czwartek, 23 marca 2017

Alergia u dziecka, a dieta eliminacyjna kobiety karmiącej - jak sobie radzić?

Gdy Twoje dziecko od pierwszych miesięcy życia ma problemy skórne, alergię, AZS (Atopowe Zapalenie Skóry) lub ŁZS (Łojotokowe Zapalenie Skóry), okazuje się, że słynne "karmiąc piersią możesz jeść WSZYSTKO" staje się tylko niespełnionym marzeniem. Jak sobie radzić gdy nie możesz jeść wszystkiego na co masz ochotę? Co zrobić gdy nie otrzymujesz wsparcia od lekarza, a chcesz karmić piersią? 

Niestety spotkałam się z tym wielokrotnie i NAJGORSZĄ z możliwych opcji jaką NA POCZĄTEK proponują LEKARZE to mleko modyfikowane zamiast mleka matki. Czyli najprostsza, gorsza w wielu przypadkach decyzja lekarza. JAK mleko matki może szkodzić dziecku? Chyba tylko wtedy gdy matka będzie pod wpływem alkoholu, narkotyków lub zapali papierosa. Oczywiście istnieje minimalny procent sytuacji w której mama nie może karmić z powodu choroby czy przyjmowanych leków.  Mleko modyfikowane to nie jest lekarstwo. Nie wyleczy dziecka z alergii, może wręcz przynieść odwrotny skutek. Nic tak jak mleko matki nie jest w stanie wesprzeć układu odpornościowego dziecka, które toczy ciężką walkę z alergią. Mleko matki wzmacnia niedojrzały jeszcze układ pokarmowy, uszczelnia jelita i niesie całą gamę pozytywnych dla zdrowia dziecka skutków. 

Gdy na pierwszej wizycie lekarz(po pierwszym spojrzeniu na dziecko) zaleca odstawienie od piersi i wręcza puszkę mleka zastępczego to DLA WASZEGO DOBRA poszukajcie jeszcze pomocy u innego specjalisty. 

W 4. miesiącu życia synka dostałam takie zalecenie od lekarza i byłam bardzo zaskoczona i zawiedziona. Nie poszłam za radą lekarza i karmię piersią mimo wyrzeczeń. 


Znam historię z życia gdzie mama na dwa tygodnie odstawiła niemowlę od piersi dając w zamian mleko modyfikowane, aby sprawdzić czy objawy alergii złagodnieją. Poprawy nie było! Cały czas utrzymywała laktację i wróciła do karmienia piersią! Swoją drogą świetny pomysł :)

Odstawienie od piersi niemowlaka z alergią nie daje żadnej gwarancji poprawy i wygaśnięcia objawów (zmiany skórne, AZS, ŁZS)


DIETA ELIMINACYJNA
Jeśli zdecydujesz się na dietę eliminacyjną to z pewnością na początku z Twojego menu powinny zniknąć produkty najczęściej uczulające, a należą do nich:

białko mleka krowiego
jaja i kurczak
pszenica
orzechy
kakao
soja
gorczyca
seler
cytrusy

Tak naprawdę(niestety)wszystko może uczulać, z drugiej strony może się okazać że tylko JEDEN produkt uczula, a resztę produktów możesz spożywać bez przeszkód. Jest to bardzo indywidualna sprawa.  Zanim dojdziecie do tego, na jaki pokarm uczulone jest dziecko może to zająć sporo czasu. Ważne jest wykonanie diagnostycznych testów alergicznych i najczęściej sprawdza się metoda prób i błędów, obserwacja, a także nieinwazyjne metody (możliwości jest o wiele więcej, będę o tym pisać). 

JAK SOBIE RADZIĆ?

Odpowiedz sobie na pytanie: Dlaczego to robię? Dlaczego trzymasz się tego postanowienia, że chcesz karmić piersią? Dlaczego nie przestajesz i co jest Twoim celem? 

Znajdź lekarza oraz/lub dietetyka który ma wiedzę o diecie i suplementacji kobiety karmiącej i podążaj za jego wskazówkami. Pamiętaj jednak, że najlepszym doradcą dla siebie jesteś Ty. Ty obserwujesz dziecko każdego dnia, kontrolujesz swoje posiłki i wiesz najlepiej co mogło mu zaszkodzić, a po jakich produktach nie ma reakcji i pogorszenia objawów. 

Skup się na tym CO MOŻESZ, a nie czego nie możesz jeść. To klucz do sukcesu. Jeśli z testów alergicznych wyjdzie Wam alergia to możesz mieć pewność jakich produktów na razie unikać. Nie zawsze jednak testy są wiarygodne i może się okazać, że negatywny wynik na papierze nie świadczy o tym, że reakcji nie będzie. Komponuj posiłki z bezpiecznych produktów i stopniowo wprowadzaj do diety nowe produkty i obserwuj.

Początek może być trudny. Sam fakt pogodzenia się z myślą, że nie będziesz mogła jeść wszystkiego na co masz ochotę wymaga od nas zmiany myślenia. Ale to z czasem się układa. Znajdujesz produkty, które możesz jeść, szukasz blogów z przepisami lub sama kombinujesz w kuchni. Naprawdę się DA! Jestem tego żywym przykładem :) 

Znajdź bratnią duszę. Może nie dla każdego ta wskazówka okaże się skuteczna, bo niektóre z Was lepiej działają i rozwiązują problem w pojedynkę, jednak rozmowa z drugą kobietą karmiącą na diecie często dodaje wsparcia i kopa motywacyjnego. Uświadamia, że nie jesteś w tym sama, ale wiele kobiet również podjęło to wyzwanie!

Czasem wydaje mi się, że dieta nie przynosi skutku. Jem kilka produktów, a skóra nadal nie jest idealna. Niestety to wymaga od nas cierpliwości, wytrwałości i cały czas dokształcania się w temacie diety. Raz jest lepiej, a raz gorzej. Bo Twoje dieta to jedno, to bardzo ważny aspekt leczenia AZS, ŁZS czy alergii, jednak to tylko kropla w morzu poszukiwań przyczyn złego stanu skóry dziecka. I dodając już od siebie i z tego co wynika z moich doświadczeń: polecam przyjrzeć się problemowi od wewnątrz, nie tylko leczenie objawów jest ważne, ale przede wszystkim szukanie problemu w środku. 

Grupa wsparcia dla rodziców dzieci z AZS, ŁZS znajduje się na facebooku tutaj macie link: KLIK. To miejsce dzięki któremu DOWIEDZIAŁAM SIĘ WIĘCEJ NIŻ OD LEKARZY. Otrzymałam wsparcie i cały czas czerpię z tej grupy wiedzę dla siebie. <3

Gdy myślę, o tych ostatnich czterech miesiącach, podczas których nie mogę jeść wszystkiego to uświadamiam sobie ile my kobiety mamy w sobie samozaparcia i wytrwałości! Szacun dla nas! :) 

1 komentarz:

  1. Trzymam mocno za Was kciuki! Przechodziłam przez to przy pierwszym dziecku. Azs od trzeciego miesiąca, ciągłe pobudki a gdy córka podrosła to drapanie nie do opanowania. Karmiłam ją 2,5 roku. Do diety eliminacyjnej można się przyzwyczaić. Tak jak piszesz - ważne żeby wiedzieć dlaczego chcę to robić. AZS zniknęło około 4 roku życia, ale ogromna alergia (niestety z anafilaksją) pozostała. Życzę duuużo zdrowia i siły, żeby przetrwać ten trudny czas. Aga

    OdpowiedzUsuń