wtorek, 12 kwietnia 2016

Trzylatek potrafi pisać, czytać, liczyć? Szaleństwo czy norma? Słów kilka o okresie sensytywnym w rozwoju dziecka.

Trzylatek potrafi pisać, a może potrafi czytać?
Szaleństwo pomyślą niektórzy. Po co w tym wieku 'zamęczać' dziecko takimi sprawami. Pisanie, czytanie, liczenie. Na wszystko przychodzi czas.

Co jednak, jeśli 'ten czas' pojawia się szybciej niżbyśmy się spodziewali?


Też się nad tym zastanawiam i kiedy widzę każdego dnia, że moja córka pisze kolejną literę, to myślę, jak to się stało i dlaczego tak szybko? Robi to tak precyzyjnie i wytrwale, że jestem pełna podziwu. Rozwiązuje krzyżówki i wpisuje kolejne litery w pola. Znam kilka trzylatków, którzy z powodzeniem czytają bajki i chętnie piszą słowa. Jak to jest z Waszymi dziećmi? 

Gdy dziecko wcześnie podejmuje daną aktywność to wcale nie oznacza, że zostało zmuszane do robienia czegoś, aż się nauczy, bo akurat rodzic ma takie oczekiwania. JESTEM DALEKA OD TEGO TYPU DZIAŁAŃ. Jeśli natomiast dziecko SAMO DĄŻY DO WYKONANIA DANEJ CZYNNOŚCI I JĄ PODEJMUJE w pełni zmotywowane to to jest coś na co POZWALAMY i ją WZMACNIAMY.

Dziecko przeżywa okresy fascynacji i szczególnego zainteresowania konkretnymi aktywnościami, zabawami, tematami. Sami możemy to łatwo zauważyć.


OKRES SENSYTYWNY - okres największej wrażliwości na określony rodzaj bodźców prowadzący do rozwoju danej umiejętności. 

Kiedy możemy go zaobserwować? Na przykład wtedy gdy dziecko z wielką radością i fascynacją wszędzie dostrzega cyferki. Wskazuje, szuka, odgaduje. To około drugiego roku życia, choć to kwestia mocno indywidualna u każdego dziecka. Wcześniej w obrębie fascynacji pojawiają się zwierzątka, kolory kształty.

Jeśli widzimy i czujemy, że dziecko wykazuje szczególne zainteresowanie daną aktywnością to najlepsze co możemy zrobić to UMOŻLIWIĆ dziecku 'kontakt' z wszystkim co związane z danym tematem. Fascynacje mają to do siebie, że przemijają z czasem, a potem pojawiają się następne, dlatego warto podążać za dzieckiem i jego możliwościami, wspierać je w tym co lubi robić.

Nie zatrzymasz dziecka, jego potrzeb i dążeń. Pozwól dziecku na SWOBODĘ w wyborze tego czego w danej chwili potrzebuje. O ile to bezpieczne dla jego zdrowia i życia.

Czym Wasze dzieci Was zaskoczyły? Co obecnie najbardziej je fascynuje?



4 komentarze:

  1. Całkowicie się z tobą zgadzam. Moja córka skończyła 4 lata ale od jakiegoś czasu jej fascynacja literami, liczbami, czytaniem i pisaniem się wzmaga. Każdy obrazek podpisuje kto na nim jest dla kogo jest i się tym cieszy. Nie zamierzam jej blokować, wspieram ja w tym w zabawie mimo iż do szkolnej ławki ma jeszcze czas. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. mój synek w wieku 4 lat nauczył się jeździć na rowerze na dwóch kółkach, po pół roku robił z mężem po kilka km, w wieku 5 lat jeździlismy juz z przystankami po 20km :) teraz ma 6 lat i pływa, dla mnie bomba :D
    moja mama opowiadala mi, że ja w wieku 4 lat wiązałam całej grupie dzieci w przedszkolu buty (wiadomo w latach '80 tych raczej były sznurowadła), ponieważ żadne dziecko nie umiało a Pani straszyła, ze jak buty będą nie zawiązane to nie pojdziemy na podwórko ;))) zycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie jedynie obawia to, że dziecko jak wcześniej się nauczy czegoś, to później w szkole się nudzi. I ma nawyk, że wszystko umie, więc jak zaczynają się tematy, których nie umiał przed wszystkimi, to dalej się nie uczy i później są z tego problemy. Ale ja wiem, że dzieci teraz szybko łapią. Trzeba po prostu z nimi pracować w domu.

    OdpowiedzUsuń