sobota, 22 kwietnia 2017

Przepis na lepszy sen niemowlaka.

Jeden z najczęstszych problemów rodziców - dziecko nie chce zasnąć. Dostałam już od Was taką ilość wiadomości, że postanowiłam kolejny raz poruszyć ten temat. Liczba wyświetleń wpisu "Dlaczego dziecko budzi się w nocy" bije rekordy popularności na moim blogu. Więc dziś po raz kolejny dzielę się z Wami moimi obserwacjami dotyczącego snu niemowląt, a konkretniej...zasypiania!

Często my rodzice mamy pewne oczekiwanie względem naszego dziecka. Gdy przychodzi noc oczekujemy, że dziecko o godzinie ósmej zaśnie spokojnym snem i tak prześpi noc, a rano obudzi się rześkie i wyspane. To nasze oczekiwania. Rzeczywistość jednak pokazuje, że aby tak było musimy się wiele natrudzić, a czasem taki stan przychodzi dopiero gdy dziecko ma trzy czy cztery lata. Warto jednak podejść do tematu ze spokojem, bo nasz niepokój to również niepokój dziecka.

 Zastanawiamy się, dlaczego dziecko nie chce spać w nocy?! Pierwszą rzeczą jakiej musimy się przyjrzeć to sen w ciągu dnia. Bo jeśli dziecko ma dwie drzemki w ciągu dnia, które trwają załóżmy po dwie, trzy godziny to trudno będzie mu przespać spokojnie całą noc. Chyba, że jest śpiochem, tak jak mój syn na przykład :) Po drugie, niemowlę w nocy również potrzebuje bliskości, ciepła i...mleka. Dlatego zupełnie naturalne jest, że obudzi się dlatego, że jest głodne. 

Każde dziecko ma swoje PRZYZWYCZAJENIA związane z ZASYPIANIEM i to my je KREUJEMY.  Podzielę się z Wami kilkoma zwyczajami jakie sprawiają, że niemowlę łatwiej zasypia. SZCZEGÓLNIE jeśli chodzi o NIEMOWLĘ, bo wiadomo, że starszego dziecka, cztero czy pięciolatka nie będziemy kołysać w kołysce czy dawać mu smoczka do zaśnięcia ;) 

RYTUAŁY i rytm to coś czego potrzebuje każde dziecko i nie tyczy się to tylko snu. Dziecku i rodzicom jest lepiej gdy mają stały plan działania. Warto obserwować maluszka i zapamiętać godziny o których się budzi i po jakim czasie znów jest senne. To bardzo pomoże Wam ustabilizować sobie godziny snu. Nie zawsze będzie tak samo, bo czasem wystarczy jedna zmiana, chociażby zmiana miejsca (np.podróż) by dziecko wpadło w inny rytm. Ale generalnie RYTUAŁY zawsze pomagają nam i dziecku w codzienności. Będą się one zmieniać w zależności od wieku, samopoczucia, skoku rozwojowego, ząbkowania itp. ale taka ogólna organizacja dnia z maluchem to podstawa! I zanim uda Wam się ustalić te rytuały minie trochę czasu...Pierwsze miesiące życia dziecka to czas na wspólne poznawanie siebie i tworzenia tych właśnie pierwszych rytuałów. 

Zasypianie przy piersi. Dziecko karmione piersią czasami, a nawet najcześciej zasypia przy karmieniu. A gdy jest już naprawdę zmęczone, przy piersi wycisza się i ułatwia mu to zasypianie. Przerabiałam już scenariusz kiedy córka zasypiała przy piersi. Potem tylko tak potrafiła zasnąć. Jest to wygodne do pewnego stopnia. Dziecko bardzo szybko zasypia ale też szybko przyzwyczaja się do zasypiania przy piersi i potem trudno o coś lepszego do zaśnięcia :) Z kolei mój synek nie zasypia przy piersi i moim zdaniem jest to na dłuższą metę dla kobiety wygodniejsze i ta świadomość, że dziecko jest w stanie zasnąć w inny sposób niż tylko przy piersi jest dla mnie ważna. Ale to kwestia indywidualna.

A jeśli nie przy piersi...
To może..smoczek? Miałam kiedyś złe zdanie na temat smoczka. Wiedziałam na jego temat tyle, że może zaburzać prawidłowe ssanie piersi u maluszka. Dlatego najlepiej z podaniem smoczka wstrzymać się do momentu, aż maluch skończy około 3 tygodnie i nauczy się prawidłowo ssać pierś. Córka nigdy nie używała smoczka, sama też nie byłam przekonana czy jest on dobry dla dziecka. Ale teraz...zmieniłam zdanie. Wiadomo, ze smoczkiem nie można PRZESADZAĆ. Oczywiście do zaśnięcia, czy w podróży w foteliku czy w wózeczku, kiedy maluch jest niespokojny to podanie smoczka jest jak najbardziej wskazane. Zbyt częste i długie stosowanie smoczka sprawia, że dziecko cały czas potrzebuje go mieć, co nieco ogranicza jego rozwój mowy na przykład. Oczywiście to kwestia indywidualna, ale już nigdy nie powiem, że SMOCZEK TO ZŁO. Bo teraz w wielu sytuacjach z synkiem, smoczek ułatwia życie nie tylko jemu ale całej rodzinie :) 

SZUMI jak w brzuchu mamy. Szum towarzyszy nam już od dawna, a mianowicie od czasów gdy moja córka była niemowlakiem i to właśnie szum suszarki pozwalał jej na chwile się uspokoić kiedy miewała gorsze dni. Podobnie szum okapu czy odkurzacza. U nas najpierw był dźwięk suszarki, potem dźwięk suszarki z youtuba (100x bardziej oszczędne rozwiązanie:)). Teraz kiedy jest z nami synek używamy już tylko misia szumisia Wisbear. Świetnie się sprawdza nie tylko przy drzemce, ale także podczas zasypiania. Szczególnie wtedy gdy córka bawi się w drugim pokoju to miś świetnie wygłusza bodźce z zewnątrz i dziecko lepiej śpi. Czasem gdy maluszek się przebudza, wystarczy, że włączę misia i maluszek dalej śpi...

Oczywiście szum wcale nie jest absolutną koniecznością. Są dzieci które bez tego świetnie śpią i nie potrzebują dodatkowych uspokajaczy. Jednak jeśli dziecko jest bardzo wrażliwe na bodźce z zewnątrz i mocno płacze, a tulenie nie pomaga to szum na pewno pozwoli dziecku i Wam się uspokoić.

Chusta i chustonoszenie... O magicznym wpływie chusty na dziecko pisałam Wam już wielokrotnie. Noszenie w chuście ma wpływ uspokajający na dziecko. Kiedy już na kilka sposobów maluszek nie może zasnąć to włożony do chusty odpływa po kilku minutach. Tak samo jeśli chodzi o trudny czas jakim jest ząbkowanie. Jak magiczną różdżką ból mija, a dziecko czuje bliskość rodzica i lekkie kołysanie co doskonale je wycisza.

Zgaś światło! Silne światło to kolejny bodziec, który może utrudnić dziecku zaśnięcie więc jeśli to możliwe usypiaj maluszka w miejscu gdzie jest lekko przyciemnione światło. Nie każde dziecko aż tak mocno tego potrzebuje. Są takie maluszki którym nic nie przeszkadza by przespać pół dnia!

Chyba nic nie działa bardziej kojąco na zmysły dziecka niż trzymanie go w ramionach... bliskiej osoby. Tulenie, głaskanie, kołysanie to wszystko jest dla dziecka niezwykle ważne dla jego rozwoju.  Zdanie powtarzane przez nasze prababcie i babcie "Nie noś bo się przyzwyczai" już dawno powinno odejść w niepamięć. Nasze dzieci tylko chwilę są małe na tyle by je nosić na rękach Potrzeba bliskości to jedna z najważniejszych potrzeb każdego człowieka, a zwłaszcza dzieci! Więc jeśli maluszek chce na ręce i tak chce zasnąć to dlaczego  mielibyśmy się nie zgodzić? :) 

Ulubiona zabawka....

Może to być ulubiony miś, lalka, podusia, u niemowląt często jest to pieluszka, do której przytulają buźkę i to już dla nich sygnał, że pora spać. 

Zanim Wasze dziecko nauczy się zasypiać i odkryje co jest dla niego najlepsze podczas zasypiania minie trochę czasu. Wystarczy uzbroić się w cierpliwość, obserwować, słuchać siebie, podążać za potrzebami dziecka, aż znajdziecie złoty środek. Czasem trwa to tygodnie, czasem miesiące a niekiedy lata.

Jakie Wasze dzieci mają przyzwyczajenia przy zasypianiu?

1 komentarz:

  1. Ojej ten sen to u nas zawsze problem, podziwiam bardzo :) Bo moja Alutka nie chcce spać to pewnie też przez ząbkowanie, ale no nie jest najciekawiej z moim snem też :P Słyszałam, że na te dziąsełka to mozna dolo gel stosować, ale nie wiem, moze jakieś opinie? ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń