środa, 21 grudnia 2016

Dieta matki karmiącej nie istnieje? To zależy!



Odkąd zaczęłam karmić piersią, a miało to miejsce cztery lata temu znane było mi pojęcie dieta mamy karmiącej. Nie wiedziałam do końca co to znaczy. Każda położna mówiła coś innego. Jedna, że mogę jeść wszystko, inna robiła mi listę produktów zakazanych. Jako młoda świeżo upieczona wtedy Mama chciałam wszystko zrobić tak by moje maleństwo nie cierpiało z powodu bólów brzuszka, więc jadłam tylko lekko strawne pokarmy. Mało co jadłam bo byłam pewna, że nie mogę! Gotowane mięso, delikatne zupy, kompot z jabłek, ryż...wszystko to brzmi całkiem dobrze i zdrowo, jednak jak długo kobieta karmiąca może jeść tylko to? Nie powinnyśmy aż tak się ograniczać. Można jeść normalnie (prawie wszystko) i obserwować maluszka. Jego zachowanie, czy nie boli go brzuszek i czy nie ma wysypki.

Patrząc z perspektywy czasu wiem, że to 'katowanie' się nie miało sensu. Moja córka dużo płakała w okresie niemowlęcym i nie wiedzieliśmy w końcu czy to z powodu tego, że coś zjadłam, czy z zupełnie innego powodu. Nie potrafiłam się wtedy przemóc i jeść normalnie.

Gdy byłam w ciąży po raz drugi postanowiłam sobie, że nie będę się ograniczać i będę jeść wszystko*! Wszystko to dla mnie znaczy zdrowo. Nie jemy fast foodów i unikamy przetworzonej żywności, nadmiaru cukru itp. Tak jak postanowiłam się stało. Od początku jadłam wszystko i byłam przeszczęśliwa, że mogę! Synka nie bolał brzuszek i tak jest do tej pory. Jednak okazuje się, że nie wszystko co jem jest DOBRE DLA maluszka!

Pojawiły się na skórze przesuszone plamki, raz mocniej raz mniej zaczerwienione. Odstawiłam więc wszystko co zawiera w składzie mleko krowie, białko jaja, kakao, orzechy! Obserwujemy co to takiego i na co synek ma uczulenie. Na szczęście nie miałam wielkiego problemu z odstawieniem alergizujących produktów. Odkąd moja córka pojawiła się na świecie nasza dieta przeszła rewolucję i staramy się jeść zdrowo!

W diecie eliminacyjnej wydawać by się mogło, że niewiele zostaje do jedzenia. Odpadają wszelkie sery, mleko, jogurty, jajka (jedynie żółtko możemy jeść) Orzechów najbardziej mi brakuje. Na szczęście jest takie miejsce które mnie inspiruje i co chwilę znajduję tam nowy przepis na zdrowe, pyszne i bezpieczne posiłki - polecam każdej mamie karmiącej - CLEAN EATING BY GRUSZECKA

Gdybym tak jak za pierwszym razem stopniowo wprowadzała kolejne produkty to jestem pewna, że łatwiej byłoby mi dojść CO POWODUJE ALERGIĘ, jaki produkt. Więc uważam, że nie zawsze jest tak, że karmiąc piersią możesz jeść wszystko. Alkoholu też nie możesz pić, ani palić papierosów. W diecie warto zachować umiar i przede wszystkim OBSERWOWAĆ DZIECKO. Gdy zauważysz niepokojący objaw wtedy trzeba podjąć odpowiednie kroki eliminacyjne.

Jeśli podczas karmienia piersią okazuje się, że NIE MOŻESZ JEDNAK JEŚĆ WSZYSTKIEGO, nie poddawaj się. Jest mnóstwo miejsc w sieci gdzie znajdziesz przepisy na zdrowe jedzenie bez najsilniejszych alergenów. Ostatnio czerpię inspirację ze strony MAMA ALERGIKA GOTUJE, bardzo ciekawe przepisy i bezpieczne dla Twojej diety znajdziesz na stronie ANNY LEWANDOWSKIEJ. 

O tym co jeść, a czego nie możecie znaleźć informację u HAFIJA
O tym co jeść W WIGILIĘ I ŚWIĘTA klikajcie TU

Dieta eliminacyjna to nie koniec świata. Robisz to dla dobra maluszka, ale również dla swojego zdrowia bo przecież gdy zjesz mniej czekolady czy innych mleko podobnych produktów to z pewnością poczujesz się zdrowsza. Bardzo ważne jest aby Twoja dieta mimo eliminacji nabiału była bogata w wapń.

Jak udało mi się wyeliminować produkty z diety, jak doszłam do tego jak to zrobić.  Jak dbam o alergiczną skórę malca dowiecie się w jednym z kolejnych wpisów.

piątek, 9 grudnia 2016

Jak się bawić z najmłodszymi i jak wspierać ich rozwój (od narodzin do 3 miesiąca życia)

Rozwój dziecka i zabawa z nim od narodzin do 3 miesiąca życia. 


O umiejętnościach dziecka od pierwszych dni życia, słów kilka...dla świeżo upieczonych rodziców i przyszłych rodziców :)
Mój synek skończył już trzy miesiące więc przed nami kolejny etap rozwoju, o którym napiszę Wam już niebawem! Jak można się bawić z dzieckiem w tym okresie życia?  Powstał nie tak dawno FILM właśnie o tym! Jednak ten post będzie dopełnieniem tematu i nieco więcej dowiecie się o stymulowaniu rozwoju maluszka.

Niesamowite, bo dzieciątko, które jest jeszcze noworodkiem, potrafi rozpoznać głos mamy od innych głosów. Uwielbia słuchać głosu mamy, bo pamięta go jeszcze z okresu płodowego. W prosty sposób możesz oddziaływać na zmysł słuchu swojego maluszka.
Dlatego już od pierwszych wspólnych chwil warto przemawiać do maleństwa, opowiadać bajki czy śpiewać mu piosenki. Doskonale sprawdzi się także muzyka relaksacyjna, klasyczna czy przyjemne kołysanki, a także piosenki, które słuchałaś w ciąży. Pamiętaj o zachowaniu odpowiedniej głośności, aby nie zmęczyć maluszka. Większość dzieci uspokaja się także słysząc szum suszarki, odkurzacza czy nawilżacza powietrza –świetny sposób na łagodzenie płaczu (o tym pisałam w poście „Dlaczego dziecko płacze”). Zwróć także uwagę czy Twoje dziecko lubi muzykę, którą mu włączasz. Na pewno zauważysz czy mu się podoba czy nie. Warto także zainwestować w karuzelkę z pozytywką lub boksem grającym, w którym znajdziesz dużo melodii, które powinny ułatwić Twojemu maleństwu zasypianie, a na pewno pozwolą mu się wyciszyć. Zawsze zwróć uwagę, aby dźwięki nie były zbyt głośne.

Noworodek, a po 4 tygodniu życia, niemowlę, doskonale potrafi rozpoznać zapach mamy, dlatego na początku staraj się nie używać mocnych perfum, aby nie zdezorientować maluszka, na pewno poczuje się bezpieczniej czując znany mu, ulubiony zapach Mamy!
Na zmysł zapachu oddziałuje wiele różnorodnych bodźców z zewnątrz. Nie musisz się specjalnie starać, żeby dziecku dostarczać nowe zapachy. Przyjemny może dla dziecka być unoszący się w powietrzu zapach Świąt - choinki, mandarynek, goździków. Jeśli Twoje maleństwo dobrze reaguje na nowe zapachy i nie wykazuje nadwrażliwości węchowej możesz być spokojna, że zapach choinki czy innych przyjemnych, łagodnych zapachów nie będzie mu przeszkadzał.

Noworodek bardzo szybko uczy się odróżniać twarz ukochanej Mamy od twarzy innych osób. Zdolna istotka ;) Co więcej, potrafi też skupić wzrok na nieruchomym przedmiocie. Dlatego, aby zainteresować maluszka, możesz zawiesić w zasięgu jego wzroku ciekawą zabawkę, obrazek, najlepiej o intensywnych barwach. Do około 6 tygodnia życia dzieci najbardziej lubią kolor czerwony, biały i czarny. Większość rodziców jednak stawia na różnobarwne zabawki. Pisałam o intensywnych barwach, tak, ale pamiętajmy, aby nie było ich zbyt wiele, kolorów i zabawek. Najlepiej pokazywać dziecku jedną zabawkę, a później kolejne, biorąc pod uwagę to, że maluszek szybko może się zmęczyć.

Także zabawki ruchome będą świetnym sposobem na rozwijanie zmysłu wzroku Twojego dziecka. Na przykład karuzelka, czy grzechotki, które pokażesz dziecku. W pierwszych tygodniach życia, niemowlaki lubią mieć główkę obróconą na bok, dlatego najlepiej, gdy zabawki będą znajdować się właśnie z boku, w zasięgu wzroku naszego dzidziusia ;)

Ważne, aby dziecko obracało główkę zarówno w prawo jak i lewo. Zachęcisz je do tego przemawiając do niego lub używając dźwięku grzechotki z tej strony, w którą chcesz, aby się obróciło. Proste ale czasem wiele się trzeba natrudzić, aby to zrobić!

U starszych już dzieci świetnie sprawdzi się także obserwowanie swojej twarzy w lustrze. Moja córcia mając niecałe 4 miesiące, leżąc na macie, uśmiechała się i przemawiała do swojego odbicia w małym lustereczku, w którym dostrzegła swoją roześmianą buźkę, to było piękne! Teraz podobnie mój trzymiesięczny synek. Obserwuję u nich wiele podobieństw!

Noworodek przeważnie ma zaciśnięte piąstki. W pierwszym i drugim miesiącu życia coraz częściej będzie otwierać rączki, a w trzecim miesiącu, a nawet szybciej, zacznie już sięgać po zabawki umieszczane w zasięgu jego wzroku. Możesz wkładać dziecku do rączek grzechotkę, różnego rodzaju bezpieczne zabawki, o rozmaitej fakturze. Możesz oddziaływać na zmysł dotyku maluszka poprzez delikatny masaż (obserwuj reakcje dziecka, nie każdy masaż dziecko polubi), dmuchanie w stopy czy rączki, łaskotanie po brzuszku i wiele innych przyjemnych gestów. Pamiętam, że w sytuacjach, gdy moja córcia będąc jeszcze kilkutygodniowym niemowlakiem, głośno płakała, masowałam jej stópki, co łagodziło jej płacz, przynajmniej na chwilę ;) Teraz mój synek bardzo mało płacze więc wszelkie szumy to u nas rzadkość. Lubi za to bardzo dźwięki pozytywki i piosenki śpiewane przez starszą siostrę! :) Możesz też stymulować rozwój zmysłu dotyku, głaszcząc dziecko po buźce i jego delikatnym ciałku, różnorodnymi tkaninami na przykład aksamitem, jedwabiem, bawełną czy futerkiem.

Sposobów na oddziaływanie na zmysły naszego maleństwa jest mnóstwo. Sama Twoja obecność, ciepły ton Twojego głosu, zaspokojenie podstawowych potrzeb sprawia, że maluszek czuje się bezpiecznie i prawidłowo się rozwija. Obserwuj swoje dziecko, daj mu możliwość doświadczania, oddziałuj na jego zmysły. Jeśli dziecko reaguje niepokojem na nowe bodźce, reaguj. Bawiąc się z dzieckiem pamiętaj też o tym, że każdy człowiek, nawet niemowlę, potrzebuje spędzić trochę czasu w samotności. Staraj się dostarczać dziecku bodźce stymulujące rozwój poszczególnych zmysłów, pamiętając o tym, że maluszek łatwo może się zmęczyć. Obserwuj, sama z czasem odkryjesz, co Twoje dziecko lubi, a czego lepiej unikać.

Jestem bardzo ciekawa, jakie są Wasze sposoby na wspieranie rozwoju zmysłów Waszych najmłodszych pociech?

sobota, 3 grudnia 2016

Jakie zabawki wybrać dla dziecka w wieku od 0-3 miesiąca życia?

Tym razem opowiem o zabawkach dla najmłodszych dzieci! Jakie wybrać i na co zwrócić szczególną uwagę przy wyborze zabawek? Z filmiku dowiecie się ciekawostek o rozwoju dziecka w pierwszych miesiącach życia. Na blogu będzie pojawiać się coraz więcej filmików! Jesteście zainteresowani? Stay tuned!



czwartek, 17 listopada 2016

Czego potrzebuje starsza siostra/brat, gdy rodzi się rodzeństwo?

Zanim na świecie pojawiło się moje drugie maleństwo, dużo zastanawiałam się nad tym, jak narodziny brata przeżyje moja córka. Znam ją najlepiej i wiem, że jest wrażliwym dzieckiem. Chciałam jak najlepiej przygotować ją na zmianę.(O tym jak to zrobiliśmy możecie poczytać TU.) Zmianę na lepsze, bo wiem, że rodzeństwo to skarb! 


Teraz gdy od prawie trzech miesięcy jest z nami synek, wiem, czego najbardziej potrzebuje starsze dziecko. Jestem szczęśliwa, że mam przy sobie dwójkę cudnych dzieci, mogę patrzeć na starszą córkę jak z dnia na dzień z wielką ciekawością przygląda się bratu i dostrzega jego osiągnięcia :)
Często pytacie czy jest zazdrosna o brata. Syn jest niezwykle spokojnym dzieckiem i mogę spokojnie podzielić uwagę między jednym na drugim dzieckiem. Wiem też, że przygotowania do pojawienia się brata, bardzo się u nas sprawdziły!
Wracając do bardzo ważnego tematu...

Często zapominamy o tym, że starsze dziecko to ciągle małe, potrzebujące naszego wsparcia i bliskości dziecko.  Po powrocie do domu z nowo narodzonym maleństwem, starsze dzieci wydają nam się już tak duże, tak dorosłe!

Gdy tylko jest taka możliwość, zapraszajmy starsze dziecko do uczestniczenia w pielęgnowaniu brata/siostry. Bez jakiegokolwiek zmuszana. Jeśli dziecko wykazuje inicjatywę to pamiętajmy by to akceptować. Jeśli podchodzi do tego obojętnie, z czasem z nabierze więcej pewności. Wszystko jest w naszych rękach. Pokażmy starszemu dziecku jak obchodzimy się z maleństwem. Jeśli odpowiednio podejdziemy do tematu to dziecko w wielką dumą i chęcią będzie pomagać przy dzidziusiu :)  
Jeśli wykazuje chęć, to dajmy mu przestrzeń. Zaskakujące jest jak dziecko potrafi przemawiać do niemowlaka. Czasem obserwuję ich tylko i nic nie mówię. Daję córce możliwość. Ona obserwuje mnie i tatę i dokładnie jak my stara się mówić do brata. To niesamowicie urocze. Co więcej nasz synek na widok swojej siostry uśmiecha się od ucha do ucha i próbuje do niech przemawiać "po swojemu". U Was było podobnie?

Jako rodzice, chcemy ochronić maleństwo przed 'niebezpieczeństwami'. I jak starszak usiłuje go wyściskać z całych sił to zamiast mówić 'nie wolno' 'zostaw' to lepiej delikatnie pokażmy mu jak może troszczyć się o maluszka, wytłumaczmy dlaczego tak a nie inaczej postępujemy z malcem. Zabranianie, odciąganie tylko zniechęci starsze dziecko do zabawy z nim.

Ostatnio byłam świadkiem sytuacji, która przydarza się niestety bardzo często! (często postępujemy tak zupełnie nieświadomie). Mama w przychodni była z dwójką dzieci. Starszą córką (może 6, 7 letnią) oraz niemowlakiem (2, 3 miesiące?) Gdy ubierała małego w wózku, bardzo płakał. W tym czasie dziewczynka próbowała się odnaleźć w tej sytuacji, krzątała się, nerwowo tupała nogami. W tym czasie Mama mówiła do niej nerwowym głosem: ubieraj się, na co czekasz, gdzie masz kurtkę, czemu jeszcze jej nie ubrałaś, po co to wyciągałaś, bądź cicho itp,itd. Dlaczego o tym piszę? Z pewnością nie po to by oceniać tą mamę. A po to by uświadomić sobie pewne zachowania, które towarzyszą nam w szarej codzienności. Kiedy nasze nerwy z powodu płaczu maleństwa rozładowujemy na starszym dziecku.

Warto sobie to uświadomić. Jeśli zdarzy nam się to raz lub mamy gorszy moment to jest to zrozumiałe, każdy z nas ma gorsze chwile. Jednak zastanówmy się, jak takie komunikaty wysyłane do dziecka codziennie, wpływają na jego poczucie własnej wartości. Czy nie czuje się ono gorsze? Odrzucone? Ta sytuacja wiele mnie nauczyła. Otworzyła oczy na wiele spraw.

W połogu kiedy hormony dają o sobie znać i mamy różne nastroje, najtrudniejsze jest wyładowywanie emocji, frustracji. Często bez większego powodu złościmy się, a złość kierujemy na starsze dziecko. Przekierujmy tę złość na coś innego, starajmy się to kontrolować.

Czego potrzebuje starsze dziecko?
Starsze dziecko potrzebuje czułości.
Przemawiamy do nowo narodzonego dziecka z niesamowitą czułością, uśmiechamy się, mówimy delikatnym głosem. Starsze dziecko to bacznie obserwuje, nawet naśladuje i... oczekuje tego samego. Dlaczego mielibyśmy mu tego nie dać?

Starsze dziecko potrzebuje bliskości.
Przytulanie, noszenie, śpiewanie kołysanek. Tego potrzebuje jeszcze mocniej! Chwile spędzone razem to najlepsza pamiątka na całe życie.

Starsze dziecko potrzebuje uwagi.
Maleństwo potrzebuje mnóstwa uwagi, pielęgnacji, czułości. Starsze dziecko równie mocno! Warto znajdować w ciągu dnia chwile tylko dla siebie - mama i starsze dziecko, tata i starsze dziecko. To jest na wagę złota. To daje dziecku pewność, że rodzeństwo to nie konkurencja, a ktoś ważny, ważny tak jak ono.

Starsze dziecko potrzebuje zrozumienia i czasu!
Gdy staje się bardziej płaczliwe niż zwykle, gdy tupie nogami i krzyczy bo chce Twojej uwagi. Te zachowania zawsze o czymś świadczą. To pokazywanie i rozładowywanie emocji. Często dzieci nie potrafią wyrazić słowami tego co czują, dlatego pokazują to rodzicom na wszystkie możliwe sposoby. Niekiedy nie jest to łatwe do odgadnięcia. Pamiętamy, że zmiana w życiu jaką niesie pojawienie się nowego członka rodziny to bardzo DUŻO dla dziecka. Dziecko może zachowywać się inaczej niż zwykle, a to dla nas sygnał do zastanowienia się co można zmienić, by było lepiej!

Czytając to pewnie wyda Wam się to dziwne. Po co się tak rozczulać?
Przecież dziecko ma być silne, mocne, szczególnie, że jest starszym bratem, siostrą! Oczywiście, że tak ma być, a to wszystko (pewność siebie, poczucie własnej wartości) w pierwszych latach życia kształtujemy w dziecku my rodzice! Czy nagle czując się gorsze, odrzucone, zbyt często pozbawione uwagi będzie w przyszłości silne?
To my jesteśmy dla dziecka przykładem. To jak je traktujemy TERAZ, będzie miało swoje konsekwencje w przyszłości, gdy będzie nastolatkiem i dorosłym. Budowanie relacji z dzieckiem to ciągła praca, najlepsza jaka mogła nam się trafić. To ciągłe szukanie najlepszych rozwiązań, podążanie za potrzebami swoimi i potrzebami dziecka. umiejętne rozładowywanie emocji, praca nad sobą, nie bójmy się tego.


Jak u Was wyglądały pierwsze dni po powrocie z noworodkiem do domu? :)  Jak starsze dziecko zareagowało na widok maleństwa? Jak obecnie wygląda ich relacja? :)

niedziela, 13 listopada 2016

Jak dobrze przygotować dziecko na pojawienie się rodzeństwa?


Pojawienie się rodzeństwa to dla małego człowieka i dla rodziców ogromna zmiana w życiu. 
Jak dobrze przygotować do tego dziecko? Czy istnieje złoty środek? 
Jak my możemy się do tego przygotować?

Wiele czynników wpływa na to jak nasze starsze dziecko przyjmie nowo narodzonego maluszka w domu i swoim życiu. Zanim jednak to nastąpi, macie swój czas, dziewięć, a nawet dziesięć miesięcy, na to by się przygotować na to ważne wydarzenie.

Dlaczego dopiero teraz o tym pisze? Teraz jestem pewna, że wszystkie przygotowania do pojawienia się maleństwa, dziesiątki rozmów z dzieckiem procentują! Dobre/złe nastawienie, miłość do maluszka, chęć opieki nad nim bądź nie - to wszystko rodzi się w starszym dziecku (z jakiegoś powodu). Jak zasiejemy ziarenko to już od nas zależy i to jak będziemy pielęgnować, wspierać starsze dziecko w zmianie to również od nas zależy. Rodzicielstwo to ciągła praca. Wcale nie łatwa. Jedni rodzice po pojawieniu się kolejnego dziecka na świecie mają łatwiej inni trudniej. Często ludzie twierdzą, że nie ma po co tyle z dzieckiem rozmawiać bo ono i tak połowy z tego nie słyszy, nie rozumie. Jestem zdecydowanie innego zdania. Na pewno jest taki czas w ciągu dnia kiedy dziecko jest spokojne, wyciszone, wtulone w Ciebie i chce słuchać. Rozmawianie jest dobre na wszystko! W takich chwilach szczególnie!

Początek... będzie nas więcej!
Kwestią indywidualną jest decyzja KIEDY powiecie dziecku o tym, że będzie miało rodzeństwo. My zaczekaliśmy do momentu, aż lekarz potwierdził, że serduszko bije i wszystko jest w porządku. Pamiętam ten moment gdy jechaliśmy razem do lekarza. Stresowałam się do momentu potwierdzenia, że jest dobrze. Wyszłam z gabinetu by uściskać moją córeczkę i powiedzieć jej wraz z partnerem, że w moim brzuszku jest dzidziuś. Radość była ogromna. Skoki do nieba i uśmiech, który z buźki długo nie schodził. A potem mnóstwo pytań...

Na pewno duże znaczenie ma tutaj różnica wieku między dziećmi. Młodszym dzieciom (mam tutaj na myśli roczne dzieci) trudniej pojąć co takiego dzieje się z brzuszkiem mamy. Starsze dzieci zadają pytania, ba! mnóstwo pytań: jak, skąd i dlaczego? Możemy je nieco lepiej wtajemniczać w temat ciąży, tego jak rozwija się dziecko w brzuchu Mamy. Jednak bez względu na wiek mamy dziewięć miesięcy czasu na to by przygotowywać dziecko na zmianę. Zmianę, która w życiu starszaka(choć wciąż małego dziecka) będzie ogromna i zauważalna za równo dla nas jak i dla niego. 

Dziecko nie wie jeszcze co go czeka, bo dzieci choć mają ogromną wyobraźnię, to nie wiedzą o noworodkach za wiele. Zadaniem rodzica jest wtajemniczyć dziecko. Nawet jeśli jest jeszcze bardzo małe i nie jesteśmy pewni co i na ile maluch rozumie to... przygotowujmy je. Przy okazji polecam książeczkę "Czekamy na dzidziusia". Kilka zdań jest w niej do korekty, ale większość zdecydowanie na tak!

Niekończące się pytania i odpowiedzi. 
Za każdym razem cierpliwie odpowiadałam córce na pytania. Choć nie zawsze były one łatwe. Na przykład: Jak dzidziuś wszedł do brzuszka i jak wyjdzie? ;) Z tych dziwniejszych to 'Czy dzidziuś będzie miał język i czy urodzi się ubrany' i wiele podobnych. To normalne, że dziecko pyta w kółko o to samo. To dla niego zupełnie nowa sytuacja a ono po prostu próbuje zrozumieć o co chodzi...Setki rozmów o dzidziusiu przeprowadziliśmy z córką. To wszystko teraz, gdy synek jest z nami, procentuje.

Będąc w ciąży po raz drugi jesteś już doświadczona i świadoma, dzięki bagażowi doświadczeń jaki masz po narodzinach pierwszego dziecka. Wiesz w takim razie czego możesz się spodziewać po porodzie...

Jak się czuje Mama? 
Oby przez większość czasu odpowiedź brzmiała: DOBRZE! (tego Wam życzę!) W ciąży, nawet gdy jesteś aktywna, potrzebujesz więcej odpoczynku. Może się nawet zdarzyć, że będziesz musiała leżeć. Wtedy znów, dziecko potrzebuje Twojej uwagi. U nas w takiej sytuacji większość obowiązków w tym czasie przejął TATA! Jeśli macie blisko siebie dziadków, to oni w takich wyjątkowych sytuacjach również obdarzą Was pomocą. 

Jak wygląda dzidziuś?
Jeśli Twoje starsze dziecko nigdy wcześniej nie miało okazji zobaczyć niemowlaka to najwyższa pora to zmienić. Być może w Waszym otoczeniu jest bobas, którego Wasze dziecko mogłoby zobaczyć czy obserwować. Podczas takiego kontaktu możemy pokazać dziecku jak wygląda, funkcjonuje taki mały człowiek. Tutaj jednak ostrożnie, jeśli chodzi o uwagę wobec bobaska. Na widok takiego brzdąca aż kusi by mówić słodziutkim głosem, brać na rączki i zapomnieć o całym świecie. I zupełnie nie ma w tym nic złego. Jest to naturalna reakcja. Jednak pamiętajmy w tym cały czas o starszym dziecku, które jeszcze mocniej w takich sytuacjach potrzebuje uwagi, by na samym starcie nie wyrobiło sobie złego zdania o niemowlakach(które zabierają uwagę rodzica)...

Niektórzy rodzice zabierają dziecko na badanie usg, aby mogło zobaczyć brata/siostrę. Nie wiem czy dziecko cokolwiek z tego rozumie, bo u nas na badaniu wyglądało to tak - jedno spojrzenie na ekran, hmm, ciemno tu, wychodzimy! :)

Co robi dzidziuś?
Nam się to wydaje absolutnie jasne, że dzieci płaczą! Tak wyrażają swoje potrzeby i frustracje i tak komunikują się z nami na początku. Warto rozmawiać z dzieckiem o tym, że malutkie dzieci płaczą i tłumaczyć dlaczego tak się dzieje. Wiele rozmów na ten temat odbyłam z córką. Teraz mój 10 tygodniowy synek nie płacze prawie wcale, ale nawet gdy to się zdarza zawsze tłumaczę Amelce dlaczego tak może się dziać. Zadziwiające jest to, że ona sama już wie dlaczego jej brat jęczy albo rozpłakuje się...pewnie jest głodny albo zmęczony! Co więcej, gdy on się niepokoi ona również się niepokoi, dlatego obdarzamy uwagą wtedy nie jedno a dwójkę dzieci, nawet jeśli wydaje się być to niewykonalne.

Karmienie.
Z pewnością jeśli jesteś w ciąży to planujesz sposób w jaki będziesz karmić. Pamiętając przy tym, że mleko mamy jest NAJLEPSZE dla maluszka. Najczęściej, przynajmniej na początku(i oby jak najdłużej, czego Wam życzę!) karmisz piersią. Powiedz o tym dziecku. Skąd ono ma posiąść tą wiedzę jak nie od Mamy. Opowiedz jak wygląda karmienie maluszka, dlaczego karmisz/będziesz go karmić piersią. Nie minie chwila, a Twoje dziecko będzie karmiło tak swoje...laleczki : )

Nawet jeśli maleństwo potrzebuje szczególnie dużo uwagi i nawet jeśli od początku dużo płacze to pamiętajmy, że starsze dziecko potrzebuje więcej naszej uwagi i czułości. Po porodzie zmienia się nie tylko życie rodziców ale przede wszystkim małego dziecka, które uwagi i bliskości potrzebuje więcej i więcej! 

W połogu, kiedy organizm wraca do siebie po trudach porodu, kiedy rozkręca się laktacja, Tobie jest potrzebne wsparcie. Jesteś mamą dwójki(trójki, czwórki, piątki?)dzieci i każde z nich potrzebuje Cię bardzo mocno. Dasz radę. Wiem, że wizja wychowywania więcej niż jednego dziecka przedstawiania jest zazwyczaj jako nie do ogarnięcia! ALE ludzie tak tylko mówią. Większość z tego co mówią to straszenie, zupełnie niepotrzebne. Warto słuchać swojego głosu, wierzyć w to, że będzie dobrze, bo ja już to wiem, że z dwójką dzieci jest JESZCZE LEPIEJ! Bywają trudne MOMENTY. I to są momenty, które mijają, a uśmiech dziecka i uściski siostry i brata to najwspanialszy widok dla mamy!



środa, 2 listopada 2016

Wsparcie dla kobiety karmiącej i aktywnych Mam! + KONKURS!



Gdy pojawiła się na świecie moja córeczka, wiedziałam, że chcę ją karmić piersią. Jako młoda, świeżo upieczona wtedy mama nie miałam pojęcia ile niespodzianek karmienie piersią ze sobą niesie. Wszystko w tym temacie było dla mnie nowe. Po wsparcie dzwoniłam najczęściej do siostry, która pomogła mi wielokrotnie w kryzysowych sytuacjach. A najbardziej w tych trudnym momentach martwiło mnie to, że z jakiegoś powodu nie będę mogła nakarmić dziecka! 
W pierwszych miesiącach karmienia często miewałam problemy, szczególnie w połogu. Wysokie gorączki, zastoje i zapalenie piersi. Mimo to nigdy się nie poddałam i ponad dwa lata karmiłam córkę i jestem z tego dumna!

Co sprawiło, że się nie poddałam? Jakie czynniki decydują o tym czy będziesz karmić albo jak długo będziesz karmić? Pierwszym ważnym elementem jest Twoje nastawienie. Będąc w szpitalu po drugim porodzie w sali była ze mną mama po cesarskim cięciu. Miała duży problem z poruszaniem się po operacji. Bardzo potrzebowała wsparcia przy karmieniu. Nie wychodziło jej to na początku, twierdziła, że dziecko nie potrafi ssać, a ona była wyczerpana, ale BARDZO CHCIAŁA karmić. Ciągle to powtarzała i starała się jak mogła. Myślę, że to nastawienie u niej wygrało! Wieczorem w sali pojawiła się konsultantka laktacyjna, która pokierowała ją i udało się przystawić maleństwo i dalej było już coraz lepiej!

Początki karmienia bywają trudne i niezwykle ważna jest pomoc i wsparcie konsultantki laktacyjnej w szpitalu, a co za tym idzie prawidłowy sposób przystawiania dziecka do piersi, dobra technika, odpowiednie pozycje do karmienia - to wszystko ma wpływ na długość karmienia. 

Często problemy z karmieniem, ból, brak wsparcia przytłaczają kobietę, a niestety butelka z mieszanką okazuje się najprostszym rozwiązaniem problemu. Choć czasem wystarczy naprawdę niewielkie wsparcie doświadczonej osoby, by karmienie piersią się udało! Nie zapominajmy o niesamowitym wpływie mleka matki na zdrowie dziecka i to jakie korzyści niesie naturalne karmienie (o tym przeczytacie już wkrótce, w kolejnych artykułach na blogu).

Jeśli po wyjściu  ze szpitala czujesz, że karmienie jeszcze sprawia Ci trudność to pamiętaj, że odwiedzi Cię w domu położna środowiskowa, która również odpowie na Twoje pytania dotyczące karmienia piersią, pokaże jak prawidłowo przystawiać maluszka do piersi by efektywnie ssał, a karmienie nie sprawiało bólu.

Wielokrotnie słyszałam od wielu osób, dlaczego jeszcze karmię, po co tak długo, to na pewno za długo, a w piersiach to już tylko woda przecież i to słynne zdanie: "Ty jeszcze karmisz?!" myślę, że każda mama karmiąca dziecko powyżej pierwszego roku życia usłyszała to zdanie. Mówi się trudno. Całego świata nie zmienię, żeby ludzie zaakceptowali fakt, że mleko mamy to samo dobro, jednak cały czas możemy edukować ludzi i wspierać matki w karmieniu! Dlaczego mimo to karmiłam? Bo to był MÓJ WYBÓR i byłam pewna swoich decyzji w stu procentach. Miałam również wsparcie od partnera, który szanował moją decyzję i podobnie jak ja wie, że mleko matki dla dziecka jest najlepsze.

Gdy dwa miesiące temu pojawił się na świecie mój synek wiedziałam, że chcę i że będę karmić go piersią. Nie wyobrażałam sobie innej wersji wydarzeń.Gdy będąc jeszcze w szpitalu poczułam, że zbliża się nawał pokarmu, byłam lekko przerażona. Bałam się, że znów zaczną się zastoje, zapalenia i gorączka, a przecież teraz mam dwójkę dzieci i każde z nich potrzebuje mnie równie mocno! I choć zastoje znów się pojawiały, nadal szczęśliwie się karmimy i mamy zamiar jeszcze tak długo! :) Jak sobie poradziliśmy w tym czasie? Skąd wiadomo, że pojawił się zastój i co robić, by nie dopuścić do zapalenia piersi? Niebawem na blogu, po konsultacji z ekspertem odpowiem dla Was na te pytania.

Czy karmienie piersią to ograniczenie dla kobiety? To znów zależy od nastawienia i stylu życia. Wiem na pewno, że  na przykład wyjście z domu na dłużej jest możliwe i można sobie to ułatwić na wiele różnych sposobów :) W pierwszych tygodniach po porodzie nie miałam potrzeby wychodzić z domu bez dziecka, więc i karmienie odbywało się u nas zawsze bezpośrednio z piersi. Tak jest najwygodniej :) Jednak nadchodzą takie dni, kiedy jako aktywna mama będę wychodzić z domu na dłużej, poczynając od zwykłego wyjścia do fryzjera, a kończąc na spotkaniach i szkoleniach, aby dalej rozwijać się zawodowo.  Wtedy najważniejsza dla mnie jest pewność, że dziecko będzie nakarmione i przy tym spokojne

Z pomocą śpieszy mi laktator Medela Swing. Medela Swing jest lekki, baaardzo cichy i prosty w obsłudze. Szybciutko odciąga pokarm. Mogę regulować siłę ssania, więc odciąganie jest dla mnie bezbolesne. W zasadzie oprócz trzymania go przy piersi, nic więcej nie muszę robić. Po odciągnięciu pokarmu idzie z pomocą Calma. Gdy podaję pokarm z butelki, szczególnie ważne dla mnie jest to aby nie zakłócała ona naturalnego odruchu ssania dziecka i tak właśnie stworzona jest Calma.


I dziś dla ułatwienia Wam czasu, kiedy wychodzicie z domu, a Wasz maluszek zostaje pod opieką taty, cioci czy babci dzięki firmie Medela przygotowaliśmy dla Was KONKURS, a nim aż 3 wspaniałe nagrody!

1 nagroda: laktator HARMONY, Calma oraz zestaw gadżetów aktywnej Mamy. 
2  nagroda: Calma wraz z zestawem gadżetów. 
3 nagroda: Calma z zestawem gadżetów.  
 
Co trzeba zrobić aby wygrać? 
1. W kilku zdaniach napisz: "Co było dla Ciebie największym wsparciem podczas karmienia piersią" (w komentarzu napisz swój email do kontaktu)
2. Udostępnij post konkursowy. 
3. W komentarzu na FB pod postem oznacz 3 osoby, którym karmienie piersią jest/było bliskie lub które spodziewają się potomstwa i wiedza o karmieniu jest im potrzebna. 

Konkurs trwa od 02.11.2016 - 09.11.2016 (środa) 
10 listopada ogłoszę wyniki! :)

ZWYCIĘŻCZYNIE KONKURSU:
1 nagroda: Asia Wybraniec
2 nagroda: Ewelina Omilian
3 nagroda: Ewa Grzechnik

GRATULUJĘ!!!!! :) 

czwartek, 22 września 2016

Książki nie na raz, dla trzy i czterolatków.



Jest kilka cech, którymi kieruję się przy wyborze książek dla mojej córki. Nie tylko ja bo również babcie i ciocie obdarowują Amelkę cudnymi książkami (bardzo dziękujemy!). 

Lubię książki dla dzieci z pomysłem*. Z pięknymi ilustracjami. Mądre i uczące. Z morałem albo takie bez tekstu, które pobudzają wyobraźnię i rozwijają mowę wewnętrzną dziecka. Kiedy może ono oglądając opowiadać i tworzyć nowe historie. Lubię takie książki dla dziecka, które pokazują mu świat w prosty i ciekawy sposób. Lubię, kiedy po przeczytaniu książki moje dziecko znów po nią sięga. Lubię też gdy dziecko po obejrzeniu i wspólnym przeczytaniu książki poznaje coś nowego. 
Lubię gdy wspólnie czytamy książkę i razem odkrywamy coś nowego. Lubię gdy mogę poczytać dziecku do snu, a ono zasłuchane przy niej zasypia. Lubię też mini książki, które córka może zabrać w podróż bo są lekkie, a czas zajmują na długo.


Najważniejsze jest jednak to by książka cieszyła małego czytelnika.

Już po raz kolejny przedstawiam Wam listę książek dla dzieci, które są niezwykle ciekawe i warte uwagi. Te ilustrowane i nawet takie z dużą ilością tekstu, które najlepiej sprawdzają się przy zasypianiu. Cenowo bardzo różnie. Od 5 do 55 złotych :)

'Co kryje las?'
Książka niezwykła. Spoglądamy na nią przez specjalne kolorowe szkiełka i dostrzegamy to czego nie widać na pierwszy rzut oka. Dziecko odkrywa co lub kto kryje się w lesie, kto chowa się pod listkiem, jakie zwierzęta lubią deszcz itp.
Do tego są krótkie przepisy z pytaniami, zagadkami i ciekawostkami dla małego czytelnika. Trudno opisać wrażenia jakie daje ta książka. Trzeba wypróbować! Polecam na prezent dla małych odkrywców. 
Wydawnictwo Tatarak. Aina Bestard. 






Bullerbyn. Trzy opowiadania. 
Wydawnictwo Zakamarki. Astrid Lindgren.
Każdy z nas pamięta z dzieciństwa przygody dzieci z Bullerbyn. Książka idealna dla trzy i czterolatków. Cudne ilustracje. Dzieci z Bullerbyn nigdy się nie nudzą, a ich przygody zachwycają i zaskakują...



Rok w lesie. 
Niesamowita książka obrazkowa. Dziecko odkrywa co dzieje się w lesie przez cały rok od stycznia do grudnia. Każdego miesiąca do niej zaglądamy i sprawdzamy co robią zwierzęta.
Dziecko podgląda zwierzątka i ich życie. Znajdziecie tu przepiękne ilustracje. Książka do której moja córka uwielbia wracać i odrywać nowe zwierzątka. To doskonały sposób na naukę miesięcy, zwierząt, roślin. Zaskakująca nawet dla dorosłego.


Seria bajek. Roszpunka. Śpiąca królewna. Mała Syrenka...
Wydawnictwo Olesiejuk. 
Książki ulubione do czytania przed snem. Tytuły, które każde dziecko powinno znać. Nie są to oryginalne wydania, jednak treść nie odbiega znacznie od oryginalnych wersji. Kiedyś dostępne w biedronce za 4.99! U nas świetnie się sprawdzają czytane na dobranoc...


Skąd się bierze miód?
Co robią samoloty?
Wydawnictwo Nasza Księgarnia. 
Ten drugi tytuł polecam dzieciakom, które fascynuje lotnictwo.  Sama treść bajki jest nieco zaskakująca, jednak nie uchwyciła mnie aż tak mocno jak pozostałe książki. Amelka bardzo o niej marzyła :) 
Skąd się bierze miód to ogromna dawka wiedzy zarówno dla dziecka jak i dla dorosłego. Książka może posłużyć dziecku na wiele lat i za każdym razem może odkryć w niej coś nowego. 


NAJPIĘKNIEJSZE WSPOMNIENIA Kubusia Puchatka. 
Amelka dostała tą książeczkę od kolegów i koleżanek z klubu malucha. Muszę powiedzieć, że ponad pół roku już jest z nami i za każdym razem cieszy i bawi ogromnie. Każdy z nas zna Kubusia Puchatka i wie jaki ma magiczny klimat. Polecam z całego serca! 



Świat wróżek. 
Książeczka skierowana głównie do dziewczynek. Niesamowita między innymi dzięki temu, że ćwiczy spostrzegawczość dziecka. Zawiera ogrom szczegółów, a zadaniem naszej pociechy jest odnalezienie odpowiednich przedmiotów i postaci. Jeśli Wasze dziecko lubi tego typu łamigłówki to czeka Was zabawa na długie godziny!


EMOCJE. Tadeusz Ross. 
Jeśli trudne jest dla Was rozmawianie o emocjach z dzieckiem, ta książka z pewnością Wam to ułatwi...
Co to są emocje? Skąd się bierze radość? Dlaczego płaczemy? Czy zazdrość jest zła? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w formie w wiersza w tej niezwykłej książce. 


Czekam na Wasze propozycje niebanalnych, wartych uwagi książeczek dla dzieci! :)

poniedziałek, 19 września 2016

Noworodek. Pierwsze chwile w domu.


20 dni temu urodziłam ukochanego Synka Doriana. Zostałam mamą po raz drugi. 
Mała istotka ubarwiła nasze życie i idziemy dalej przez świat jako czteroosobowa rodzinka!

Okres noworodkowy to wyjątkowy czas. Noworodkiem dziecko jest tylko przez miesiąc więc warto nacieszyć się tymi chwilami, które tak szybko uciekają.
Spośród pięciu stanów świadomości, jakie możemy obserwować u noworodka.
GŁĘBOKI SEN (oczy zamknięte, regularny oddech, brak ruchu, sporadyczne drgnięcia ciała
SEN AKTYWNY (oczy zamknięte, nieregularny oddech, nieznaczne drgania, brak większych ruchów ciała)
CICHE WYBUDZENIE (oczy otwarte, regularny oddech, brak znacznych ruchów ciała)
CZYNNE WYBUDZENIE (oczy otwarte, ruchy głowy i rączek, nóżek i tułowia)
PŁACZ I HAŁASOWANIE  (energiczne ruchy, którym towarzyszą ruchy we wszystkie strony, oczy zamknięte lub lekko otwarte)
w naszym przypadku już od 20 dni większość czasu maleństwa to SEN. Noworodki przesypiają około 90% swojego czasu. Stany świadomości zachodzą cyklicznie. Z każdym dniem maluszek staje się coraz bardziej aktywny czy to w nocy czy w dzień. Noworodki, niemowlaki często potrzebują sporo czasu na to by dzień przestał być mylony z nocą. Możesz zaobserwować kiedy Twoje dziecko jest aktywne i czy podobnie działo się to gdy było jeszcze w brzuszku. Około szóstego, ósmego tygodnia życia możemy zaobserwować oznaki przyswajania rytmu dnia i nocy. Stopniowo i powoli:)
Co lubią noworodki?
Noworodki lubią obserwować naszą twarz, nawet gdy jeszcze nie dość wyraźnie ją widzą. Z każdym dniem staje się ona dla nich lepiej widoczna. Szczególnie dobrze widzą z odległości 20-30 cm.
Lubią kolory czarny, biały i czerwony. Lubią leżeć na brzuszku, co pozwala im ćwiczyć mięśnie i masować brzuszek (potrafią nawet na kilka sekund podnieść głowę do góry).
Lubią pierś i objęcia, zapach Mamy, Taty i rodzeństwa :)
Większość maluchów lubi kąpiel, szczególnie gdy mogą całe zanurzyć się w wodzie.
Lubię szumy, czy dźwięki lejącej się wody, które je uspokajają.


Odruchy noworodka.
Obserwuj swoje dziecko, a zauważysz kilka ważnych odruchów, w które natura wyposażyła człowieka by mógł przetrwać. ODRUCH MORO - dziecko na nagły ruch i zmianę położenia ciała, energicznie odchyla rączki i nóżki na boki, wygina ciało w łuk, głowę odchyla do tyłu, a następnie przyciąga rączki do klatki piersiowej i zaciska piąstki. Ten odruch trwa do 4-6 miesiąca życia.
ODRUCH BABIŃSKIEGO. Skieruj wzrok na małe stópki Twojego maleństwa. Dotknij delikatnie i przesuń palcem po stópce od pięty do palców i zauważ jak paluszki się prostują i naprężają a stópka wykrzywia się do środka.
Odruch ssania (który obserwować możemy już gdy dziecko jest w brzuchu Mamy i ssie kciuk. Przygotowuje się w ten sposób do ssania piersi po porodzie. Odruch chwytania - gdy włożymy palcem w otwartą dłoń noworodka, dziecko od razu bardzo mocno zaciśnie piąstkę.
Odruch chodu automatycznego. Dziecko trzymane pionowo pod pachy na płaskiej powierzchni podnosi jedną nogę i kieruje ją do przodu i ten sam ruch wykonuje drugą nóżką, jakby chciało zrobić kroki do przodu. Trwa do około 3-4 miesiąca życia.

Bycie mamą po raz drugi to cud. Miłość się mnoży to jest pewne. Na pewno dużo łatwiej jest opiekować się maleństwem po raz drugi. Pielęgnacja, noszenie, przewijanie, ubieranie, karmienie to wszystko idzie łatwiej. Już nie muszę sięgać do poradników, tak jak robiłam to gdy moja córka się urodziła i mało wiedzieliśmy o takiej kruchej, małej istotce. Dziecko odczuwa nasz pewny dotyk, nasze emocje i gdy my jesteśmy spokojni, ono dokładnie odzwierciedla nasze emocje. Czuję to i obserwuję.
Bycie mamą dwójki to trudne zadanie. Chcesz poświęcić uwagę starszemu dziecku, które szczególnie jej potrzebuje i chcesz dać tyle samo dzidziusiowi. Trzeba się tego nauczyć. Dobrze zorganizować. Moja czteroletnia córeczka w pierwszych dniach z bratem świetnie sobie radzi. Potrzebuje dużo więcej uwagi rodziców, jednak o braciszka się troszczy, jest chętna pomagać w każdej małej czynności. Obserwuje go i poznają się. Piękny widok mam każdego dnia gdy patrzą sobie w oczka!  





piątek, 26 sierpnia 2016

W czym może Ci pomóc dwu, trzy, czterolatek w domu? Czyli 'obowiązki' domowe dziecka.


Obowiązki domowe dziecka. Brzmi poważnie, ale w rzeczywistości wcale nie musimy podchodzić do tematu aż tak poważnie. Najlepiej potraktować to jako ZABAWĘ. Bo aby dziecko zechciało nam pomóc w obowiązkach domowych to ostatnią rzeczą jaką możemy zrobić to KAZAĆ mu coś zrobić. 

Z każdej pracy w domu, możemy stworzyć dziecku fantastyczną zabawę, a przy tym to dla niego szansa rozwoju i nabierania coraz to nowych umiejętności. Co więcej, nawyki, których nauczymy dziecko w dzieciństwie zostają w nim na całe dalsze życie. Jeśli więc pragniemy, by nasze dziecko w przyszłości dobrze radziło sobie w codziennym życiu i realizowaniu codziennych obowiązków, to warto przygotować je do tego wcześniej. 

Wydaje się to być nieco trudne, bo jak zachęcić malucha by posprzątał za sobą zabawki, w momencie gdy zupełnie nie interesuje go ta czynność? I czy dwulatek jest w stanie cokolwiek pomóc mamie w sprzątaniu? Jeśli nie oczekujemy zbyt wiele od naszego dziecka i pozwolimy mu na samodzielność to wspólnie osiągniemy sukces. Często chcemy wyręczyć dziecko w danej czynności, bo robimy to znacznie szybciej i wg swoich upodobań. Warto jednak dać dziecku czas i szansę na zrobienie rzeczy samodzielnie. Mama będzie podwójnie szczęśliwa bo będzie miała schludnie w domu i dziecko nabierze nowych umiejętności, a dziecko będzie szczęśliwe bo mama będzie szczęśliwa, a zabawa udana :) 

Każde dziecko jest inne. Proste zdanie, choć często bagatelizowane. Zbyt często oczekujemy tego samego od dzieci w tym samym wieku. Porównujemy umiejętności dzieci zapominając o tym, że rozwijają się w różnych środowiskach, różnią się temperamentem, wychowywane są każde wg innego modelu itd. Trudno napisać gotową listę obowiązków dziecka w danym wieku. Możemy jedynie wg listy dopasować czynności do możliwości dziecka. 

Dzisiaj chciałabym przyjrzeć się szczególnie tym obowiązkom, którym mogą podołać dwulatki oraz trzy i czterolatki. Jeśli wydaje Wam się, że niektóre czynności są zbyt trudne dla Waszych dzieci to prawdopodobnie tak jest. Ja stworzyłam tę listę z perspektywy matki trzy i pół letniej córki oraz z obserwacji w pracy dzieci w wieku dwóch, trzech, czterech lat. Jeśli uważacie, że jakaś czynność może być nieodpowiednia do wykonania dla waszych dzieci to warto przeczekać. Nic na siłę, wszystko zgodnie z możliwościami naszych pociech. Wszystko w granicach rozsądku. Pamiętajmy, aby te 'obowiązki' traktować jako przygodę, zabawę, możliwość wykazania się dla dziecka. Z czasem, powtarzane regularnie staną się dla nich proste i przyjemne. 

W czym może nam pomóc w domu dwulatek? 
- wkładać i wyciągać ubrania do/z pralki 
- składać zabawki do pudełka (to już umiejętność, którą z powodzeniem roczny maluch może wykonać i będzie to dla niego wspaniała zabawa)
- przecierać meble ściereczką
- 'pomagać' przy robieniu ciasta (przesypywać, ugniatać ciasto)
- opróżnianie zmywarki (z nieostrych i nie szklanych naczyń;))

Trzylatek i czterolatek (to samo co dwulatek i więcej). Każda z tych czynności wykonywana jest pod okiem rodzica i dostosowana do możliwości dziecka. Bezpieczeństwo dziecka jest dla nas najważniejsze. Sami najlepiej znamy swoje dziecko i wiemy z czym sobie poradzi.
- wieszać ubrania (w zależności od wielkości i ciężkości ubrań) na suszarce
- ściągać suche ubrania z suszarki
- segregować pranie wg rodzaju, koloru ubrań (nawet młodsze dzieci)
- ścierać ściereczką meble, lustro, półki itp.
- kroić miękkie warzywa czy owoce (odpowiednim nożem)
- przyprawiać mięso, warzywa itp.
- przyrządzać wspólnie ciasto
- rozkładać talerze czy sztućce i nakrywać do stołu (z ostrożnością i kontrolą dorosłego)
- pomagać w odkurzaniu (w zależności od wielkości odkurzacza:))
- składać ubrania (na początku małych np. kocyków z pomocą rodzica, aż nauczy się samodzielnie)
- układać książki dla regale
- zamiatać zmiotką śmieci 
- wynosić małe i lekkie śmieci razem z rodzicem
- opróżnianie zmywarki (uwaga na ostre naczynia!) 
- rozpakowywanie zakupów z toreb, siatek i wkładanie ich w odpowiednie miejsce np. do lodówki



Co jeszcze dopiszecie do tej listy? W czym Wasze dzieci pomagają Wam w domu? Podzielcie się i zainspirujmy się nawzajem. 






środa, 24 sierpnia 2016

Przygotowania do karmienia piersią - mini poradnik karmiącej mamy.

Trzeci trymestr ciąży, kiedy syndrom wicia gniazda daje o sobie znać, warto wykorzystać swój wolny JESZCZE;) czas na przygotowania do karmienia piersią. 

Jeśli chcesz karmić naturalnie to w zasadzie wystarczą piersi pełne mleka. Tak by było najprościej. Choć to nie zawsze tak łatwo przychodzi. Szczególnie na początku.


Karmienie piersią na pewno wielokrotnie cię zaskoczy.
Na przykład wielkość Twoich piersi po porodzie może Cię zaskoczyć, szczególnie w 3-4 dobie po porodzie gdy pojawia się nawał pokarmu, który często jest wielkim zaskoczeniem i wyzwaniem dla kobiety. Warto więc wiedzieć, że może się takowy pojawić. Z czasem jednak laktacja się stabilizuje. Aby nieco ułatwić cały proces mlecznej drogi warto zaopatrzyć się w kilka gadżetów, które wspierają karmienie piersią i zdecydowanie je ułatwią. 

Oczywiście, mówiąc najprościej - najwygodniejsze, jest karmienie 'bezpośrednio' z piersi. I tu mogą pojawić się w Was ambiwalentne uczucia. Wiele słyszy się, że karmienie piersią przecież boli i wiele jest tego powodów. Jednak gdy opanujesz z maluszkiem tę sztukę to potem będzie już z górki. Wiem z własnego doświadczenia. Szczególnie, że moja córka tylko jeden jedyny raz chwyciła butelkę, aby potem obrazić się na nią na zawsze ;) 

Gdy masz więcej niż jedno dzieciątko, a co za tym idzie dwa razy więcej obowiązków oraz potrzebę wyjścia z domu na dłużej to możesz się przygotować! Jeśli też nie chcesz narażać taty czy innych opiekunów maluszka na dodatkowy stres wystarczy odciągnąć pokarm i odpowiednio go przechowywać, a potem w razie potrzeby podać z butelki. 

Pamiętaj! W pierwszych trzech tygodniach życia dziecka nie zaleca się podawania smoczka ani butelki, gdyż mogą one zaburzyć umiejętności ssania piersi! Dziecko aby chwycić pierś musi się mocno postarać i opanować sztukę ssania do perfekcji! Daj mu na to szansę. To bardzo ważne.
Z butelki zazwyczaj (choć nie zawsze) jest mu łatwiej pić, a jeśli chcesz karmić piersią to przez większość czasu butelka po prostu nie będzie Ci potrzebna. 

Kilka ważnych rzeczy, bez których nie wyobrażam sobie życia jako matka karmiąca ;) 


1. Laktator. Pierwszy jaki miałam to najzwyklejszy laktator ręczny, którego używałam bardzo dużo. Spełniał swoją rolę. Za każdym razem gdy musiałam wyjść z domu, odciągałam odpowiednią ilość pokarmu. Laktator ręczny jest skuteczny, lecz uważam, że odciąganie nim trwa znacznie dłużej niż elektrycznym. Gdy pewnego dnia w moje ręce wpadł elektryczny to wiedziałam, że przy kolejnym dziecku TYLKO takiego będę używać. I przy częstej potrzebie odciągania nie będę się męczyć z ręcznym.

Ważne jest dla mnie by był cichy, skutecznie i szybko odciągał pokarm. W mojej wyprawce znalazł się laktator Medela Swing. W miarę użytkowania będę się z Wami dzielić swoją opinią na jego temat. Więcej o produkcie możecie przeczytać na stronie: MEDELA

Laktator przydaje się gdy chcesz mieć zapasy mleka w sytuacji awaryjnej. Gdy jesteś aktywną mamą i chcesz spokojnie wyjść z domu z pewnością, że dziecko będzie miało zapasy mleka. No i  również spokój osoby, które zostaje z dzieckiem jest ważny i jej pewność, że nakarmi dziecko bez Twojej obecności. Gdy masz bardzo dużo pokarmu i chcesz przynieść swoim piersiom ulgę, również wtedy laktator jest na wagę złota. 

2. Jeśli używasz laktatora to potrzebne Ci będą odpowiednie pojemniki, woreczki do przechowywania pokarmu. 


3. Wkładki laktacyjne. Jest ich na rynku sporo. Tym razem będę testować te marki Medela. Mam również przygotowane inne w zapasie. Z pewnością w miarę użytkowania podzielę się z Wami wrażeniami i ich skutecznością. 

4. Staniki do karmienia. Wybór ich jest ogromny. Polecam te firmy H&M. Używałam również sportowych i równie dobrze się sprawdziły. 

5. Butelka (opcjonalnie). Przygotowana na wszelki wypadek u mnie w wyprawce to Butelka Calma. Gdy moja córka była niemowlęciem nigdy przenigdy nie chciała przekonać się do butelki i tak jej zostało. Sytuacja była trudna, za każdym razem gdy wychodziłam z domu bez dziecka. Tym razem mam nadzieję, że druga pociecha chętniej chwyci butelkę z odciągniętym mlekiem, gdy będzie taka potrzeba. Pamiętajmy, aby nie zakłócić naturalnego odruchu ssania i nie podawać butelki czy smoczka w pierwszych trzech tygodniach życia. Potem stopniowo w miarę potrzeby możemy próbować. Calma pozwala dziecku ssać, przełykać i oddychać podobnie jak to robi podczas karmienia piersią. 

6. Poduszka do karmienia. Nie miałam jej gdy karmiłam Amelkę, jednak uważam, że jest to bardzo praktyczny produkt. Przede wszystkim dla odciążenia kręgosłupa i po prostu dla wygody. W moim przypadku będzie to cebuszka od Ceba Baby, o której pisałam Wam w TYM poście. 

7. Herbatki laktacyjne na pobudzenie laktacji i po prostu dla przyjemności. 

Twój niezbędnik matki karmiącej to również: książki, artykuły, blogi (najlepszy o karmieniu piersią: hafija.pl), grupa na FB - 'karmiące cyce na ulice', z których w każdej chwili możesz skorzystać w trudnych momentach lub gdy w głowie pojawia się milion pytań o karmienie. Dobrze też mieć swoją bratnią duszę, z którą o karmieniu możesz porozmawiać i zapytać o radę - inną doświadczoną mamę karmiącą (siostrę, przyjaciółkę, koleżankę), konsultantkę laktacyjna, położną.

Dziękuję marce MEDELA za wspaniałą wyprawkę! Dla Was drogie Mamy karmiące będę miała KONKURS z nagrodami od marki Medela. Stay tuned! :)


czwartek, 4 sierpnia 2016

Dobry lekarz, to już połowa sukcesu dla Twojej ciąży. Czym się kierować przy wyborze lekarza prowadzącego ciążę?


Wybór lekarza ginekologa prowadzącego ciążę to niezwykle ważna i odpowiedzialna decyzja jaką musisz podjąć gdy planujesz dziecko lub gdy już jesteś w ciąży. Czym kierować się przy wyborze? Co daje Ci kontakt z lekarzem w okresie ciąży? Czego możesz oczekiwać? I przede wszystkim jak dobrze wybrać?

Kompetencje. Absolutnie najważniejszym kryterium wyboru są kompetencje lekarza i to nie ulega żadnej wątpliwości. Skąd jednak mamy wiedzieć czy lekarz jest kompetentny i pomoże nam w każdej sytuacji? 
Stan wiedzy, stały rozwój lekarza, podążanie za najnowszymi badaniami, doświadczenie, ostrożność w doborze leków, kontakt z pacjentką, empatia - to wszystko jest ważne i jesteś w stanie sprawdzić i dowiedzieć się tych informacji o lekarzu. 

Każda ciąża jest inna, każda kobieta jest inna. Twoja ciąża może przebiegać książkowo i wtedy prawie każdy lekarz wydaje się być dobrym. Co jednak gdy pojawiają się komplikacje? Wtedy nie tylko wiedza medyczna ale również umiejętność WSPARCIA kobiety są kluczowe. Istnieje grono świetnych specjalistów, którzy z sukcesem doprowadzają kobietę do szczęśliwego rozwiązania mimo komplikacji. Chwała im za to! Tylko dlaczego czasem tak trudno do nich dotrzeć? 

Pierwszy kontakt i kontakt telefoniczny. 
Umawiając się na wizytę, najczęściej masz już wtedy możliwość po raz pierwszy porozmawiać z lekarzem. Pierwsze wrażenie pozostaje w pamięci na długo zarówno to pozytywne jak i negatywne.
Zwróć uwagę na pytania jakie zadaje Ci lekarz. W jaki sposób z Tobą rozmawia. Choć jedna rozmowa telefoniczna nie powinna sądzić o Twoim wyborze. Czasem przemiły lekarz może w kontakcie na żywo zupełnie nie spełniać Twoich oczekiwań i odwrotnie. Poważny ton wcale nie znaczy, że lekarz Cię pozytywnie nie zaskoczy. Proste. Przede wszystkim pamiętaj, że w ciąży kontakt telefoniczny z lekarzem prowadzącym jest również bardzo ważny i potrzebny.

Ja szczególnie w pierwszej (i w drugiej ciąży również) kilkukrotnie dzwoniłam do mojego lekarza z ważnymi pytaniami, w trudniejszych chwilach i momentach niepewności. Zawsze otrzymałam odpowiedź, wsparcie i zawsze zostałam wysłuchana i pokierowana co robić. Nawet najbardziej zapracowany lekarz powinien poświęcić Ci chwilę na rozmowę, jeśli nie w tym momencie to w pierwszej wolnej chwili oddzwonić. 

Często zamiast skontaktować się z lekarzem czytamy forum, w którym informacje zamiast nas wesprzeć powodują jeszcze większą niepewność i kolejne zmartwienia. W ciąży Twój stan emocjonalny opowiada ogólnemu samopoczuciu i temu jak czuje się dziecko. Warto do minimum zmniejszyć poziom stresu. 

KOBIETA CZY MĘŻCZYZNA. 
Dla mnie ta odpowiedź jest prosta. Jeśli ginekolog to tylko mężczyzna. Niektóre kobiety nie wyobrażają sobie mieć innego ginekologa niż kobieta :) Zdania są podzielone. 

OPŁATY. Prywatnie czy na NFZ? Tą decyzję podejmujesz Ty. Niekiedy możliwości finansowe nie pozwalają nam na wizyty prywatne. Warto jednak pamiętać,  że nie każdy 'drogi' lekarz jest dobry. Płacąc za wizytę masz mieć 100% spełnione oczekiwania, odpowiednią ilość czasu na wizycie czy podczas USG, pewność i zaufania co do pracy i kompetencji lekarza. Płacisz wymagasz, nie płacisz również wymagasz. Zdrowie Twoje i Twojego dziecka jest najważniejsze. 

WIZYTA. W ciąży każda wizyta jest dla oczekujących rodziców niezwykłym wydarzeniem. Często dzień wizyty to stres dla kobiety. To czas kiedy rozwiane powinny być wszelkie jej wątpliwości. Nawet wtedy gdy nie jest dobrze.

Czego wymagamy od lekarza podczas wizyty?
- badania ginekologicznego - dla mnie bardzo istotny jest sposób badania, ma być bezbolesny i delikatny, dobrze jest gdy lekarz informuje Cię krok po kroku jakie czynności zostają podjęte lub po badaniu szczegółowo omawia jego wynik. 
- badania usg (jeśli lekarz uzna za stosowne i konieczne). Pamiętajmy, że badanie usg nie powinno się odbywać zbyt często bo nie jest ono obojętne dla płodu, z drugiej jednak strony to niekiedy jedyny sposób by sprawdzić czy Twoja ciąża przebiega prawidłowo.
- odpowiedzi na każde nurtujące nas pytanie
- informacji o obecnym stanie Twoim, dziecka i o tym czego możesz się spodziewać w kolejnych tygodniach ciąży
- informacji o ważnych i koniecznych badaniach w ciąży
- informacji o zagrożeniach i tym jak ich unikać
- umiejętności pokierowania kobiety do odpowiednich specjalistów w razie potrzeby (endokrynolog, diabetolog, fizjoterapeuta itd)
- CZASU by móc zadać pytanie i uzyskać wyczerpującą odpowiedź od kompetentnej osoby, byś nie musiała przez kolejne tygodnie zadawać sobie lub na forum pytań na które najlepiej lekarz odpowie i Cię uspokoi. 

PRACA NA ODDZIALE. Wg mnie bardzo ważnym elementem w kryterium wyboru jest to czy lekarz pracuje w szpitalu czy nie. Gdyby okazało się, że w ciąży nie ominie Cię szpital (czyt. patologia ciąży) warto byś była w takim gdzie Twój lekarz pracuje. Będziesz czuła się pewniej i miała jego wsparcie nawet gdy odwiedzi Cię tylko na moment. Będziesz mogła poznać zasady panujące w szpitalu i przede wszystkim wybór szpitala będzie wtedy prostszy :) 

Opinie O LEKARZU. Szukając lekarza polegamy często na opiniach innych kobiet. Możesz je znaleźć na forum czy znanym lekarzu, ale nie tylko. Myślę, że opinie również są ważne, jednak nie każda jest wiarygodna. Nie każda ciąża przebiega po naszej myśli i nie zawsze ma na to wpływ lekarz. Mojego lekarza poleciła mi koleżanka, której zawsze będę za to ogromnie wdzięczna! 

ZAUFANIE. Jeśli nie masz zaufania do tego co mówi Twój lekarz to znaczy, że źle wybrałaś lub powinnaś skonsultować się z innym lekarzem. Słuchaj swojej intuicji. Nie zostawaj u ginekologa, którego z jakiegoś powodu nie akceptujesz, nie wierzysz, czy którego wiedza zatrzymała się dwadzieścia lat wstecz. 

Jedni pomyślą, że przesadą jest wymagać by lekarz, którego wybieramy był najlepszy spośród wszystkich jakiego znamy i najlepszy w swoim fachu. Czy tacy istnieją? OWSZEM! 
Ja na takiego trafiłam i wiem, że istnieją ludzie o wielkim sercu, angażują się w swoją pracę w pełni i są lekarzami Z POWOŁANIA. 
Ciąża to niezwykle ważny okres w życiu kobiety. Lekarz odgrywa w nim dużą rolę i naprawdę warto SZUKAĆ tego najlepszego. Dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Swojego i dziecka. 

wtorek, 2 sierpnia 2016

Pakujemy torbę do szpitala. Wyprawka dla mamy i dziecka. Praktyczne wskazówki.

Około 35 tygodnia ciąży warto już przygotować rzeczy, których będziesz potrzebować w szpitalu podczas porodu. Najpierw spisz listę najważniejszych rzeczy. Wiele kobiet robi to już z początkiem 30 tygodnia ciąży. Warto spakować się wcześniej, bo nigdy do końca nie wiemy kiedy poród się rozpocznie. W drugiej ciąży już nieco łatwiej i sprawniej idzie pakowanie, bo wiemy mniej więcej co będzie nam potrzebne. To już drugi taki tekst na blogu. Pierwszą wyprawkę kompletowałam w październiku 2012, teraz robię aktualizację. Możecie przeczytać co wówczas zabrałam: KLIK


Zanim spakujesz rzeczy warto sprawdzić czy dane rzeczy są na wyposażeniu szpitala i wtedy nie musisz ich zabierać. Możesz zapytać położną lub sprawdzić na stronie szpitala.

Podpowiem Wam co najlepiej spakować, by być pewną że masz wszystko czego potrzebujesz. Najlepsze w mojej ocenie i przetestowane rzeczy opisałam nieco szerzej :) 




1. Dokumenty i wyniki badańNajlepiej mieć jedną teczkę na wszystkie badania z okresu ciąży. Jest ich sporo, a najczęściej są to pojedyncze karteczki więc łatwo mogą się zawieruszyć. Weź całą teczkę, będziesz pewna, że niczego nie zapomniałaś, gdy przy przyjęciu do szpitala będą cię o nie prosić:
  • dowód osobisty,
  • ubezpieczenie
  • karta przebiegu ciąży
  • wyniki badań (aktualne wyniki morfologii krwi i mocz ogólny, OWA, HBs, HIV, HCV, biocenoza pochwy i wymaz w kierunku GBS.
  • grupa krwi
2. Rzeczy dla Ciebie:
  • koszula nocna lub sukienka do porodu, najlepiej luźniejsza i z odpinanymi guziczkami lub głębszym dekoltem, bawełniana, taka w której czujesz się komfortowo. Po porodzie będziecie w kontakcie skóra do skóry... będziesz wtedy po raz pierwszy karmić maluszka, dlatego postaw na wygodę. 
  • dwie koszule na okres po porodzie (przystosowane do karmienia piersią)
  • szlafrok lub ciepły rozpinany sweter (warto mieć gdyby zrobiło się chłodniej)
  • skarpetki
  • pantofle i klapki pod prysznic
  • kosmetyczka, przybory toaletowe (np. mydło Biały Jeleń w płynie - najbardziej higieniczne i wygodne, mini szampon, szczotka itd.)
  • majtki jednorazowe lub wielorazowe z siateczki (polecam te drugie, zdecydowanie wygodniejsze)
  • wkładki poporodowe Bella (choć szpital zazwyczaj jest w nie zaopatrzony, a po porodzie bez nich ani rusz)
  • ręczniki, 
  • ręczniki papierowe (w szpitalu są dostępne, ale zaopatrz się w nie, po porodzie do osuszania krocza używaj tylko takich)
  • woda lub mgiełka do zwilżania twarzy
  • pomadka do ust
  • spinka czy gumka do włosów
  • biustonosz do karmienia lub biustonosz sportowy (sama ocenisz, który jest dla Ciebie wygodniejszy)
  • laktator (opcjonalnie) Po pierwszym porodzie nie używałam laktatora w szpitalu przydał mi się dopiero w domu. Wiele kobiet jednak używa laktatora już na samym początku. 
  • wkładki laktacyjne (najlepsze, których używałam i polecam z całego serca to Lansinoh. Są cienkie i wygodne. Używałam również tych firmy Rossmann)
  • WODA do picia na czas porodu i po porodzie
  • jedzenie (głód może pojawić się w nieoczekiwanym momencie po porodzie, dlatego miej coś przy sobie)
  • telefon + ładowarka
  • aparat 
W każdej chwili możesz poprosić męża, aby przywiózł Ci coś czego będziesz potrzebować. Może przygotować dla Ciebie ulubione dietetyczne jedzenie. W szpitalu czasem podają posiłki, których kobieta karmiąca nie powinna jeść(!) na przykład parówki :( 

3. Dla naszego maleństwa zabieramy: 

  • 5 pieluszek tetrowych oraz pieluszki bambusowe (te drugie to moje nowe wspaniałe odkrycie - oddychające i przewiewne) 
  • 4 pajacyki (są najwygodniejsze do ubierania)
  • 4 body lub kaftaniki + śpioszki 
  • czapeczkę 
  • skarpeteczki
  • rękawiczki (gdy maluszek ma długie paznokcie:))
  • rożek czy otulacz (jeden wystarczy, w razie potrzeby drugi na zmianę może przynieść Wam mąż)
  • chusteczki pielęgnacyjne ( bez parabenów (!), niestety większość chusteczek ma je w składzie! Ja stosowałam Cleanic Kindii - są bez parabenów, ale nie jestem pewna ich składu. Wiele dobrego słyszałam o chusteczkach z rossmanna BabyDream.
  • maść lub krem (wg mnie najlepsza maść to LINOMAG)
  • pieluszki, pampersy
4. Rzeczy, które będziesz potrzebować, gdy będziecie jechać do domu:
  • wygodny strój dla Ciebie na powrót do domu
  • ubranka na wyjście do domu (w lecie do okrycia pieluszka bambusowa lub cienki kocyk, w zimie: kombinezon, czapka, rękawiczki, kocyk)
  • fotelik samochodowy 
5. Jeśli zdecydujecie się na poród rodzinny lub jeśli przyszły tata będzie w pobliżu, warto aby miał ze sobą:
  • ochraniacze na buty, niekiedy też ubranie szpitalne choć nie zawsze jest wymagane (można nabyć na miejscu)
  • wodę 
  • jedzenie
  • telefon
Rzeczy, które zapomnisz lub będą potrzebne Ci w trakcie pobytu w szpitalu może dowieźć Ci mąż czy ktoś bliski. Pamiętaj, aby spakować najważniejsze rzeczy do dwóch podręcznych toreb, jedną dla siebie, drugą dla dziecka. Nie przesadź z ilością rzeczy czy toreb. Poinformuj męża, gdzie wkładasz poszczególne rzeczy, żeby w trakcie porodu mógł Ci podać coś czego będziesz potrzebować np. spinkę do włosów. 

Pakowanie rzeczy dla siebie i maluszka należą do bardzo przyjemnych czynności przed porodem. Lista rzeczy, zakupy, składanie, prasowanie i pakowanie. Przygotowując rzeczy dla maluszka, myślimy o nim, wyobrażamy sobie jaki będzie. To zawsze są niesamowite i niezapomniane chwile. Temu wszystkiemu towarzyszą przeróżne emocje. Podekscytowanie, że to już tak blisko, radość, zniecierpliwienie, strach przed porodem lub zastanawianie się jak damy radę, ale MAMA zawsze DAJE RADĘ :) 

Pakowanie torby do szpitala po raz drugi w moim odczuciu jest już o wiele prostsze. Wiele rzeczy mamy już sprawdzonych, wiemy na co zwrócić uwagę. 

Co jeszcze zabieracie, o czym nie było mowy w poście? Podzielcie się! :)

POWODZENIA :*