmawiajmy z nim, a przede wszystkim z opiekunką w przedszkolu. Jeśli którekolwiek zachowanie nas niepokoi - nie bagatelizujmy go. Przedszkole to miejsce, w którym dziecko ma czuć się bezpiecznie, komfortowo i w którym jego potrzeby będą zaspokojone. Jeśli tak nie jest, należy zastanowić się nad zmianą przedszkola. I w tym miejscu napiszę o jeszcze jednej ważnej kwestii: naszym kontakcie z panią z przedszkola - jej otwartość i szczerość i podejście do nas ma znaczenie, szczególnie wtedy gdy chcemy z nią porozmawiać o naszym dziecku. 

Podzielcie się swoim doświadczeniem. Może się ono okazać niezwykle ważne, dla niedoświadczonych jeszcze w tej kwestii mam. Liczę na Wasze podpowiedzi!