wtorek, 8 grudnia 2015

5 powodów by nie włączać dziecku bajki...na dobranoc.


Znacie jakiegoś trzylatka, który nie miał w ręce tabletu czy telefonu? Pewnie nie, a jeśli znacie to pewnie będzie to nieliczne grono. A może znacie dzieci, które nie oglądają telewizji? Ja znam kilkoro i to tylko te dzieci, które nie mają w domu telewizora. Z drugiej jednak strony mają laptopy czy tablety.  

Jak to wygląda u nas? Okres oglądania bajek ma swoje przypływy i odpływy. Był czas, że Amelka codziennie oglądała Strażaka Sama, który niezwykle ją fascynował czy Świat Małego Ludwika. Był też czas kiedy bajki w ogóle jej nie interesowały i kilka tygodni nawet nie wspomniała o kreskówkach. 

Uświadamiam moje dziecko. Wiele rozmawiamy o tym co dobre i co złe. Pomyślicie pewnie 'jak trzylatek może rozumieć co to znaczy dobre, złe, zdrowe, niezdrowe'. Otóż, każde dziecko poznaje świat i to my jesteśmy uczestnikami tego poznawania. 
My uczymy dziecko czym jest dobro i czym zło. Chodzi o to, JAK do tego podchodzimy i jak przekazujemy dziecku tą wiedzę. Czy zakazem, czy nakazem? Wierzę, w magiczną moc rozmowy. Rozmowa jest u nas na pierwszym miejscu i pomaga nam bardzo często rozwiązać wiele konfliktów i problemów tu i teraz. 

Warto przyjrzeć się temu jak oglądanie bajek, szczególnie wieczorem, wpływa na mózg dziecka i na jego zachowanie. I tak oto z moich obserwacji wynika że za każdym razem gdy dziecko wieczorem ogląda bajkę, nawet z wolno zmieniającymi się obrazami, staje się pobudzone i ma trudności z zaśnięciem. Badania mówią więcej. Każda godzina oglądania telewizji przez dziecko zwiększa o 10% szansę, że w przyszłości (już w wieku 7 lat, a nawet wcześniej) będzie miało problemy z koncentracją uwagi. 

Wniosek z tego taki, że jeśli obserwujecie u waszej pociechy problemy z koncentracją to warto się zastanowić czy telewizja i częste oglądanie bajek nie ma na to wpływu. Jeżeli dziecko ogląda bajki kilka godzin dziennie prawdopodobieństwo zaburzeń koncentracji uwagi w okresie szkolnym wzrasta o 30%! 

Migające obrazy, szybko czy wolno zmieniające się, głośne dźwięki to wszystko powoduje nadmierne pobudzenie. Dziecko, które jest wystawiane na zbyt dużo bodźców w ciągu dnia będzie miało problem z wyciszeniem się. Może się to objawiać zmęczeniem, ogólnym rozdrażnieniem, problemem z zaśnięciem i niespokojnym snem. 

Bajki przynoszą korzyści. Bajkom nie mówimy nie, bo uczą, bawią i dają radość. Jednak co za dużo to nie zdrowo i bajkom w nadmiarze mówimy stanowczo i zdecydowanie NIE. Wybór zawsze stoi po stronie rodzica. Wiem, że bywają dni, gdy dziecko obejrzy więcej bajek niż zwykle, ale warto zadbać o to by nie stało się to codziennością. 

Telewizor włączony non stop. Jak to wpływa na nas i na dziecko? Z pewnością wpływa na koncentrację uwagi, bo jak dziecko może skupić się na zabawie gdy zza pleców rodzica widzi migające obrazy? Dźwięki telewizora mogą zakłócać rozwój głosu wewnętrznego dziecka, który jest niezwykle ważny w rozwoju i uczeniu się mowy. 

Na dobranoc zamiast migających kreskówek warto przeczytać wspólnie książkę, posłuchać relaksującej muzyki, kołysanki, wspólnie śpiewać, wyciszyć się masażami. Wtedy zaobserwujmy sen dziecka, czyż nie będzie spokojniejszy niż po nadmiarze wrażeń po kolorowej, migającej bajce? 

Przestymulowanie, nadmiar bodźców, problem z koncentracją, nadmierne pobudzenie, rozdrażnienie - to wszystko możecie zaobserwować u malucha, któremu zaserwowano za dużo telewizji. Warto przemyśleć temat. 

2 komentarze:

  1. Moja córka kiedys oglądała więcej bajek, teraz jedna w ciagu dnia i wieczorem coś dłuższego! Kłopotów z koncentracją nie ma, ale też nie ma sytuacji, by tv był właczony non stop :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje bliźnięta oglądają 2 bajki dziennie (każda po 15-20 min), jedną rano-po śniadaniu, a drugą wieczorem przed snem. W ciągu dnia TV jest wyłączony. Od lat nie oglądamy z mężem TV.

    OdpowiedzUsuń