czwartek, 9 kwietnia 2015

Pożegnanie z pieluszkami - najczęściej zadawane pytania


Często zadajecie mi pytania dotyczące nauki korzystania malucha z nocnika (odpieluchowania, treningu czystości). Przychodzi taki moment kiedy rodzic zadaje sobie pytanie co jest nie tak? przecież tyle próbujemy i uczymy i zachęcamy i tłumaczymy...bez większych efektów. Więc temat już dość szeroko opisany na blogu, znów powraca. O tym jak przygotować dziecko i kiedy nasz maluszek jest gotowy na ten ogromny krok w rozwoju możecie przeczytać (TUTAJ). Jak nauczyć dziecko korzystać z nocnika pisałam TUTAJ. Często jednak z rozmów  z Wami wynika, że dziecko za nic w świecie nie chce usiąść na nocnik. Nocnik nie interesuje go wcale a raczej służy dziecku jako zabawka, kapelusz, cokolwiek byle nie było związane z prawidłowym jego użytkowaniem - wielokrotnie o to pytacie. 

Odpieluchownie to bardzo delikatna sprawa. Często to bardzo długi proces. Nie kilkudniowy, czy kilkutygodniowy. Nauka korzystania z nocnika trwa czasem długie miesiące i jest to po prostu zjawisko naturalne. Niektóre dzieci szybko i bez większych problemów żegnają się z pieluszkami. Inne potrzebują znacznie więcej czasu, a my nie powinniśmy w żaden sposób tego przyśpieszać.
Tygodniami próbujemy, kombinujemy, namawiamy, niestety czasem zmuszamy, co w konsekwencji nie przynosi sukcesów. Wtedy warto zrobić PRZERWĘ. Bo jeśli długotrwałe i częste próby nie przynoszą sukcesów to w TYM PRZYPADKU należy dać dziecku czas. Być może nie jest jeszcze gotowe. Uzbrójmy się w cierpliwość i spokój oraz starajmy się zrozumieć potrzeby dziecka, bo to przy nauce dziecka korzystania z nocnika absolutna konieczność. Często presja jaką wywieramy na dziecku (czasem nawet nieświadomie) hamuje proces odpieluchowania i zniechęca dziecko do jakichkolwiek działań. Chwalmy każdy mały sukces. Gdy już osiągniecie kolejny mały krok do przodu, cieszcie się nim razem z dzieckiem, ale nie przyśpieszajcie. Wszystko w swoim czasie przyjdzie i Wasze dziecko zapomni o pieluszkach, byleby odbyło się to w spokojnej atmosferze :) 

Zachęcam abyście dzielili się swoimi wskazówkami, jak skutecznie nauczyć dziecko korzystania z nocnika. Wasze komentarze są niezwykle pomocne! 

3 komentarze:

  1. u nas nigdy nie było problemów z siadaniem na nocnik, jak wyczułam moment to i siku i kupa tam trafiało, no ale nie było momentu "chcę siusiu" tylko "o już zrobiłam", kilka razy zdejmowaliśmy pieluchy i praliśmy o 4-7 razy więcej zmian ubranek, po kilku dniach mieliśmy dosyć sprzątania i poddawaliśmy się, po jakimś czasie znowu to samo - bo przecież jak będą mokre majtki to zrozumie ;p oczywiście co to nocnik, co tam się robi było wiadome i można by powiedzieć że NAGLE w drugie urodziny moje dziecko postanowiło że od dzisiaj robi na nocnik, parę wpadek jeszcze się zdarzyło, no bo zapomniała, ale po mniej więcej roku oswajania z nocnikiem, tłumaczenia, proszenia ;-) - Tosia postanowiła zacząć używać nocnika lub nakładki na sedes - zamiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A macie jakieś patenty na noce? W ciągu dnia nie używamy pieluch już bardzo długo, ale na noce 'dla naszego wspólnego dobrego snu' jeszcze je zakładamy. Coś jednak widzę, że i tu powinnyśmy skończyć... Pierwsza próba była nieco traumatyczna, był mega płacz i rodzaj przerażenia 'co to się stało?' u naszej córki. Kiedy zdarzy się drzemka w ciągu dnia, to śpi już zawsze bez pieluch i mamy ok. 75% sukcesu. Tyle że kluczem jest sprint do łazienki zaraz po przebudzeniu głównie dzięki mojej uwadze...

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpieluszkowanie nieco mnie przeraża. :) Na szczęście mamy jeszcze trochę czasu na przygotowanie, bo malutka ma dopiero 9m. Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń